Teksty z kategorii: Rekomendacje

Wynajem samochodu w Toskanii (i nie tylko)

Ci, którzy czytają, wiedzą, że zazwyczaj podróżujemy dość budżetowo, starając się minimalizować zbędne wydatki i od dobrego hotelu wolimy dobry obiad, a od rozbijania się taksówkami, dobrą kolację i wino ;). Stąd też, nigdy do tej pory nie decydowaliśmy się na wynajem samochodu (nie licząc

Testujemy! Olympus, bezlusterkowce E-M10 Mark II i E-M5 Mark II

Młodsi się nie robimy i fetyszyzm sprzętowy zaczyna ustępować fetyszyzmowi wagowemu – jeśli coś „robi robotę”, a waży o połowę mniej, to czemu nie dać szansy? Olympus nas w tych rozważaniach bardzo wsparł. W poprzednim artykule było sporo o używanym przez nas sprzęcie, co zabieramy na

Co zabrać na wyjazd – dylematy fotografa

Dziś będzie o fotografowaniu w podróży, od tej najbardziej praktycznej strony. Fotografuję od jakiś 15 lat, z plecakiem pełnym sprzętu i apataratem uwieszonym na szyji zrobiłem naprawdę wiele kilometrów. Najpierw dziesiątki rolek kliszy, potem setki gigabajtów zdjęć. Można powiedzieć, że trochę doświadczenia mam, udało mi

Mercato – włoskie delikatesy w Warszawie

Mercato odwiedzam regularnie. Włoskie delikatesy pojawiły się na mapie Warszawy niecałe trzy lata temu, pewnie w odpowiedzi na moje gorące modły o dobre produkty włoskie (jednak życzenia się spełniają!). Najpierw klimatyczna Próżna, którą kocham od pierwszego wejrzenia, potem Piękna, każda przyciągająca nieco innych gości, mimo

Lizbona – 3 dni na talerzach i w kieliszkach

Po trzech dniach w Lizbonie wcale nie czuję się ekspertem kuchni portugalskiej.  Z wielu powodów, oczywistych (bo nie uważam pisania przewodników po weekendzie w którymś kraju albo raczej przepisywania oczywistych oczywiśtości bez własnych doświadczeń za coś fajnego) i mniej – bo jak prawdziwi foodies i odkrywcy

Gdzie zjeść w Madrycie? Tapas, ostrygi, sangria – na targach!

Każdej osobie, która spyta mnie, gdzie zjeść w Madrycie, bez zastanowienia wyślę ją do San Miguel. Jest to najlepsze miejsce, by nawiązać romans z kuchnią hiszpańską. Na myśl o tapasach z targu i sangrii nadal się wzruszam i odruchowo sprawdzam ceny biletów do Madrytu. Pierwszy

Bielsko-Biała na wyrywki: Maluch Cafe – muzeum-kawiarnia

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Kiedy pamięć o czasach socjalistycznych jeszcze się nie zatarła do końca, a komedie z tamtych czasów nas (no dobra, mnie! #starość) jeszcze bawią. Co prawda, coraz częściej spotykam symbole tamtych czasów na memach w internecie oraz quizach „Czy wiesz do

Gdynia na wyrywki: chillout pod Strychem

Kiedyś, przy okazji kolejnego check-inu na Foursquare w Gdyni, otrzymałam od znajomego komentarz z pytaniem – a dlaczego nie Sopot? W Gdyni nic nie ma, Gdynia to sama nuda. Trochę się zdziwiłam. Tak myślałam w 2002 roku, kiedy odwiedziłam Gdynię po raz pierwszy, a właściwie

Więcej interesujących wpisów: