Koszyce na weekend – mini-przewodnik

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Koszyce są idealnym miejscem na weekend. Ja się zakochałam od pierwszego wejrzenia. No może od drugiego. Samolot z Warszawy ląduje o później porze – przez okno busa trudno było cokolwiek zobaczyć. Ale idąc w stronę hotelu i patrząc na kolorowe uliczki, zalewane deszczem, wiedziałam, że będzie mi tu dobrze.

Koszyce, Słowacja

A zdjęcie, oczywiście, zrobione o poranku :)

Dlaczego warto wybrać Koszyce na weekend?

Dlaczego?

Dlatego, że samo miasto oferuje multum możliwości, by dobrze spędzić czas – knajpy i kawiarenki z dobrym jedzeniem i kawą, uliczki starego miasta na spacery, miejsca historyczne, parki, czy wreszcie zoo.

Koszyce, Słowacja

Czy już wypada na samym początku wspomnieć o doskonałych winach słowackich i piwach, których tu można spróbować?

Dlatego, że jeśli brak wam urlopu, to Koszyce są na tyle blisko, że można ułożyć plan zwiedzania tylko na dwa dni. Jeśli szukacie propozycji na urlop, to w promieniu 1-2 godzin drogi od Koszyc znajduje się tyle atrakcji – zamki, miasta, jaskinie, w tym wpisane na listę UNESCO, winnice, że może zabraknąć i tygodnia, by zobaczyć wszystkie.

O. Jednak wspomniałam o winnicach. W Koszyckim kraju są takie winnice, że radzę dorzucić jednak 2-3 dni do weekendu, by móc zobaczyć na własne oczy krajobrazy z kieliszkiem wina w ręku.

Koszycki Kraj, Słowacja

Dlatego, że uwielbiam poznawać ludzi z pasją. Z pasją do tego, co robią, z miłością do miejsca, w którym mieszkają, z wiedzą, by dzielić się innymi.

Koszyce – co zobaczyć

A ile macie czasu?

Spacer na pół dnia

Jeśli jesteście w Koszycach przejazdem (nad czym ubolewam całym serduszkiem – ominie was najlepsze), zróbcie sobie spacer ul. Hlavną. Kolorowe domy i dużo zieleni sprawią, że uśmiech na twarzach zagości na dłużej.

Koszyce, Słowacja Koszyce, Słowacja

Gdzie na kawę w Koszycach

Praktycznie każdy dom opowiada jakąś historię. Mnie osobiście najbardziej kusiła Slavia, ze swoją 120-letnią historią oraz doświadczeniem w deserach.

Nie powiem, czekoladowa tarta (w cenie 1,90-2,30 EUR)  – to jest to, co niedźwiadki lubią najbardziej.

Slávia, Hlavná 63, Košice

Nie wiem jak wy, ale pierwsze co robię, kiedy wysiadam z samochodu/autobusu w nowym mieście – rozglądam się za kawiarnią. Dobra kawa to podstawa. Bez kawy mam słaby humor, zwalniam krok (chyba że akurat spóźniamy się na autobus), ignorując wszystkie sygnały pozytywne.

Dobrą kawę robią w Smelly Cat (tak! to od „Przyjaciół”!).

Koszyce, Słowacja - Smelly Cat

Co prawda, ani Rachel, ani Phoebe tam nie spotkałam, ale do picia kawy zupełnie nie są potrzebne.

Oprócz tego, sądząc po wywieszonym programie, odbywa się tu sporo koncertów, w rytmach przeróżnych, oraz menu dnia nie przekracza 4,90 EUR (co w sumie, patrząc na zawartość talerzy, było kwotą dość przyjemną).

Smelly Cat, Hlavná 100, Košice

Katedra Św. Elżbiety

Punktem obowiązkowym w Koszycach jest Katedra Św. Elżbiety.

Koszyce, Słowacja - Katedra Św. Elżbiety

Jest to największa katedra na Słowacji! Budowana przez prawie dwa stulecia (od XIV do XVI, przez różne zawirowania historyczne), w miejscu kościoła pod tym samym wezwaniem, w stylu gotyckim, od XIV wieku zdobi miasto i jest chlubą całego kraju. Jej historia jest burzliwa i pamięta wiele napraw, przebudowań oraz prac konserwatorskich.

Wnętrze jest imponujące.

Koszyce, Słowacja - Katedra Św. Elżbiety

Pochowany tu jest Franciszek II Rakoczy – jeden z największych bohaterów węgierskich.

Koszyce, Słowacja - Katedra Św. Elżbiety

Są piękne ołtarze, rzeźby i obrazy. Gdybym była historykiem sztuki, spędziłabym tu znacznie więcej czasu (wybaczcie jakość, wrócimy ze statywem).

Oprócz typowych elementów katedry, zwróćcie uwagę na żelazny ołtarz Św. Krzyża (prawdopodobnie jedyny w Europie). Został wykonany w 1931 roku z zebranego uzbrojenia, by uświęcić pamięć ofiar I Wojny Światowej. Ma na celu pokazać, że żelazo służy nie tylko wojnom, lecz również sztuce.

Patrząc na główne drzwi katedry, spójrzcie w prawy górny róg katedry – zobaczycie tam „pomnik”, który miał uwiecznić żonę architekta – gargulec z wykrzywioną miną kobiety.

Koszyce, Słowacja - Katedra Św. Elżbiety

Podobno strasznie dużo piła i niezbyt mile dla oka wyglądała, zdesperowany architekt postanowił „skazać” żonę na wieczne oczyszczanie i trzeźwienie.

Macie jeszcze czas? Wejdźcie na wieżę. Szczególnie, jeśli będzie słoneczny dzień. 160 kroków po wysokich, miejscami pochyłych, wąskich schodach. Ale widok na Koszyce z góry zapiera dech w piersiach i rekompensuje wszystkie trudy odliczania stopni.

Koszyce, Słowacja

Można popatrzeć na miasto z czterech stron świata, z każdej wygląda przepięknie.

Tuż obok katedry znajduje się kapliczka Św. Michała.

Koszyce, Słowacja

Po lewej stronie od katedry stoi wieża Św. Urbana, patrona winiarzy, która kiedyś była wolno stojącą dzwonnicą Katedry.

Koszyce, Słowacja - wieża Św. Urbana

Koszyce, Słowacja

Pożar w 1966 roku zniszczył wieżę i zabytkowy dzwon z XVI wieku. Po renowacji dzwon został postawiony przed wieżą, a w środku teraz dzwoni jego wierna kopia.

Koszyce, Słowacja

***

Wyjeżdżacie? Rzućcie ostatnie spojrzenie na Stare miasto i zerknijcie dalej, co jeszcze na was czeka, z pewnością jeszcze tu wrócicie!

Koszyce na 1 dzień

Zostajecie jednak na dłużej? Świetnie. To już można z głównej ulicy zacząć skręcać w boczne, wybrać się na obiad, a wieczorem popróbować słowackich win lub piw kraftowych. Z programem wieczornym miałabym chyba największy problem, co wybrać .

Śpiewająca fontanna i teatr

Tuż obok katedry, z widokiem na Teatr Państwowy, znajduje się świetne miejsce na złapanie chwili oddechu – Śpiewająca fontanna. Nie jest może tak duża i spektakularna, ale noga sama tupie w rytm muzyki, a wieczorem rozświetla park światłami we wszystkich barwach tęczy.

Koszyce, Słowacja

Tak na marginesie, jeśli jesteście amatorami sztuki klasycznej – wybierzcie się do teatru. Sam budynek z XIX wieku jest piękny, a bilety na wystawiane sztuki kosztują od 4 do 15 EUR. Miejsca siedzące!

Koszyce, Słowacja

Synagoga przy ulicy Puškinovej

Jeśli macie siły zmierzyć się z trudną historią XX wieku, możecie odwiedzić synagogę. Ludność żydowska stanowiła kiedyś około 20 procent wszystkich mieszkańców Koszyc. Oprócz niesamowicie emocjonalnych i ujmujących historii przewodniczki, znajdziecie tu sporo prac Ludowita Felda, malarza koszyckiego, który uszedł z życiem z Auschwitz tylko dlatego, że potrafił malować.

Koszyce, Słowacja - Synagoga

Ulica Hrnčiarska

Skręćcie za teatrem wprawo w uliczkę Univerzitną – dojedziecie do ulicy Hrnčiarskiej, gdzie czułam się trochę jak w sklepie z zabawkami.

Koszyce, Słowacja

Urokliwa uliczka przyciąga wzrok nie tylko kolorowymi domami. Przechodząc, widziałam sporo inspiracji gastronomiczno-piwiarskich i obiecałam sobie wrócić, kiedy będzie więcej czasu.

Gdzie w Koszycach na piwo, na wino

Nie znajdziecie tu wykazu (jeszcze!) wszystkich barów i knajp, w których warto usiąść. Dwa dni zdecydowanie to za mało czasu, żeby poznać wszystkie dobre miejsca i sprawdzić, by móc polecać. Ale! Byliśmy w kilku wspaniałych miejscach, o różnym klimacie, które sprawią, że spojrzycie zupełnie inaczej na słowackie wina i piwa.

DvaDve

Zakochałam się w tym miejscu. Jest takie w 100% moje – gdybym mieszkała w Koszycach, przychodziłabym tu co weekend. A przy okazji następnej wizyty będzie to pierwsze miejsce, do którego skieruję swoje kroki.

10 minut na piechotę od ulicy Hlavnej. Prosty wystrój.

Koszyce, Słowacja - DvaDve

Powiedziałabym, że w Warszawie trochę takich miejsc jest. Sekret jednak tkwi w ludziach i ofercie.

Miałam okazję poznać jednego z właścicieli. Martin Jakub – chodzący wulkan energii, skarbnica wiedzy o winach i piwach słowackich, żywioł emocjonalny. Przy okazji jest wielkim fanem polskiego cydru Smykana.

Koszyce, Słowacja - DvaDve

Zatem i lokal opiera się na pasji osób, tu pracujących. Obok win klasycznych, typowych dla Słowacji, znajdziecie tu wina biologiczne, bez grama chemii. Wina, z którymi, jestem gotowa się założyć, z pewnością tego kraju nie kojarzycie. To był pierwszy moment, w którym zaczęłam mocno żałować, że przyjechałam z bagażem podręcznym.

Koszyce, Słowacja - DvaDve

Organizowane tu regularnie degustacje win (oraz whiskey) – jest to też świetna okazja, żeby pod okiem mistrzów poznać bliżej wina słowackie.

Moja mała, osobista laurka leci do tapasów, które tu przygotowują pod wino.

Koszyce, Słowacja

Szczególnie do kanapki z pastrami.

Koszyce, Słowacja - DvaDve Koszyce, Słowacja - DvaDve

Kupicie tu też wino Kaschauer  – czyli wino miasta Koszyc. Jest to wino do picia i do kochania (się). I ja z panem Ostrožoviczem całkowicie się zgadzam!

Tak naprawdę kupicie to wino w wielu winotekach, ale tu zobaczyłam je po raz pierwszy.

Oprócz wina, widziałam lodówki pełne kraftów, oraz półki uginające się pod bardzo ciekawymi whiskey. Po tym jak wysłałam do Michała zdjęcie oferty, zadał mi tylko jedno pytanie: „Na kiedy kupić bilety?”.

DvaDve, Kuzmányho 3, Košice

Pivovar Hostiniec

Wolicie piwo? Proszę bardzo. Od takiego samego pasjonata, który warzy piwo w historycznym miejscu. Hostiniec, w różnych odmianach działalności, zaprasza gości od 1542 roku i jest najstarszym browarem na Słowacji i piątym najstarszym w Europie!!!

Koszyce, Słowacja - Hostiniec

Co oczywiście, nie znaczy, że zawsze tu warzyli piwo tak znakomite jak teraz.

Koszyce, Słowacja - Hostiniec

Browar podupadał mocno, serwując piwo, na miarę dzisiejszych czasów, mocno przeciętne, póki nie trafił w ręce Petera Škripko.

Koszyce, Słowacja - Hostiniec

Tacy ludzie mi imponują i fascynują bardzo. Zaczynał od pracy zwykłego barmana, w 2012 był już najlepszym barmanem (serwującym piwo) na Słowacji, a teraz nie tylko zarządza restauracjami (Hostiniec to nie jest jego jedyne dziecko gastronomiczne), również odbudowuje tradycje warzenia piwa w swoim rodzinnym mieście, przy okazji doskonale bawiąc się smakami.

Muszę powiedzieć, że wychodzi mu to znakomicie. BB Love 1626, które już zdążyła zebrać nagrody (to piwo zajęło 2 miejsce wśród słowackich piw kraftowych), dopisałam do listy ulubionych piw owocowych, wraz z Lindemansem, Fabricą Rara i jeszcze paroma innymi wynalazkami polskimi. Geek IPA była bardzo odlotowa. Ja mam tylko jedną wielką nadzieję, że następnym razem, jak przyjedziemy, będzie na kranach.

Koszyce, Słowacja - Hostiniec Koszyce, Słowacja - Hostiniec

To co? Piwko? Dwa, góra dziesięć? :D

Dodam, że przekąski piwne serwują też pyszne! Byłam nieco zaskoczona widokiem słowackiej odmiany czeskiego utopenca, co tylko oznacza, że jeszcze sporo przede mną do odkrycia w kuchni Słowacji. Karta obiadowa wyglądała również ciekawie, dlatego ja na waszym miejscu po prostu zostałabym tu na obiad.

Pivovar Hostiniec, Hlavná 65 Košice

Villa Cassa

Znakomita winoteka w samym centrum miasta. Znajdziecie tu wina z całej Słowacji, w tym z moich ukochanych od zeszłego roku Małych Karpat.

Można tu wybrać się na kieliszek dobrego wina albo degustację zorganizowaną. Powoli staję się wielką fanką degustacji – w trakcie można dowiedzieć się o wielu rzeczach, o których trudno znaleźć informację w Internecie, a wiedza ta często bazuje się na informacjach z pierwszej ręki. Poza tym uczyć się od takich osób – sama przyjemność!

Koszyce, Słowacja

Villa Cassa, Pri Miklušovej väznici 2, Košice

Koszyce na 2 dni

Na drugi dzień w tematach rozrywkowych można przebierać. Zależy, co lubicie, czego szukacie w miastach oraz czy przyjechaliście z rodziną, czy z paczką znajomych.

Szlak streetartowy

W Koszycach można znaleźć 32 murale (w Centrum Informacji Turystycznej będzie mapka z oznaczonymi miejscami). Większość z nich, z tego co zrozumiałam, powstała w 2013 roku, kiedy miasto zostało Europejską Stolicą Kultury. Mam nadzieję, tendencja się utrzyma, a znani artyści alternatywni będą odwiedzać Koszyce równie chętnie. Pod względem street artu przypominało mi trochę Łódź? Trzeba rozglądać się na wszystkie strony, by pomiędzy blokami przypadkiem nie przeoczyć perełki.

Koszyce, Słowacja - street art

Oczywiście, poza pracami wielkoformatowymi, jest sporo twórczości artystów nieznanych, nie mniej uroczych. Wystarczy tylko uważnie patrzeć nie tylko przed siebie, również dookoła, na ściany i elementy urbanistyczne.

Tabačka Kulturfabrik

Pozostając w klimatach alternatywnych, polecam wizytę w dawnej fabryce tytoniu, przerobioną pod knajpy, bary, powierzchnie biurowe, coworkingowe, teatr i klub.

Po przekroczeniu podwórka uśmiech mi się rozciągnął od ucha do ucha.

Koszyce, Słowacja - Tabačka Kulturfabrik

Bistro Tabačka serwuje dobre jedzenie, w tym znakomite pasty bryndzowe, i pyszne tarty.

Czy muszę wspominać, że spróbowaliśmy wszystkie?

Poza tym, trafiliśmy na strojenie instrumentów zespołu „Hańba”, razem z którym sobie pośpiewaliśmy i potupaliśmy pod stołem nóżką.

Na Hańbę raczej nie traficie, ale tu non stop coś się dzieje, więc dawka emocji gwarantowana.

Urzekły mnie wino i piwo, które są tworzone specjalnie dla tego miejsca. Różowe Cabernet Savignon od Slobodne Viniarstvo Majer (jeszcze o nim opowiem) i TABAČKA Jasmine Green Tea IPA od Pivovara Hostinec.

Tabačka Kulturfabrik Gorkého 2, Košice

Zamek Koszycki (Košický hrad)

To jeszcze jedno miejsce, z którego można popatrzeć na Koszyce z góry oraz przejść się po pozostałościach zamku i murów obronnych, które tu kiedyś były. Dokładnej historii nie zna nikt, bo źródła się nie zachowały, ale można uruchomić wyobraźnię.

Koszyce, Słowacja Koszyce, Słowacja

Wejście na wieżę widokową kosztuje tylko 1 EUR, a widoki na lekko chwiejącej się pod naporem wiatru górze są warte tego, żeby wspinać się na kolejne schody.

Koszyce, Słowacja Koszyce, Słowacja

A na dole można sobie postrzelać z łuku, jak za dawnych czasów, porzucać toporkiem dla rozciągnięcia mięśni, a jak się poszczęści – pooglądać walki rycerzy, którzy raz na jakiś czas do Zamku się zjeżdżają.

Koszyce, Słowacja

Koszyce, Słowacja

Košický hrad

Park miejski i most Miłości

Całkiem niedaleko Dworca kolejowego znajduje się ogromny teren zieleni, z alejkami do spacerowania,  jeziorkiem i kąpieliskiem do znalezienia ochłody w upalne dni. Nie jest to oczywiście obowiązkowy punkt do zobaczenia, ale przerwa pomiędzy chodzeniem, jedzeniem i piciem wina z pewnością będzie miła i dla nóg, i dla oka.

A jeśli wracać do centrum miasta – to przez most Miłości. Oczywiście, oficjalnie tak się nie nazywa, ale spora ilość rozmarzonych osób już zawiesiła tam kłódki na szczęście. Więc nazwa też wydaje mi się jak najbardziej odpowiednia .

Koszyce, Słowacja

Koszyce, Słowacja

A wy wierzycie w kłódki?

Koszyce – gdzie na obiad

W odległości 10-minutowego spaceru od Katedry znajduje się restauracja Zore. Jest to jedno z tych droższych miejsc, do których warto się wybrać, by zjeść dania z kuchni słowackiej w odświętnym wydaniu. Gotują tu domowo, bezkompromisowo, kreatywnie, na dobrych produktach.

Zupa rybna była bardzo ciekawa (przynajmniej takiej jeszcze nie jadłam – w węgierskim stylu), policzki doskonałe, a pasztet nadal śni mi się po nocach. Nie przyznam się, ile zjadłam tam kanapek.

Warsztaty gotowania

Zore organizuje również warsztaty gotowania dań kuchni słowackiej. Byłam trochę rozdarta pomiędzy pasztetem, winem a lepieniem pierogów z bryndzą (a właściwie ich fotografowaniem).

Koszyce, Słowacja - Zore Koszyce, Słowacja - Zore

Mimo wszystko, notatki zrobiłam, pierogi spróbuję zrobić w domu i jestem bardzo ciekawa, jakby wyglądał taki program warsztatowy w pełnym wymiarze.

Zore, Čajakova 1192/2, Košice

***

Możecie spytać, dlaczego tak entuzjastycznie namawiam do wizyty w Koszycach? Otóż wydaje mi się, że ludzie, którzy odmierzają czas winem, wiedzą jak cenna jest każda chwila oraz że nie wolno jej zmarnować na smutki i żale. Tylko na radości, przyjemności oraz dobre jedzenie w dobrym towarzystwie. To wszystko tu znajdziecie! 

Koszyce, Słowacja

Informacje praktyczne

Na koniec – trochę przydatnych adresów i informacji, które pomogą przy organizacji weekendu w Koszycach.

Koszyce – jak dojechać

  • samolotem z Warszawy – w LOT regularnie trafiają do promocji bilety do Koszyc, możecie dolecieć tam już od 300 zł w obie strony z bagażem rejestrowanym (= dużo wina na pamiątkę). Co jest ważne – loty są w fantastycznych godzinach. Wylot do Koszyc jest o 22.30, powrót o 6.30 rano. Co oznacza, że można zorganizować weekend na Słowacji bez ani jednego dnia urlopowego. W pracy oczywiście potem przydają się zapałki, duża ilość kawy lub zrozumienie przełożonych, ale to zawsze da się odespać.
  • samochodem – z południowej części Polski jesteście (prawie) w mgnienie oka, z Warszawy jedzie się znacznie dłużej. Ale kusi mnie swoboda przemieszczania się, bez czekania na autobusy, pociągi oraz bagażnik do zadysponowania. Bardzo się przydaje wtedy, kiedy chce się przywieźć słowackie wina na zapas, w oczekiwaniu na kolejny wyjazd.
  • autobusem – z Krakowa jeździ Tiger Express

Koszyce – noclegi

Biorąc pod uwagę fakt, że jest to drugie co do wielkości miasto na Słowacji, problemów z noclegami raczej nie będziecie mieli.

NOCLEGI W KOSZYCACH W HOTELACH I HOSTELACH

NOCLEGI NA AIRBNB

Z racji wyjazdu organizowanego, miałam okazję być w Boutique Hotel Bristol (pyszne śniadania) oraz hotelu Bankov (blisko lotniska).

Smelly Cat prowadzi od tego roku hostel w samym centrum miasta, osoby tu mieszkające polecały również Hostel Above Club Madrid (jak sama nazwa wskazuje, znajduje się nad klubem i rezerwujecie na własną odpowiedzialność! )

Udanego weekendu i dajcie znać, jak wam się podobało w Koszycach!

Visit Košice Košice region – dziękuję za zaproszenie i moc wrażeń! Wrócimy tu jeszcze nie raz!

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

13 thoughts on “Koszyce na weekend – mini-przewodnik”

  1. Łukasz | KzP uważa, że:

    Z pasją… dobrze spotkać ludzi z pasją. Zainspirować się i wymienić spostrzeżeniami. Dlatego, między innymi, warto podróżować.

  2. Krystian uważa, że:

    Biedna żona rzeźbiarza…. Pytanie tylko, czy widziała ona dzieło swojego małżonka?:D Co do Koszyc na początku wpisu myślałem i myślałem gdzie one są. Dopiero później doczytałem że to Słowacja :) Widzę także, że wielką atrakcją są wina i piwa. chyba najlepiej to podkreśla zegar z butelkami win. Sugeruje on, że co godzinę trzeba jedną buteleczkę opróżnić, prawda?^^ Świetny wyjazd!:)

  3. Sądecki Włóczykij | Kuba uważa, że:

    Koszyce mają idealny dla mnie klimat! Latem dostatecznie ciepło, by się smażyć bezpańsko do słońca. Zimą bywa trochę śniegu i blisko w góry. Ah, dorzucić te winnice, które opisałaś i idealne miejsce na moją emeryturę :D

  4. Grażyna uważa, że:

    Mój dom rodzinny jest niemal przy samej granicy ze Słowacją, więc pewnie się wybiorę :) Zachęciliście mnie

    1. Tati uważa, że:

      Cieszę się bardzo:) Mam nadzieję, pobyt będzie udany i znajdzie Pani miejsca dla siebie, do których będzie Pani chciała wracać! Będzie nam miło, jeśli da Pani znać po powrocie, jak się podobało :) pozdrawiam!

  5. Marcin Wesołowski uważa, że:

    Byliśmy w Koszycach w ten sam weekend, choć jakoś się nie spotkaliśmy. Skorzystaliśmy jednak z jednej rekomendacji, którą nam daliście i byliśmy bardzo zadowoleni! Świetne miasto na weekend!

    1. Tati uważa, że:

      Nie byłam sama i ciężko było oderwać się od grupy i planu na parę godzin. Zresztą wy chyba też w Koszycach nie zostaliście na dłużej, bo chwilę później widziałam już zdjęcia z Bardejova :) Wróćcie kiedyś na dłużej do Koszyc!

  6. Ewa uważa, że:

    Koszyce są super, przekonałam się o tym jakiś czas temu. Piękna, przyjemna starówka, ładne okolice. Kiedyś tam wrócę :)

  7. Natalia|Zapiski ze świata uważa, że:

    Podglądałam Wasz wyjazd i serce mi się krajało, że nie mogłam z Wami być! Koszyce nie dość, że piękne, to jeszcze takie… Smaczne 😍

    1. Tati uważa, że:

      Oj odnalazłabyś się tam! Miasto jest super! Miasto żyje i w dzień i w nocy – a jeszcze więcej jedzenia i wina czeka na spróbowanie :D

  8. łukasz kędzierski - podróże i fotografia uważa, że:

    Niby Koszyce są tak blisko, a jednak całkiem daleko. Nigdy jeszcze tam nie byliśmy, lecz po zestawieniu atrakcji widzę, że będzie trzeba dodać to miasto do naszej listy (Adze na pewno spodobają się wina :) – no i ten Smelly Cat :) – Właśnie dzisiaj ze znajomymi opowiadaliśmy sobie co ciekawsze sceny z tego serialu :)

    1. Tati uważa, że:

      Przyjaciele team forever! :D Wina słowackie – to moje największe zaskoczenie od paru lat!

  9. Podróżnik Tom uważa, że:

    Bardzo przypominają Kraków. Jednak wolę spędzać weekendy w cieplejszych klimatach

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: