Tag Archives: gdzie zjeść

Kuchnia słowacka – Region koszycki na talerzach

Kuchnia słowacka, mam wrażenie, kojarzy się wielu osobom przede wszystkim z haluszkami i smażonym serem. No i dobrze. Ja również nie wyobrażam sobie bez nich pobytu na Słowacji. Obowiązkowo z sosem tatarskim. Wszystkie inne są profanacją klasyki gatunku. Ale dajcie szansę innym daniom z kart

Koszyce na weekend – mini-przewodnik

Koszyce są idealnym miejscem na weekend. Ja się zakochałam od pierwszego wejrzenia. No może od drugiego. Samolot z Warszawy ląduje o później porze – przez okno busa trudno było cokolwiek zobaczyć. Ale idąc w stronę hotelu i patrząc na kolorowe uliczki, zalewane deszczem, wiedziałam, że będzie

Okolice Lublany – Kranj na weekend

Mało brakowało, a Kranj zostałby tylko kropką na mapie podczas naszych pierwszych wakacji w Słowenii. Pierwszych – bo zamierzam wrócić tu po raz drugi, trzeci i kolejny. Można powiedzieć, że los zdecydował za nas, w momencie, w którym patrzyłam zrozpaczona na mapę oraz listę wszystkich miejsc,

Lacjum na weekend – Genazzano

Przyznam się od razu, że o istnieniu Genazzano do niedawna po prostu nie wiedziałam. Nazwa pojawiła się tuż przed wyjazdem, jako punkcik na mapie Lacjum oraz lokalizacja agroturystyki B&B Casa del Girasole, w której mieliśmy nocleg. Ale jak już to miasto zobaczyliśmy, to nie mogę

Toskania na weekend – Chianti

Chianti – najbardziej romantyczna część Toskanii, powie niejedna osoba. Obrazek z wąską krętą dróżką i cyprysami, ciągnącymi wzdłuż drogi, dokąd sięgnie wzrok, kojarzy praktycznie każdy. Pff, ale banał! W samej Toskanii znajdzie się co najmniej kilka innych miejsc, stale zajmujących pozycje we wszystkich zestawieniach zdjęć

Toskania na weekend – Piza, miasto w cieniu Krzywej Wieży

Często spotykam się z opiniami, że Piza, oprócz Pola Cudów (Piazza del Duomo), nie ma specjalnie nic do zaoferowania. I że pół dnia – dzień na miasto w zupełności wystarczy. No nie wiem . Byłam w tym mieście już dwa razy i nadal odczuwam niedosyt. Mam też

Podkarpackie siwaki z Medyni Głogowskiej

Siwaki zaistniały w mojej świadomości i sercu, dzięki Województwu Podkarpackiemu. Ceramika siwa uznawana jest za jedną z najstarszych i oryginalnych w Polsce. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z nią właśnie tu, w Medyni Głogowskiej. Muszę powiedzieć, że dla mnie, jako dla osoby kochającej

Tuluza na weekend – mini-przewodnik

Tuluza – jedno z większych miast w południowo-wschodniej Francji. Pełna studentów, hiszpańskich tapas barów i herbaciarni, niezatłoczona (póki co), z długą i bogatą historią oraz budynkami z charakterystycznej cegły, siedziba Airbusa i ważny punkt komunikacyjny. Na tapecie mojej prawie od dzieciństwa – dzięki serii książek, akcja których rozgrywała

Więcej interesujących wpisów: