Strona główna Pojedli-Popili Syrenka z widelcem Rusiko – kuchnia gruzińska w dobrym wydaniu

Rusiko – kuchnia gruzińska w dobrym wydaniu

12 min. czytania
0
0
147

Rusiko serwuje kuchnię gruzińską w najlepszym dla mnie wydaniu, czyli domową kuchnię, która smakuje jak „u mamy” (mimo że moja mama gotuje dania zupełnie z innej kuchni).

Dlaczego uwielbiam kuchnię gruzińską

Z kuchnią gruzińską w Warszawie mam często pod górkę, bo miałam sporo okazji próbować rozmaitych wersji kuchni krajów wchodzących niegdyś w skład ZSRR, poszerzając horyzonty poznawcze.

Z dzieciństwa pamiętam genialne lawasze, które były sprzedawane w malutkiej budce na naszym osiedlu. Trzeba było odpowiednio wcześnie wstać, by się załapać na świeże pieczywo, wypiekane w piecu, bo nawet świeże bułki nie sprzedawały się w takim tempie, jak te ręcznie robione placki. A chinkali jedliśmy w takich samych ilościach, jak pielmieni i manty.

Potem, znacznie później, podczas jednej z delegacji służbowych, dobry klient firmy, w której pracowałam, zaprosił nas do gruzińskiej restauracji w Moskwie. Wtedy jeszcze nie przywiązywałam aż takiej wagi do nazw restauracji, pamiętam tylko na ścianach zdjęcia wszystkich sławnych gości zagranicznych, włącznie z prezydentami różnych krajów, którzy ten lokal odwiedzili. Nie bardzo pamiętam, o czym rozmawialiśmy, albo raczej o czym menedżerowie rozmawiali, bo ja osobiście byłam maksymalnie skupiona na tych wszystkich talerzykach degustacyjnych, które do nas przybyły na ten wieczór. Niestety, było to w czasach embarga na wina i wodę mineralną z Gruzji i kelnerzy odmawiali przyniesienia karafki, nawet widząc błagalne oczy naszego partnera i całkiem niedwuznaczne banknoty, kokietujące zza serwetki na stole.

W Rusiko odnalazłam właśnie te smaki z dawnych lat. Najśmieszniejsze jest chyba to, że odwiedzamy teraz tą restaurację regularnie dzięki mojej mamie. Kiedyś weszła tam przy okazji swoich spacerów po mieście na małe conieco i wino, potem przychodziła świadomie na chinkali i wino, czasem na kawę oraz postanowiła nas do tego lokalu przekonać. Muszę powiedzieć, że udało jej się to znakomicie.

Rusiko – z menu można wybierać w ciemno

Badridżani

Badridżani – bakłażany grillowane z pastą orzechową i granatem, moja ogromna miłość gastronomiczna .

Badridżani w Rusiko

Mimo, że przepis jest banalnie prosty, danie potrafi diametralnie się różnić, w zależności od restauracji i i sposobu przygotowania.  Czasem nie smakować w ogóle, co wydawało mi się kiedyś niemożliwe (a jednak!). Tu ten przepis ktoś opanował do perfekcji, trafiając w 100% w moje gusta.

Przekąska jest bajeczna. Niezależnie od tego, czy mam ochotę coś przekąsić, czy wpadliśmy na szybki obiad, zamawiamy zawsze, chociaż jeden talerz dla wszystkich, żeby spróbować chociaż po kawałku.

Badridżani w Rusiko, WarszawaDobra, będę szczera – wszyscy próbują po kawałku, a ja zjadam całą resztę.

Chinkali

Pyszne!!! Dla mnie – najlepsze, przynajmniej ze wszystkich, które dotychczas udało mi się spróbować. Bardzo dużo dobrze doprawionego nadzienia (kolendra , pyszny bulion oraz cieniutkie ciasto, które wchodzi niezauważalnie (nie  darmo mówią, że w wielu przepisach tajemnicą jest nie nadzienie, lecz ciasto! To ono decyduje, czy potrawa będzie wyjątkowa czy mierna).

Chinkali w Rusiko, Warszawa

Chinkali zamawiamy zawsze. Pamięta rozświetloną twarz kelnerki, kiedy usłyszała, że zamawiamy je na deser. Chinkali są dobre na wszystko, nawet na słodkie zakończenie wieczoru. W każdej porcji jest 3 sztuki – trzeba odpowiednio zaplanować, żeby każdemu przypadła co najmniej jedna sztuka. Bo dzielić się bulionem nie wolno!

Kubdari mamy Rusiko

Nie zamawiamy tego dania non stop, tak jak chinkali, tylko z czystej przyzwoitości, by dać szansę innym daniom i spróbować jak najwięcej.

Kubdari mamy Rusiko
Wiem, że zdjęcie jest rozmyte! ;) p.s. będziemy zamawiać tyle razy, póki nie wyjdzie ostre :D

Znajduje się w dziale przekąsek, natomiast jest słusznej wielkości plackiem, wypełnionym po brzegi aromatycznym mięsem, podawanym z sosem. Michał dał radę, ale z trudem i cieszył się, że nie zamówił drugiego dania.

Charczo

Kultowa gruzińska zupa, najczęściej z wołowiny, która bardziej przypomina gulasz, aniżeli zupę. Już nie będę nudzić, powtarzając jaka jest pyszna i jak super doprawiona.

Charczo w Rusiko, Warszawa
Kiedyś nauczę się robić!

Przepisów na charczo, a właściwie sposobów i smaków charczo, jest tyle, ile na polską pomidorową. Dużo osób robi, każdemu wychodzi inna. Mnie tu smakuje bardzo!

Czanachi

Jagnięcina z dużą ilością papryki. Jeśli jesteście takim samym frikiem paprykowo-pomidorowym, jak ja – będzie wam smakować.

Czanachi w Rusiko, Warszawa

 

W napojach też jest w czym wybierać…

Kawa Stary Tyflis

Mocna „fusowa” kawa, parzona w tygielku, z przyprawami (kardamon do kawy poprawia humor natychmiastowo). Podawana jest w pięknym dzbanuszku, który natychmiastowo zapragnęłam mieć.

Kawa Stary Tyflis w Rusiko, Warszawa

Czy to jest wystarczająco dobry powód, żeby pojechać do Gruzji?

Wina gruzińskie w Rusiko

Pierwszy łyk półwytrawnego Saperavi pozwała zrozumieć, jak dużo słońca jest w Gruzji, jak żyzne gleby oraz jak słodkie winogrona. Ma tak wyrazisty, niezapomniany smak owoców w połączeniu z nutami czekolady i przypraw, że kolejnym razem zamówiliśmy do obiadu po prostu od razu butelkę.

Wina gruzińskie w Rusiko, Warszawa

Nie są może najtańsze ale pozwólcie sobie na odrobinę rozkoszy. W ofercie są wina wytrawne, półwytrawne i słodkie (moja mama bardzo chwali Kagor, który uwielbia i zamawia zawsze, jeśli widzi w karcie), czerwone i białe. Są też musujące – na cudowne rozpoczęcie uroczystego wieczoru.

Wino musujące w Rusiko, Warszawa

Od lata 2017 roku tuż obok restauracji otworzył się bar z winami, gdzie można wstąpić na kieliszek albo zakupić butelkę ulubionego wina do domu.

Brandy

Brandy z tego regionu to sama poezja i ambrozja, zawarta w małym kieliszku. Spróbujcie brandy David – karmel i rodzynki, lekko przysypane wanilią i pieprzem.

Brandy David w Rusiko, Warszawa

***

Myślę, że tajemnica Rusiko to właściciele, którzy kochają i znają kuchnię swojego kraju oraz sami gotują u siebie w restauracji. Kiedy ludzie dodają miłość i radość do każdego dania, to wtedy wszystkie dania smakują wyśmienicie. Sama restauracja nazwana imieniem mamy właściciela – Rusiko, a pan Davit często jest obecny, dokładając wszelkich starań, by goście poczuli gruzińską gościnność.

RUSIKO

Al. Ujazdowskie 22, Warszawa

Rezerwacje: 22 629 06 28

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
  • Munja – bałkańska kuchnia na Grzybowskiej

    Munja – restauracja z kuchnią bałkańską, która otworzyła swoje progi w 2017 roku. Po…
  • Mercato – włoskie delikatesy w Warszawie

    Mercato odwiedzam regularnie. Mieści się w okolicach placu Grzybowskiego na Próżnej, obok …
Load More In Syrenka z widelcem

Dodaj komentarz

Zobacz także

Munja – bałkańska kuchnia na Grzybowskiej

Munja – restauracja z kuchnią bałkańską, która otworzyła swoje progi w 2017 roku. Po…