Strona główna Europa Grecja Ateny na weekend – mini-przewodnik

Ateny na weekend – mini-przewodnik

35 min. czytania
17
0

Ateny na weekend – to dużo czy mało? Mało. Kiedy zbliża się koniec roku, a ilość dni urlopowych w tabelce równa się już -1, nawet dwa dni – sobota i niedziela – wydają się być super pomysłem nie do odrzucenia.

Ateny, Grecja

Znajdzie się pewnie całkiem sporo osób, którym Ateny mogą się nie podobać. Nas Ateny urzekły nawet w pochmurny i deszczowy weekend.

Ateny na weekend

Grecja posiada ogromną ilość urokliwych miejsc, w których można spędzić wakacje i przywieźć z podróży bajkowe zdjęcia. Nas Ateny jednak urzekły klimatem – niezliczoną ilością knajpek, w których można przesiadywać godzinami, jedzeniem oraz street artem na każdym kroku.

Street Art w Atenach

Wam decydować, czy chcecie poświęcić swój weekend na to miasto . Mam nadzieję, po tym wpisie będziecie na TAK.

Ateny – jak dojechać

Samolotem – loty do Aten

To jest, oczywiście, najprostsza opcja, do wyboru są co najmniej dwie linie lotnicze.

  • Ryanair jest rozwiązaniem dla wielu miast w Polsce – do Aten lata z Warszawy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Poznania, Rzeszowa, Wrocławia i Łodzi. 10 kg bagażu podręcznego czynią go opcją najlepszą dla Aten na weekend. Da się też znaleźć sporo tanich biletów, nie zawsze w okresie poza sezonem. Warto sprawdzać newslettery i raz na jakiś czas oferty we własnym zakresie.
  • Aegean Airlines – ceny wprawdzie nieco wyższe, niż promocje w Ryanie, ale latają regularnie, praktycznie codziennie, ceny biletów zaczynają się od 37 EUR wzwyż.
  • Z przesiadkami widziałam oferty również Swiss Airlines i Lufthansy.

Samochodem

Z Warszawy Google Maps podpowiada, że, w zależności od trasy, trzeba pokonać 2200-2500 km. Mając dużo czasu i urlopu – czemu nie. Aczkolwiek nie jestem pewna, czy kiedykolwiek dojechałabym do Grecji, mając po drodze Bałkany, w których można zostać i na tydzień, i na dwa, i na miesiąc.

Pociągiem

Jeśli ktoś lubi podróżować pociągami, to warto zastanowić się nad opcją zakupu biletu Interrail. Nie jest to, moim zdaniem, opcja na wypoczynek i weekend. Jednak jeśli Ateny są tylko przystanek na kilka dni na trasie dłuższego wyjazdu, to z pewnością warto sprawdzić ceny i rozważyć za i przeciw.

Ateny – co warto zobaczyć w ciągu weekendu

Temat-rzeka . Coraz częściej upewniamy się, że nawet największe atrakcje miast, opisywane w przewodnikach, nie u wszystkich budzą podobne emocje. Poniżej – subiektywna lista miejsc, która podczas tych dwóch dni w Atenach wywarła na nas wrażenie.

Koty w Atenach

 

Akropol

Jest to jedno z miejsc, które warto zobaczyć raz na własne oczy, niż sto razy o nim przeczytać. Akropol jest prawdopodobnie jednym z najważniejszych greckich pomników i symbolem kraju. Historia liczy sobie prawie 2500 lat i wprawia mnie w stan euforii i zadumy.

Akropol - Ateny, Grecja

Nawet w nieustającym remoncie (trwa od 200 lat), działa miażdżąco na wyobraźnię.

Akropol - Ateny, Grecja

W moim dzieciństwie było sporo literatury z mitami greckimi, sporo historii i filozofii z tego kraju – postawienie nogi osobiście było nie lada przeżyciem.

Akropol - Ateny, Grecja

Akropol - Ateny, Grecja

Prawie tak samo, jak świadomość, że te kolumny przetrwały niejedną burzę w ciągu tych tysiącleci i prawdopodobnie dadzą radę kolejnym, kiedy ani po mnie, ani po następnych kilku pokoleniach nie będzie ani śladu.

Przy dobrej pogodzie z Akropolu ukazuje się piękny widok na całe miasto, od którego nie można oderwać oczu.

Zachody słońca z takimi widokami są tutaj spektakularne!!!

Ateny, Grecja

Przy dobrej widoczności jest też piękny widok na Likavitos (uwaga – na Likavitos warto, szczególnie z obrzeży podjechać taksówką – kosztuje tylko kilka EUR i opłaca się znacznie bardziej, niż czekanie na autobus).

Likavitos, Ateny

Bilety kosztują 20 EUR dla osoby dorosłej (10 EUR – ze zniżką poza sezonem) lub w ramach wspólnego biletu za 30 EUR.

W ciągu tych 1,5 dni zabrakło nam niestety czasu na Nowe Muzeum Akropolu. Jeśli tylko będziecie mieli trochę więcej czasu – KONIECZNIE! Cena biletu – 5 EUR (lub w ramach wspólnego biletu).

6 i 25 marca, 18 maja i 28 października – zwiedzanie Akropolu oraz Muzeum jest za darmo.

Te osobniki ZAWSZE wchodzą za darmo .

A tak wygląda Akropol w nocy. Podczas Nocy Muzeów jest otwarty do północy i można tam wejść!

Akropol w nocy - Ateny, Grecja

Likavitos też prezentuje się okazale.

Likavitos - Ateny, Grecja

Agora ateńska

Gdybym miała podsumować jednym zdaniem – co tu tylko się nie działo w swoim czasie!!! Załatwianie spraw w urzędach, sprzedaż towarów, biblioteki, uroczystości, zgromadzenia mieszkańców, debaty filozofów i polityków, sztuki teatralne. Teraz – to ogromny park z pomnikami historycznymi, spacer po dróżkach którego sprawia gigantyczną przyjemność.

Na terenie znajduje się Muzeum Agory (Stoa Attalosa) – nie przechodźcie obok, w środku są bardzo ciekawe eksponaty.

Stoa Attalosa - Ateny, Grecja

Trudno mi nawet znaleźć słowa, by opowiedzieć o swoich emocjach, przy oglądaniu przedmiotów, które widziałam tylko w książkach. Pamiętam taką jedną – miała śnieżnobiały, błyszczący papier oraz duże zdjęcia, które prowadziły po całej historii starożytnej Grecji. Uwielbiałam ją wertować, głaszcząc strony, czytając trudne wtedy dla mnie nazwy i próbując wyobrazić życie w tamtych czasach.

Przy eksponatach jest dużo opisów, jeśli jesteście amatorami historii, można przy nich spędzić naprawdę dużo czasu.

Spacer pod kolumnami chroni od deszczu albo słońca, w zależności od pogody.

Muzeum Agory, Ateny, Grecja

Na terenie Agory znajduje się też kościół Świętych Apostołów z X wieku, który z okazji gonitwy za rudym puchatym dżentelmenem obejrzałam w drugiej kolejności, po wszystkich należnych głaskach.

Kościół Świętych Apostołów, Agora, Ateny

Bilet kosztuje 8 EUR (lub w ramach wspólnego biletu).

Bilety do muzeów

Athens City Pass

Nad zakupem Athens City Pass warto zastanowić się, jeśli podróż jest planowana w kwietniu-październiku. Od listopada do końca marca obowiązują ulgowe ceny na bilety, niwelujące korzyści, płynące z posiadania takich kart na kilka dni. Przed zakupem warto zastanowić się nad planem zwiedzania. Athens City Pass mini daje ograniczone (bezpłatne) możliwości wstępu do muzeów i atrakcji turystycznych Aten, nie obejmuje jednak przejazdu w komunikacji miejskiej. Atens City Pass Classic posiada bezpłatny przejazd w ciągu 72 godzin (w tym z i na lotnisko), więcej wstępów za darmo i biletów ze zniżką, ale kosztuje już 79,90 EUR.

Bilet 30 EUR do najważniejszych atrakcji

Jest to jedna z najlepszych opcji dla osób, nastawionych na zwiedzanie. W cenie biletu można zobaczyć m.in. Akropol, Agorę (Starożytną i Rzymską), Bibliotekę Hadriana, Lykeiona). Bilet kosztuje 30 EUR niezależnie od pory roku i nie obejmuje wejść do innych muzeów. Można go zakupić tylko i wyłącznie w jednej z kas wyżej wymienionych atrakcji (i najlepiej nie przed Akropolem, żeby pominąć kolejkę w sezonie, do pozostałych atrakcji zazwyczaj jest znacznie mniej osób).

Cerkwie

Jeśli będziecie mieli siły robić kolejne kroki, zaglądajcie do cerkwi. Większość z nich jest bardzo stara, kameralna, pusta, z zapachem kadzidła, wprowadzającego w ten szczególny stan oderwania się od rzeczywistości (nie, nie piszę o transie! ). W takich miejscach zawsze odczuwam chwile przeniesienia się myślami zupełnie gdzie indziej. W półmroku myśli zwalniają i zwracają się ku tematom głębszym, ku ikonom, obrazom oraz ludziom, którzy tam przychodzą za radą i pomocą. A wyjście na światło dzienne czasem bywa ogłuszające.

***

A potem poszliśmy w miasto na spacer 

Antykwariaty i sklepy ze starociami

Jest ich dużo, zdecydowanie za dużo.

Ateny, Grecja

Wpisują się świetnie w klimat niszczejącego miasta, ale nie świadczą bynajmniej o zmianach pozytywnych, znaczna część ich zasobów, to zbiory rodzinnych pamiątek, które wyprzedaje się tylko wtedy, gdy naprawdę nie ma już czego do garnka włożyć. Są w uliczkach, na bazarach.

Nie ma tu agresywnej sprzedaży. Często właściciele zatopieni są w rozmowie z sąsiadami ze stoiska, odwróceni do wejścia, nie zwracając uwagi na przechodzących turystów, albo zapraszają do środka w zupełnie innym celu.

Antykwariat - Ateny, Grecja
Ten kot przychodzi tu codziennie na porcję głasków i michę. To nie jest kot właściciela. Czuliśmy się bohaterami memów z 9gag.

 

Ateny, Grecja
No kto będzie w stanie mu odmówić?

Street art

Całe centrum miasta jest jedną wielką wystawą sztuki ulicznej, bazgrołów, wyrazem emocji artystów znanych albo bezimiennych geniuszy.

Street art w Atenach

To właśnie przez pomalowane ściany, obrazy, czasem tak mocne, że nawet nie trzeba było znać języka, by zrozumieć co do nas mówią, skróciliśmy zwiedzanie muzeów za pierwszym razem.

Street art w Atenach

Przez nie porzuciliśmy zaplanowaną trasę zwiedzania, skręcając w pierwszą lepszą uliczkę, widząc to.

Sztuka uliczna w Atenach

A potem smoka. Wtedy wiedzieliśmy, że to jest miasto dla nas. Na liczne powroty, spacery, długie kawy, nicnierobienie, kieliszek ouzo w porze lunchu i rozmowy w restauracjach.

Sztuka ulicy, Ateny

Plac Monastiraki

Kilkakrotnie zaczynaliśmy nasze spacery z tego placu.

Plac Monastiraki - Ateny, Grecja

Stąd jest prosta droga na Akropol, Agorę oraz do zagłębia knajpianego, na Plakę oraz do innych dzielnic.

Plaka

W tej dzielnicy podobało mi się najbardziej. Ale tam się dzieje!!! Knajpa na knajpie, murale, kawiarnie, sklepiki z rękodziełem.

W ciągu dnia było dość mało osób, głównie turyści, podążający do Akropolu oraz otwarte kramiki z pamiątkami. Ale wieczorem! Jest tu sporo ouzerii, w których ludzie im było później, tym głośniej śpiewali i tańczyli. Gdyby nie gigantyczne zmęczenie, dołączylibyśmy do nich bez zastanowienia. Nie sądzę, żebym miała opory potupać nóżką i być chociaż na chwilę częścią panującej tam w środku radości. No nie weszlibyście do Meliny?

Plaka - Ateny, Grecja

Plac Syntagma

Miejsce spotkań mieszkańców miasta. Stąd też można przejść się deptakiem z sieciowymi sklepami i zrobić zakupy, wstąpić na kawę.

Syntagma - Ateny, Grecja

Tu jest bardzo uniwersalne, europejsko i chyba najmniej było czuć same Ateny.

Syntagma - Ateny, Grecja

Chwilę wpatrywaliśmy się w podświetloną fontannę, by potem ruszyć przed siebie.

Syntagma - Ateny, Grecja

Koty

Last but not the least! Tylko z czystej przyzwoitości nie umieściłam rozdziału o kotach przed Akropolem. Koty są wszędzie!!!

Ateny, Grecja

Są dokarmiane i głaskane przez całe miasto. W wielu miejscach są nawet ogłoszenia z prośbą, by przynosić tylko suchą karmę. Był to też jeden z głównych powodów (jeszcze street art!), dla których zobaczyliśmy tak mało starożytnych pomników kultury. Mogę z dumą stwierdzić jednak, że wszystkie napotkane koty mają piękne portrety.

Ateny – gdzie zjeść

Najbardziej uczciwym byłoby napisać w odpowiedzi – wszędzie. Zjedliśmy w barach, do których nie odważyłabym się wejść kilka lat temu, w sieciówkach kebabowo-fastfoodowych i takich lepsiejszych restauracjach. Wszystko zależy od zasobności portfela oraz potrzeb osób, poszukujących miejsca na kawę lub posiłek.

Ateny, Grecja

Zostawię tu listę miejsc, które udało nam się odwiedzić. Chętnie dowiemy się, gdzie byliście Wy i gdzie podobało się Wam – żeby następnym razem te miejscówki odwiedzić.

Της Θεάτρου Το Στέκι

To miejsce podpowiedział nam Foursquare. Idąc tam przez kwartał sklepów azjatyckich, mieliśmy coraz większe wątpliwości, czy idziemy w dobrym kierunku. Ale jak tylko skręciliśmy za róg…

Ateny, Grecja

Rzędy stolików, przy których siedziało mnóstwo osób. Z trudem udało nam się znaleźć swój. Na każdym stoliku – co najmniej kilka małych talerzyków oraz dzbanuszek, bynajmniej nie z wodą (talerzyki są po 4-5 EUR, wino 1/2 l – 2,50 EUR). Kelnerzy nie mówili po angielsku, ale to nie było potrzebne. Wszystkie dania były wystawione w witrynie i można było zamówić, pokazując na nie wymownym gestem.

Ateny - gdzie zjeść

Potem nie nadążaliśmy robić miejsca dla kolejnych talerzyków. Chleb, woda, wino. Wszystko było tak pyszne, że mieliśmy ogromny problem, by z tej knajpki wyjść i oprzeć się pokusie zamówienia kolejnych porcji. Przygrzewało słoneczko, a panowie obok z ouzo przy stoliku dawali zły przykład, rozciągając czas lunchu w nieskończoność.

Lunch w Atenach

Ja nadrabiałam zaległości z owoców morza we fryturze, sardynek i ośmiornic i, popijając to schłodzonym białym winem, patrzyłam na sprawnie uwijających się kelnerów, czułam zapach kawy i czułam się megaszczęśliwa.

Owoce morza we fryturze - Ateny, Grecja

Της Θεάτρου Το Στέκι

Theatrou 3-7, Ateny

Σάββας Κεμπάπ (Kebap Savvas)

Fast food w wersji dość eleganckiej – duża przestronna knajpa z wieloma stolikami, menu i możliwością usiąść na chwilę, stanowiska z okienkiem, przygotowujące kebaby i inne przekąski. Wcale nie byliśmy głodni, ale skusił nas zapach grillowanego mięsa. Pycha za kilka EUR. Mięso, frytki, majonez, dobra pita, trochę warzyw. Nic do szczęścia więcej nie jest potrzebne.

Kebab - Ateny, Grecja

Σάββας Κεμπάπ

Ερμού 91, Ateny

Μπαϊρακτάρης (Bairaktaris)

Gigantyczny bar, który zajmuje (chyba) parter dwóch budynków, serwujący flagowe dania kuchni greckiej, albo takie, z którymi kuchnia grecka jest utożsamiana. Dużo wersji grillowanego mięsa, musaka, souvlaki etc. (musaka – 8,90 EUR, zestaw grillowanych mięs – 13, 50 EUR, piwo – 2,90 EUR).

Nie powiem, żeby ta knajpa serwowała jakieś zaskakujące dania, ale jeśli chcecie szybko i w miarę tanio zjeść w centrum – to jest dobre miejsce. Jeśli nie będzie aż tyle ludzi, zajrzyjcie do środka – wnętrza są naprawdę ciekawe!!!

Bairaktaris

Πλατεία Μοναστηρακίου 2

Oineas

A na koniec trafiliśmy do restauracji, przez jedzenie w której praktycznie spóźniliśmy się na samolot. Było tego warte!!!! Cudowni kelnerzy, z którymi można było porozmawiać i o przepisach (opowiedzieli mi jak robią tą niesamowitą jagnięcinę!!!). Doradzili też z wyborem dań, po których totalnie nie chciało nam się wracać do Warszawy.

Przystawki – 6-8 EUR, jagnięcina – 14 EUR, ryba – 13-14 EUR, deser – 7 EUR, wino domowe – 10-12 EUR, w zależności od rodzaju.

Mają też wino, butelkowane specjalnie dla nich.

Jedzenie, ludzie, atmosfera – MEGA! Następnym razem od tej restauracji zaczniemy!

Oineas

Aisopou 9, Ateny

Beer Time

Niesamowity wybór greckich kraftów (i nie tylko greckich, ale na nich właśnie się skupiliśmy) w megaklimatycznym lokalu.

Beer Time - Ateny, Grecja

Beer Time - Ateny, Grecja

Krafty drogie, bardzo drogie – od 6 EUR w górę, ale bardzo-bardzo smaczne. Więc płakaliśmy i płaciliśmy, postanowiwszy nie przejmować się ceną i zamawialiśmy regionami i ulubionymi smakami. W końcu raz się żyje.

Można również zamówić przekąski, jeśli się zgłodnieje. Talerz przekąsek kosztował kilka EUR i był w sam raz, by popróbować przysmaków z greckiej kuchni.

Na koniec zostaliśmy testerami nowej wersji podania ouzo – z wanilią.

Beer Time - Ateny, Grecja

Beer Time

Πλατεία Ηρώων 1, Ateny

Art’s Foundation

Podwórko, które zostało przekształcone na wystawę sztuki oraz bar. Są modne sklepy z ubraniami i biżuterią, obrazy, instalacje oraz bar, w którym nawet wodę podają w butelkach po Absolucie. Siedziałabym!

Art's Foundation

Art’s Foundation

Νορμανού 5, Ateny

Little Kook

Jest to kawiarnia w baśniowych klimatach – dobra dla dziewczynek w każdym wieku. Są wróżki, wpuszczające do lokalu z rezerwacją i pilnujące kolejki, jeśli rezerwacji nie ma, są bajkowe wnętrza i gigantyczne ciasta.

Little Kook - Ateny, Grecja

Little Kook - Ateny, Grecja

Również drogie, jak możecie się domyślać. Zrezygnowaliśmy z kolejki po jakichś 15 minutach – było nam trochę szkoda czasu. Natomiast zamierzam tam wrócić i swoje odstać w walce o stolik.

Little Kook - Ateny, Grecja

Little Kook

Γεωργίου Καραϊσκάκη 17, Ateny

Komunikacja miejska w Atenach

Ateny są bardzo dobrze skomunikowane – można poruszać się autobusami, metrem, trolejbusami.

Jak dojechać z lotniska

Z lotniska kursują 2 autobusy X95 i X93 oraz metro. Ryanair czasem przylatuje tak późno, że metro już nie będzie kursować. Zresztą trzeba mieć na uwadze, że z lotniska obowiązuje inny bilet niż po mieście – bilet na metro z lotniska kosztuje 10 EUR, a na autobusy – 6 EUR. Autobusy dojeżdżają do placu Syntagma, mając po drodze sporo przystanków.

Bilety po mieście

My kupiliśmy bilet na 24 godziny – 4,50 EUR ze względu na dość spore odległości, które pokonywaliśmy. Można też zakupić bilet na 90 minut (1,40 EUR), zakodować do 11 przejażdżek po 90 minut (13,50 EUR), kupić bilet turystyczny na 3 dni (22 EUR). A może mieszkacie w samym centrum i bilety nie będą wam potrzebne. Pełny cennik biletów komunikacji miejskiej – do sprawdzenia TU => KLIK.

Bilety muszą być skasowane przy każdym wejściu do metra, autobusu, trolejbusu. Bramek w metrze nie ma, ale kontrolerzy są. I nie zawsze są tak puszyści i obojętni na przechodniów, jak ten na Monastiraki.

Monastiraki - Ateny, Grecja

Polecam kupować bilety w automatach z dużą ostrożnością albo kupować w kasach przy metrze. Kilka razu obserwowaliśmy, jak automat wciągnął pieniądze ale biletu nie wydał. Obsługa dość długo próbowała sobie poradzić z sytuacją (niestety, nie doczekaliśmy się finału – czy zwrócili pieniądze, czy automat ostatecznie wydał potrzebne bilety).

Bilety na autobus do lotniska można kupić w kasach, automatach lub u kierowcy.

Ateny – noclegi

Planując wyjazd, zazwyczaj sprawdzamy na dwóch stronach:

  • Booking.com –  gigantyczna baza hoteli, hosteli, apartamentów, pensjonatów, domów na wodzie. Warto nie zawężać kryteriów poszukiwań – bo czasem można trafić na naprawdę fajną ofertę o wyższym standardzie.
  • Airbnb – ogromny wybór pokojów do wynajęcia we wszystkich dzielnicach (polecam Plakę albo ścisłe centrum!), kwater albo domów. Przy założeniu konta oraz pierwszej rezerwacji poprzez link otrzymacie zwrot w wysokości 100 zł

***

Gdybym miała w punktach wymienić, co zadecydowało o tym, że to miasto zagrało nam w sercu, – nie umiałabym odpowiedzieć. Ateny różnią się od innych stolic, w których byłam. Jednak, mimo kującego w oczy braku pieniędzy na remonty, utrzymanie budynków, prowadzenie biznesów, mimo uczucia, że cały czas chodzimy po alternatywnych squatach zamiast centrum miasta, cały czas o tym mieście myślę i chcę tu powrócić. Na weekend, by poznać lepiej grecką kuchnię, krafty, wina, jako do bazy wypadowej na wyspy, by poznać lepiej Grecję.

Do zobaczenia, Ateny!

Ateny, Grecja

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
  • Ateny – spacery po mruczącym centrum

    Koty w Atenach to pełnoprawni mieszkańcy, pewnie przemierzający ulice miasta. Patrząc w ic…
Load More In Grecja

Skomentuj

17 komentarzy

  1. Zaneta Barska

    4 kwietnia 2018 at 10:51 pm

    W końcu jakiś wpis, w którym nikt na Ateny nie narzeka :) Niestety nie mają one zbyt dobrej opinii, więc cieszę się, że potrafiliście dostrzec w nich piękno. Następnym razem polecam odwiedzić bar na tarasie Anglais Athens – przepiękny widok na Akropol i Monastiraki.

    Odpowiedz

    • Tati

      4 kwietnia 2018 at 10:57 pm

      Jedyne, na co mogę narzekać, to na fakt, że mam tak mało dni urlopowych w porównaniu z moją ciekawością świata. Z chęcią zostałabym w Atenach na dłużej – by naspacerować się, najeść się i napatrzeć się na miasto na spokojnie!!! :) Obok tego baru nawet przechodziliśmy, ale zabrakło nam czasu. Ponieważ znowu szukamy biletów do Aten, wpiszę na listę, by tym razem wejść. Oby tylko pogoda dopisała!!! Pozdrawiam serdecznie

      Odpowiedz

  2. Dawid

    29 marca 2018 at 11:24 am

    Bardzo lubię czytać relacje z Aten, bo każdy ma trochę inne spojrzenie na to miasto. A o baśniowej kawiarni nie wiedziałem – następnym razem musze to zobaczyć na własne oczy :)))

    Odpowiedz

  3. Małgoś.

    21 marca 2018 at 8:23 am

    Czy możecie polecić jakiś nocleg w Atenach? Nie szukam „luksów”, wybieram się w maju, chce się najeść i pozwiedzac?

    Odpowiedz

    • Tati

      21 marca 2018 at 9:39 am

      Trudno pytanie – bo nie wiem, jaki poziom cen dla Ciebie jest akceptowalny. My najczęściej szukamy na Airbnb – można dość tanio wynająć pokój u kogoś w ładnej okolicy, jeśli jeszcze nie masz konta i zarezerwujesz nocleg przez link tu (na kwotę minimalną 75 USD) => http://www.airbnb.com/c/tbelenkova, otrzymasz zniżkę 100 zł na pierwszy nocleg. Porównujemy też noclegi z ofertą na booking.com, czasem mają konkurencyjne oferty i to w hotelach, przechodząc przez ten link => https://www.booking.com/s/34_6/tati0015, powinnaś otrzymać zniżkę 60 zł. Szukałabym noclegów w okolicach Monastiraki, Syntagmy albo na Place.

      Odpowiedz

  4. Natalia

    7 lutego 2018 at 2:40 pm

    Już w ten weekend! A że ma padać, spodziewam się głównie eksploracji tych super knajp :D

    Odpowiedz

    • Tati

      7 lutego 2018 at 2:54 pm

      Przywieź też jakieś nowe adresy!!! :)

      Odpowiedz

  5. Emi

    3 stycznia 2018 at 5:47 pm

    Doczekałam się, dzięki! :) jutro lecę, na miejscu mam tylko 1pełny dzień, bo tym razem Ateny tylko w tranzycie, ale postaram się z niego wycisnáć jak najwięcej

    Odpowiedz

    • Tati

      3 stycznia 2018 at 9:22 pm

      To kieruj się prosto na Monastiraki. W poszukiwaniu street artu idź w stronę przeciwną do Akropolu (czyli wychodzisz z metra, przechodzisz ulicę, po której jeżdżą samochody i idziesz wgłąb uliczek – trudno przejść obok, bo te streetarty wołają do Ciebie!). Potem Plaka, ouzo i Akropol z poziomu takiego wielkiego głazu – pomiędzy Agorą i Akropolem – super widok, trochę relaksu :))) Udanego wyjazdu i dużo wrażeń!

      Odpowiedz

  6. Ania

    3 stycznia 2018 at 11:41 am

    Ciekawy wpis i bardzo dużo przydatnych informacji :) lubimy weekendowy wypady to chyba kolejny nasz kierunek będą Ateny :)

    Odpowiedz

    • Tati

      3 stycznia 2018 at 2:12 pm

      dziękujemy :) i bardzo jestem ciekawa waszych wrażeń!!!

      Odpowiedz

  7. Oliwia Papatanasis

    30 grudnia 2017 at 10:26 am

    Miło słyszeć, że są dobrym pomysłem, generalnie ludzie mówią, że to nieładne miasto ;)

    Odpowiedz

    • Poszli-Pojechali

      30 grudnia 2017 at 11:11 am

      trzeba wziąć pod uwagę, że jesteśmy dziwni ;) też to słyszeliśmy i chyba zależy, kto czego szuka w swoich podróżach i jakie ma wyobrażenie o mieście. Jeśli ktoś szuka barokowych albo renesansowych pałaców, złota, pięknych uliczek, pewnie o to będzie trudno i będzie zawiedziony. My byliśmy zachwyceni klimatem i tradycyjnie zawiedzeni zbyt szybko upływającym czasem oraz zmęczeniem, które ogranicza

      Odpowiedz

  8. Iza Zawadzka

    30 grudnia 2017 at 9:26 am

    O, ja Cię! Przyda się na lipiec. Podobny klimat mają i inne miasta w Grecji, choćby Saloniki, czy Janina, choć ta ostatnia ma dodatkowo bardzo orientalny, osmański klimat.

    Odpowiedz

    • Poszli-Pojechali

      30 grudnia 2017 at 11:08 am

      z przyjemnością odwiedzimy!!!

      Odpowiedz

    • Anna Blaszczyk

      30 grudnia 2017 at 4:20 pm

      Błagam, tylko nie lipiec. Czerwiec i lipiec są najgorsze

      Odpowiedz

    • Iza Zawadzka

      30 grudnia 2017 at 4:57 pm

      Tak? A ja słyszałam, że najtłoczniej jest w sierpniu. Niestety, wakacje szkolne są w lipcu i sierpniu, u nas pozasezon odpada.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading Facebook Comments ...

Zobacz także

Frankonia na weekend: 2 dni na Bamberg to za mało!

Spis treści1 Bamberg – weekend to za mało!2 Bamberg – Miasto na wzgórzach2.1 A…