Strona główna Azja Sri Lanka Zielone, czerwone i niebieskie… Lankijskie autobusy

Zielone, czerwone i niebieskie… Lankijskie autobusy

5 min. czytania
0
0

Byliśmy nieco nastraszeni opowiadaniami o autobusach przed wyjazdem. Że autobusy na Sri Lance wolno jeżdżą, że przepełnione (fakt, często się zdarza), że zatrzymują się przy każdym słupie – wystarczy machnąć ręką itp…

_IGP3330
Hmm…póki co mogę wypowiedzieć się co do komunikacji na wybrzeżu, ale…ganiają jak szalone, w zasadzie są najszybszym środkiem transportu (oprócz samochodów osobowych), wyprzedzają się nawzajem i wszystko co napatoczy się po drodze, włącznie z tuk-tukami. Zatrzymują się tylko i wyłącznie na wyznaczonych przystankach, i to nie wszędzie.

Każdy autobus ma wyznaczoną trasę, o której można dowiedzieć się u kierowcy albo konduktora który zbiera pieniądze za przejazd. Raz nas autobus nie zabrał mimo że przejeżdżał przez miejscowość. Nazwy miejscowości są w językach urzędowych oraz angielskim. Co prawda nazwy angielskie czasami pisane są w sposób dowolny – i takiej miejscowości na mapie możecie nie znaleźć… ale brzmienie będzie się zgadzało. Na dużych przystankach konduktor dość długo nawołuje wykrzykując nazwę miejscowości (trzeba się przyzwyczaić do wymowy, bo na początku słychać tylko niezrozumiały zestaw dźwięków).

_IGP4491

Pod koniec jazdy udało nam się opanować ceny biletów – już nie zdzierali z nas 3 razy tyle za bilet, zresztą przestaliśmy się pytać, dając pewną ręką ograniczoną kwotę (2 razy podwieźli nas w cenie prawdziwych biletów “dla lankijczyków” – 40 LKR za trasę 6 km, wydając resztę z 50 rupii). Zazwyczaj za 120-200 rupii można pokonać 3-4 godzinną trasę. Wszystko zależy od rodzaju autobusu (czy to miejscowy czy długodystansowy) oraz szczerości/pomocy konduktora. Na swojej drodze spotkaliśmy wielu życzliwych konduktorów, którzy łamaną angielszczyzną albo często nawet na palcach, gestami pomagali odnaleźć się w kierunkach, na mapie albo dojechać i wysiąść tam gdzie trzeba.

Niesamowite są ołtarzyki “wszystkich świętych” nad kierowcą. Chyba nie było autobusu bez chroniących w podróży bożków (zresztą przy ich stylu jazdy są naprawdę potrzebne!!!) na wzór i podobieństwo świętego Krzysztofa? Wiele autobusów ma ołtarzyk zaopatrzony w LEDy, dzięki czemu przybiera to trochę groteskowy wymiar. Ale LEDy są bardzo rozpowszechnione przy wszystkich przydrożnych miejscach świętych (coś na kształt polskich kapliczek przydrożnych). Pewnie to wzmacnia prośbę do bogów oraz dodaje uroku oddawanych hołdom.

_IGP3522

Jutro czeka nas dość długa wyprawa w głąb lądu. Sprawdzimy czy opcja “szybko, miejmy nadzieję bezpiecznie” obowiązuje na wszystkich drogach, nie tylko na wybrzeżu.

Pamiętajcie, że na Sri Lance obowiązuje ruch lewostronny;)

_IGP4086

_IGP5246

_IGP5241

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Sri Lanka

Dodaj komentarz

Zobacz także

Horton Plains – Galeria zdjęć

Kalendarzowo właśnie zaczął się nam czerwiec, jednak aura strzeliła wyjątkowego focha i za…