Strona główna Europa Mule po belgijsku z batatami

Mule po belgijsku z batatami

8 min. czytania
4
0

Dzisiaj – moja mała osobista oda do muli. Jeden z najprostszych przepisów, które znam. Zresztą wszystkie przepisy na seafoody zazwyczaj są dość proste, przy okazji supersmaczne.

Jest to też jeden z powodów, by odwiedzić Belgię. Póki co w żadnym sklepie w Polsce nie znalazłam takich dorodnych małży, jakie jadłam w Brugii. Są dumni ze swojego dania flagowego – i wcale im się nie dziwie.

_IGP5441

Podawane są zazwyczaj z frytkami i majonezem. Ja proponuję nieco zdrowsze zastępstwo – w postaci pieczonych batatów. Chyba nawet wolę bataty od frytek – smakowo. I są tak samo pomarańczowe;) Mule można kupić teraz praktycznie w każdym supermarkecie. Najlepiej w czwartki (jest dostawa). Z tego co wiem, w Makro dostawy są częstsze. W cenie 20-25 zł za opakowanie 1 kg. My nabyliśmy nasze na Biobazarze, który coraz bardziej zyskuje naszą sympatię swoją ofertą.

Całość zajmuje około 40 min. Z nakarmieniem kotki, by nie plątała się pod nogami (dobry sposób by zjeść jako pierwsza!) – 45 min.;)

_IGP5187

Potrzebujecie (na 2-3 osoby):

Mule

  • opakowanie muli 1 kg
  • 1 cebula
  • 2-3 gałązki selera naciowego (w zależności jak bardzo intensywny smak selera w daniach lubicie)
  • białe wino 400 ml
  • pietruszka/kolendra
  • masło

Bataty

  • 3-4 sztuki
  • rozmaryn (suszony)
  • sól
  • 1 cytryna
  • oliwa
  • pieprz czarny

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Obrać bataty. Ja zawsze kupuję o jeden więcej – na zimno są tak samo doskonałe, jak i na ciepło! Pokroić w słomkę około 1 cm. Im grubsze będą kawałki, tym dłużej trzeba je piec w piekarniku.

_IGP6817

Włożyć je do miski, posypać rozmarynem obficie, solą, skropić cytryną i podlać oliwą. Jeśli mierzyć w łyżkach, pewnie około 8-10 łyżek oliwy na 4 duże bataty. Wymieszać wszystko dokładnie, by oliwa pokryła bataty w całości. Rozłożyć w piekarniku na płasko. Najlepiej, żeby nie nachodziły na siebie w ogóle. Piec około 25-30 minut.

_IGP6819

Otworzyć opakowanie muli, wrzucić do zlewu pod zimną bieżącą wodę. Oczyścić dokładnie od narośli. Jeśli trafią się otwarte, trzeba popukać nimi po blacie: jeśli zamkną się, można je użyć, jeśli pozostaną otwarte – wyrzucić. Oczyszczone wrzucić do miski z zimną, lekko osoloną wodą. Jeśli robicie to po raz pierwszy, przygotujcie mule przed batatami – skrobanie jednak zajmuje trochę czasu.

_IGP6823

Pokroić cebulę i seler. Rozgrzać masło w garnku albo patelni (którą będzie wam wygodnie potrząsać w trakcie gotowania). Na masło wrzucić cebulę i seler. Podsmażać przez kilka minut. Doprawić świeżo mielonym pieprzem. Wlać wino i wrzucić mule. Gotować około 5 minut na dużym ogniu pod przykryciem, regularnie potrząsając garnkiem. Jeśli któreś się nie otworzyły – wyrzucić je.

_IGP6829

Resztę rozłożyć po talerzach. Posypać listkami selera. W przepisach proponują posypać również pietruszką. W Belgii mam wrażenie, posypali kolendrą a nie pietruszką. W każdym razie jest to kwestia gustu. Ja nie znoszę zapachu pietruszki, Michał nie lubi za bardzo kolendry. Więc ten punkt często pomijam. Czasami na cebulę i seler wrzucam pół opakowania sera pleśniowego (zazwyczaj kupuję z niebieską albo złotą). Wtedy sos będzie z serowym posmakiem.

Spróbować czy bataty są gotowe. Zazwyczaj też są podawane z sosem (majonezem, śmietaną, jogurtem, sosem orzechowym, jogurtowym z zieleniną). Ale wychodzi tak wiele smaków i tak tłusto, że to też często opuszczam;) Wyłożyć na duży talerz albo na kilka mniejszych.

_IGP6834

_IGP6835

No i gotowe. Smacznego!

 

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
  • Katowice na wyrywki: magiczny Nikiszowiec

    Nikiszowiec – unikalne osiedle robotnicze górników bezpośrednio przy szybie Nickisch…
  • Zamki Polski – Ogrodzieniec

    Co łączy Janosika, Zemstę, Rycerza i Iron Maiden? Ogrodzieniec! Jeden z zamków P…
  • Śląskie Smaki

    Moje pierwsze skojarzenia na hasło “Śląskie Smaki” były oczywiste &#…
Load More In Europa

Skomentuj

4 komentarze

  1. Ewa

    6 listopada 2014 at 3:38 pm

    Oj, będąc w Belgii nie spróbowałam tego dania, choć faktycznie wyzierało na mnie z knajp… ale jakoś nie bardzo chyba przepadam za małżami. Nie wiem, nigdy tak naprawdę nie przysiadłam sie do porządnego spróbowania tego dania, może kiedyś trzeba będzie :) podobnie do krewetek podchodziłam jak pies do jeża, a teraz bardzo mi smakują :)

    Odpowiedz

    • Tati

      6 listopada 2014 at 4:00 pm

      Jedyne co mnie odstraszało to ceny. Ale garnek jest na tyle duży, że mogą najeść się 2 osoby (przynajmniej ja nie byłam w stanie zjeść sama – a jeść potrafię!). Jak już się przełamałam, to poszliśmy raz jeszcze – i prawie spóźniliśmy się na autobus przez nie:D łakomstwo!

      Odpowiedz

  2. Italia poza szlakiem

    6 listopada 2014 at 1:18 pm

    Jestem jak ten kot, wpatrzona i tylko liczę, że mnie też coś się skapnie:))).

    Odpowiedz

    • Tati

      6 listopada 2014 at 1:25 pm

      z tą małą różnicą, że ona już nie liczy, ona wie:D

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Spaghetti alla carbonara – klasyk kuchni włoskiej

Jak ja zaczęłam jeść carbonaręSpis treści1 Jak ja zaczęłam jeść carbonarę2 Carbonara ̵…