Strona główna Europa Malta Stolice Europy – Valetta, Malta

Stolice Europy – Valetta, Malta

7 min. czytania
12
0

Valetta – jedna z najmniejszych stolic Europy. Miasto, w którym można spędzić kilka godzin i kilka dni. Miasto, w którym jest więcej kościołów niż muzeów (w sumie nic dziwnego). Oraz miasto jednej ulicy… 

I wielu uliczek bocznych, w których nagle rozmywa się i niknie tłum turystów, cichnie gwar i można ukradkiem, przez wizjer aparatu poobserwować miasto. I robić wielkie oczy, widząc rzeczy mniej turystyczne i nie takie oczywiste.

Do Valetty wybraliśmy się oglądać fajerwerki. Wszak niecodziennie człowiek ma okazję obejrzeć finał zmagań mistrzów ogni sztucznych z różnych krajów, podczas Międzynarodowego Festiwalu Fajerwerków.

Nie da się zgubić w Starym Mieście – główny deptak ciągnie się od przystanku autobusowego aż do nabrzeża. Tłumy, tłumy na ulicach, tłumy w kawiarniach i restauracjach, tłumy w najbardziej znanej konkatedrze Św. Jana, zalanej złotem i zapierającej dech w piersiach.

Za katedrą tłum trochę się rozprasza – pod pałacem prezydenckim prawie nikogo nie ma – tylko wartownicy,  dyrygent wody

 i mniej lub bardziej sporadyczni turyści.

 Odbijamy w boczne uliczki, by zobaczyć zupełnie inne oblicze Valetty. Tu już zupełnie cicho. Dużo samochodów, mało ludzi.

Trzeba uważać patrząc chociaż raz na jakiś czas pod nogi (zdarzają się schodki) – bo nie możemy oderwać wzroku od balkonów. Ciepły kolor kamienia sprawia, że każda ściana tak jakby się uśmiecha, a w słoneczku, którego tamtego dnia było akurat mało – rozpromienia się.

Nie do każdego podwórka da się wejść. Ale jak się wchodzi, to wyobraźnia pracuje na zwiększonych obrotach – jakie historie mogły tutaj się rozgrywać, co tu się działo kilkaset lat temu.

Małe, nieturystyczne uliczki też nawiewają sporo smutku. Skręciliśmy też, by znaleźć miejsce, gdzie można usiąść i zjeść na spokojnie, bez tłumów i wywindowanych cen. Czy kiedyś tu tętniło życie?

Zamurowane wejścia do barów, pozamykane na kilka spustów drzwi. Czy kiedyś było tu więcej turystów? Czy zmieniły się plany na życie? Czy gdzie indziej jest więcej szczęścia?

Rezygnujemy z knajpki “nie dla turystów”, może w tej nieturystycznej części, po drugiej stronie od dworca autobusowego jest ich więcej. Trafiamy jednak w ciekawe miejsce, gdzie są wolne stoliki i dobre jedzenie – Café Jubilee. Cenowo było przystępnie, wnętrza pomysłowe, a pan kelner naprawdę miły i sympatyczny. Był klimat, dobra kawa i chwila odpoczynku przed długim wieczorem.

Coraz bardziej zagłębiamy się w malutkie uliczki, nazw których nie zawsze czytamy i fotografujemy na pamiątkę, dużym łukiem w stronę fortu St. Elmo, nabrzeża i wszystkim znanej panoramy.

Do fajerwerków wciąż dużo czasu, więc kolejnym łukiem obchodzimy drugą część Starego miasta. Cieszy oko warzywniak, najzwyklejszy na świecie, przy sklepiku osiedlowym. Dla mnie znak, że ta część nie do końca skomercjalizowała się – i nadal toczy się tu zwykłe życie, nie zakłócane turystami zbytnio.

Dużo uroku Valetta zyskuje wieczorem. W sumie jak każde miasto :) coś jest w wieczorowej porze, która ukrywa niedoskonałości, podświetla detale, tuszuje niepotrzebne szczegóły i dodaje szczyptę bajki.

Dla mnie Valetta na zawsze pozostanie w pamięci jako miasto z niesamowitą historią (w końcu kiedyś Malta i zakon tamtejszych rycerzy niegdyś rządziła i miała ogromny wpływ na Europę i jej losy), wielu uroczych uliczek, magicznych podwórek, schodów i najpiękniejszych fajerwerków, które kiedykolwiek widziałam, na dodatek na wodzie.

Oraz kotów. Bo miasto bez kotów dla mnie się nie liczy ;) 

Zobacz wszystkie nasze wpisy o Malcie

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Malta

12 komentarzy

  1. Hanging around in Asia

    11 września 2015 at 5:17 pm

    Bardzo statycznie i nostalgicznie Malta wygląda w Twoim fotostory…choć trzej panowie z “Matrixa” świetnie pozują na kawalerów maltańskich ;)

    Reply

  2. Marta

    11 września 2015 at 11:36 am

    A ja ciąglę na Maltę nie mogę trafić… Coraz częściej trafiam na świetne artykuły oraz cudne zdjęcia, ale wciąż mi nie po drodze….
    Mam nadzieję, że w końcu będzie mi dane :)

    Reply

    • Tati

      11 września 2015 at 11:41 am

      Warto chociaż raz! Myślę, że wszystkie osoby gotowe tu wrócić po więcej, ale pobyt będzie udany na pewno :)

      Reply

  3. Kamil Białas

    9 września 2015 at 7:29 pm

    Wąskie uliczki i gołębie – jeżeli ktoś ma klaustrofobię i wstręt do tych zacnych ptaszków to nie wiem czy sobie poradzi… Poradzi sobie? :P

    Reply

    • Tati

      10 września 2015 at 9:47 pm

      Dlatego subiektywna rzeczywistość taka piękna. Świat każdego z nas jest inny, nawet jeśli patrzymy na tą samą rzecz ;)

      Reply

  4. Łukasz Kędzierski

    9 września 2015 at 4:15 pm

    za niedługo pojawię się tam, więc wpis jak znalazł :)

    Reply

  5. kami

    9 września 2015 at 8:19 am

    idealne wyczucie czasu, bo zaczynam pomału do ogarniania Malty się przymierzać! I tak jak to opisaliście i przedstawiliście to podoba mi sie tam i juz się doczekać nie mogę! :) to była dobra decyzja, żeby bilety na Maltę kupić ;)

    Reply

    • Tati

      9 września 2015 at 2:39 pm

      Ciekawa jestem bardzo wrażeń :) Ale obstawiam, że się spodoba :)

      Reply

  6. Ewa Wiciak

    9 września 2015 at 6:54 am

    Za miesiąc będę po raz drugi…..tak to piękna malutka wysepki, ale wielka w tym co oferuje i czym zachwyca

    Reply

  7. Traveling Rockhopper

    9 września 2015 at 7:07 am

    Ładne zdjęcia! Odwiedziłam Maltę w lutym i mimo że to mniej typowy czas na jej zwiedzanie, pogoda dopisała i bardzo nam się spodobały obie wysepki :)

    Reply

    • Tati

      9 września 2015 at 9:30 am

      Malta jest piękna o każdej porze. Jeśli ktoś nie jedzie tam wypoczynkowo plażować, to myślę, że pora roku nie ma znaczenia :) Fajnie, że się podobało – bo w niesamowity sposób łączy ogromny kawał historii i dziejów Europy z przepiękną przyrodą

      Reply

Dodaj komentarz

Zobacz także

Wokół Malty i w błękicie morza – wrażenia w pocztówkach

Malta, sześć wysp tworzących  niewielkie państwo na Morzu Śródziemnym, pełnych zatok i dol…