Strona główna Europa Francja Najpiękniejsze miasteczka Alzacji – Kientzheim

Najpiękniejsze miasteczka Alzacji – Kientzheim

13 min. czytania
0
0
Kientzheim, Alzacja

Czasem nawet taki mieszczuch, jak ja, ucieka z miasta, przytłoczony nadmiarem bodźców. Potrzebuję wtedy ciszy, przytulnego kąta, tras spacerowych i odpoczynku od oczekiwań wobec siebie. Uciekliśmy zatem z Colmaru do Kientzheim, w którym, jak się okazało, prawie na każdej ulicy jest winiarnia lub restauracja, ale nie ma ani jednego sklepu spożywczego.

Ulice Kientzheim, Alzacja

O tym, jak Kientzheim stał się idealnym miejscem do ładowania baterii

No dobra. Sklepów nie znaleźliśmy, ale za to były…

Koty i wieczory z winem na tarasie

Razem z instrukcją, jak trafić do mieszkania, otrzymaliśmy informacje o komitecie powitalnym, który miał dopilnować bezproblemowego zameldowania.

Gospodarz w naszym mieszkaniu w Kientzheim

Pan domu, zanim zajął się obiadem i łapaniem zajączków słonecznych, upewniał się, czy wszystkie nasze rzeczy, włączając torby i buty, są pokryte ochronną warstwą białej sierści. Dotrzymywał też nam towarzystwa wieczorami, kiedy siadaliśmy na tarasie z kieliszkiem wina, by pożegnać wieczór.

Sielskie widoki

Przez chwilę, szukając adresu, miałam cichą nadzieję, że będziemy mieszkać w jednym z tych domów z pocztówek, chodząc codziennie na spacery przez alejkę czereśni.

Alejka przez ogrody, Kientzheim, Alzacja

Wychodząc za mury miasta, człowiek trafia prosto na Alzacki szlak winny. W mieście idziemy do parku, a tu – poprawić humor wśród winorośli.

Alzacki szlak winny, przy Kientzheim

W 15-20 minut można dojść do Kaysersbergu (w którym przy okazji są sklepy wszelakie).

Kaysersberg, na Alzackim szlaku winnym

A w pół godziny, nie licząc przystanków na zdjęcia i drugie, trzecie śniadanie i bagietkę z serem – do Riquewihr.

Riquewihr - na Alzackim szlaku winnym

Odmówiłam wracania chodnikiem i szosą – szkoda mi było zmarnować nawet metr widoków z winnic.

Alzackim winnym szlakiem

Kuchnia francuska!

Dzięki temu, że sklepów nie było, trafiliśmy z marszu do jedynej, otwartej w w przerwie obiadowej, restauracji przy hotelu – do Hostellerie Schwendi.

Trochę zbledliśmy na widok znaczka Michelin, jednak pary, popijające wino w ogródku w delikatnym słońcu, szybko nas przekonały, że i my powinniśmy tu zostać.

Hostellerie Schwendi, Kientzheim, Alzacja

Spotkało nas tu dużo szczęścia w postaci dań alzackiej i klasycznej kuchni francuskiej oraz alzackiego wina, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia kieliszka. Dosłownie i w przenośni.

Początkowo Michał, który, jak wszyscy wiemy, nie je słodkiego nie chciał deseru, ale potem nie chciał się nim dzielić.

Hostellerie Schwendi
Place Schwendi 2, Kientzheim

Wina alzackie

Nie daliśmy radę obejść wszystkich winiarni i sklepów z winami w mieście. Serio. Bardzo się staraliśmy, ale jest to w ciągu weekendu niewykonalne.

Mapa winnic w okolicach Kientzheim

Akurat Kientzheim słynie ze swoich win – dzięki lokalizacji i kunsztowi enologów. Potwierdziliśmy to empirycznie i wrócimy tam czym prędzej, pod byle pretekstem, samochodem.

W winiarni w Kientzheim

Nie zostawiam tu żadnych adresów, polecam po prostu wchodzić i próbować. Winiarze pozwalają próbować przed zakupem, można umówić się na degustacje – po prostu znajdźcie swoje wina!!!!

W winiarni w Kientzheim

To tutaj zakochałam się w alzackich cremantach (wino musujące robione w Alzacji metodą Charmat, czyli jak szampany), które teraz wyszukuję w każdym znanym mi sklepie.

W Kientzheim jest też Muzeum alzackiego winiarstwa – za pierwszym razem przed nami zamknęli drzwi na obiad, za drugim – po prostu nie otworzyli muzeum. Ewidentnie trzeba tu wrócić! Zajrzeliśmy przez dziurkę od klucza – muzeum opowiada historię produkcji win, włącznie z rozwojem narzędzi i metod produkcji.

Muzeum alzackiego winiarstwa (MUSEE DU VIGN0BLE et DES VINS D’ALSACE), Château de la Confrérie St Etienne 1b, grand’rue, Kientzheim

Spacery po średniowiecznych ulicach Kientzheim

Spacer ulicami alzackich miasteczek tak bardzo przypominał nam Frankonię – kolorowe domy, dużo kwiatów, bruk, na którym z daleka słychać przyjezdnych z bagażami.

Wycieczki przejeżdżały przez Kientzheim, zatrzymywały się na parę zdjęć i ruszały dalej, a ja cieszyłam się, że przez kilka dni mogłam do tych ulic wracać.

Spędziliśmy godziny na oglądanie uroczych detali domów, które sprawiały, że uśmiech nie schodził mi z buzi.

La chapelle Saint-Félix-et-Régule (Kościół Św. Feliksa)

Koniecznie zajrzyjcie do kościoła Św. Feliksa z VIII wieku. Naprawdę sporo widział!!!

Niektóre rzeźby i obrazy, znajdujące się w kościele, datowane są na XVII wiek. Organy pojawiły się w XVIII wieku. Sam kościół też zmieniał swoje oblicze, dodając charakterystyczne elementy kolejnych stylów architektonicznych do fasady i wnętrza.

La chapelle Saint-Félix-et-Régule, Kientzheim

Czołg z czasów II Wojny Światowej

Przy wjeździe do miasta stoi czołg 5 Dywizji – taki niespodziewany akcent strasznej współczesnej historii na tle cukierkowych domków.

Czołg z czasów II wojny światowej, Kientzheim, Alzacja

Jak dojechać do Kientzheim

Jeśli podróżujecie po Alzacji komunikacją miejską, to czeka was sporo przesiadek i czekania.

Z lotniska w Bazylei trzeba dojechać Flixbusem do Colmaru, a potem przesiąść się w autobus 145. Niestety, dla nas nie przyjechał zgodnie z rozkładem, żeby zawieźć nas z powrotem do Colmaru. To znaczy w ogóle nie przyjechał, bo czekaliśmy na niego prawie dwie godziny. A potem dowiedzieliśmy się, ile kosztuje Uber z Kientzheim do Colmaru. 25 EUR. Na Ubera też sobie poczekaliśmy, bo jeździ ich (chyba) aż dwa na całe miasto.

I will be back!


WSZYSTKIE NASZE POSTY Z ALZACJI

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Francja

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Najlepsze makaroniki robią w Riquewihr

Lubicie spacerować? Do Riquewihr – tylko trzydzieści minut przez winn…