Berlin na wyrywki: street art przy Rosenthaler Straße

Jeśli podoba Ci się ten wpis, udostępnij go:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Podwórko przy Rosenthaler Straße 39 – obowiązkowy punkt na mapie Berlina dla wszystkich miłośników street artu i poszukiwaczy alternatywnych klimatów. Zmęczeni turystami, listą atrakcji must-see oraz curry wurstami, które zamiast radości i satysfakcji przyniosły raczej rozczarowanie. To jest miejsce, w którym warto zatrzymać się na dłużej: na piwo, na refleksję i wbrew pozorom, na zwiedzanie.

Podwórko sąsiaduje z barem, w którym spędziliśmy bardzo uroczy wieczór – niepodobny do typowych barów turystycznych Berlina – Café Cinema. Mniej turystów, więcej lokalsów, choć niekoniecznie Niemców, gwarnie, wesoło, bez napinki, rozsądne ceny. Knajpa w klimatach filmowych rzecz jasna – dużo fotosów, taperskie pianino i po prostu fajny klimat.

Wchodząc do podwórka, buzia się otwiera i już się nie zamyka – póki nie dojdziesz do samego końca. Długa droga kolorowych własnych opinii, manifestacji, obrazów oraz przekazów. Podnosisz aparat i fotografujesz centrymetr po centrymetrze.

Można na podwórku zatrzymać się na dłużej, bowiem znajdują się tam: Muzeum monstrów – Dead Chickens (niestety było zamknięte jak byliśmy),

muzeum Anny Frank (stąd też mural obok) oraz rockowy steampunkowy pub, w którym nie wolno robić zdjęć (a tak kusiło!!!) – ESCHSCHLORAQUE .

Następnym razem wracamy tam na wieczór, na jakąś imprezę, aczkolwiek winko przed wyjazdem, w półpustym barze, razem z bywalcami i przecudną barmanką też było fajne.


Jeśli podoba Ci się ten wpis, udostępnij go:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Skomentuj

6 thoughts on “Berlin na wyrywki: street art przy Rosenthaler Straße”

  1. Kamil Białas says:

    Nie spodziewałem się takiego zagęszczenia street artu w Berlinie :O Niesamowicie się na to patrzy!

  2. Pingback: Światowy street art na polskich blogach
  3. Trackback: Światowy street art na polskich blogach
  4. Tati says:

    tak, zgadzam się. Szczególnie, że to podwórko jest jednym z punktów zwiedzania – domyślam się, w turach przez alternatywny Berlin (widzieliśmy 2 wycieczki mijające się na podwórku) – przyciągając turystów dla korzyści wszystkich muzeów i barów tam znajdujących się (jest jest jeszcze muzeum Niewidomych, tak jak Niewidzialna wystawa w Warszawa)

  5. Tati says:

    Koniecznie! I zarezerwujcie więcej czasu – nie tylko na oglądanie, ale również na kieliszek wina, kufel piwa i relaks. To miejsce zasługuje na kontemplację i więcej czasu! :)

  6. monika jall says:

    Ciekawe miejsce! Jak nie lubie porozrzucanych byle gdzie grafitti, tak uwazam, ze takie miejsca maja klimat, podworko wyglada niesamowicie punkowo:)

  7. asiaya says:

    Świetne!! Muszę tam koniecznie skoczyć przy najbliższej okazji!!

Dodaj komentarz

Loading Facebook Comments ...

Więcej interesujących wpisów: