Strona główna Azja Plaże Sri Lanki: Pod palmą w Mirissie

Plaże Sri Lanki: Pod palmą w Mirissie

8 min. czytania
4
0

Mirissa… mój osobisty malutki raj na Ziemi:) wybrana na jedno z popołudni dla urozmaicenia krajobrazów i rutyny plażowej, powaliła nas na kolana. hmm, czym…? Niby to samo morze, knajpki z tym samym menu co i wszędzie na wybrzeżu, droższe pokoje, bezpańskie psy śpiące pod krzesełkami gości, no i znacznie większe ilości turystów z całego świata niż u nas w Madiha albo Matarze.

_IGP3667

Ale! Panuje tu niewyobrażalny klimat jamajski, z głośników leci reggae, praktycznie w każdej knajpie (na 6 lutego zaplanowana jest Reggae night, którą zapewne odwiedzimy w ramach rekompensacji festiwali i parad z okazji Dnia Niepodległości które dzielnie przeleżeliśmy na plaży;). Plaża jest piaszczysta, wielkie fale nakrywają z głową i często poniewierają nawet największych śmiałków. Wieczorem knajpy rozświetlają się światełkami, świeczkami i lampami. Największa atrakcja nad wybrzeżem – Giragala Rock, kawałek skały, dróżkę do którego zalewają fale z obu stron. Piękny widok z góry na ocean, wybrzeże i krabiki, okupujące przybrzeżne kamienie :))))

_IGP3487

_IGP3458

_IGP3456

Mnie pokonały nie tylko uroki przyrody, lecz również stoliki pełne świeżo wyłowionej ryby przed każdą knajpką. Można wybrać swój obiad, a oferta jest naprawdę bogata: ryby, kraby, kalmary, krewetki, homary, czego tylko dusza zapragnie.

Można gapić się godzinami w fale, słuchając szumu oceanu, można popijać piwko albo drinki (ze świeżo wyciśniętymi owocami), można przemierzać plażę w trakcie leniwych spacerków, pójść do straganu z kokosami i ananasami na sok albo po roti po drugiej stronie drogi (około 60 LKR = około 2 zł). Można też napić się wody kokosowej prosto z kokosu albo zjeść świeżutkiego ananasa, przygotowywanego przez pana zwinnie pracującego tasakiem na plaży (15-30 LKR).

_IGP3587

_IGP3590

_IGP3592

_IGP3872

Na samym wzgórzu znajduje się świątynia buddyjska. Duuużo schodów, bardzo dużo schodów, ale jest tego warta.

_IGP3880

_IGP3890

Mirissa uważana jest również za najlepszy punkt do obserwacji płetwali błękitnych oraz delfinów. Delfinów nie widzieliśmy, a o naszym zaspokojeniu duchu awanturniczego w poszukiwaniu płetwali już pisałam tu.

W sklepiku z różnościami poznaliśmy Włocha – który zostawił Europę, sprzedał wszystko i przeprowadził się właśnie tu. Ma pokoik z laptopem i łóżkiem do funkcjonowania i duże pomieszczenie pod sklep. Jest szczęśliwy i wracać póki co nie zamierza. Coraz bardziej rozumiem, dlaczego taką decyzję podjął.

Około 6 km od Mirissy leży Welligama, kolejne urokliwe miasteczko, w którym przy okazji można załatwić sprawy finansowe (są bankomaty), sklepy, restauracje oraz większy przystanek autobusowy. Wielkością znacząco odbiegające od Matary, ale podobało nam się tam znacznie bardziej niż w “wielkim mieście” – Matarze, gdzie nas wszyscy odsyłali po wrażenia. W Weligamie jest również plaża, bardzo urokliwa, ale bardziej rybacka niż wypoczynkowa.

W Mirissie nie umawiając się spotkaliśmy znowu naszych znajomych, z którymi jechaliśmy z lotniska do Madihy. Chyba jednak jest coś w tym miejscu…

p.s. pokoje na wybrzeżu z widokiem na plażę – około 2800-3000 LKR, po drugiej stronie drogi można znaleźć znacznie taniej, ale trzeba liczyć się z przemierzaniem odległości, bardzo często pod górkę.

 

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Azja

4 komentarze

  1. Małgorzata Nierzwicka

    30 stycznia 2017 at 7:27 pm

    Witam
    Czy pamiętacie nazwę zakwaterowania w Mirissie, szukam czegoś bardzo blisko plaży i ceny na booking to od 50 dol. za 2 osobowy. Podrawiam

    Reply

    • Tati

      30 stycznia 2017 at 8:46 pm

      Dobry wieczór. Niestety nasz nocleg nie miał żadnej nazwy. My nie rezerwowaliśmy wcześniej, przyjechaliśmy z plecakami i popytaliśmy miejscowych o nocleg (Pana siedzącego przy ulicy ze swoimi znajomymi). Na bookingu będą raczej tylko oferty hotelowe ze wszystkimi usługami (drogie). Nasz pokój był prosty – łózko, łazienka, komoda. Pozdrawiam

      Reply

  2. aegeantraveler

    4 lutego 2016 at 9:41 am

    Świetne zdjęcia, zachęcają by pojechać :)

    Reply

    • Tati

      4 lutego 2016 at 8:52 pm

      My kochamy Sri Lankę. Pozostawiła u nas naprawdę bardzo pozytywne wrażenia i emocje. Z chęcią tam wrócimy ponownie :)

      Reply

Dodaj komentarz

Zobacz także

Co warto przywieźć z Indii

Spis treści1 Co warto?2 Na co warto uważać3 Przeczytaj także: Co warto przywieźć z Indii? …