Madryt na wyrywki: kocia kawiarnia

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Kocia kawiarnia staje się coraz bardziej powszechną rozrywką – albo formą spędzania czasu. Fala z Azji powoli dochodzi do Europy. Po wielu miastach Europy przyszedł czas nawet na Polskę – otworzyła się urocza kawiarnia w Krakowie, prawie skończona w Warszawie.

Z racji swoich upodobań (Michał nazwałby to zjawisko inaczej z pewnością :P) odwiedzam(y) wszystkie kocie kawiarnie po drodze. Zajrzeliśmy do takiej w Madrycie – La Gatoteca.

Położona nieco na uboczu, przy parku Retiro, jest doskonałym powodem by spędzić w niej (dzielnicy) trochę więcej czasu. Po drodze mijaliśmy mnóstwo kafejek i restauracyjek, w których można usiąść na sangrię, piwo albo lunch (obiad pewnie też).

La Gatoteca jest bardziej bawialnią kotów, połączoną z domem tymczasowym, niż kawiarnią. Miejscem, gdzie można ze zwierzakami spędzić czas. Kawiarnia podzielona na 3 części: sklep-recepcję, kuchnię oraz 2-poziomowy pokój z kotami.

W recepcji otrzymuje się opaskę, do odmierzania – czas pobytu z kociakami. Herbata, kawa, zimne napoje – dostępne w kuchni – są gratis. Płaci się tylko za czas spędzony w bawialni.

Piwa nie było, nad czym Michał po 15 km w upale, ubolewał straszliwie (może bardziej dlatego, że mu to piwo obiecałam). Więc wlewamy do szklanek czerwony napój i otwieramy drzwi.

No cudo:) na parterze jest mniejszy pokój, z masą drapaków, leżaków, zabawek oraz kilkoma futrzakami, na których nasze pojawienie nie zrobiło wrażenie. Prawie.


Druga część na górze jest znaczna większa – tam też rezyduje większa ilość kotów. Jak to koty, są przekonane o własnej wyjątkowości, wiedzą, na co mogą sobie pozwolić i prowadzą iście królewski tryb życia.

Wielkie ożywienie wśród kotów nastąpiło dopiero, gdy pojawiła się właścicielka kociej kawiarni, która wróciła po długich wakacjach i rzuciła się je wszystkie całować i przytulać. Widać było, że ona kocha je, a one ją. Tylu mru, tyle przytulaków z radości, biegania za nią by wzięła na rączki i podrapała za uszkiem.

Kocia kawiarnia w Madrycie jest też domem tymczasowym. Każdego kota, jeśli bardzo się spodoba, można wziąć do domu, a właściwie stworzyć mu dom :) Jest tam cała galeria kotów, które trafiły w dobre ręce, co jest super sprawą – promując kawiarnię, promuje się koty, które mogą otrzymać drugą szansę na lepsze życie wśród ludzi.

Pół godziny głaskania, cieszenia oka i biegania z aparatem za ogonami w zupełności ładują baterie (moje) i dają przyjemny odpoczynek.

Uważam, że kocia kawiarnia jest bardzo dobrym miejscem, jeśli nie ma się możliwości trzymać kota w domu, ma się ochotę spędzić czas w relaksującej atmosferze albo się uspokoić po ciężkim dniu w pracy.

Na recepcji oczywiście są dziesiątki upominków z podobiznami kotów z kawiarni, smakołyki, które można dla nich kupić, jedzenie i gadżety. Wymagało ode mnie sporej siły woli, by nic tam nie kupić.

Dla nas był to fajny przerywnik pomiędzy madryckimi muzeami, kościołami i toną dobrego jedzenia.

Zajrzyjcie, jeśli będziecie w okolicach!

La Gatoteca, C/Argumosa 28, Madrid

+34 916 22 58 31

Otwarta 11:00-21:00

Potrzebna rezerwacja (można wejść i bez ale jest ryzyko, że nie będzie wolnych miejsc – ludzi było dość sporo)

 

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!

...a może chcesz udostępnić ten wpis znajomym?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

komentarzy: 2 “Madryt na wyrywki: kocia kawiarnia”

  1. efqa 66 uważa, że:

    Jakie opłaty są pobierane za czas pobytu z kotkami?

    1. Tati uważa, że:

      Półgodziny 3 (chyba) albo 4 EUR, godzina 6 EUR. A właściwie płaci się za pobyt na sali z kotami. Czyli jeśli to będzie 15 albo 20 minut, to płaci się za 15-20 minut, nie ma opłaty minimalnej.

Dodaj komentarz

Więcej interesujących wpisów: