Smartfon w podróży. Subiektywny przegląd aplikacji przydatnych w drodze. Część 1 – Mapy

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Smartfony towarzyszą nam w życiu codziennym i oprócz regularnego sprawdzania fejsa czy twittera po prostu przydają się, zależnie od specyfiki naszej pracy, czy też hobby, kursy akcji, rozkłady jazdy komunikacji miejskiej, czy choćby mapy, wszystko to mamy dosłownie w kieszeni. Zastanówmy się zatem, w jakim stopniu nasz smartfon może być przydatny podczas podróży.

Podstawowy problem ze smartfonem w zagranicznych podróżach, to brak dostępu do internetu, bo choć teoretycznie możemy skorzystać z roamingu, to nawet w Europie włączenie transferu danych poza granicami kraju będzie nas słono kosztować, nie wspominając o dalszych podróżach.

O ile przy rozmowach, czy SMSach jesteśmy w stanie kontrolować koszty, wykonać szybkie połączenie z informacją „jesteśmy, jest fajnie”, by rodzina się nie martwiła, to w przypadku transferu danych już tak różowo nie jest – pobranie każdych 100 kb danych będzie nas kosztować kilka PLN. Do przeżycia? Nie koniecznie, jeśli nie dopilnujemy ustawień w telefonie, to jeśli choćby na chwilę włączymy transfer danych, by np. sprawdzić dostępne noclegi, nasz telefon w międzyczasie może sprawdzić pocztę, pobrać aktualizacje aplikacji i w efekcie rachunek za telefon wyniesie nas więcej, niż koszt całego wyjazdu.

Cóż zatem możemy zrobić? Po pierwsze – WiFi – w wielu knajpach, hotelach, czy guest house’ach będziemy mogli skorzystać z bezprzewodowego internetu, w hotelach jest to zazwyczaj usługa dodatkowo płatna. Jeśli chcemy tylko sprawdzić na instagramie, co nasi znajomi jedli na obiad, lub zobaczyć, kto wylał na siebie wiadro z lodowatą wodą, to powinno absolutnie wystarczyć. Gorzej, jeśli „pośrodku niczego” potrzebujemy informacji o noclegach, czy też transporcie publicznym.

Jeśli planujemy dłuższy pobyt w danym kraju, warto sprawdzić ofertę miejscowych operatorów, w wielu krajach, nawet na lotnisku możemy kupić kartę pre-paid z zapasem megabajtów, który powinien nam wystarczyć na cały wyjazd. Warto jednak wcześniej sprawdzić, na jakich warunkach sprzedawane są takie karty w danym kraju, przykładowo na Sri Lance kartę kupimy „od ręki” na lotnisku, w Indiach z kolei zdobycie upragnionej karty wiąże się z masą papierologii, dostarczeniem zdjęcia, spisania danych z paszportu, po czym okazuje się, że i tak karta działa jedynie w danym stanie i SIM zakupiony w Kerali, w Bombaju już działał nie będzie.

W kolejnych częściach tego nowego cyklu postaram się dokonać przeglądu najciekawszych aplikacji, które mogą Wam się przydać w drodze.

Mapy i nawigacje

Na pierwszy ogień – przegląd aplikacji z mapami – najstarszym, podstawowym narzędziem podróżnika. W dzieciństwie bardzo lubiłem przeglądać atlas świata, wyobrażać sobie, jak mogą w rzeczywistości wyglądać te wszystkie miejsca, które na mapie były jedynie punkcikami, marzyła mi się też taka nieskończenie wielka mapa, na której będzie widać świat w czasie rzeczywistym. Minęło ćwierć wieku i oto moje marzenie praktycznie się spełniło, bo choć nie w czasie rzeczywistym, ale na Google Maps możemy już w bardzo wielu miejscach na świecie przełączyć widok mapy na Street View i w kilka sekund znaleźć się na ulicy.

Tak przydatne w Polsce Google Maps nie sprawdzi się za dobrze, jeśli nie mamy dostępu do sieci, przy czym warto pamiętać, że możemy skorzystać z opcji zapisania fragmentu mapy w pamięci telefonu- gdy znajdziemy się w zasięgu jakiegoś WiFi, wchodzimy na interesujący nas obszar i zaznaczamy, jaką jego część chcemy zapisać. Niestety, możemy zapisać jedynie dość ograniczony obszar – niewielkich rozmiarów miasto, wioskę z okolicami.

Jeśli to nas nie zadowala, warto przeszukać odpowiedni dla naszego telefonu sklep z aplikacjami – znajdziemy całą masę offline’owych map, czyli takich, które zawierają w sobie dane geograficzne i nie potrzebują do działania dostępu do internetu. Wpisujemy w wyszukiwarkę naszego sklepu „offline maps” i voila:

apps

Jeśli podróżujemy samochodem, na pewno przyda się aplikacja – nawigacja.

Spośród bardzo świeżych aplikacji, pojawiła się ciekawa propozycja, obecnie dostępna w wersji beta, oficjalnie jedynie na smartfony Samsunga. Mowa tu o aplikacji HERE, stworzonej przez Nokię, dając użytkownikom Androida dostęp do darmowej mapy offline, idealne rozwiązanie dla podróżników, należy tylko przed wyjazdem pobrać mapy dla regionu, w który się udajemy.warto zaznaczyć, że HERE oferuje opcję nawigacji i naprawdę daje sobie radę – sprawdzone jak na razie w Maroku.

Oprócz Here, wszyscy androidowcy mogą od paru dnie pobrać pełną wersję aplikacji MAPS.ME Pro, która także działa offline i oferuje analogiczne do Here funkcjonalności oraz bardzo obszerną bazę POI, czyli restauracji, sklepów, przystanków itp.

Oprócz globalnych map, dla wielu krajów znajdziemy dedykowane, osobne aplikacje. Przykładowo, jadąc do Berlina zainstalowałem dwie aplikacje: Germany Offline Road Map Guide oraz Karte von Deutschland i muszę przyznać, że przy mojej, delikatnie rzecz ujmująć, kiepskiej orientacji przestrzennej, były one genialną pomocą, choć nie zawsze działały tak, jak bym tego oczekiwał. Cóż, darmowej, bardzo pomocnej aplikacji w awarie się nie zagląda ;)

Takie aplikacje, często połączone z miniprzewodnikami znajdziemy dla naprawdę wielu miast i krajów, zazwyczaj nie oferują one zbyt rozbudowanych informacji, listę najważniejszych zabytków, kilka knajp i hoteli, jednak o przewodnikach i aplikacjach pomagających odnaleźć się w danym miejscu napiszę w kolejnym odcinku cyklu.

Warto jeszcze pamiętać o smartfonowej higienie – jeśli ściągneliście taką dedykowaną aplikację, to jeśli w najbliższym czasie nie zamierzacie wracać do danego miejsca, warto ją usunąć, by nie zajmowała zasobów Waszego telefonu.

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

komentarzy: 4 “Smartfon w podróży. Subiektywny przegląd aplikacji przydatnych w drodze. Część 1 – Mapy”

  1. yallanatalia uważa, że:

    Ta aplikacja z mapami offline jest doskonała!

    1. Tati uważa, że:

      :) cieszę się, że trafiliśmy w gusta :)

  2. ewa uważa, że:

    czuję się jak dinozaur – nie mam smartfona :D

    1. Tati uważa, że:

      Wszystko przed Tobą – a my będziemy w pogotowiu z zestawem aplikacji :)

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: