Strona główna Europa Belgia Brugia na romantyczny weekend

Brugia na romantyczny weekend

48 min. czytania
18
0

Brugia – albo się kocha albo nienawidzi

Brugia pojawiła się na naszej liście kierunków po obejrzeniu filmu “Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj” (In Bruges).

Brugia, centrum miasta

Tak samo jak u 90% (o ile nie więcej) osób, które podjęły taką samą decyzję. Dzięki Colin! Mniej więcej w połowie filmu popatrzyłam wielkimi, zamglonymi oczami na Michała i krzyknęłam “szukajmy biletów!”

Domy w Brugii w zachodzie słońca

Zakochałam się w Brugii od pierwszego wejrzenia, mimo że starówka tego miasta powoli i nieubłaganie, mam wrażenie, zamienia się w żywy turystyczny skansen. Coś w tym mieście jest takiego, co zwalnia moje poczucie czasu i sprawia, że mogę krążyć szczęśliwa po ulicach bez celu.

na ulicach Brugii

O ile za pierwszym razem, przed przyjazdem, patrzyłam na Colina obojętnie, kiedy wykrzykiwał “Why f… Bruges? O tyle za drugim razem totalnie z nim się nie zgodziłam i była obruszona. Te domki piernikowe zaczepiły jakąś strunę głęboko w moim serduszku. I żadne argumenty przeciw, nawet najbardziej naoczne, klujące w oczy, nie są w stanie zmienić mojego zdania.

Ulice Brugii, Belgia

Brugia – co zobaczyć

Brugia jest przeuroczym średniowiecznym miastem, które działa na ludzi ambiwalentnie. Mieszkańcy unikają centrum miasta, starając się poruszać się bocznymi uliczkami lub licznymi kanałami.

Romantyczna Brugia - na weekend

Znam też turystów, którzy z Brugii uciekli z krzykiem, przytłoczeni tłumem. Ale ja do nich nie należę.

Stare Miasto w Brugii

Większość turystów, trzymając przewodniki wszelkiej maści, koncentruje się przy głównych opisanych punktach miasta.

Ta postać w kolorowym kostiumie jest bardzo znana w Brugii

Na mnie miasto działa odprężająco. Byliśmy tu we wrześniu i czerwcu – i tłumy nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Może poza uśmiechem na widok przepełnionych restauracji na głównym placu, z mulami na co drugim stoliku .

Tłumy turystów kierują się na starówkę, znajdującą się od 2000 roku na liście UNESCO. Jest jak wyjęta ze średniowiecznych bajek o księżniczkach i rycerzach i poniekąd jest tak traktowana.

Stare Miasto Brugii

Spokoju turystów nie zakłócają żebracy i bezdomni. Ich po prostu nie ma – policja stoi na straży wypoczynku tysięcy osób, zostawiających tu pieniądze.

Brugia na weekend

Sklep na sklepiku – sprzedają piwo, pamiątki, kartki, czekoladę, koronkę, ubrania i milion “niepotrzebnych” rzeczy, które turyści zabierają do swoich krajów (prawdopodobnie w tonach). Supermarkety chowają się na obrzeżach – trzeba wyjść poza Starówkę, by zakupić produkty w ludzkich cenach.

Brugia na weekend
Za tym zameczkiem kryje się bardzo dobry sklep na zakupy :)

Główny plac Brugii – Markt

Na głównym placu zawsze ktoś jest. O poranku można spotkać grupki turystów z Azji przemierzających plac od budynku do budynku z przewodnikiem.

Potem plac powoli zalewa się ludźmi – kolejnymi grupkami, parkami, backpakerami  – tymi wszystkimi osobami, losy których krzyżują się tu na ułamek sekundy.

Główny plac Brugii - Markt

Stojąc dłuższą chwilę, można poczuć jak w Babilonie, słysząc kilka-kilkanaście języków jednocześnie.

Brugia na weekend - główny plac Markt

W południe, w tygodniu, pod pomnik przychodzą uczniowie i studenci na lunch, siedząc w grupkach i plotkując w promieniach słońca.

Brugia na weekend

Oraz turyści . Jest to moje ulubione miejsce, by zatrzymać się i dłuższą chwilę, nie robić nic, gapiąc się na przechodzący tłum.

Brugia na weekend - Stare Miasto

Wieczorem znika tłum zwiedzających Brugię w 1 dzień, zostają zakochane pary, gapowicze i marzyciele.

Belfort

Belfort – najsłynniejsza średniowieczna dzwonnica (prawdopodobnie!) w Europie dzięki wspomnianemu filmowi, o wysokości 83 m. 366 stopni zabiorze was na samą górę – najlepszy punkt widokowy na całe miasto!

Brugia na weekend

Co prawda w filmie nie było siatek w oknach wieży – ciekawe czy zdjęli je na czas filmu czy założyli nie tak dawno temu. Codziennie pod wieżą są kolejki chętnych do wejścia na górę. Jeśli takie punkty widokowe są waszym must-do i must-see, zarezerwujcie więcej czasu – w kolejce, zanim wejdziecie na górę, można postać nawet godzinę lub dwie, w zależności od ilości chętnych tego dnia.

Wejście na wieżę kosztuje 12 EUR dla osób dorosłych.

Ulice i kanały Brugii

Ulice i kanały Brugii są dla mnie największą atrakcją miasta. One sprawiają, że czują się tu jak w … początkowo chciałam napisać “jak w domu” ale to nie byłaby prawda. Nie czuję się tu jak w domu, czuję się po prostu komfortowo i swojsko, co nie zawsze zdarza się w podróżach.

Ulice Brugii

Brugia na weekend

Nawet gdybyśmy nie weszli do żadnego kościoła czy muzeum, byłabym szczęśliwa, zaglądając w kolejne uliczki i podwórka.

Ulice Brugii

Im dalej od centrum miasta, tym ciszej jest w ulicach i tym niższa jest zabudowa.

Ulice Brugii, Belgia

Dlaczego warto się nie spieszyć, starając się odhaczyć miejsca z przewodnika?

A no żeby np. poprzyglądać się wejściom do czyjegoś życia.

Ulice Brugii, Belgia

Małym elementom, które sprawiają, że dom z XIX, XVIII wieku przestaje być po prostu domem z XVIII-XIX wieku.

Ulice Brugii, Belgia

Nie zawsze można zajrzeć do czyjegoś świata wewnętrznego, nawet jeśli wywołuje on uśmiech.

Przy słupie ulicznym znaleźliśmy jeden z najbardziej uroczych apeli o kontakt.

Ulice Brugii - skarpetka na słupie z prośbą o kontakt

Wieczorem zachody słońca ściskają serce. Przechodziłam tu kilkakrotnie codziennie, obserwując ten zakręt o poranku, o północy, w południe i o zachodzie. Zawsze chciałam się zatrzymać i wciągnąć głęboko nosem powietrze i powoli wypuścić, układając sobie w pamięci cegiełkę po cegiełce, odtwarzając kontury.

Ulice Brugii

Kanały Brugii

Kanały Brugii

Jeszcze bardziej kocham dreptanie wzdłuż kanałów.

Kanały - Brugia, Belgia

Jest coraz więcej łódek, dzień w dzień bawiących turystów. Powoli zaczynam się bać, że będzie tak samo jak w Wenecji.

Kanały - Brugia, Belgia

Choć im dalej od Starego Miasta, tym jest na wodzie spokojniej.

Kanały - Brugia, Belgia

Ławeczki czekają na zmęczonych zwiedzających i mieszkańców z książką do złapania chwili oddechu.

Kanały - Brugia, Belgia

Legenda o łabędziach w Brugii

Prędzej czy później natraficie na łabędzie – te majestatyczne ptaki, które kojarzą nam się z gracją i elegancją, choć przy bliższym kontakcie potrafią ugryźć i skutecznie odgonić i zastraszyć intruza, szczególnie jeśli mają młode.

Łabędzie Brugii

Legenda została zapoczątkowana w XV wieku. W 1482 roku Maria Burgundzka zginęła niefortunnie w Brugii podczas polowania. To spowodowało niechęć Maksymiliana I Habsburga do miasta, w postaci podatków nie do udźwignięcia. Reakcja mieszkańców była jednoznaczna – został on zatrzymany, wraz ze swoim doradcą Pieterem Lanchalsem, podczas powstania. Doradcę stracono na oczach Maksymiliana I. Uwolniony i rozgniewany Maksymilian obiecał pomścić Lanchalsa. Jego imię oznaczało “długą szyję” a w herbie miał łabędzie – może to spowodowało, że Maksymilian narzucił na miasto klątwę, że w ramach zemsty za straconego doradcę, miasto musi dbać na swój koszt o łabędzie. Inaczej będzie zgładzone i zapomniane.

Łabędzie Brugii

Aż do tej pory ilości łabędzi nie spada poniżej setki. Obecnie jest ich wyjątkowo dużo, nawet ponad 120 ptaków. Są zaobrączkowane i dokarmiane.

Nie znalazłam nigdzie potwierdzenia, jednak od mieszkańców słyszałam, że mieszkańcy na tyle poważnie traktują tą klątwę, że podcinają skrzydła łabędziom, żeby nigdzie nie odleciały.

Kilka lat temu było głośno o czarnym łabędziu, który nagle pojawił się w stadzie i szybko stał się atrakcją dla miasta i turystów. Jednak w legendzie nie było mowy o czarny ptaku i wyjątkowy przybysz któregoś pięknego dnia po prostu zniknął. Podobno został zaadoptowany przez jednego z mieszkańców, ale twardych dowodów na to nie ma.

Kościoły

Katedra Świętego Zbawiciela w Brugii (Sint-Salvator)

W Katedrze Św. Zbawiciela, początki budowy której (jako kościoła) sięgają XII wieku (w katedrę została przekształcona w XVIII wieku), byliśmy zachwyceni nie tylko architekturą i potęgą budowli, lecz połączeniem sztuki średniowiecznej i wystawy rzeźb. Fakt, przekaz miały religijny, ale do mnie osobiście przemawiały bardzo w kontekście społecznym. Niby nic nadzwyczajnego, ale wywarło to na mnie ogromne wrażenie. Może, przede wszystkim, fakt, że nie jest to miejsce tylko kultu religijnego. I to jest OK, w takim miejscu pokazać sztukę, nawołującą do życia bardziej świadomego.

Katedra Św. Zbawiciela, Brugia

Katedra Św. Zbawiciela, Brugia

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

Jest to rzymskokatolicki kościół, wybudowany w przeciągu XIII-XVI wieku i przedstawiający sobą mieszankę gotyku i baroku.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

Wieża kościoła jest drugą najwyższą ceglaną wieżą na świecie.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

Największym skarbem kościoła jest Madonna Brugii – dzieło rąk Michała Anioła.

Madonna z Brugii, Michał Anioł - Brugia, Belgia

Zobaczycie tu też grobowce Karola Śmiałego, księcia Burgundii, oraz jego córki Marii.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

Na ścianach widoczne są pozostałości fresków.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

A wywieszone obrazy sprawiają amatorom sztuki wiele przyjemności.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

Ikony były naszpikowane symboliką – spędziłam przy nich dłuższą chwilę, wpatrując się w szczegóły.

Kościół Najświętszej Marii Panny w Brugii

Spacer po zamkniętej części kościoła jest płatny – wejście kosztuje 6 EUR. Otrzymaliśmy jednak tu dużą dawkę wiedzy (wszystkie najważniejsze miejsca są obszernie opisane na tablicach informacyjnych) i uważam te pieniądze za dobrze wydane.

Muzea

Nie ma czasu na nudę w Brugii, szczególnie jeśli do dyspozycji jest tylko weekend!

Muzeum sztuki, muzeum piwa, muzeum czekolady, muzeum frytek, muzeum lamp, muzeum tortur i wiele więcej. Brzmi jak co najmniej 5 weekendów do spędzenia tutaj!

Muzeum Groeninge

Bardzo ciekawe muzeum ze świetną kolekcją prymitywistów flamandzkich.

_IGP5482

Znajdą się też przedstawiciele XVIII i XIX wieków, impresjonizmu oraz przedstawicieli powojennej sztuki.

Spędziliśmy tu całe popołudnie, zapomniawszy o czasie. Marzy mi się tu wrócić z nowym spojrzeniem, bogatszym o wiedzę i doświadczenie, by raz jeszcze spojrzeć na fantastyczne kolekcje.

Bilet kosztuje 12 EUR.

Muzeum Groeninge

Dijver 12, Brugia

Triennale w Brugii

W ramach Triennale 2018 działo się mnóstwo akcji, eventów oraz wystaw. Samo wydarzenie było zaproszeniem do dyskusji, jak świat się zmienia oraz jak zmienia się życie miast na wodzie. Próbowano też spojrzeć z różnych stron na wyzwania, z którymi takie miasta muszą się zmierzyć w świecie współczesnym. Na przykład, jak wyglądałyby domy w zatopionym mieście.

Praca Petera von Driessche, Triennale 2018, Brugia
Praca Petera von Driessche

Instalacje w ramach Triennale 2018 było dla mnie “wiatrem zmian”. Współczesne, o dużym ładunku i znaczeniu społecznym, pasowały i nie pasowały do miasta. Konserwatywna forma miasta oraz domki z wyrzeźbionymi dachami, zdaje się, zgrzytały zębami na widok sztuki współczesnej.

Najbardziej poruszającą wyobraźnię i sumienie była gigantyczna instalacja w kształcie wieloryba, złożonego ze śmieci, wyłowionych z oceanu.

Instalacja Studiokca, Triennale 2018, Brugia
Instalacja Studiokca

Tak, to wszystko ktoś wyrzucił do oceanu, jak do własnego śmietnika.

Była też przedstawiona praca polskiego artysty, Jarosława Kozakiewicza – most, który tworzy kąty i pokazuje świat z innej pespektywy.

Na końcu mostu można było spojrzeć na rzeźbę od zupełnie innej strony.

Triennale 2018, Brugia

Brugia – gdzie zjeść

Mam wrażenie, że Brugia powoli zmienia się i dostosowuje się coraz bardziej, do specyfiki odwiedzających turystów. Za pierwszym razem nie zauważyłam aż tylu pizzerii, hinduskich restauracji, lokali z kuchnią międzynarodową i fusion oraz barów, gdzie można napić się Guinnessa.

Mule

W centrum miasta jest ogromny wybór restauracji, które serwują mule – po belgijsku z selerem, w sosie winnym, z pomidorami albo sosie serowym. Niestety ceny na mule wzrosły – są po 23-30 EUR za 1 kg. Nadal jednak uważam, że to są jedne z najlepszych muli, których spróbowałam w Europie. Są bardzo duże, smaczne, intensywnego pomarańczowego koloru. Podawane obowiązkowo z frytkami i majonezem (do frytek, oczywiście).

Dla mnie to obowiązkowa pozycja w Belgii, chociaż raz podczas wyjazdu. Kiedyś polecieliśmy do Brukseli na jeden dzień, specjalnie na mule, ale to jest zupełnie inna historia .

Wybierając restaurację na mule, zaglądam kątem oka ludziom do talerzy. Jeżeli talerze mówią do mnie, że tu super karmią – wchodzimy!

Gran Kaffee de Passage

Dwa małe stoliki przed wejściem dla chętnych na popołudniowe piwo. Nawet nie wiem, co sprawiło, że stwierdziliśmy wejść do półciemnego wejścia. A za długim rzędem stolików chował się przeuroczy ogródek – kilka stolików w słońcu, trochę zieleni, znacznie więcej kolorów.

W ramach czekadełka na stoliku pojawił się domowej roboty twarożek, z pyszną bagietką.

Gdzie zjeść w Brugii - Gran Kaffee de Passage, czekadełko

Główne dania były bardzo dobre.

Gdzie na obiad w Brugii - Gran Kaffee de Passage, główne danie

Mój Bouillabaisse był przepyszny. Nie jest to może danie kuchni belgijskiej. Ale wreszcie, po raz pierwszy, miałam okazję spróbować tego dania w restauracji. Teraz mam powód, by pojechać do Marsylii .

Już w momencie, w którym zobaczyłam, jak w moją stronę spieszy się, z szerokim uśmiechem i wypiekami na twarzy, kucharka, by wlać ostrożnie aromatyczny bulion na pieczołowicie ułożoną górkę ryby i muli, wiedziałam, że to będzie danie, do którego będę wracać.

Michała danie – zresztą jedno z flagowych w kuchni belgijskiej – gulasz w sosie piwnym był po prostu doskonały.

Główne dania są w cenie 16-20 EUR.

Trzeba koniecznie pamiętać o eliksirze, który umila oczekiwanie na dania i czyni posiłek w Belgii wyjątkowym – o piwie!

Gran Kaffee de Passage

Dweerstraat 26, Brugia

Brugia – gdzie na kawę

Espresso Bar – I Love Coffee

Bardzo hipsterskie miejsce, nie tylko jak na Brugię, które serwuje bardzo dobrą i bardzo mocną kawę. Tu wiedzą, jak zaparzyć dobrą kawę, jak podać oraz jak sprawić, by chciało się wrócić. Zapach kawy w lokalu – obłędny!

Gdzie na kawę w Brugii - Espresso Bar I Love Coffee

Espresso Bar I Love Coffee

St. Jakobsstraat 10, Brugia

Patisserie Academie

W tej cukierni przeżyłam prawdziwe uniesienie (łasuchy – if you know what I mean!). Szef z 3* restauracji Michelin zwolnił się i otworzył własną cukiernię.

Gdzie na kawę w Brugii - Patisserie Academie

I chwała mu za to! Jest to jeden z najlepszych eklerów, jaki jadłam w życiu. Myślę o nim może nie codziennie, ale regularnie powraca w moich myślach, jako jeden z najlepszych deserów, nie tylko w podróży.

Serwują tu też bardzo dobrą kawę.

Gdzie na kawę w Brugii - Patisserie Academie

A weekend to zdecydowanie za mało czasu, by spróbować każdego cuda, które tu prawie codziennie przygotowują, oprócz croissantów.

Gdzie na kawę - Patisserie Academie

Gdzie na kawę - Patisserie Academie

Patisserie Academie

Vlamingstraat 56, Brugia

środa-piątek 10:00-18:30

sobota-niedziela 09:00-18:30

święta 09:00-16:00

poniedziałek i wtorek – zamknięte

Street Food w Brugii

Frytki i gofry? Nie tylko! Choć w Brugii zjadłam najlepsze frytki w swoim dotychczasowym życiu oraz widziałam najbardziej fikuśnie gofry, zakręcone na maksa.

Street food w Brugii - gofry ze sklepu Go.fre
Tak, to gofry – w polewie brokatowej ze sklepu Go.fre

Festiwal Foodtrucków Barrio Cantina

Od dwóch lat w Brugii, tuż za Starym miastem, odbywa się Festiwal Foodtrucków – Barrio Cantina.

Byłam pod wrażeniem, jak to bajkowe miasto, które tyle lat stawiało na romantyczne średniowieczne uliczki, zdecydowało się na “odważny ruch” – festiwal food trucków. Niespecjalnie pasuje do romantycznego wizerunku miasta. Karmią tam jednak fantastycznie – bardzo dużo jedzenia z Ameryki Południowej, dużo frytek, grillowanego mięsa i piwa, dużo wege.

Ogrom ludzi, koncerty, DJ i pyszne jedzenie – większego potwierdzenia, że taka formuła jedzenia też tu jest potrzebna!

Festiwal odbywa się w połowie czerwca.

Barrio Cantina 

Albert Park, Brugia

Festiwal Kookeet

We wrześniu w Brugii odbywa się festiwal Kookeet, który umieściłam na swojej liście na 2019 rok. Dla odwiedzających to unikalna możliwość za niewielkie pieniądze spróbować dań, przygotowanych przez Szefów kuchni z najlepszych restauracji Brugii.

39 szefów kuchni z Brugii jest polecanych przez przewodniki Michelin (5 restauracji z 1* i jedna – z 2*), Gault&Millau (38 polecanych restauracji) i Bibgourmand (4 restauracje). W edycji 2018 roku bierze udział 32 szefów kuchni.

Sądząc po zdjęciach poprzednich edycji, jest to prawdziwa uczta dla wszystkich koneserów jedzenia.

Festiwal odbywa się przy Dworcu Głównym (Stationsplein Brugge, kant Sint-Michiels).

Frytki

Gdzie zjeść w Brugii - frytki

Podwójnie smażone w tłuszczu wołowym, są jedną z wizytówek Belgii i jestem od nich uzależniona. W Belgii wykreślam słowo “dieta” z mojego słownika i jem frytki bez żadnych wyrzutów sumienia do każdego posiłku.

Na głównym placu są dwie budki, które stoją tam do ostatniego zwiedzającego, przypadkowo przechodzącego przez plac. Tu kupiłam moje pierwsze frytki belgijskie – i do tych budek mam ogromny sentyment.

Przepyszne frytki serwują też na Dworcu Kolejowym w Food Farm.

Brugia – gdzie na piwo

Kocham piwa belgijskie! Często mają niepowtarzalny smak, który pamięta się latami. Całe szczęście, kultura picia piwa w Polsce rozwija się w szalonym tempie. Dzięki temu w wielu sklepach z piwami kraftowymi i zagranicznymi, a nawet w supermarketach, jest całkiem pokaźny wybór piw belgijskich.

Uwielbiamy zaglądać, szukając ulubionych piw, do PIWOmaniaKa w Warszawie. Mam wrażenie, mają największy wybór, włącznie ze sztandarowymi pozycjami.

piwa belgijskie - Bourgogne des Flandres
Moje ulubione!

W Brugii, oczywiście, znajdziecie piwa belgijskie w każdej restauracji i barze. Nawet w irlandzkim pubie (super atmosfera!!!) Delaney’s Irish Pub, w którym wylądowaliśmy prawie nocą tuż po przyjeździe do Brugii, był spory wybór.

Jednak do jednego szczególnego baru, jeśli należycie do amatorów piwa lub jesteście piwomaniakami, należy zajrzeć obowiązkowo.

De Garre

Bar jest bardzo znany ale można go łatwo minąć. Wąskie przejście do baru znajduje się pomiędzy dwoma budynkami na ulice Breidelstraat (mniej więcej naprzeciwko Muzeum piwa).

Warzą tu swoje piwo De Garre – tripel (mocne jasne piwo górnej fermentacji), z 11% alkoholu. Serwuje się go tylko tu i nie znajdziecie tego piwa w żadnym innym barze w całej Belgii. Jest PRZEPYSZNE! W ciągu jednej wizyty można zamówić tylko 3 kufle tego piwa. Podobno, większa ilość powoduje problemy z postrzeganiem świata oraz ze schodzeniem z wąskich krętych schodów baru, szczególnie z górnego piętra baru.

Piwa belgijskie - De Garre, z Brugii

Nie próbowaliśmy tego sprawdzić, choć przez chwilę było to tematem żywiołowej dyskusji.

Zawsze podaje się talerzyk serów, które świetnie pasują do serwowanych tu piw, niezależnie od tego, które się zamówi.

Poza piwem domowym, jest kilka ciekawych piw na kranach oraz duży wybór w butelkach – ponad 130 bardziej lub mniej znanych!

Piwa belgijskie - bar De Garre, Brugia, Belgia

Pracują tu bardzo sympatycznie ludzie, z głośników leci fajna muzyka, a atmosfera zachęca do zostania tu na dłuższą chwilę, szczególnie że można zamówić również przekąski, mniej lub bardziej treściwe.

Podczas 2 dni odwiedziliśmy go trzy razy. To o czymś świadczy, prawda?

De Garre

De Garre 1, Brugia

Czekolada w Brugii – gdzie kupić

Sklepów z czekoladą w Brugii jest tak dużo i bardzo znanych marek, wprost na cały świat, i mniej znanych, że z pewnością nikt nie potrzebuje porady, gdzie kupić. Wystarczy próbować, a potem kupić do domu większy zapas.

Nasza przyjaciółka (Iza – pozdrawiamy!) zaprowadziła nas jednak do małej cukierni-czekoladziarni, która uwiodła mnie zapachem czekolady.

Chocolaterie Spegelaere, Brugia
Chocolaterie Spegelaere

Ręcznie robiona czekolada była fantastyczna. Nadal żałuję, bez względu na cenę, że nie kupiłam więcej. Upominki ledwo przetrwały drogę i zniknęły w ciągu pierwszych kilkunastu minut.

Właściciele nie mówią zbyt dobrze po angielsku, ale międzynarodowy język gestów w zupełności wystarczy, by wyjść z pakunkiem o oszałamiającym, zniewalającym zapachu.

Chocolaterie Spegelaere

Ezelstraat 92, Brugia

Brugia – jak dojechać

Mimo że Belgia jest małym krajem, podróż z lotniska Charleroi zajmie około 1-1,5 godziny.

Autobusem

Z lotniska regularnie kursują autobusy Flibco. Ceny wahają się od 5 do 20 EUR za bilet. Warto bilet zakupić wcześniej w internecie, najlepiej od razu po kupnie biletów lotniczych. Istnieje, oczywiście, ryzyko, że samolot będzie opóźniony. Natomiast im bliżej dnia transferu, tym ceny będą wyższe.

_IGP5088

Autobus przyjeżdża na tyły Dworca kolejowego.

Dworzec Kolejowy, Brugia, Belgia
Sufit Dworca Kolejowego w Brugii jest przepiękny!

 

Od dworca kolejowego do głównego placu na Starym mieście idzie się około 20 minut.

Pociągiem

Pociągi z Brukseli do Brugii jeżdżą bardzo często – jest to ich główna zaleta, w porównaniu do busów. Droga zajmuje około godziny, a bilety, połączone z dojazdem autobusem do dworca, kosztują 22,40 EUR.

W weekend bilety kosztują 50% mniej. Jeśli zamierzacie poruszać się więcej pociągami w ciągu weekendu (np. pojechać również do Ostendy lub Gandawy), polecam sprawdzić różne opcje biletów weekendowych i wycieczkowych.

Aktualizacja postu: 09.2018

Publikacja postu: 10.2014

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Belgia

Skomentuj

18 komentarzy

  1. Natalia

    9 października 2018 at 2:02 pm

    Super! :)

    Odpowiedz

  2. Magda

    31 października 2015 at 7:19 pm

    A jest gdzie parkować czy raczej wszędzie jest strefa i trzeba płacić?

    Odpowiedz

    • Tati

      31 października 2015 at 9:56 pm

      Szczerze mówiąc, nie wiem. W centrum miasta na pewno są parkomaty. Czy tak samo na obrzeżach – trudno mi powiedzieć, nie zwracałam uwagi.

      Odpowiedz

  3. magda

    29 października 2015 at 9:58 pm

    wybieramy się do Brugii końcem listopada. Jaki sposób poruszania się będzie najtańszy. Bilety autobusowe kosztują 34 Euro. Gdzie mogę zarezerwować pociąg? Może wypożyczenie auta będzie tańsze jakie są ceny paliwa?

    Odpowiedz

    • Tati

      29 października 2015 at 10:06 pm

      Właściwie to autobus jest najtańszym środkiem poruszania się. Na stronie Flibco (kupując z wyprzedzeniem) można kupić bilety od 5 EUR (na ten sam autobus, który u kierowcy kosztuje 34 EUR). Bilety na pociąg można sprawdzić na stronie kolei belgijskich http://www.belgianrail.be/en/Default.aspx. W weekendy bilety kosztują 50% taniej.
      Paliwo jest w granicach 1,34 EUR. Samochód jest rozwiązaniem komfortowym. Proszę tylko pamiętać, że Centrum Brugii (Starówka) jest zamknięte dla samochodów. Natomiast można byłoby podskoczyć nad morze, za miasto albo np. do Gandawy.

      Odpowiedz

  4. Za miedzą i dalej

    28 października 2015 at 12:03 am

    Fajne miejsce, coś jak połączenie Rygi, Tallinna i Krakowa ;)

    Odpowiedz

  5. amused0bserver

    23 października 2015 at 4:17 pm

    Byłam i bardzo mi się podobało – niestety za krótko, była to dla mnie tylko jednodniowa wycieczka, mam nadzieję, że kiedyś wrócę ;)

    Odpowiedz

  6. sekulada.com

    4 lipca 2015 at 9:00 pm

    masa świetnych zdjęć ;) żałuję, że nie widziałem miasta wieczorem :D wygląda magicznie! dzięki za podlinkowanie BTW!

    Odpowiedz

    • Tati

      4 lipca 2015 at 9:02 pm

      My przyjechaliśmy do Brugii po północy – i przepadłam po jakichś 20 sekundach póki szliśmy spacerem do Starego rynku, zakochując się bezpowrotnie w tym mieście (mimo chmary turystów) :)

      Odpowiedz

  7. Biegun Wschodni

    6 grudnia 2014 at 5:50 pm

    Dodaję na moją listę miejsc do zobaczenia

    Odpowiedz

  8. Marcin Wesołowski

    5 grudnia 2014 at 9:49 pm

    Belgia w ogóle jest bardzo fajnym krajem, szczgólnie dla miłośników piwa! Ja polecam jeszcze wycieczki na belgijską prowincję, oni mają genialne domy i małe gminy! A Brugia jest boska! Pozdrawiam!

    Odpowiedz

    • Tati

      5 grudnia 2014 at 11:19 pm

      Mamy w planach. Może nawet w maju, podczas Dunkfestival się uda. Jestem bardzo zauroczona, nie tylko przez piwo czy czekoladę. Samym funkcjonowaniem państwa oraz infrastruktury

      Odpowiedz

  9. Jowita Łukaczyńska

    5 grudnia 2014 at 11:29 am

    Co za zdjęcia! Świetne! Filmik też mi się podoba :) Ja też po obejrzeniu “In Bruges” zapragnęłam tam jechać, ale jeszcze nie dotarłąm. Belgia to raj dla mnie bo uwielbiam piwo i czekoladę :D

    Odpowiedz

    • Tati

      5 grudnia 2014 at 11:33 am

      Dla mnie tak samo!!! :D celebracja przyjemności z rozmachem :))) dlatego zamierzam tam wracać – całe szczęście bilety są dostępne i w dobrych cenach!

      Odpowiedz

  10. Natalia

    5 grudnia 2014 at 11:09 am

    Ha, też przypadł mi do gustu film “In Bruges” i też po jego obejrzeniu stwierdziłam, że muszę tę Brugię odwiedzić. Niestety nadal mi się to nie udało! Fajnie pooglądać sobie chociaż zdjęcia. Pozdrawiam!

    Odpowiedz

    • Tati

      6 grudnia 2014 at 4:17 pm

      polecamy bardzo! bilety do Brukseli często są w promocji, a dojazd do Brugii z lotniska jest prosty i tani:) w razie czego służymy pomocą!

      Odpowiedz

  11. Magda

    7 października 2014 at 5:19 pm

    Hej, nominowaliśmy Was ;) o tu: http://www.tropimy.com/2014/10/07/poznajmy-sie/. Czekamy na odpowiedzi!

    Odpowiedz

    • Tati

      7 października 2014 at 10:41 pm

      Wyzwanie przyjęte!!! :) Odpowiedzi już niebawem!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Würzburg – Szlakiem Romantycznym przez Frankonię

Choć Würzburg długo był miastem-rezydencją biskupów, a spacer po historycznych miejscach i…