Strona główna Tematycznie Ciekawe miejsca Berlin na wyrywki: street art przy Rosenthaler Straße

Berlin na wyrywki: street art przy Rosenthaler Straße

4 min. czytania
10
0

Podwórko przy Rosenthaler Straße 39 – obowiązkowy punkt na mapie Berlina dla wszystkich miłośników street artu i poszukiwaczy alternatywnych klimatów. Zmęczeni turystami, listą atrakcji must-see oraz curry wurstami, które zamiast radości i satysfakcji przyniosły raczej rozczarowanie. To jest miejsce, w którym warto zatrzymać się na dłużej: na piwo, na refleksję i wbrew pozorom, na zwiedzanie.

Podwórko sąsiaduje z barem, w którym spędziliśmy bardzo uroczy wieczór – niepodobny do typowych barów turystycznych Berlina – Café Cinema. Mniej turystów, więcej lokalsów, choć niekoniecznie Niemców, gwarnie, wesoło, bez napinki, rozsądne ceny. Knajpa w klimatach filmowych rzecz jasna – dużo fotosów, taperskie pianino i po prostu fajny klimat.

Wchodząc do podwórka, buzia się otwiera i już się nie zamyka – póki nie dojdziesz do samego końca. Długa droga kolorowych własnych opinii, manifestacji, obrazów oraz przekazów. Podnosisz aparat i fotografujesz centrymetr po centrymetrze.

Można na podwórku zatrzymać się na dłużej, bowiem znajdują się tam: Muzeum monstrów – Dead Chickens (niestety było zamknięte jak byliśmy),

muzeum Anny Frank (stąd też mural obok) oraz rockowy steampunkowy pub, w którym nie wolno robić zdjęć (a tak kusiło!!!) – ESCHSCHLORAQUE .

Następnym razem wracamy tam na wieczór, na jakąś imprezę, aczkolwiek winko przed wyjazdem, w półpustym barze, razem z bywalcami i przecudną barmanką też było fajne.

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na  [icon name="facebook-square" class="" unprefixed_class=""] Facebook, [icon name="instagram" class="" unprefixed_class=""] Instagram[icon name="twitter" class="" unprefixed_class=""] Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Ciekawe miejsca

Skomentuj

10 komentarzy

  1. fotografwdrodze.pl

    20 lutego 2020 at 1:39 am

    W Berlinie street artu jest mnóstwo, jednak większość turystów ogląda tylko ten na Kreuzbergu i East Side Gallery. Jednak jak się zagłębić nawet w najdalsze regiony miasta to można znaleźć mnóstwo ciekawych prac – jak choćby 20-metrowych sportowców na ścianie blokowiska we wschodniej części Berlina.

    Odpowiedz

    • Tati

      20 lutego 2020 at 12:38 pm

      Oczywiście, że cały Berlin jest wart obejrzenia – pod kątem zainteresowań street artem :) ale ciężko zagłębić się w najdalsze dzielnice, jeśli ktoś przyjeżdża do Berlina tylko na weekend :) wiadomo, że wtedy ogląda głównie highlighty.

      Odpowiedz

  2. Kamil Białas

    20 marca 2016 at 2:02 pm

    Nie spodziewałem się takiego zagęszczenia street artu w Berlinie :O Niesamowicie się na to patrzy!

    Odpowiedz

  3. Światowy street art na polskich blogach

    30 grudnia 2015 at 8:13 am

    […] Blog: Poszli Pojechali […]

    Odpowiedz

  4. Tati

    19 kwietnia 2015 at 1:30 pm

    tak, zgadzam się. Szczególnie, że to podwórko jest jednym z punktów zwiedzania – domyślam się, w turach przez alternatywny Berlin (widzieliśmy 2 wycieczki mijające się na podwórku) – przyciągając turystów dla korzyści wszystkich muzeów i barów tam znajdujących się (jest jest jeszcze muzeum Niewidomych, tak jak Niewidzialna wystawa w Warszawa)

    Odpowiedz

  5. Tati

    19 kwietnia 2015 at 1:24 pm

    Koniecznie! I zarezerwujcie więcej czasu – nie tylko na oglądanie, ale również na kieliszek wina, kufel piwa i relaks. To miejsce zasługuje na kontemplację i więcej czasu! :)

    Odpowiedz

  6. monika jall

    19 kwietnia 2015 at 11:09 am

    Ciekawe miejsce! Jak nie lubie porozrzucanych byle gdzie grafitti, tak uwazam, ze takie miejsca maja klimat, podworko wyglada niesamowicie punkowo:)

    Odpowiedz

  7. Kat Szymańska

    19 kwietnia 2015 at 8:46 am

    ulubione <3

    Odpowiedz

  8. asiaya

    19 kwietnia 2015 at 9:38 am

    Świetne!! Muszę tam koniecznie skoczyć przy najbliższej okazji!!

    Odpowiedz

  9. Kamila Anna Napora

    19 kwietnia 2015 at 8:10 am

    Całkiem cudowne to miejsce!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Na weekend do Lwowa – na kawę!

Mój poranek zaczyna się od kota…i od kawySpis treści1 Mój porane…