Kolory Lizbony

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Azulejos przychodzą mi do głowy za każdym razem, jak myślę o spacerach po Lizbonie. Obok fado, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Portugalii. Nawet stare i potarte, te charakterystyczne płytki ceramiczne dodają uroku każdemu domu i sprawiają, że na twarzy gości uśmiech (nawet nie pytajcie, ile megabajtów pamięci w aparacie zajmują zdjęcia z nimi na planie głównym).

Ulice Lizbony oferują jednak o wiele więcej, niż azulejos – wystarczy czasem obrócić się za siebie, skręcić w mniejszą ulice albo zwracać uwagę na szczegóły. Pokażę wam, czym jest dla mnie Lizbona, obok pomników, architektury, tramwajów i boskich pasteis de nata.

Azulejos

First things first.

Azulejos Lizbona

Azulejos – małe ceramiczne płytki, pokryte błyszczącym szkliwem. Gładkie, z fakturą, w kolorze niebieskim, wielokolorowe, wykonane za pomocą różnych technik zdobią ściany i fasady domów. Układają się w geometryczne wzory lub przedstawiają sceny z historii Portugalii, obyczajowe, mitologiczne lub religijne.

Teraz trafiły do produkcji masowej. Jest to jeden z najbardziej pożądanych pamiątek z Portugalii. Zmieniają się też czasem kształty, kolory oraz wzory.

Nie ukrywam, nam też przyszło do głowy skuć płytkę albo dwie w kuchni (może), by umieścić w domu taką pamiątkę. Póki co nie wyobrażam sobie te kilogramy szczęścia w postaci azulejos w bagażu podręcznym, ale nie mówię nie.

Street Art w Lizbonie

Swoje ślady na ścianach, kamieniach zostawiają w Lizbonie bardzo znani i uznani artyści alternatywni, jak i mniej (nam) znani osobnicy, szukający wyrazu swoich emocji. Jak dla mnie – (prawie) nie ma różnicy, no chyba że w technice wykonania.

Murale – CRONO Project

Eksperyment kreatywności urbanistycznej, zorganizowany przez Pedro Soares Nevesa, Angelo Milano i Vhilsa. Panowie zaprosili do współpracy wielu znanych artystów – Blu, Os Gemeosa, samego Vhilsa, SAM3 oraz artystów lokalnych.Wszyscy starali się połączyć pory roku i dostępne miejsca w całość. Podczas naszej pierwszej wizyty w Lizbonie, mieszkaliśmy tuż obok takiego miejsca. Przypadek? Nie sądzę.

Murale – Koty Monsieur Chat

Miasto bez kotów to nie miasto. Koniec, kropka. Prace Monsieur Chat (Chat to kot po francusku) można znaleźć w wielu europejskich miastach. W Lizbonie też napotkacie ten szeroki uśmiech.

Murale Lizbona

Śmietniki na Alfamie

Zdziwieni? Ja też byłam – że śmietniki potrafią dawać tyle radości. I nie mogłam przejść obok nich obojętna.

Ulice Alfamy

Wege-mural zasługuje na oddzielne honorowe miejsce.

W okolicach zamku Św. Jerzego trafiliśmy na całkiem pokaźną galerię nieznanych artystów na ścianach opuszczonych budynków (sądząc po pustych butelkach, to całkiem imprezowa miejscówka!) i pozostałościach budowli.

A pod tym sloganem jestem gotowa podpisać się obiema rękami.

Ulice Belem

A na samym końcu, na pożegnanie, czekał na nas ogromny, imponujący borsuk – mural Bordalo II.

Ulice Baixy i Chiado

Okolica dworca kolejowego Oriente

Metro Lizbony

Sztuka wyeksponowana niezupełnie na ulicach, bardziej pod ulicami – ale niektóre stacje potrafią przy sobie zatrzymać na dłużej.

Stacja Parque wyłożona jest kafelkami w stylu morskiej żeglugi – ze wszystkimi mitycznymi stworami, które wyobraźnia ludzka stworzyła w tamtych czasach. Nie muszę chyba dodawać, że sfotografowaliśmy każdą – bo każda była wyjątkowa.

Ciekawa też stacja na lotnisku – przedstawiająca karykaturalnie znane postaci.

Na innych też znajdziecie ciekawe mozaiki i motywy.

Swoją drogą, takie dekoracje w metrze każą się zastanowić, gdzie faktyczna granica street artu przebiega – czy takie wrzutki w metrze to jeszcze street art, czy ekstrawagancki wystrój wnętrz. Czy street art zamówiony, zlecony, street artem pozostaje? Czy wrocławski, kolejny krasnal, postawiony dla zaznaczenia lokalnego biznesu, przestaje być częścią krasnalowej społeczności? Jak sądzicie?

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

46 thoughts on “Kolory Lizbony”

  1. Kasia Dudziak uważa, że:

    Bardzo mi się marzy Lizbona. W ogóle Portugalia. Przepiękny kraj. Pozdrawiam.

    1. Tati uważa, że:

      Coraz więcej pojawia się tanich biletów i do Lizbony, i do Porto. Trzymam kciuki, żeby wyjazd się udał w najbliższej przyszłości! Portugalia jest przepiękna.

  2. mechanik uważa, że:

    Kocham Lizbonę całym swym sercem. Jest piękna! Uwielbiam tam wracać, kiedy tylko mogę sobie na to pozwolić.

  3. Marta Zwiedzając Świat uważa, że:

    Niezła kolekcja street artu! Widać, że ten rodzaj sztuki jest Wam bliski. Moje serce jednak skradły azulejos. Są bezkonkurencyjne i tak bardzo lizbońskie :)

  4. Kinga Bielejec uważa, że:

    Jakie cudowne zdjęcia! I w ogóle Lizbona i cała Portugalia bardzo się zmieniła przez te 12 lat – muszę się tam ponownie wybrać!

  5. Maria Magdalena Krychowska uważa, że:

    cudowne i jedno z moich miast marzeń:) ale czytałam ostatnio artykuł, że Lizbona ma problem z ilością turystów i władze zastanawiają się co zrobić, aby nie stała się tak zadeptana jak Barcelona.

  6. Ewa uważa, że:

    Ale że kolejki (elevadores) pomazali to mnie serducho boli…

    1. Tati uważa, że:

      No niestety wyobraźnia autorów nie zna granic. Stanowi to niby nieodzowny element krajobrazu – widziałam na wielu zdjęciach promujących Lizbonę. Osobiście wolę przemyślany przekaz na ścianach budynków albo instalacje artystyczne gdzieś w terenie.

  7. Szymon uważa, że:

    Niektóre azulejos kojarzą mi się… z pewnym opuszczonym miejscem na Ukrainie. Chociaż tamte płytki były zupełnie inne (zwyczajne), to jak zobaczyłem te z Lizbony, to mi się skojarzyło

  8. Katarzyna Pięta uważa, że:

    dzięki za to! będę wkrótce w Lizbonie, to ‚zeksploruję’ te miejsca….

  9. GłodnyŚwiata uważa, że:

    Azulejos są przepiękne! A najzabawniejsze, że – nie będąc jeszcze w Portugalii – widziałem je tylko w Makau, gdzie ich niemało :). Jeszcze bardziej nakręciliście mnie na Lizbonę <3.

  10. MS uważa, że:

    Alez mi sie zatesknilo za Lizbona. Wiele z tych murali widzialam w lutym, a juz tesknie.

  11. Magdalena Kubicka uważa, że:

    Lisbon is my love!

  12. Monika Marcinkowska uważa, że:

    Jedno z moich ulubionych miast. Byłam dwa razy, ale mam nadzieję na kolejne :)

  13. Olka Zagórska-Chabros uważa, że:

    Piękne te kolory :)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      dziękuję :)

  14. Evi Mielczarek uważa, że:

    Lizbona to takie muzeum na wolnym powietrzu :) Kocham ją!

  15. Kornelia S-p uważa, że:

    Lizbona, cudowna :)

  16. Krystian Łysyganicz uważa, że:

    Już zazdroszczę Ci tej Lizbony :) Mogę powiedzieć że jest to moja ulubiona europejska stolica :)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      moja też!

  17. Magdalena Bodnari uważa, że:

    Zazdro! Jak bardzo bym wróciła

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      przyjdzie czas i na Twoje lizbońskie podróże :)

  18. Sylwia Kasprowicz uważa, że:

    Tomar, Batalha, Alcobaca – polecamy :)
    Jakbyś chciała, mogę podesłać moją rozpiskę lizbońskich muzeów z zeszłego roku (bo my muzealni ludzie jesteśmy). Sprawdzisz ceny, uaktualnisz godziny otwarcia i wsio. Powodzenia :)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      to ja bardzo poproszę – z pewnością pomoże zaplanować czas! :)

  19. Agnieszka /Zależna w podróży uważa, że:

    Ładną kolekcję tu zebraliście! Jak byłam w Lizbonie 8 lat temu, to nie kręcił mnie jeszcze street art tak jak dzisiaj. Po mieście poruszałam się więc innymi ścieżkami. Ale mam do Portugalii wielki sentyment. To była moja pierwsza autostopowa samodzielna wycieczka po Europie. Szalona. Wiele błędów, ale i wiele radości. Aj wróciłabym.

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      może innym razem, trochę szkoda czasu na odległości i przejazdy, nastawiamy się bardziej na okolice Lizbony :)

  20. Daniel Whaib uważa, że:

    jedźcie do Mafry!

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      sprawdziłam – i już jest na liście! dziękuję!!!!

    2. Daniel Whaib uważa, że:

      autobus linii Mafrense z dworca Campo Grande – ok. 7euro w obie strony

    3. Poszli-Pojechali uważa, że:

      zapisałam – bardzo dziękuję za podpowiedź, nawet po zdjęciach w google widzę, że będziemy bardzo zadowoleni

    4. Daniel Whaib uważa, że:

      to jeszcze powiem 2 rzeczy co do Mafry :D

      1) na dworcu Campo Grande stanowisko 4 lub 5 (są obok siebie), jadąc do Mafry zobaczycie pałac i bazylikę od razu i trzeba wcisnąć guzik „stop na żądanie”

      2) zaraz za przystankiem powrotnym, który znajduje się vis-a-vis pałacobazyliki jest lodziarnia – po zwiedzaniu punkt obowiązkowy! 2 kulki wielkości pięści Andrzeja Gołoty za 3 euro, a smak tak niesamowity, że w Polsce ani nigdzie indziej za granicą takich nie spotkałem (przebijają nawet te słynne lody z lodziarni Santini w Lizbonie i Cascais). Smaki są też unikatowe np. ja jadłem lody o smaku ginjinhy (portugalska wiśnióweczka). Są też na pewno lody o smaku Pastel de Nata.

    5. Poszli-Pojechali uważa, że:

      lody <3 nawet dla nich warto pojechać :D

  21. Kasia Gubała uważa, że:

    nie kojarzyłam Lizbony ze street artem, a wygląda to świetnie, muszę zbadać jaka pogoda jest w grudniu, bo wiem, że są tanie bilety

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      w zeszłym roku moi znajomi byli – i mieli 18-20 stopni :)

  22. Agnieszka Gadecka uważa, że:

    Też mam sentyment do Lizbony. Teraz korci mnie, by wrócić do Porto i poświęcić mu duuużo czasu.

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      ja mam cichy plan wracać do Portugalii co roku ;)

    2. Agnieszka Gadecka uważa, że:

      Plan świetny!! Życzę powodzenia w jego realizacji ja też po cichu liczę, że tam wrócę. Nie wiem czy to już starość czy też coś innego, ale łapię się na tym, że zaczynam wracać w swoje ulubione miejsca. A plan powrotów był przewidziany na „trochę” później

  23. Iza Zawadzka uważa, że:

    Ja marzę o urodzinowym styczniowym Salzburgu, ale pewnie na marzeniach się skończy…

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      jak zaczniesz planować, może się spełni! :)

    2. Iza Zawadzka uważa, że:

      Taaa, w promocji Lotu do Salzburga nie ma. Najtaniej znalazłam za ponad 900 zł w dwie strony, a nas jest czworo. Może jakieś last minute upoluje.

    3. Poszli-Pojechali uważa, że:

      a samochód albo pociąg?

    4. Iza Zawadzka uważa, że:

      Pociąg niewiele taniej, najtaniej oczywiście samochodem, tylko daleko jak na dwu-trzydniowy wypad.

    5. Iza Zawadzka uważa, że:

      No ale się nie poddaję.

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: