o tym, co nas kręci:

Na wino, na placintę, na obiad – Et Cetera

Et Cetera była pierwszą winnicą, którą odwiedziliśmy podczas naszego pierwszego i jakże krótkiego pobytu w Mołdawii. To miejsce, przyznam się szczerze, zrobiło fantastyczne wprowadzenie w świat win mołdawskich, których do tej pory nie znałam, i zmieniło moje spojrzenie na enoturystykę w tym kraju. Et Cetera

Festiwal descOpera w Starym Orgiejowie (Butuceni)

Festiwal descOpera budził we mnie wiele emocji, odkąd zobaczyłam wydarzenie w programie wyjazdu. Opera? Na świeżym powietrzu? A akustyka? A co zagrają? Muzyka klasyczna jest super! Siedem lat szkoły muzycznej pamiętam już prawie jak przez mgłę, a dawno nie trenowane palce koślawie uderzają w klawisze,

Kiszyniów na weekend – pod koronami drzew

Kiszyniów raczej nie znajduje się na waszych listach marzeń, miejsc do odwiedzenia czy miastach, które koniecznie trzeba zobaczyć przed 30-ką, 40-ką, 50-ką (właściwe zakreśl). A szkoda. Kiszyniów jest dobry na: znalezienie odrobiny spokoju. Po przeczytaniu wszystkich mądrych artykułów o utrzymaniu równowagi życiowej, pomyślcie ciepło o

Kuchnia słowacka – Region koszycki na talerzach

Kuchnia słowacka, mam wrażenie, kojarzy się wielu osobom przede wszystkim z haluszkami i smażonym serem. No i dobrze. Ja również nie wyobrażam sobie bez nich pobytu na Słowacji. Obowiązkowo z sosem tatarskim. Wszystkie inne są profanacją klasyki gatunku. Ale dajcie szansę innym daniom z kart

Słowackie wina z piwnicy Orechovej

Słowackie wina zawojowały moje serce jeszcze w zeszłym roku, podczas Dni Otwartych Piwnic w Małych Karpatach. Muskaty i rieslingi były tak dobre, że zapasy, poczynione w trakcie imprezy, na długo nie starczyły. Dlatego nie zastanawiałam się ani chwili, kiedy nadarzyła się okazja poznać kolejny region

Koszyce na weekend – mini-przewodnik

Koszyce są idealnym miejscem na weekend. Ja się zakochałam od pierwszego wejrzenia. No może od drugiego. Samolot z Warszawy ląduje o później porze – przez okno busa trudno było cokolwiek zobaczyć. Ale idąc w stronę hotelu i patrząc na kolorowe uliczki, zalewane deszczem, wiedziałam, że będzie

Polskie krafty na granicy polsko-czeskiej

Polskie krafty z Cieszyna. Kto potrafi wymienić bez zaglądania do wyszukiwarki i stron fachowych? Nie przejmujcie się. My do niedawna też nie wiedzieliśmy o ich istnieniu. A teraz szukamy specjalnie w każdym sklepie z lepszą ofertą piw kraftowych i cieszymy się, jak uda się je

Okolice Lublany – Kranj na weekend

Mało brakowało, a Kranj zostałby tylko kropką na mapie podczas naszych pierwszych wakacji w Słowenii. Pierwszych – bo zamierzam wrócić tu po raz drugi, trzeci i kolejny. Można powiedzieć, że los zdecydował za nas, w momencie, w którym patrzyłam zrozpaczona na mapę oraz listę wszystkich miejsc,