Lombardia na weekend – Bergamo

Jeśli podoba Ci się ten wpis, udostępnij go:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Bergamo było na naszej liście od dawna. Nie Mediolan, katedra, sklepy i zakupy. Tylko Bergamo własnie. Bilety lotniczne w naprawdę kuszących cenach, sporo terminów okołoweekendowych, pozwalających zrobić sobie przedłużoną przyjemność po włosku bez trwonienia urlopu, sporo postów z pięknymi zdjęciami Starego miasta.

Bergamo, Lombardia

Ja właściwie chciałam pojechać do Bergamo odkąd siebie pamiętam (ach te poetyckie przenośnie!). Właściwie, od momentu, w którym obejrzałam znakomity film Truffaldino z Bergamo, ze śmietanką radzieckich aktorów, na podstawie sztuki Carlo Goldoni „Sługa dwóch panów”. Miłość, intrygi, obrotni służący, szlachetni panowie, piękne kiecki, uliczki miasta – wystarczyło, bym w tym włoskim miasteczku się zakochała (w ogóle mam taki niewytłumaczalny pociąg do Włoch z dzieciństwa – mama mi opowiadała, że praktycznie odkąd nauczyłam się mówić, zawsze chciałam wyruszyć z domu do Wenecji na białym koniu :D, ale o tym innym razem).

Jako prawdziwi wyjadacze tanich lotów i mistrzowie planowania, kupiliśmy bilety na koniec lipca, na pełnym spontanie. Miasto przywitało nas radośnie 40-stopniowym upałem. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo trzeba kochać Włochy i jakie trzeba mieć samozaparcie odkrywcy, by zwiedzać rozżarzone miasto na wzgórzach cały dzień przy takiej temperaturze. Najwięcej zarobili na nas sprzedawcy wody, która nie nadążała się chłodzić, chociaż i tak największą i najdzikszą przyjemnością było polewanie się lodowatą wodą napompowaną ze studni rozrzuconych po mieście, która wysychała szybciej, niż wiatr zdążył zawiać przy którejś bramie.

Bergamo, Lombardia

Życie srogo i szybko nas nauczyło nas nie wierzyć we wszystko, co mapy pokazują – bo nie uwzględniają nachyleń i schodów. Spacer w poszukiwaniu naszego noclegu po 15-20 minutach marszu w górę w dół, z obciążonymi plecakami, zrobił się mało przyjemny. Na widok otwartej kawiarni wydaliśmy z siebie bojowe okrzyki niczym starodawne plemiona i ruszyliśmy na podbój płynów, popijając zimne piwo kawą i sokiem, by jednocześnie się pobudzić i obniżyć poziom nagrzania organizmu (wiem, bardzo mądrze).

Bergamo, Lombardia

Potem odkryłam w sobie nieodkryte dotąd umiejętności zrozumienia języka włoskiego, bo energicznie kiwałam głową do właścicielki pensjonatu, od czasu do czasu wstawiając nonszalanckie „si”, miejąc nadzieję, że w tej chwili nie poruszamy żadnych życiowo ważnych kwestii, o których lepiej pamiętać przemieszczając się po budynku samodzielnie. No to w miasto!

Bergamo, Lombardia

BERGAMO – CITTA ALTA (Stare Miasto)

Jak w ogóle jest to możliwe, że to piękne średniowieczne miasto było traktowane jako punkt przesiadkowy w drodze do Mediolanu i potrzebowało promocji, by ludziom chciało się tu zatrzymać na dłużej, niż tylko czekając na pociąg albo autobus? Miasto, które pamięta jeszcze Celtów i im zawdzięcza swoją nazwę, miasto z bogatą historią, które grało rolę wcale nie ostatnich skrzypców, z lokalnymi tradycjami winiarskimi i przetwórstwa gastronomicznego.

Funicolare

Zabytkowa kolejka linowo-torowa z XIX wieku, łącząca Nowe miasto ze Starym miastem oraz Stare Miasto z San Vigilio (2 linie), wita wszystkich nowo przybyłych i powracających turystów.

Bergamo, Lombardia

Chyba, że ktoś wpadł w odwiedziny z małym bagażem podręcznym wprost z lotniska autobusem.

Przy zakupie biletu dobowego, weekendowego albo karty Visit Bergamo, można jeździć dowolnie, oszczędzając nogi, pijąc kawę w oczekiwaniu na wagonik i robiąc tak potrzebne przerwy w kilometrach. Może nie ma takiej otoczki wokół siebie, jak tramwaje lizbońskie, ale sprawnie wozi pasażerów już od ponad stu lat.

Piazza Vecchia – serce Starego miasta

Piękny plac, kształt któremu nadali sami mieszkańcy miasta. W otoczeniu budynków z XII-XVI ww., można podziwiać mieszankę stylów Średniowiecza i Renesansu.

Bergamo, Lombardia

Fajnie jest w cieniu na chwilę usiąść, obserwując turystów, przemierzających dokładnie tą samą trasą, niezależnie od narodowości. Tu również można opracować swój własny plan zwiedzania z mapką miasta, którą można otrzymać w punkcie Informacji Turystycznej (Via Gombito, tuż przed wejściem na plac).

Bergamo, Lombardia

Przez chwilę walczymy z pokusą zanurzyć się w XVIII-wiecznej Fontannie Contarini.

Bergamo, Lombardia

Dotykam delikatnie marmuru, który powoli oddaje swój chłód w nagrzane powietrze. Gdyby nie palące słońce, mogłabym przy niej zostać na chwilę, by wymienić się z nią ciepłem.

Bergamo, Lombardia

Ostatnie spojrzenie na Torre Civica, która obserwuje dzieje miasta od XII wieku.

Bergamo, Lombardia

Mimo, że tradycyjnie wchodzę na wszystkie wieże, które napotykam po drodze w swoich podróżach, tym razem się poddaję. Next time, wieżo!

Piazza del Duomo

Raj dla miłośników historii, sztuki i kamienistych „staroci”. Jeśli macie cały weekend na Bergamo, a nie tylko jeden dzień albo jedno popołudnie, zatrzymajcie się tu na dłużej. Bez względu na podejście do kwestii wiary i religii, wiele detali i szczegółów katedry opowiada niezwykłe historie.

Bergamo, Lombardia

Katedra

Katedra jest poświęcona patronowi miasta – męczennikowi Św. Aleksandrowi i jest zbudowana na planie krzyża lacińskiego.

Bergamo, Lombardia

Bergamo, Lombardia

Bazylika Santa Maria Maggiore

_IGP8148

Cudo z XII wieku. Prawdopodobnie wzniesiona w ramach podziękowania Matce Bożej za opiekę w czasie dżumy, uchronienie od głodu i suszy.

Bergamo, Lombardia

Bergamo, Lombardia

Wyobraźcie sobie, że lwy podpierające portale z dwóch stron (czerwone i białe) niosą ten ciężar od XIV wieku.

Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia

Mnie zawsze takie odniesienia do dat wzrusza. Te lwy widziały niejedno. Nas już nie będzie oraz paru kolejnych pokoleń, a one nadal będą strzec pokoju powierzonej budowli.

Capella Colleoni

Nie wszyscy odwiedzający wiedzą, co to za budynek, ale wszyscy mają go na zdjęciach, bo prezentuje się okazale i jestem prawdziwym dziełem sztuki lombardzkiej – Mauzoleum rodziny Colleoni.

Bergamo, Lombardia

Mury Weneckie

Zbudowane przez władze Republiki Weneckiej, okalają Stare Miasto. Na początku tego roku wywołały niezłą burzę ekscytacji wśród Włochów – dokumenty, potwierdzające znaczenie i unikalność murów, trafiły wreszcie do UNESCO i mają okazję trafić na listę jej zabytków. Ja w gorącu ekscytowałam się mniej i stwierdziłam, że z okna autobusu prezentują się też wspaniale ;)

San Vigilio

Jeden z naszych lepszych pomysłów w ciągu tego weekendu. Mimo pewnej dozy zwątpienia w momencie wdrapywania się na górę, to jest miejsce, które wzrusza.

Bergamo, Lombardia

Obstawiam, że całkiem sporo tu odbywa się randek, pierwszych (i kolejnych) pocałunków oraz romantycznych i nostalgicznych chwil.

Bergamo, Lombardia

Znaleźliśmy tam cień, ciszę i niesamowity widok na panoramę miasta.

Bergamo, Lombardia

Na samej górze okolica jest widoczna jak na dłoni.

Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia

Rozkoszowaliśmy się lekką bryzą, którą można tam było od czasu do czasu złapać, sobą i harmonią, którą to miejsce wnosi.

Bergamo, Lombardia

Ulice Starego Miasta Bergamo

Bergamo, Lombardia

To na ich widok moje serce się roztopiło. I to nie była wina słońca.

Bergamo, Lombardia

Stare kamienice, kawiarenki przylepione do wszystkich możliwych kątów, kawiarnie i restauracje do wyboru do koloru, lodziarnie, cukiernie, pizzerie, na głównych ulicach, schowane w bocznych, stare (no może nie jak świat) studnie, pompujące zimną wodę dla wszystkich chętnych. Bergamo, LombardiaNic dziwnego, że nawet taka pogoda nie odstraszyła tłumu turystów (niestety). W wielu miejscach ta atrakcyjność turystyczna nie sprzyja ani cenom, ani atmosferze lokalu.

Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia

Niektóre miejsca zapamiętamy na długo. Może dzięki tym niesamowitym letnim kontrastom, kiedy do organizmu wlewa się doskonałe zimne białe wino, z widokiem na uliczkę, przechodniów, w otoczeniu zapachów z kuchni i uśmiechu właścicielki (pozdrawiamy Da Mimmo).

Bergamo, Lombardia

No jak można takiego miejsca nie lubić?

Bergamo, Lombardia

BERGAMO – CITTA BASSA (Dolne Miasto)

Teraz powiem straszną rzecz. Podobało mi się tam – tak całościowo – bardziej, niż w Starym Mieście. Dlaczego? Bo tu odbywa się prawdziwe życie. Chcecie zobaczyć jak żyją mieszkańcy Bergamo, jak spędzają czas, gdzie robią zakupy, jak się bawią – idźcie na spacer przez Dolne miasto!

Bergamo, Lombardia

Pełne młodzieży bary, świętujących weekend i inne okazje, gdzie gwar niesie się nad ulicą, a wolnych stolików brak od kilku godzin. Lodziarnie otwarte do późnej nocy.

Bergamo, Lombardia

Pizzerie otwarte do późna, z uśmiechniętą obsługą, która nie denerwuje się na twój widok, kiedy wpadasz piętnaście minut przed zamknięciem i winem, czekającym na ciebie w lodówce. Rozświetlone ulice, na których święta (w naszym rozumieniu) goszczą (chyba) cały rok.

Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia

Restauracje w bocznych uliczkach, w których na miejsce czekają nie turyści, tylko mieszkańcy miasta (wiedzą gdzie dobrze karmią).

Kawiarnie z dobrą kawą, zimnym piwem i dobrymi cenami. Tawerny i osterie, zapraszające do środka otwartymi drzwiami, zapachami gotującego się obiadu, atmosferą – w każdej chciałoby się zatrzymać chociaż na jeden kieliszek wina, na przekąskę, na cokolwiek.

Bergamo, Lombardia

Do tego w Dolnym Mieście znajduje się Dworzec Kolejowy, z którego pociągi dowiozą was do Mediolanu (rzut beretem), nad jezioro Iseo, jezioro Garda, jezioro Como i w wielu innych kierunkach, oraz Dworzec Autobusowy, z którego autobusy jeżdżą zgodnie z rozkładem i dowożą do pobliskich miejscowości.

Tam też znajduje się masa sympatycznych, pomocnych ludzi, lepiej gorzej znających język angielski, którzy uprzyjemnili nasz pobyt: jak już wspominałam, życzliwy pan przygotowujący pizzę, serwujący ją o 21.55 i z uśmiechem otwierający butelkę wina bez najmniejszego napięcia na twarzy, pan kierowca autobusu, który poczekał na nas, póki robiłam swoją stumetrówkę życia do Iseo, kierowca miejskiego autobusu, który, na pytanie jak dotrzeć tam i tam, gdyby mógł, zawrócił autobus z trasy, by nam pokazać gdzie to jest, pani w sklepie, pan w sklepie i wielu, wielu innych, którym obcy ludzie w mieście nie przeszkadzają, tylko, zachowując pogodę ducha i trzymając się chyba tej uniwersalnej zasady Dolce Far Niente, uzupełniają krajobraz i czasem, na chwilę, stają się częścią ich życia.

A teraz o najważniejszym ;)

BERGAMO – CO ZJEŚĆ, CO WARTO SPRÓBOWAĆ

Specjalności Bergamo:

– Casoncelli

Ravioli, nadziewane mieloną wołowiną, bułką tartą, parmezanem (oczywiście!) i jajkiem, z boczkiem (wędlinami albo kiełbasą), masłem i szalwią. Pycha! Pozycja obowiązkowa! Przepis, który znalazłam, głosił jednoznacznie, że trzeba koniecznie zrobić, a potem iść na dietę. Chyba tak zrobię.

– Polenta e osei (Polenta e uccelli)

Na słodko – ciastko z mąki kukurydzianej z czekoladowym ptaszkiem.

Bergamo, Lombardia

Brr. Niestety. Nie jest co prawda rzadkością, że jakieś ciastko mi nie smakuje. To mi nie smakowało wyjątkowo. Inaczej – zostawiło mnie bez emocji, a tego ciastkom nie wybaczam. W wersji pikantnej podaje się ze skowronkami, wróblami, przepiórkami i innym mikroskopijnym ptactwem. Ponieważ jest zakaz polowania na te ptaki i raczej ostatnie trendy gastronomiczne tego nie popierają, najczęściej można się spotkać tylko z wersją słodką.

– Polenta taragna

Kasza kukurydziana na mleku, zmieszana ze słodkim serem i masłem, serwowana na ciepło.

– Wino

Valcelepio – region, normowany DOC, obejmujący wzgórza pomiędzy jezioro Iseo i Como. Produkowane tu wina czerwone (mieszanka Cabernet Sauvignon i Merlot) i białe (Pinot Bianco, Chardonnay i Pinot Grigio).

Bergamo, Lombardia

Można spotkać rónież wina słodkie – Moscato Passito. Moscato Scanzo jest jedynym winem DOCG z okolic Bergamo. Winogrona rosną tylko na wzgórzach Scanzorosciate. Po poźnych zbiorach wino jest przechowywane w beczkach około 15-20 dni, a potem leżakuje przez dwa lata.

O innych lokalnych specjalnościach Lombardii opowiedziało kilka blogów, piszących o Italii – tyle pyszności na raz, że właściwie nie wiem, czego chciałabym spróbować w pierwszej kolejności (szczególnie jestem ciekawa cielęciny!).

Z pozostałych pyszności

Pizza!

Ciężko było się powstrzymać :)

Bergamo, Lombardia

Wielkie płachty na grubym cieście krojone nożyczkami w lokalu na Starym mieście.

Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia Bergamo, Lombardia

Na cieńkim cieście w wersji slow, w wersji restauracyjnej tradycyjnej, w wersji fast.

Bergamo, Lombardia

Mooooorze przyjemności!

Lody

Nie wiem, czy najlepsze na świecie, ale włoskie lody (nie, to nie są te lody w rożkach sprzedawane nad morzem w budkach i czasem w okienkach w Warszawie) zawsze darzę ogromnym sentymentem. W Bergamo zjadłam wiele cudownych smaków – orzechowych, czekoladowych, owocowych. Piski i łzy wzruszenia należą się lodom o smaku czekoladowego fondanta.

Bergamo, Lombardia

Foodgazm!

– Sok z bergamotki

Fantastyczny! Znaleziony w jednym ze sklepików z lokalnymi produktami, zaskoczył nas bardzo – nie był słodki, dobrze schłodzony fajnie zaspokajał pragnienie. No i był bardzo smaczny.

Wystarczająco argumentów, by kupić bilety do Bergamo właśnie teraz? 

Informacje praktyczne

Sporo informacji praktycznych znajdziecie w Przewodniku po Bergamo u Magdy z bloga Italia poza szlakiem – jak zorganizować podróż, gdzie warto zajrzeć, gdzie warto zjeść albo odwiedzić jakieś kultowe miejsce.

Bilet na autobus z lotniska kosztuje 5 EUR/24h, w tym komunikacja miejska. Dobra opcja, jeśli lot był w godzinach porannych i macie sporo sił na zwiedzanie po mieście (warto oszczędzać nogi).

Na kolejkę obowiązują te same bilety, co i na pozostałe środki transportu miejskiego.

Taryfy biletów -> KLIK

Rozkład jazdy kolejki -> KLIK

Zazwyczaj nawet w Dolnym mieście trafialiśmy na sklepiki osiedlowe (dość wysokie ceny, zamykają się wcześnie) oraz mini-Carrefoury (otwarte do późnych godzin wieczorowych). Na obrzeżach miasta jest duży Auchan, w którym można dostać oczopląsu od ilości serów, szynki parmeńskiej, ryb i owoców morza do wyboru. Byłam bardzo poruszona widokiem witryn i wychodzić stamtąd nie chciałam.

Lunch/danie dnia można znaleźć w granicach 10-15 EUR, pizza zazwyczaj kosztuje do 10 EUR, butelka wina w restauracji – około 8-15 EUR, w sklepach – od 2 EUR.

Udanego pobytu!

Bergamo, Lombardia


Jeśli podoba Ci się ten wpis, udostępnij go:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Autorem wpisu jest .

Skomentuj

10 thoughts on “Lombardia na weekend – Bergamo”

  1. magdalenaniescierowicz says:

    Fajnie spotkać tak przyjaznych ludzi podróżując, w Polsce niestety to rzadkość, albo ja mam takie szczęście ;)

  2. Agnieszka Ilnicka says:

    Dopiero dowiedziałam się o Bergamo, jak zaczęłam szukać tanich lotów w północne Włochy. Nie braliśmy pod uwagę zwiedzania tego miasta, bo chcieliśmy jak najszybciej znaleźć się u celu przy granicy ze Szwajcarią, dlatego po wylądowaniu od razu poszliśmy na pociąg. Jednak kiedy tylko zobaczyliśmy to miasto na wzgórzu, od razu pożałowaliśmy, że nie możemy chociaż trochę go pozwiedzać. Po Twojej relacji jeszcze bardziej tego żałuję! Najbardziej podobają mi się te lwy. Są niesamowite!

  3. Romantic Vagabonds (@RVtravelblog) says:

    Kilka lat temu mieszkałam kilka miesięcy nad jeziorem Como i teraz okropnie żałuję, że nigdy nie podjechałam do Bergamo! Bergamo kojarzy mi się głównie z tym, że się przez nie tylko przejeżdża a nie odkrywa, a w tym wpisie widzę tyle wspaniałych miejsc, no i w ogóle tak pięknie to miasteczko zostało opisane. Muszę to napisać i podkreślić, że zrobiliście przepiękne zdjęcia! Jakoś nigdy tak bardzo nie fascynowały mnie Włochy, a teraz ogromną ochotę mam odwiedzić właśnie to miejsce! :)

  4. Karol Werner says:

    A tak ciągle myślę, czy skorzystać z tych tanich biletów do Bergamo, czy będzie tam co robić. W sumie to wbiliście mi trochę szpilkę, bo jak byłem przekonany, że definitywnie nie, to tak znowu zaczynam kminić..

  5. balkanyrudej says:

    Ja pewnie, tak jak większość osób, byłam w Bergamo przelotem (dosłownie i w przenośni). Nie miałam czasu, by poświęcić temu miastu choć godzinę zwiedzania. A widzę, że jednak warto się tam zatrzymać i dać temu miejsce szanse na bliższe poznanie :)

  6. Mucha w sieci says:

    Ależ te włoskie miasteczka są cudowne! I niestety nigdy w żadnym nie byłam… :) Może to zmienie w przyszłym roku. Szczególnie, że Kami wynalazła ostatnio jakieś najstarsze miasto świata, które jest boskie! :)

  7. Ewa says:

    Hahahha, no właśnie… Tak czytam, czytam, fajne miasto, zdjęcia, opisy ale gdzie jedzenie? No i doszłam! I się nie zawiodłam :) W Bergamo nie byłam, ale powiem Wam szczerze, że w Mediolanie pizza trochę mnie rozczarowała (choć pewnie miałam pecha do lokalu :) )

  8. Evi says:

    Bergamo na weekend idealna sprawa, ja się skusiłam w tym czasie na Milano i uciekłam stamtąd po 1,5h do cudownego Bergamo. Cichego, spokojnego i pełnego uroczych ludzi chętnych, żeby zagadać i niekiedy oprowadzić :)

  9. Agnieszka /Zależna w podróży says:

    Ależ to Bergamo modne ostatnio :D. A ja nadal nie byłam. Tzn. byłam na lotnisku kilkanaście razy, ale w mieście do tej pory nie. Ale to kwestia czasu przecież. Przypomina mi na waszych zdjęciach Arezzo, które – przy okazji – bardzo polecam.

  10. TuJarek says:

    Byłem na jeden dzień kiedy miałem przesiadkę do Barcelony. Bardzo fajne, urokliwe miasteczko :) A najfajniejsze jest to, że bardzo często można dostać się tam za tzw. psi grosz ;)

Dodaj komentarz

Loading Facebook Comments ...

Więcej interesujących wpisów: