Okolice Madrytu – Toledo w jeden dzień

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Toledo – perełka Kastylii La Mancha, jedno z najchętniej odwiedzanych miast w tej części Hiszpanii, wywołujące zachwyt już za zakrętem drogi, malowniczym widokiem dachów. Znajduje się na liście UNESCO, będąc właściwie jednym wielkim muzeum pod gołym niebem. Mieści na swojej dość niewielkiej powierzchni architektoniczno-historyczną mieszankę trzech kultur.

Toledo

Uprzedzając od razu pytania i rujnując na miejscu wspaniałomyślne plany wycieczkowe, nie da się obejrzeć wszystkich muzeów, kościołów oraz uliczek Toledo w jeden dzień i wrócić do Madrytu. Czasu wystarczy co najwyżej na labirynt uliczek, obejrzenie 2-3 miejsc z listy must-see, kawę, obiad i powrót do Madrytu. By delektować się miastem, trzeba tu wrócić raz jeszcze (i potem raz jeszcze) albo zostać co najmniej na weekend.

ulice Toledo

Jak dojechać do Toledo

Nasz jeden dzień w Toledo omal nie został w strefie marzeń, przez naszą wiarę w przewodniki i pewność siebie przy zgadywaniu opisów na bilecie.  Zrobiliśmy niezłą objazdówkę po dworcach kolejowych i autobusowych, pogadaliśmy sobie w różnych punktach informacyjnych po angielsku i hiszpańsku (nie znamy hiszpańskiego), zdążyliśmy się pokłócić odnośnie dalszego planu dnia, zanim dowiedzieliśmy się skąd odjeżdżają autobusy do Toledo.

Podmiejskie autobusy do Toledo odjeżdżają z podziemnego dworca autobusowego przy stacji Plaza Eliptica. W wielu przewodnikach nadal jest informacja o busach z Estacion de Autobuses Sur (stacja metro Mendez Alvaro) – no to potwierdzamy z całą powagą, że autobusów do Toledo tam już nie ma. Z mądrych podpowiedzi, nabytych przez doświadczenie – bilet Madrid Travel Pass nie obejmuje pociągów do Toledo. Trzeba albo kupić bilet (około 13 EUR) i dojechać szybko, albo udać się na dworzec autobusowy i poświęcić ponad godzinę na dojazd, w zależności od trasy. Autobusy do Toledo odjeżdżają co 30 minut.

Z pewną dozą rozpaczy popatrzyliśmy na górujące na wzgórzu Toledo i stwierdziliśmy poczekać na autobus, który zawiózłby nas w tym upale do centrum miasta. Błąd. Nie traćcie czasu! Pierwsza największa niespodzianka, którą kryje Toledo – RUCHOME SCHODY, na samą górę.  Zaoszczędzone mięśnie nóg, drobne na espresso i co najmniej pół godziny czasu.

Toledo

Co zobaczyć w Toledo

Główny plac jest tradycyjnie przeładowany turystami. W punkcie informacyjnym można wziąć bezpłatną mapę miasta i uciec w boczne uliczki, w których jest nieco mniej ludzi oraz wolne stoliki w knajpach, by złapać na szybko kawę, ustalając trasę. Zdecydowaliśmy się na spacer uliczkami (naprawdę jest gdzie chodzić), Katedrę (nawet kościoły Malty ociekające złotem nie zrobiły na mnie takiego wrażenia), Synagogę oraz muzeum El Greco.

W bocznych uliczkach lubuje się też Pan, którego wielu zna z opowieści o losach błędnego rycerza – Miguel de Cervantes.

Miguel de Cervantes

Katedra Najświętszej Marii Panny w Toledo

Nie będę kłamać – zwiedzanie południowych miast w upale do najprzyjemniejszych nie należy, nawet jeśli chodzi się po mieście z tak długą historią. Dlatego w sumie przywitałam Katedrę dość entuzjastycznie, nie zrażona ani kolejką przed wejściem ani cenami biletów – 11 EUR (cena biletu zawiera wejście plus audioprzewodnik). Przyznam się szczerze, oprócz podniecenia na temat zobaczenia i dotknięcia XIII-XV-wiecznych ścian, myślałam również o chłodzie, które te ściany dają.

Katedra, Toledo

O chłodzie zapomniałam szybko. Jeśli was chociaż trochę kręci historia, która rozgrywała się w ścianach kościołów oraz sztuka, która jej towarzyszyła – jest to miejsce, na które warto poświęcić drogocenny czas w Toledo oraz pieniądze! Z zewnątrz wygląda dość typowo – jak wiele innych wiekowych katedr, ale w środku to jedna wielka skarbnica, pełna szczegółów, od których trudno się oderwać.

Katedra Najświętszej Marii Panny, Toledo, Hiszpania

Budowa katedry rozpoczęła się w XIII wieku za czasów Ferdynanda III Świętego, na fundamentach starej świątyni wizygockiej, która przez jakiś czas była również używana jako meczet. Była wzorowana na Katedrze św. Szczepana w Bourges.

Podobno pierwszym architektem Katedry był Martín. Przez 250 lat budowy wielu kolejnych architektów, artystów, rzeźbiarzy oraz Arcybiskupów zostawiło swój ślad, nakładając różne style i czyniąc Katedrę jedną z najpiękniejszych gotyckich budowli w Hiszpanii. Wśród nich – Arcybiskup Rodrigo Jiménez de Rada, Egas Cueman (został mianowany Mistrzem Prac w Katedrze w Toledo w 1476), jego synowie Anton Egas i Enrique Egas, który później został najważniejszym architektem w Toledo w pierwszej połowie XVI wieku. Z malarzy – oczywiście El Greco, który przyjaźnił się z Arcybiskupem i został przez niego zaproszony do miasta, Giovanni Bellini, Francisco Goya, Rafael, Tycjan i Van Dyck.

Katedra jest siedzibą Archidiecezji Toledo. Obiecałam sobie, że kiedyś tu wrócę na mszę, by usłyszeć dźwięk, którym rezonują tu ściany.

Przechodząc od kaplicy do kaplicy (których jest w Katedrze 22), można tylko poczuć narastający podziw dla wizji i kunsztu ludzi tę świątynię tworzących.

Chór jest w stanie wciągnąć na dobre kilka godzin – ma stalle (takie drewniane ławki) uważane za najpiękniejsze na świecie. Każda z nich ma indywidualny wzór, który się nie powtarza – a jest ich tam kilkadziesiąt!

_IGP5244

Idąc od rzeźby do rzeźby, od obrazu do obrazu, od fresku do fresku, popatrzcie też czasem w górę. W tych momentach warto przytrzymywać ręką szczękę.

_IGP5238

_IGP5208

_IGP5225

Nawet z całą wiedzą XXI wieku, czułam się tam kroplą w morzu, maluczką bezbronną istotą we Wszechświecie. Z Katedry wyszliśmy lekko ogłuszeni i przez jakiś czas świat obecny był zbyt głośny i o wiele bardziej irytujący.

Synagoga El Tránsito w Toledo

Najstarsza synagoga w Toledo, która zachowała się w dobrym stanie do naszych czasów. Zbudowana została w XIV wieku w stylu mudejar, opis którego zafascynował mnie w sumie najbardziej.

Styl Mudejar to łączenie elementów islamskich i chrześcijańskich, stosowanych w architekturze hiszpańskiej. Nazwa wzięła się od arabskiego słowa, którym określano Maurów mieszkających i pracujących na tych ziemiach, tym samym wpływających również na otoczenie. Miał bardzo dużo ornamentów, bardzo mało postaci ludzi i zwierząt.

Synagoga w Toledo

Po wygnaniu Żydów z ziem hiszpańskich, została przerobiona na kościół. Obecnie funkcjonuje jako muzeum sefardyjskie. Jak każde muzeum, jest trochę „martwe”, przypominając o starych czasach, ale nie żyjąc. Ogromna pusta przestrzeń przygniata, mimo finezyjnych dekoracji ścian, pozostawiając ogromne pole dla wyobraźni i miłośników historii.

Synagoga w Toledo Synagoga w Toledo

Muzeum El Greco w Toledo

Zależało mi bardzo, by to miejsce odwiedzić. Nie ze względów historycznych. Dom El Greco niestety spłonął w pożarze, muzeum tylko przybliża i poniekąd odzwierciedla, jak żył i pracował malarz, dzięki staraniom mecenasa sztuki i amatora jego dzieł, markiza de la Vega Valle-Inclan na początku XX wieku.

Zależało mi na zbiorach obrazów, które pamiętam z dzieciństwa. Moja mama podsuwała mi sporo różnych albumów, starała się, bym miała wyobrażenie o sztuce oraz ludziach, którzy ją na przestrzeni wieków tworzyli. Niektóre nazwiska kojarzę bardziej lub mniej, obrazy znam lepiej lub gorzej, jednak niektóre wrzynają się w pamięć, mimo że nie pamięta się szczegółów. Takimi obrazami dla mnie były obrazy El Greco.

Grek pochodzący z Krety, po swoich wędrówkach po pracowniach wybitnych malarzy w Europie, znalazł swój dom i natchnienie w Toledo, oddając temu miastu i kraju swoje serce. Niedoceniany za życia, zapomniany na parę wieków i odkryty na nowo, zajął należne sobie miejsce w historii sztuki (tylko komu ta sława po śmierci jest potrzebna…).

Dom jak dom, warto tu przyjść dla postaci, które przemawiają do nas ze ścian słynnych obrazów, mówiąc z płótna postawą, kolorami i światłem. Uczta dla zmysłów.

Spacer ulicami Toledo

A teraz chodźcie na spacer ulicami Toledo, z wieloma z nich związane są tajemnice i legendy toledańskie. Kręte uliczki, prowadzące w górę i w dół, tworzą swoisty labirynt. Nie sposób zajrzeć do wszystkich, nie sposób przejść się wszystkimi w jeden dzień. Każda ma swój urok i swoją historię, a ciepły kolor kamienia nastraja pozytywnie.

Nie mam dobrych adresów gdzie warto zjeść w Toledo – po gapieniu się na te wszystkie cuda historyczne, przegapiliśmy godziny otwarcia restauracji w porze lunchowej. Jakimś cudem ubłagaliśmy panią w jednej knajpie wydać nam jeszcze dwa obiady. Plusem z pewnością jest obszerna oferta zestawów lunchowych w cenie 10-15 EUR w wielu restauracjach w Starym mieście. Zajrzyjcie na Yelp – z pewnością, któraś przypadnie wam do gustu.

Będąc w Toledo, trzeba koniecznie spróbować ciasteczek lub cukierków z marcepanu. Według jednej z legend, marcepan zaczęto to wyrabiać już w XI wieku. Uwaga – by nakarmić rycerzy :D

Marcepan to nic innego, jak mielone migdały mieszane z cukrem. Toledański marcepan jest produktem regionalnym, zarejestrowanym, chronionym i odpowiednio oznaczonym, co oznacza że ten rodzaj marcepanu można zjeść tylko tu. Więc musiałam spróbować i ja, mimo że nie jestem ani specjalną fanką marcepanu, ani cukru.

Santo Tome, Toledo, Hiszpania Santo Tome, Toledo, Hiszpania

Możliwości jest wiele – kawiarnie, cukiernie i sklepiki, oferujące toledański marcepan są na każdym kroku. Dobrym miejscem jest Santo Tome – cukiernia znajduje się przy głównym rynku, wyroby (wszystkie z marcepanem) prezentują się pięknie, a kolejka nigdy się nie zmniejsza (może dzięki lokalizacji).

Sympatyczne ciasteczka, niektóre nawet nie były w smaku tak przeraźliwie słodkie, jak włoskie, ale po raz drugi bez kawy pewnie nie zdecydowałabym się już kupić.

Przyznam się, że czekam na powrót do Toledo. Te kilka godzin tylko dały przedsmak tego, co może nas czekać, jeśli poświęcimy temu miastu więcej czasu. Mam niedosyt po Madrycie, mam niedosyt po Toledo. To oznacza tylko jedno – kiedyś tu jeszcze się pojawimy.

_IGP1324

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

15 thoughts on “Okolice Madrytu – Toledo w jeden dzień”

  1. TuJarek uważa, że:

    Piękna katedra. Rewelacyjne zdobienia i detale. Takie miejsca często oprócz walorów estetycznych dają ulgę duszy i… ciału od słońca. Przeżywałem to samo w Palermo czy Lyonie ;)

  2. łukasz kędzierski - podróże i fotografia uważa, że:

    Będąc na Malcie byliśmy pod mega wrażeniem, że w byle wiosce jest olbrzymi, przepiękny kościół, a wy piszecie, że to co zobaczyliście w Toledo bije maltańskie świątynie na głowę to tutejsze budowle muszą być niesamowite. Jeden dzień to zawsze jest za mało – przydałoby się spędzić tam cały weekendzik i przede wszystkim zobaczyć miasto po zmroku w okolicach tzw. blue hour :).

  3. balkanyrudej uważa, że:

    Toledo oglądałam tylko na zdjęciach (bo do Hiszpanii wciąż nie miałam okazji dotrzeć, jakoś nie chce się do Bałkanów przybliżyć), również moich rodziców i za każdym razem odnoszę podobne wrażenie. Że jest to miasto monumentalne, bogate ale w jakiś sposób w tym wszystkim niedostępne. Niemniej zazdroszczę, że mogliście je zobaczyć na własne oczy. Może i mnie się to kiedyś uda :)

  4. Anna Popko uważa, że:

    Wybieramy sie w sobotę na 4 dni do Madrytu i zamierzamy jeden dzień spędzić w Toledo , wasze informacje sa bardzo pomocne , proszę mi powiedzieć , gdzie – po wyjściu z autobusu – znajdziemy te ruchome schody do centrum ?

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      wysiadając z autobusu trzeba iść w stronę miasta, w stronę nowoczesnego budynku – kilka minut. Tam będzie wejście do schodów. Busy – 5 albo 12, koszt biletu – 1,40 EUR :)

    2. Anna Popko uważa, że:

      Dziękuje bardzo !

    3. Anna Popko uważa, że:

      Wracamy z wyprawy , zarówno Madryt , jak i Toledo wspaniałe , sangria jak zawsze pyszne ,a schody sa na swoim miejscu , dziękuje i pozdrawiam !

    4. Poszli-Pojechali uważa, że:

      bardzo się cieszę, że wyjazd udał :) też te miasta lubię i zamierzam tam jeszcze nie raz wrócić, po więcej :)

    5. Anna Popko uważa, że:

      Koniecznie ! My rownież. Atmosfera Madrytu jest niepowtarzalna , piękne i energetyczne miasto pełne radości

    6. Poszli-Pojechali uważa, że:

      dokładnie! tak samo Madryt odebraliśmy i mieliśmy ogromny niedosyt, wyjeżdżając! :)

  5. Darek - Przedeptane.pl uważa, że:

    Nasze Toledo niestety zostało właśnie w sferze marzeń – zawalił nam się program w Madrycie i nie zdążyliśmy dojechać. A więc dziękuję chociaż za taką namiastkę, chociaż po obejrzeniu tych fotek jeszcze bardziej przykro :/

  6. Life Good Morning uważa, że:

    Nie miałam przyjemności, ale wpisuję na listę:)

  7. Agnieszka Ptaszyńska uważa, że:

    byłam tam jakieś 15 lat temu i do tej pory wspominam Toledo jako najpiękniejsze hiszpańskie miastoo (tzn wielu nie widziałam, ale z tych co)

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: