Co warto przywieźć z Indii

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Co warto przywieźć z Indii? Doświadczając egzotyki zawsze chce się choć trochę z niej zabrać do domu, symbol, trofeum – coś co za rok czy dwa przypomni nam o miłych chwilach z dala od domu. Ograniczona pojemność bagaży kontra lista osób, którym chcemy przywieźć upominek. Natłok kolorów, bodźców, ilość sprzedawców zamierzających właśnie Tobie sprzedać towar ze swojego straganu. Gdzie kupować, na co zwracać uwagę?

Proponujemy od razu wykreślić z listy sklepy z pamiątkami. To chyba najgorsze miejsca na zakupy tychże – koszulki, plastikowe „durnostoje”, kubeczki i inne typowo bezużyteczne przedmioty, dodatkowo przepłacone. Wszystko to można zakupić na indyjskich bazarach i ulicznych straganach.

Co warto?

Przyprawy – niegdyś europejskie ekspedycje ryzykowały życiem i zdrowiem, by zdobyć ziarna pieprzu, czy korę cynamonową, teraz co prawda większość przypraw bez problemu zakupimy w Internecie lub specjalistycznych sklepach, jednak przechadzając się po targowiskach, patrząc na ogromne kopce kurkumy, suszonych papryczek i wszelkiego innego, aromatycznego dobra, naprawdę trudno sobie odmówić. Na pewno warto zakupić tam szafran, który w Polsce jest bardzo drogi, natomiast w Indiach sprzedawany jest powszechnie, choć w wielu przypadkach, zarówno tu i tam, możemy trafić na podrobiony produkt – oryginalny szafran nigdy nie będzie tani. Z przypraw w Polsce prawie niedostępnych, koniecznie trzeba nabyć liście curry – sztucznie wyhodowanej rośliny, zawierającej w sobie esencję mieszanki przypraw i dodawanej do wielu indyjskich potraw. Oczywiście najlepiej świeże, choć i suszone dodadzą potrawom niespotykanego aromatu. Warto też kupić kardamon, czarnuszkę, goździki i anyż – są naprawdę w dobrych cenach

Co oczywiste – pamiątki, czyli rzeczy które kupimy tylko tam. O ile w wielu krajach sprawdza się powiedzenie, że „skądkolwiek wracasz, pamiątki przywozisz w Chin”, to w Indiach nie do końca to tak wygląda – przy ulicznych bazarach często można zauważyć pracujących nad pamiątkami rzemieślników – koszt siły roboczej, nawet w Mumbaju, deklasuje chińskie fabryki. Bardzo fajną pamiątką będzie na przykład tzw. śpiewająca misa, z której, przy pomocy drewnianej pałeczki można wydobyć piękny, modulowany dźwięk (sprzedawca na pewno to zademonstruje).

W rejonie Mumbaju spotkamy się z przekrojem ozdób i różnorakich figurek bóstw z wielu rejonów Indii, całkiem ładne i misternie rzeźbione figurki i świeczniki z kamienia mydlanego, postarzane kołatki, wieszaki.

W Kerali można nabyć biżuterię i szkatułki z drzewa sandałowego – wyrabianą prosto na ulicy na naszych oczach.

Tkaniny, chusty, batiki, narzuty – są lekkie, pakowne i przydatne podczas wyjazdu, choćby jako sprzęt plażowy, a kosztują 1/3 tego co w polskich India Shopach, na bazarach znajdziemy też wyroby z tkanin szlachetnych, jak paszmina, czy jedwab.

Herbaty – w przeciwieństwie do przypraw, które możemy zamówić w Polsce, herbaty indyjskie, które dostępne są w Polsce to zazwyczaj odrzuty i ścinki, czarna herbata w Indiach smakuje naprawdę znakomicie.

Alkohol – waży swoje, szybko znika, ale nic to – rumu na miarę Old Monk’a, czy whisky o smaku Royal Stagg’a ze świecą w Polsce szukać. Tych trunków naprawdę nie da się kupić w oficjalnej dystrybucji, ewentualnie w Niemczech, za horrendalne kwoty. Do tego typu zakupów szczególnie polecam stan Goa, gdzie 0,7l takiego eliksiru szczęścia kosztuje około 20zł.

Ubrania, torebki (w bardzo luźnym stylu), akcesoria – są naprawdę tanie, nawet w teoretycznie firmowych butikach. Należy się jednak liczyć z tym, że często jakość będzie adekwatna do ceny, po kilku praniach można tym fajnie umyć okna co najwyżej, natomiast przy tamtejszych cenach, jest to niewielka strata. Jest wiele szwalni szyjących pod zamówienie. Jeśli jesteście w jednym miejscu przynajmniej kilka dni, można udać się do fachowca, który uszyje zwiewne spodnie, tunikę, nawet sari, które będą idealnie pasować.

Kadzidełka – oczywiście, że kupimy je bez problemu w Polsce, ale warto choć paczkę lub dwie ze sobą przywieźć – całe Indie pachną kadzidłem. Gdy już wrócimy, przyjemnie będzie znów poczuć ten zapach, najlepiej w połączeniu z aromatem indyjskich potraw, które jeśli Wam zasmakują na miejscu, na pewno będziecie chcieli odtworzyć w domowej kuchni.

Perfumy. Są zupełnie inne. Jest to wręcz magiczne przeżycie, ponieważ w indyjskich perfumeriach praktycznie nie ma gotowych perfum, są tylko esencje do wymieszania zgodnie z osobowością klientki. Trzeba przygotować się na dłuższą wizytę, wąchanie oraz targowanie się co do ceny buteleczki z zapachem.

Na co warto uważać

Artefakty – w takich miejscach, jak Choor Bazaar w Mumbaju możemy toretycznie nabyć dobra z epoki kolonizacyjnej,  w tym meble i inne elementy wystroju domu. Pomijając już wątpliwą autentyczność tychże, może okazać się, że jeśli faktycznie mają kilkadziesiąt, ponad 100 lat, może nas czekać średnio przyjemna rozmowa z indyjskim urzędem celnym, a biorąc pod uwagę potęge indyjskiej biurkoracji, takie zakupy to zadanie bardziej dla wytrawnych handlarzy, niż okazjonalnych zakupowiczów. To, że sprzedawca zapewni Was wielokrotnie o bezpiecznej wysyłce (zapewniał, że zajmą się wszystkimi formalnościami i wyślą wybrany produkt, oczywiście po zapłacie), znaczy niestety niewiele, my w każdym razie nie zaryzykowaliśmy.

Biżuteria, a szczególnie srebro – jest drogie i niekoniecznie trafi w nasze gusta, natomiast biżuterii z metali zwykłych, rożnych gatunków drewna, czy też typowych surferskich plecionek możemy nakupić na kilogramy.

Elektronika – tu ciekawostka – w Indiach da się kupić wiele chińskich wynalazków, które do Europy nie docierają – smartfony naprawdę niezłej klasy, które z powodu ograniczeń licencji nigdy do Europy nie trafią, możemy je kupić w ulicznych sklepikach w bardzo dobrej cenie. Należy jednak pamiętać, że jeśli jesteśmy w Indiach po prostu na urlopie, to w przypadku awarii, realizacja gwarancji raczej nie wchodzi w grę.

Udanych zakupów!

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarz “Co warto przywieźć z Indii”

  1. Ollie uważa, że:

    Och, coś dla mnie. Zawsze lubię przywozić różne bajery z odwiedzanych miejsc, a jak widzę kolorowe stragany to aż oczy mi się świecą :D

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: