Toskania na weekend – Piza, miasto w cieniu Krzywej Wieży

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Często spotykam się z opiniami, że Piza, oprócz Pola Cudów (Piazza del Duomo), nie ma specjalnie nic do zaoferowania. I że pół dnia – dzień na miasto w zupełności wystarczy. No nie wiem . Byłam w tym mieście już dwa razy i nadal odczuwam niedosyt. Mam też poczucie, że dopiero zaczynamy się poznawać i zaprzyjaźniać.

Piza – co zobaczyć, co zwiedzić

Must-see Pizy widziałam kilkakrotnie – podczas obu wyjazdów, rano, w południe, wieczorem, w słońcu, w strugach deszczu, w promieniach zachodzącego słońca. To miejsce trzyma, wciąga, zachęca. Z pewnością przespaceruję się wzdłuż ścian i następnym razem.

Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Pole Cudów

Pole Cudów przyciąga co roku miliony turystów. Składa się z czterech średniowiecznych dzieł sztuki architektonicznej – wieży, katedry, baptysterium oraz cmentarza, które zostały wpisane razem na listę dziedzictwa UNESCO w 1987 roku.

Można je zwiedzać na wiele sposobów. Np. w parę godzin obejść spacerkiem, zrobić selfie z wieżą (jest to chyba głównym celem większości) i pędzić na dworzec.

Piza, Toskania - Włochy

Albo odjechać z parkingu samochodem. Trochę więcej czasu będzie wymagało odstanie kolejki i wejście do środka. Osobiście wolę tą drugą opcję. A nawet trzecią, którą zdradzę tu na końcu.

Wieża

Dogodne miejsca na selfie są czujnie obserwowane i tworzą wokół siebie niezłe kolejki, aż do późnego wieczoru. Serio. Każdy chce mieć pamiątkę, jak trzyma wieżę, starając się lepiej lub gorzej trafić w kąt nachylenia. Ulewa nie jest przeszkodą, by robić selfie – grunt, to być dobrze zorganizowanym i szybko naciskać na spust, gdy akurat w kadrze nie będzie zbyt wielkiej konkurencji.

Wiecie, że:

  • sama Piza wzięła swoje imię od greckiego słowa „podmokłe grunty”, właśnie dlatego konstrukcja wieży nie wytrzymała i zaczęła się nachylać. Dość płytkie fundamenty (tylko 3 m głębokości) w glinie zdaje się nie były najlepszym pomysłem. Gdyby nie wojna, która trwała na tych terytoriach podczas budowy i wstrzymała jej zakończenie, wieża prawdopodobnie po prostu runęłaby na ziemię.
Krzywa Wieża - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Czy Krzywa Wieża naprawdę tak się nachyla? ;)

  • w 1964 roku rząd Włoch, podejmując kroki zabezpieczające wieżę, zdecydował, że kąt nachylenia i unikalność miejsca powinny zostać zachowane (wtedy, o zgrozo, już nikt nie trzymałby wieży, a ilość selfie w internecie drastycznie zmalałaby). W sumie nie takie znowu unikalne zjawisko – w Pizie co najmniej kilka innych wież również się pochyla, z tego samego powodu, w mniejszym stopniu, a na całym świecie jest więcej takich przypadków, włącznie z BigBenem w Londynie. Obecnie kościoły w Suurhusen i Bad Frankenhausen w Niemczech pochylają się porównywalnie, ale kto z was słyszał o Suurhusen i Bad Frankenhausen, by tam pojechać i te kościoły zobaczyć? 
  • w 2001 roku zostały zakończone prace remontowe – z 300-letnią gwarancją, że wieża będzie trzymała się w obecnej pozycji ku uciesze turystów.

W środku można zobaczyć 7 dzwonów, zgodnie z 7 nutami oktawy muzycznej. Podobno to są jedne z najbardziej melodyjnych dzwonów. Można o tym się przekonać w każdą niedzielę.

Krzywa Wieża - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

 Tu chciałam napisać, ile jest stopni do pokonania, ale różne źródła mają różne wersje – od 251 do 296 stopni. Kto był, liczył i jest w stanie potwierdzić? Osobiście nie liczyłam – wg oficjalnej wersji (poniekąd prawdziwej), moje kolano nie wytrzymałoby wtedy trudów wspinaczki.

Bilety na wieżę kosztują 18 EUR/osoba (póki co to chyba najdroższe wejście na wieżę, z jakim się spotkałam). Od listopada do lutego wieża jest otwarta od 10.00 do 17.00, w marcu od 09:00 do 17:00, od kwietnia do września – od 08:00 do 20:00, a w październiku – od 09:00 do 19:00. Do wieży wchodzi się grupami do 10 osób co 15 minut.

P.S. nie ma za co – poczekam na dole, pstryknę zdjęcie, odpocznę na trawniku ;)

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

Baptysterium

Krzywa wieża jest super. Ale właśnie baptysterium rozłożyło mnie na łopatki, o ile można o takim miejscu tak się wypowiedzieć.

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Budowa trwała tak samo długo i inspirowana była Kopułą na Skale w Jerozolimie. Z zewnątrz te ponad 200 lat nałożyły swój ślad w postaci różnych stylów architektonicznych, odzwierciedlonych w elementach dekoracyjnych, rzeźbach i wykończeniach.

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Podejrzewam, że można poświęcić sporo czasu, idąc dookoła, starając się dojrzeć każdą ciekawostkę.

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Mogę wzniośle zatytułować to zdjęcie jako Dotyk prawie tysiącletniej historii

W środku, niesiona na 8 kolumnach i 4 filarach, konstrukcja jest na pierwszy rzut oka dość prosta.

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Można rzucić okiem, wdrapać się schodami do galerii na górze, obejść, popatrzeć na katedrę przez dziurę w siatce (Ty, nieznany fotografie-amatorze, ułatwiłeś wszystkim życie, mimo że takiego postępku nie pochwalam).

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Katedra - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Tyle? Zostańcie na dłużej. Baptysterium ma doskonałą akustykę – co 30 minut jeden z pracowników wychodzi na środek, żeby zaprezentować możliwości sali.

Ja miałam ciarki i chętnie wysłuchałabym tu cały koncert, tak z godzinę lub dłużej, zamiast tych krótkich chwil.

Bilet kosztuje 5 EUR.

Katedra

Uwielbiam przejście pomiędzy baptysterium i katedrą. Jest to dla mnie taki łącznik porozumienia pomiędzy tymi dwiema niesamowitymi budowlami.

Katedra - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Katedra jest dziełem sztuki. Swego czasu Piza była kiedyś naprawdę jednym z potężniejszych miast przy morzu Śródziemnomorskim, a taka katedra budziła ogromny podziw. Co ciekawe, w niektórych źródłach można spotkać się ze stwierdzeniem, że mieszkańcy miasta, nie mając pieniędzy, wykorzystali kamienie z panteonów Rzymskiego Imperium (lub mieli pieniądze, a w ten sposób zwalczali już nieaktualną religię).

Katedra - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

W innych, jako źródła, wskazują na łupy z morskich wojaży. Jedno jest pewne – jest piękna, i już od ponad tysiąca lat otwiera drzwi dla mieszkańców i przyjezdnych, wierzących i niewierzących.

Katedra - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Tak jak i pozostałe cuda, łączy w sobie różne style – romański, bizantyjski, widoczne są też wpływy mauretańskie (niektórzy nawet porównują kolumny katedry do bardzo podobnych w Wielkim Meczecie w Kordobie).

Katedra - Pole Cudów, Piza, Toskania, Włochy

Katedra - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Zwiedzanie katedry jest bezpłatne. Trzeba tylko pobrać w kasie wejściówkę, którą należy pokazać przy wejściu.

Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Można również zwiedzać Plac kompleksowo. Kupując łączony bilet na 2 atrakcje (np. baptysterium i cmentarz), płaci się tylko 7 EUR, a na wszystkie 3 atrakcje (dodając muzeum rysunków przygotowawczych pod freski) – 8 EUR. Żeby uniknąć kolejek przy wejściu, warto rozważyć kupno biletów online. Bilety się kupuje na konkretny dzień, dlatego ta opcja jest fajna w przypadku podróży zaplanowanej wcześniej.

Baptysterium - Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Wydaje się, że wszystkie must-see Pizy odhaczone, można ruszać dalej. Czy oby na pewno (teraz patrzę tak trochę ironicznie)? Chodźcie na spacer po mieście oraz po garść adresów!

Piza, Toskania - Włochy

Piza nocą

Widzieliście Plac Cudów wieczorem? Totalnie osamotnione budynki, już nie oblegane przez tłumy turystów, zdają się wzdrygiwać introwertycznie na myśl o minionym dniu oraz wziąć kilka głębszych oddechów w świetle reflektorów.

Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Pracowaliście kiedyś w Dziale obsługi klienta albo Dziale sprzedaży? Plac Cudów w nocy smakuje jak odłożenie słuchawki po ostatnim telefonie tego dnia, gaszenie uśmiechu, kiedy ma się ochotę już tylko wyciągnąć nogi na kanapie i zapomnieć o otaczającym świecie, w całkowitej ciszy, w której nikt i nic nie wydaje ani jednego dźwięku. Nikogo. No prawie.

Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Nawet okoliczni sprzedawcy zwinęli stragany obok wejścia, nikt nie chce wam niczego sprzedać, zaczepić, zgadywać skąd pochodzicie. Wy i wieża. Albo Wy i baptysterium.

Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Pole Cudów, Piza, Toskania - Włochy

Albo Wy i sprzedawca z Bangladeszu w nocnym kiosku z alkoholami, z którym można porozmawiać chwilę o jego doświadczeniach i życiu w Europie, pomiędzy okrutnie ciepłym Aperolem w podwójnej porcji od serca, bez prosecco, a kieliszkiem czerwonego wina, które we Włoszech rzadko kiedy smakuje źle.

Piza, Toskania - Włochy

Dobra, to nie było wino, to była grappa ;)

Piza, Toskania - Włochy

Ulice miasta, nawet z parasolkami restauracji, zaczynają emanować magią.

Piza, Toskania - Włochy

Te kilkusetletnie ściany, w połączeniu z zapachem potraw, dźwiękiem kieliszków, zatrzymują na każdym kroku, dając możliwość podejrzeć życie miasta. Zmęczeni już kelnerzy ogarniają okruszki ze stołu, z niezdzieralnym uśmiechem zapraszają do wejścia i już nie krzywią się, że usiadłeś tylko na wino. A może deser? Cantuccini ze słodkim winem brzmi jak rozpusta po 22:00.

Piza, Toskania - Włochy

Skręt w uliczkę, jeszcze jeden skręt, totalnie bez celu, aż słyszymy gwar pomiędzy budynkami, do którego, oczywiście, kierujemy się natychmiastowo. Mój ulubiony plac w Pizie, do którego trafiłam przypadkowo dwa razy! Za pierwszym razem to było praktycznie jedyne miejsce po północy, przy którym znalazłyśmy otwarte nocne bary. Na całe życie zapamiętałam sangrię z kokosem, ananasem, truskawkami i cytryną, która smakowała niebiańsko.

Piza, Toskania - Włochy

Za drugim razem na placu było sto razy więcej ludzi, multum otwartych lokali, z pizzą, z alkoholami, stojący i siedzący wszędzie ludzie, radośnie dzielący się pomiędzy sobą wiadomościami i emocjami.

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

Sangria za 1 EUR była też super – i przez chwilę byliśmy częścią całości, tego radosnego tłumu, który życie czerpie garściami.

Piza, Toskania - Włochy

Nagraliśmy też tam filmik, żeby pokazać atmosferę, jaka panuje na placu, ale po chwili prób zrozumienia, dlaczego czwarty raz, zachwycona, mówię to samo zdanie, surowym tonem poprosiłam Michała to skasować.

Trzy kroki poza plac – i Piza znowu zapada w ciszę.

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

Przemierzamy miasto pustymi uliczkami, oglądając po drodze murale, których pewnie następnego dnia już nie znajdziemy, zaglądamy cichutko w otwarte klatki schodowe i uchylone okna.

W takich momentach objęłabym cały świat. A może na dobranoc jeszcze gałka fantastycznych lodów? Do pełni szczęścia, żeby odlecieć na księżyc?

Piza, Toskania - Włochy

Spacer Via Garibaldi

Jedna z głównych ulic Pizy.

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

…i street art

Kawiarnie, lodziarnie, bary, sklepy. Kawę na tej ulicy akurat jakoś specjalnie dobrze nie wspominam, może ze względu na ten turystyczny akcent i tysiące przechodniów, ochoczo zostawiających tu pieniądze. Natomiast tu zakochałam się w Carpisie – włoskiej sieciówce sprzedającej torebki. Przywożę nałogowo, za każdym razem jak jestem we Włoszech. Wzornictwo bardzo do mnie pasuje, a Michał, patrząc w moje błyszczące (z radości!) oczy, wypowiada tylko jedno zdanie – „Kup sobie”.

Stąd też mam okulary ze sklepu noname za 5 EUR, które jeżdżą ze mną po całym świecie.

Piza, Toskania - Włochy

Zdjęcie autorstwa Agaty Sobolewskiej

Wspierają też w życiu codziennym. Lubię je bardzo. Chciałabym napisać, że po następne przyjadę również tutaj – ale to byłaby nieprawda.

Nabrzeże Arno

Moje ulubione miejsce na spacery – w dzień i w nocy. Zresztą chyba też nie tylko moje. Intymność w tłumie czy jakoś tak…

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

Piza, Toskania - Włochy

W nocy tradycyjnie nikogo

Okolice Toskanii – Marina di Pisa

Boję się zazwyczaj mocnych deklaracji. Ale wydaje mi się, że właśnie Marina di Pisa jest tym miejscem, w którym poczułam włoskie dolce far niente.

Piza, Toskania - Włochy

Kilka lat temu przyjechałyśmy tu tak o. Bez specjalnego celu. Nawiedziłyśmy sklep, kupując szynkę parmeńską, ser, wino, bagietki i skierowałyśmy nasze kroki na plażę z betonowymi falochronami. Muszę dopisywać, że lepszego lunchu, z widokiem na morze, zapachem jodu (i #nikogo), nie miałam? Nawet pisząc, czuję smak chrupiącej bagietki i łamanego rękami sera.

Bilet na autobus z Pizy kosztował jakieś śmieszne pieniądze – typu 2 EUR. Jechał około 30-40 minut. Kawa w sklepiku z gazetami, w oczekiwaniu na bus była wyśmienita. A ta bezcelowa w sumie wycieczka na całe życie zapadła mi w pamięć i serce.

Marina di Pisa - Toskania, Włochy

Tym razem pogoda nie była tak sprzyjająca. Ale jeśli lubicie morze o każdej pogodzie – to miejsce jest dla was.

Marina di Pisa - Toskania, Włochy

Powolny spacer promenadą ma wszystkie właściwości uspokajająco-kojące. Na samym końcu jest para barów, w których można usiąść na drinka lub winko z widokiem na morze.

Marina di Pisa, Toskania, Włochy

Na ulicy z ruchem samochodowym, biegnącej równolegle do promenady, jest para knajpek z zachęcającym jedzeniem, sklepiki z regionalnymi produktami oraz supermarket.

Samochodem się jedzie około 15-20 minut. Na końcu głównej ulicy, przy rondzie, jest sporo miejsc z bezpłatnymi parkingami (zawsze szukajcie tych oznaczonych białymi liniami!).

Właśnie na Marina di Pisa starczy jednego popołudnia. Ale musicie je koniecznie na to miejsce zarezerwować.

Marina di Pisa, Toskania - Włochy

Zgadzam się. Ten znak jest totalnie bez sensu.

***

Piza też jest świetnym miejscem wypadowym, by zwiedzić Luccę, Volterrę oraz zobaczyć niesamowity Diabelski most.

Piza – gdzie zjeść

Piza i pizza

Pierwsze, co robimy po przyjeździe – sprawdzamy okolice na 4Square i Yelp, co polecają mieszkańcy, gdzie najczęściej się meldują i które miejsca uważają za warte polecenia.

3 sekundy później usłyszałam radosne „pizza” Michała, jak uderzenie gilotyną. Z utęsknieniem popatrzyłam na listę wszystkich specjalności Toskanii, które sobie pieczołowicie wypisałam. Próbowałam negocjować, roztaczając przed Michałem wizję past i mięsa – nie podziałało. Jesteśmy we Włoszech, musi być pizza. No dobra, niech będzie pizza. Ale najpierw – kawa!

Kawiarnie, lodziarnie, bary, sklepy.

Pizzeria Bagni Di Nerone

Meldujemy się tuż po otwarciu. Są wolne stoliki, które szybko się zapełniają. W ciągu 30 minut obok nas nie ma ani jednego wolnego miejsca. Nikt z obsługi nie mówi w języku angielskim – dobry znak!

Pani, która przyszła sama, siada przy dostawionym stoliku naprzeciwko nas. Zapraszałam ją gestem dołączyć, ale nie chciała widocznie przeszkadzać i wolała przycupnąć przy stoliku bez towarzystwa. Wznieśliśmy do siebie w milczącym toaście kieliszki i wróciliśmy do rozmowy i degustacji.

Piza, Toskania - Włochy

Pizza jak pizza, ale cecina! Pan łamanym angielskim zaproponował spróbować specjalność lokalu. Jak to ja, na myśli o pizzy z ciecierzycy się skrzywiłam, zamówiłam w imię eksperymentów poznawczych, a potem żałowałam, że to był tylko jeden kawałek.

Piza, Toskania - Włochy

Pan był zadowolony z mojej reakcji, ja jeszcze bardziej. Wstaliśmy od stolika z czystej przyzwoitości, by zwolnić miejsce dla innych. Tak naprawdę mogłabym siedzieć tu jeszcze ładnych parę godzin, sącząc wino, obserwując ludzi przy swoich rozmowach, ich gestykulacje, emocje oraz oczy, które przy pizzy i winie błyszczą szczególnie zadziornie.

Pizzeria Bagni Di Nerone
Via Carlo Fedeli, 23-34
56127 Piza Toskania

L’ Antico Vicoletto

Godzina 23:00. Bez szczególnej nadziei zaglądamy w różne boczki uliczki. Niby zwiedzamy, ale oszukiwać samych siebie trudno – coś by się zjadło, i tym cosiem z pewnością nie jest sałatka z rukoli.

Pan przy wejściu zgasił papierosa i zaprosił nas do środka. Lekko nie wierzyliśmy w swoje szczęście (hej, centrum Warszawy, zamykające swoje lokale o 22, a kuchnie – o 21), ale wszystkie konwenanse zostawiliśmy w hostelu. Pan miał zmęczoną twarz, ogromną uprzejmość,uśmiech i cierpliwość. Uśmiech ledwo się przebijał, kiedy go obserwowałam, jak siadał przy pustym stoliku by złapać oddech. Wyobrażam sobie, ile już kilometrów dzisiaj wokół gości zrobił.

Zgadnijcie, co wybrał Michał? Pizzę! Na dodatek, zanim dojechał do Greve, twierdził, że to jest najlepsza pizza, którą zjadł w swoim życiu.

Piza, Toskania - Włochy

Zajadając się fritto misto i popijając to wszystko zimnym białym winem, byłam w stanie się zgodzić ze wszystkim, nawet z najlepszą pizzą na świecie w Toskanii (a co z Neapolem?).

Piza, Toskania - Włochy

L’Antico Vicoletto
Vicolo del Tinti 15,
56127, Pisa, Italia

Trattoria Della Faggiola

Pora lunchu. Nagle zniknęli turyści z horyzontu. Co się dzieje? Wcale nie byliśmy daleko ani od wieży, ani od centrum. Pani przywitała nas z uśmiechem i wróciła do pisania dzisiejszego menu na tablicy. Starannie wpisała kolejne dania, a ja, po raz kolejny, żałowałam, że nie mam 9 żołądków, jak Alf.

Piza, Toskania - Włochy

Będę musiała się zadowolić jednym daniem. I deserem .

Od razu po nas weszli kolejni goście. Szanujemy to – i ukradkiem robimy honorowym gościom zdjęcia.

Piza, Toskania - Włochy

Żyrandol się kręci, czas zatrzymuje się w mieście, a ja nie mam najmniejszej ochoty gdziekolwiek się ruszać.

Piza, Toskania - Włochy

Trattoria Della Faggiola
Via della Faggiola
56126 Piza Toskania
Włochy
Piza jest pełna dobrych adresów. Każdy tu powracający ma swoje ulubione. Wystarczy otworzyć serce i wyostrzyć zmysły – piękne zapachy, gościnni właściciele, zajęte stoliki do nocy i podglądanie talerzy podpowie wam drogę. P.S. Zdradźcie nam potem, gdzie warto jeszcze zajrzeć!!! 

Piza – noclegi

Nocleg jest zawsze sprawą mocno indywidualną, zależy od zasobności portfela oraz preferencji.

Tym razem mieliśmy nocleg w Pisa Lodge B&B HostelW samym centrum miasta, z widokiem na wieżę, obok sklepiki, do centrum jakieś 5-7 minut na piechotę, sporo trattorii dookoła, duże przestronne pokoje. Nawet były śniadania. Co prawda, my po włoskich śniadaniach i tak dojadamy na mieście, ale gorąca kawa o poranku potrafi zdziałać cuda. O dziwo, cenowo byli naprawdę konkurencyjni. Szczerze mówiąc, zdziwiliśmy się bardzo, bo za ten standard spodziewaliśmy się luksusów o poziom niżej. Następnym razem też tutaj się zatrzymamy.

Pisa Lodge B&B Hostel

Via Contessa Matilde 32A
Piza, Toskania
56123 Włochy

Niezmiennie od lat polecamy też Airbnb. Mamy 99% pozytywnych doświadczeń z rezerwacjami w tym serwisie.

Byliście? Dorzucilibyście coś? Podzielcie się – chętnie sprawdzimy przy najbliższej okazji.

Piza, Toskania - Włochy

Planujecie podróż po Toskanii? Zobaczcie wszystkie nasze wpisy z tego regionu albo napiszcie do nas!

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

17 thoughts on “Toskania na weekend – Piza, miasto w cieniu Krzywej Wieży”

  1. Pawel uważa, że:

    Dzień Dobry, czy moglibyście podać nazwę tego placu gdzie kwitnie życie nocne oraz piję się Sangrię za 1e? :)

    1. Tati uważa, że:

      Dobry wieczór, Piazza delle Vettovaglie :)

  2. Justyna uważa, że:

    Pięknie , lekko i wciągająco napisane . Aż sobie przeczytam po raz drugi, tym razem wolniej, delektując się pojedynczymi zdaniami oraz zdjęciami :)

    1. Tati uważa, że:

      Tak bardzo mi miło! :) Dziękuję za ciepłe słowa – i mam nadzieję, do zobaczenia przy okazji innych postów :)

  3. Olimpia Ad-n uważa, że:

    Pisa piekna!!!!

  4. Jarosław Aleksander Dreszer uważa, że:

    Piza jest romantycznym miastem mało zabytków ale duzo ladnych uliczek knajpek i mega pozytwna aura wplywa tam na czlowieka polecam

  5. Marta Knasiecka uważa, że:

    Słyszałam same negatywy o Pizie…a turaj, proszę, pozytyw! czyli może jednak warto?

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      każda opinia jest subiektywna i zależy od oczekiwań i potrzeb :)

  6. Maria Magdalena Krychowska uważa, że:

    Byłam tylko kilka godzin, największe wrażenie zrobiło na mnie wnętrze katedry.

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      bo katedra to perełka! i chyba nie tylko Pizy

  7. Krystian Łysyganicz uważa, że:

    Mnie jakoś takie mega turystyczne miejsca stresują…. Wszyscy wchodzą w kard zdjęć, a jak spotka się wycieczkę Azjatów to już koniec… nic tylko uciekać :P

  8. Joanna Lenart uważa, że:

    Jeszcze nie byłam :( Ale powiem tak – każde miejsce ma wiele do zaoferowania, pytanie tylko, czy to dostrzegamy, czy jednak jesteśmy wygodni ;)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      prawda! :)

  9. Darek Sekula uważa, że:

    Czy byśmy zostali na dłużej? A czy ziemia jest okrągła!? :P

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      :D wy jesteście nieobiektywni – też stałabym przy detalach i szczegółach na waszym miejscu

  10. Emilia Smolka uważa, że:

    Przyda mi się niedługo, dzięki! Zastanawiałam się czy w ogóle się wybierać, bo słyszałam raczej zupełnie odmienne opinie o mieście, ale teraz nie odpuszczę :)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      ciekawa jestem bardzo Twoich wrażen. Wydaje mi się, że w momencie, w którym odpuszcza się napięty plan, pojawia się przyjemność z pobytu w danym konkretnym miejscu, dzięki możliwości przyjrzeć życiu miasta, mieszkańcom

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: