Barszcz czerwony à la Poszli-Pojechali

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Pamiętam jak dziś mój „pierwszy raz” z polskim barszczem. Ktoś spytał, czy zjem barszcz. Co za pytanie? Pewnie! Wprawdzie, nie pamiętam ani miejsca, ani okazji, pamiętam moją reakcję kiedy go zobaczyłam. Czysty, klarowny płyn, z dość mocno octowym posmakiem (obstawiam, że był albo z kartonu albo torebki), z pasztecikiem. Potem nawet nauczyłam się odczuwać przyjemność z barszczu z uszkami. Aczkolwiek rozczarowanie i smutek na wspomnienie barszczu, który jadłam w domu przez całe moje dziecińśtwo i tzw. młodość kalendarzową, długo nie dawały spokoju.

Barszcz czerwony mojej mamy – najlepszy na świecie (wiadomo!). Ten konkretny smak znam od lat, tęskniąc za nim bardzo w Polsce (właściwie nadal nie wiem, czemu ani razu nie zrobiłam). Nadrabiam zaległości, przy okazji dzieląc się z wami :).

Składniki na barszcz czerwony:

  • bulion (warzywny / z kurczaka / na wołowinie) – ok. 2,5-3 litrów;
  • mięso – wołowina / kurczak / cielęcina (opcjonalnie) – 300- 400g;
  • kapusta biała świeża – 1/2 małej główki albo 1/3 dużej główki;
  • buraki – małe 2 szt. albo 1 duży;
  • marchewka – 2 szt.;
  • ziemniaki – 4-5 szt. (średnich);
  • seler – 1/2 szt.;
  • cebula – 1 szt.;
  • pomidory – 1 puszka albo kilka łyżek koncentratu pomidorowego;
  • czosnek – ząbek na talerz;
  • liść laurowy – 2 szt.;
  • sól;
  • pieprz;
  • majeranek albo bazylia;
  • gałka muszkatołowa (opcjonalnie);
  • oliwa z oliwy – kilka łyżek;
  • świeża zieleń do dekoracji – pietruszka, bazylia, szczypiorek albo koperek;
  • śmietana albo jogurt grecki – do dekoracji (opcjonalnie).

Umyć i pokroić kapustę w drobną słomkę. Obrać ziemniaki, pokroić w drobną kostkę. Dodać kapustę i ziemniaki do gotującego się (przecedzonego!) bulionu (jeśli bulion był przygotowany wcześniej, proszę go podgrzać). Bulion musi być klarowny. Można ugotować kapustę i ziemniaki w zwykłej osolonej wodzie, dodając bulion później (w tym przypadku ilość bulionu – około 1,5l).

Pokroić cebulę w drobną kostkę, obrać i zetrzeć marchew, buraki i seler na grubej tarce (buraki można pokroić w drobną kostkę). Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić wszystkie warzywa i podsmażyć na złocisty kolor, cały czas mieszając. Dodać pomidory (albo koncentrat), dusić pod przykryciem około 10-15 minut.

Do gotowych ziemniaków i kapusty dodajemy pozostałe warzywa oraz pokrojone kawałki gotowanego mięsa. Mieszamy, dodajemy przyprawy, solimy, pieprzymy, gotujemy jeszcze kilka minut. Gotowe :). Jeśli wychodzi zbyt gęsta zupa, można dodać trochę wody albo bulionu, aż nabierze właściwej konsystencji.

Przed podaniem zupę posypać pietruszką albo inną zielenią, dodać drobno pokrojony czosnek (ząbek na talerz albo nawet mniej). Jogurt można podać w oddzielnej miseczce albo od razu w talerzu (1 łyżka na talerz). Mama w dzieciństwie robiła do barszczu też grzanki czosnkowe, nacierając skórkę razowego chleba czonskiem (to była jedyna forma spożycia czosnku przeze mnie!).

Barszcz czerwony

Smacznego!

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

10 thoughts on “Barszcz czerwony à la Poszli-Pojechali”

  1. Nie zawsze poprawne zapiski Dee uważa, że:

    Z przyjemnością zjadłabym taki barszczyk

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      Nie zawsze poprawne zapiski Dee proponuję zrobić zakupy i zrobić! ;)

  2. Monika Polasik uważa, że:

    Tati, najlepszego :)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      Dziękuję – i nawzajem! :)

  3. Rafał Michał Kania uważa, że:

    Wszystko się zgadza: u nas na Podlasiu obchodzą dzisiaj sylwester według kalendarza JULIAŃSKIEGO i nazywa się to Małanka :)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      Ja nie wiem, dlaczego ja ani razu nie obchodziłam 13 stycznia na Podlasiu! :) Małanka? Muszę doczytać! p.s. oczywiście – Julianski!!! chciałam dobrze, wyszło jak zawsze :D

    2. Rafał Michał Kania uważa, że:

      A bo to już tak oficjalnie obchodzi się dopiero od kilku lat… Ale co to szkodzi dwa razy w styczniu lepiej popić? ;)

    3. Poszli-Pojechali uważa, że:

      No ba! Zdrowie (idę napełnić kieliszek)! :)

  4. Itersensus uważa, że:

    U mnie w domu czasem dodawalo sie biala fasole. W ksiazce kucharskiej, ten barszcz wystepowal jako barszcz ukrainski, klarowny wywar natomiast, to barszcz wigilijny. Lubie obydwa:)

    1. Poszli-Pojechali uważa, że:

      Itersensus dokładnie, we wszystkich przepisach barszczu ukraińskiego jest fasola (noo prawie we wszystkich) albo fasola szparagowa. U mnie w domu nigdy nie było, dlatego nie mogę do tego smaku do końca się przyzwyczaić :)

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: