Strona główna Europa Zamki Polski – Krzyżtopór

Zamki Polski – Krzyżtopór

9 min. czytania
4
0

Krzyżtopór – jeden z monumentalnych i „przeklętych” zamków  w Polsce, przypominający swoją historią Titanica. 17 lat budowy, częsta zmiana właściceli i wreszcie, ponad 200 lat rozpadu. Nigdy do końca nie skończony (część dekoracyjna), służy teraz jako pomnik historii, pobudzając  wyobraźnię zakamarkami, w których miało kiedyś kwitnąć życie dworskie, oraz legendami.

Zamek jest pięknym przykładem rezydencji-fortecy (palazzo in fortezza), czyli budowli łączącej w sobie część mieszkalną i obronną. Kosztował Krzysztofa Ossolińskiego – Wojewodę Sandomierskiego – fortunę: 30 milionów złotych. Przed pojawieniem Wersalu, został największą budową w Europie, mając na celu przewyższyć rozmachem wszystkie znane posiadłości oraz, przede wszystkim, brata – Jerzego Ossolińskiego, który również nie skąpił wydatków na wygląd i wystrój rezydencji.

Zamek jest otoczony wieloma historiami i legendami.

Rok rozpoczęcia budowy nie jest znany. W niektórych źródłach podają 1620, w niektórych 1627. Za rok założenia uważa się też rok zawieszenia herbu (krzyża i toporu). Ewoluowała nazwa – z Krzysztoporu na Krzyżtopór. Krzyż był symbolem wiary, topór widnieje zaś w herbie Ossolińskich.  Przez lata na zamku, oprócz tych symboli, była również tabliczka „Krzyż obrona/krzyż podpora/dziadki naszego Topora„. Nie jest znany do końca również autor. Często podają Senesa, natomiast ze względu na brak doświadczenia mógł on jedynie nadzorować postęp budowy, a autorem mógł być nawet sam wojewoda, mający odpowiednie wykształcenie, z pomocą włoskich architektów.

Zamek posiada 4 baszty, 7 wejść, 12 sal, 52 komnaty i 365 okien, nawiązując do kalendarza. Podobno w listach Krzysztofa Ossolińskiego były wyjaśnienia przeznaczenia wszystkich budowli oraz pomysły, które niestety nie przetrwały czasu (np wiadomo, że bastiony nosiły nazwy „Wysoki Barbakan”, „Oto dla Ciebie”, „Smok”, „Szary mnich” i „Korona”). Wojewoda nie zdołał nacieszyć się pięknem nowej siedziby, zmarł rok po ukończeniu budowy (znalazłam 2 wersje – na febrę i od strzały).

Po śmierci wojewody zamek przeszedł na syna (zdążył przekazać jako prezent ślubny), który też długo nim się nie cieszył. Krzysztof Baldwin Ossoliński zginął w walce pod Zborowem 3 lata później, ciała nigdy nie odnaleziono. W związku z tym krąży legenda o Czarnym Rycerzu – którego widmowa postać, jeszcze zanim dotrła wieśc o śmierci, pokazała się pod murami zamku, rozpływając się w powietrzu po otwarciu bramy. Od tego czasu widuje się postać w zbroi husarskiej na murach zamku (co byście zrobili gdybyście wieczorem taką postać zobaczyli?).

Zamek przeszedł następnie na własność Samuela Jerzego Ossolińskiego, męża córki Jerzego Ossolińskiego. Los nie pozwolił mu również długo panować na zamku – podczas Potopu Szwedzkiego zamek przeszedł pod władzę Szwedów, bez jedynego strzału, w 1655 roku. Został skkutecznie rozgrabiony i porzucony w 1657 roku. Wszystkie próby odnowy i zagospodarowania budowli, ze względu na potężne wydatki, nigdy tak naprawdę nie doszły do skutku. Zdewastowany i spalony podczas obrony przed zwolennikami Konfederacji Barskiej przez wojska rosyjskie, od 1770 roku pozostaje niezamieszkałą już ruiną.

Zamek czasami odwiedza też ponoć Biała Dama, wyjątkowo okrutna po zawodzie miłosnym krewna Ossolińskich. Dzieliła ludzi na dobrych i złych, w zależności od reakcji swojego pieska. Uznanych przez pupila za złych, natychmiastowo usuwała z ziemskiego padołu. W końcu została zabita i zepchnięta do tych samych lochów, co jej ofiary. Co jakiś czas nawiedza mury i przynosi nieszczęście osobom, które ją zobaczyły.

O przepychu mówiło się wiele – o rzekomym akwarium z rybkami nad głowami odwiedzających, o marmurowych stajniach, z lustrami, z wyjątkową akustyką (o akustyce akurat prawda), o tunelu posypanym cukrem (imitującym lód) by można było jeździć saniami, o źródle wody z właściwościami leczniczymi. O pysze magnackiej, która została ukrana i poskromiona. Mówiło się też o bajecznym bogactwie za potrójnymi drzwiami (z żelaza, dębu i jesionu) z trzema kluczami (żelaznym, srebrnym i złotym), strzeżonym przez Coś, co gasi świeczki, szyderczo się śmieje i uśmierca każdego, kto próbuje te drzwi otworzyć. Pieniądze zostały zebrane i zarobione na łzach i krzywdach ludzkich (a które w tamtych czasach nie były?). Podobno klątwa z zamku zostanie zdjęta i wszystkie krzywdy naprawione, kiedy komuś się wreszcie uda te drzwi otworzyć. Kto chce spróbować?

Od 1991 roku Krzyżtopór jest dostępny dla zwiedzania, regularnie rekonstruowany i naprawiany. Odbywają się tu również rekonstrukcje historyczne i spotkania rycerskie.

Zamek jest otwarty w godzinach 08:00-20:00 od kwietnia do sierpnia, i 08:00-18:00 od września do marca. Jest możliwość zwiedzania nocnego!

Bilet normalny – 10 zł, ulgowy – 7 zł.

 

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
  • Katowice na wyrywki: magiczny Nikiszowiec

    Spis treści1 Z informacji praktycznych1.1 Jak dojechać1.2 Co zobaczyć1.3 Gdzie zjeść1.4 Go…
  • Zamki Polski – Ogrodzieniec

    Co łączy Janosika, Zemstę, Rycerza i Iron Maiden? Ogrodzieniec! Jeden z zamków Polski, per…
  • Śląskie Smaki

    Spis treści1 Co zjeść – potrawy śląskie1.1 Zupy1.2 Dania główne1.3 Desery2 Przeczyta…
Load More In Europa

4 komentarze

  1. Joanna Julia Sokołowska

    5 maja 2015 at 11:07 pm

    Jam ci ze świętokrzyskiego! <3

    Reply

  2. Anna Durka

    5 maja 2015 at 4:27 am

    Byłam dwa dni temu :)

    Reply

    • Poszli-Pojechali

      5 maja 2015 at 11:10 pm

      nie będę zadawać głupie pytania typu czy podobało się ;)

      Reply

Dodaj komentarz

Zobacz także

Na Świętego Marcina pij wino, wodę pozostaw młynom

Spis treści1 Dlaczego Święty Marcin jest patronem winiarzy, winnic i (o zgrozo) oberżystów…