Strona główna Tematycznie Na weekend Kilonia – miasto studentów i żagli

Kilonia – miasto studentów i żagli

35 min. czytania
0
0
Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Kilonia, stolica Szlezwik-Holsztyn, zostawiła w nas masę emocji, częściowo sprzecznych.

Wiecie, że właśnie tu zostały wynalezione: żyroskop, echolokator, soczewki kontaktowe czy fax (a właściwie maszyna do faksowania dokumentów)? A to nie koniec innowacyjnych rozwiązań, które to miasto dało światu. Korzystamy z nich codziennie, nie zastanawiając się, skąd pochodzą.

Mimo prężnie działających tu uniwersytetów, instytutów naukowych, obozu żeglarskiego, centrum finansowego, Kilonia nadal nie sprawia wrażenia ogromnej metropolii, podporządkowanej biznesom.

Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Te kilka godzin żywiołowych rozmów, które Florian, jeden z właścicieli browaru Lille, i jego żona nam poświęcili, o piwie, pomysłach na życie oraz za co Kilonię kochają, sprawiły, że spojrzeliśmy na miasto ich oczami. Za ich namową, odwiedziliśmy miejsca, w których oni lubią spędzać czas. Taką Kilonię właśnie zapamiętamy – nieoczywistą, pełną uroczych zakamarków, które nie wychodzą z głowy.

Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Kilonia – spacery po mieście

W centrum miasta

Kiedy powiedzieliśmy Florianowi, że następnego dnia wybieramy się zwiedzać miasto, zamachał na nas rękami – „tylko nie idźcie do centrum!!! Dajcie miastu jeszcze trochę czasu na odbudowę”.

Faktycznie, centrum do najładniejszych nie należyi raczej trudno będzie o pocztówkowe widoki. Miks stylów w architekturze, pomnikach, parkach prowadzi, w sposób może nieco pokrętny, po historii miasta zniszczonego przez bombardowania, podczas II Wojny Światowej, po której Kilonia musiała wrócić do normalnego funkcjonowania.

W Kilonii mocno czuć przedsiębiorczą energię działających tu firm i instytutów naukowych oraz pokoleń studentów, którzy przyjeżdżają na studia (w mieście działają 3 uniwersytety!!!), a potem zostają. Dużo się dzieje – przebudowy są w toku, miasto wspiera różne inicjatywy i innowacje, powstają fajne kawiarnie i restauracje. Ceny są niższe niż np. w Hamburgu lub miejscowościach wypoczynkowych, a tempo życia jest zdecydowanie wolniejsze, sprzyjające zapuszczeniu tutaj korzeni.

Zamek Kiloński (Kieler Schloss)

Wybudowany w 1230 roku, jako jedna z rezydencji książąt Gottorp, zamek w ciągu tych stuleci przeszedł ogromną metamorfozę architektoniczną. Wielokrotnie zawalał się, palił się w pożarach, był odbudowywany, dzięki temu łączył w sobie elementy gotyckiego i renesansowego stylu (bo właśnie w XIX wieku przeżywał lata swojej świetności – będąc rezydencją księcia Henryka Pruskiego).

Został całkowicie zniszczony w 1944 r. Po wojnie, w 1957 roku została podjęta kolejna próba postawienia nowego budynku na miejscu zamku. Wygrał projekt, który zintegrował nowoczesny budynek z zachowanym zachodnim skrzydłem zamku. Estetyka tego klocka jest co najmniej dyskusyjna.

Zamek Kiloński, Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Obecnie znajduje się tu Centrum Kultury, z salą koncertową oraz restauracją.

Zamek Kiloński, Dänische Str. 44, Kilonia

Kilońskie Muzeum Morskie

Na początku XX wieku odbywały się tu aukcje rybne. Kryte baseny oraz przestrzeń pod dachem miały umożliwić handel rybami, niezależnie od pogody panującej na zewnątrz.

Kilońskie Muzeum Morskie - Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Po II Wojnie Światowej, targ został przeniesiony do innego miejsca, a sam budynek, co prawda dopiero w 1978 r., został przekształcony w Muzeum Morskie, opowiadające rybacką historię Kilonii i jej połączeń morskich. Zebrana tu została fajna kolekcja modeli statków, które przecinały (i nadal przecinają) wody Kanału Kilońskiego i morza Bałtyckiego

Kilońskie Muzeum Morskie, Wall 65, Kilonia

Kościół Św. Mikołaja w Kilonii

Kościół Św. Mikołaja w Kilonii

Pierwsze wzmianki o kościele są datowane na XIII wiek. Kościół był poświęcony patronowi żeglarzy i kupców – Św. Mikołajowi. Choć obecny budynek w niczym nie przypomina pierwowzoru (kościół trzeba było odbudować na nowo po II Wojnie Światowej), warto zajrzeć do środka.

Kościół Św. Mikołaja w Kilonii
Bardzo ciekawe są współczesne witraże

W Kościele nadal można oglądać średniowieczne skarby z XIV-XVI ww.

Flamandzki bunkier (Flandernbunker)

Stowarzyszenie ochrony zabytków „Memorial Kilian” określiło to miejsce pomnikiem nie tylko historii, również szaleństwa wojennego i porażki.

Bunkier Flamandzki, Kilonia

Ruiny bunkra są pamiątką z czasów II Wojny Światowej. Ściany o grubości 2 m robią wrażenie, a sam obiekt jest ważnym punktem w programie wycieczek historycznych lub edukacyjnych.

Znajduje się na poziomie portu, niedaleko kawiarni Dreimaster Cafe, na początku promenady Kiellinie.

Muzeum Sztuk Pięknych w Kilonii (Kunsthalle zu Kiel)

Nie spodziewałam się, że muzeum przyniesie mi tyle przyjemnych chwil. Zawsze staramy się zajrzeć chociaż do jednego muzeum sztuki w mieście. Lubię szukać perełek, zobaczyć obraz, który w dzieciństwie oglądałam tylko na reprodukcjach w książkach, albo autora, którego historia mocno mnie poruszyła. Tak było np. w przypadku Van Gogha czy Caravaggia – zupełnie inaczej patrzę na ich obrazy, wiedząc, co wydarzyło się w ich życiu.

Muzeum pojawiło się dzięki inicjatywie profesora filologii i archeologii Kilońskiego Uniwersytetu Petera Wilhelma Forchhammera i jego kolegi Otto Jahna, w 1840 roku.

Muzeum Sztuk Pięknych (Kunsthalle zu Kiel)

Na parterze można obejrzeć kolekcję rzeźb i przedmiotów antycznych (część z nich jest wiernymi kopiami znanych dzieł sztuki), zbieraną od drugiej połowy XIX wieku.

Z kolei kolekcje na pierwszym piętrze były dla mnie ogromną niespodzianką i wielką przyjemnością.

Muzeum Sztuk Pięknych w Kilonii

Oprócz wystaw czasowych, w tym autorów tworzących w nurtach współczesnych, zobaczyłam obrazy Szyszkina, Ajwazowskiego i Kramskoja! Tyle razy wertowane albumy rosyjskich artystów, które moja mama zbierała prawie całe życie, i wreszcie – okazja, by zobaczyć część z nich „na żywo”.

Nieznajoma, Iwan Kramskoj

Zobaczyliśmy kilka perełek współczesnych, przy których zawsze zatrzymujemy się na dłużej, dyskutując o naszych wewnętrznych odczuciach przy odbiorze oraz konfrontując z pomysłem artystów.

Motyw pułapki, w którą zaganiają naszą świadomość media, oraz problem z przekazem informacji pojawia się coraz częściej w pracach różnych artystów. Cieszę się, że coraz więcej o tym się mówi – w różnej formie.

Muzeum Sztuk Pięknych w Kilonii

Zaniemówiliśmy jednak przy obrazie, który w wielu miejscach mógłby być uznany za kontrowersyjny. Tryptyk Wielka Kurczakowa Kuchnia (Grosse Hühnerküche) Gottfrieda Brockmanna zatrzymuje przy sobie na dłuższą chwilę.

Muzeum Sztuk Pięknych w Kilonii

Muzeum Sztuk Pięknych w Kilonii, Düsternbrooker Weg 1, Kilonia

Kiel Museumsmeile – aplikacja po atrakcjach Kilonii na iOS i Android

Polecamy bardzo aplikację Kiel Museumsmeile na telefon – ma fajnie ułożone trasy zwiedzania, pomagające poznać miasto. Skanując QR-kody w wymienionych muzeach, można dowiedzieć się więcej nie tylko o samym budynku, w którym muzeum powstało, również zapoznać się z dodatkowymi informacjami na temat kolekcji i eksponatów.

Kiellinie – wzdłuż nabrzeża

Kiellinie – promenada wzdłuż Kanału Kilońskiego, obecnie najpiękniejszze miejsce w Kilonii, przyciągające i mieszkańców, i gości, niezależnie od pory dnia.

Kiellinie - Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Budowana etapami, od samego początku XX wieku, służy obecnie jako miejsce wypoczynku i spacerów.

Kiellinie - Kilonia, Szlezwik-Holsztyn

Odbywa się tu Kieler Woche – jedna z największych imprez żeglarskich na świecie.

Kiellinie, Kilonia

W porcie można zrobić sobie piękny przegląd statków wszelakich – od motorówek, jachtów i żaglowców po okręty marynarki wojennej.

Kiellinie - z widokiem na zatokę Kilońską

Zresztą, obecności ostatnich nie ma co się dziwić. Kilonia kiedyś była główną bazą marynarki, co dało miastu niesamowity impuls do rozwoju. Znajdowała się tu stocznia Germania (Friedrich Krupp Germaniawerft), budująca głównie łodzie podwodne, pancerniki, krążowniki, niszczyciele, podczas obu wojen światowych. Obecnie, na dawnych terenach stoczni, powstało nowoczesne osiedle – Kai -City-Kiel.

Tutaj też zobaczyliśmy jeden z ciekawszych dla nas pomników, czczący solidarność miast portowych (Kilonii i Goteborga) – Hafen1977.

Hafen 1977, Kilonia
Hafen 1977, autor – Felix Fehlmann

Teraz promenada jest naszpikowana restauracjami, kawiarniami, barami i stoiskami z lodami.

Można zajrzeć do akwarium Geomar. Wejście kosztuje 3 EUR (dla dorosłych), 2 EUR dla dzieci w wieku 6-18 lat.

Kilonia – pyszne adresy od Lille

Bakeliet

Przejeżdżając obok Bakeliet, w poszukiwaniu miejsca parkingowego, pomyślałam nagle o krakowskiej śniadaniowni, którą pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia/kęsa – o Rannym Ptaszku. Dodajcie do tego wystrój Alchemii, również z Krakowa, i będziecie mogli sobie wyobrazić atmosferę, tu panującą.

Obsługa niespiesznie roznosiła i donosiła zamówione dania. Mieliśmy chwilę poprzyglądać się talerzom na innych stolikach. Może dlatego byłam głodna podwójnie.

Po śniadaniu nadawałam się bardziej na sjestę niż na zwiedzanie miasta, ale nie zostawiłam ani okruszka na talerzu. Pyszne śniadania w wielu wariantach, w tym vege, bez glutenu, pyszna kawa, w tym do kupienia do domu, pyszne ciasta.

Obsługa mówi w języku angielskim, więc bez problemu można zapytać o menu, poradzić się i uciąć pogawędkę, czekając na jedzenie.

Bakeliet

Möllingstraße 11, Kilonia

P.S. Jeśli macie chwilkę czasu, pospacerujcie po okolicy.

Ulice Kilonii

Pełno tu fajnych uliczek, zupełnie nieturystycznych, dających możliwość poznać Kilonię zupełnie z innej strony.

Brewcomer - sklep z piwami kraftowymi w Kilonii

Niedaleko Bakeliet, działa jeden z najlepszych sklepów z piwami kraftowymi w Kilonii – Brewcomer. Wybór jest naprawdę zacny, w tym piw ze Szlezwik-Holsztyn. Na szczęście, tego dnia był zamknięty / jeszcze zamknięty, udało nam się nie wydać oszczędności życia, by spróbować wszystkich ciekawych pozycji, wypatrzonych przez szybę.

Brewcomer, Stiftstraße 1, Kilonia

Dreimaster Café

Dobrze ukryta kawiarnia przytuliła się do kościoła ewangelickiego. Przez chwilę nawet mieliśmy wątpliwości, czy na pewno to dobry adres.

Dreimaster Cafe, Kilonia

Zbliżając się do wejścia, wypatrzyliśmy stoliki, ukryte w cieniu drzew, rozrzucone po całym ogrodzie (kościelnym? kawiarnianym?).

W środku było bardzo przytulnie i pusto.

Dreimaster Cafe, Kilonia

Przy takim skwarze, wcale się nie dziwiłam. Kiedy poprosiliśmy o lód do kawy, Pani tylko się zaśmiała i pokazała nam szklanki kilku rozmiarów, żeby ustalić rozmiar naszych potrzeb na ochłodzenie.

Dreimaster Cafe, Kilonia

Kawa była wyśmienita, mimo wrzuconych kostek lodu. Brownie było dokładnie takie, jak lubię – mocno czekoladowe i wilgotne. Żeby podkreślić, jak dobre było, dodam, że pół kawałka zjadł Michał, który, słodkiego nie je, jak wszyscy wiedzą ;).

W sumie, było to miłe. Już kilkakrotnie spotkałam się w polskich kawiarniach z odmową podania kawy w sposób inny, niż w karcie. Wiedza jest ważna, dokształcanie się jest ważne, ale nie bądźmy świętsi od Papieża. Nawet we Włoszech, jeśli jest taka potrzeba, do espresso dadzą gorącej wody, do zrobienia sobie americano.

W międzyczasie dojechały z dostawą lody, które robią tylko w Kilonii. Naturalne, zero zbędnych składników – samo dobre. Pani od razu przybiegła pokazać, jakie lody zostały dostarczone.

Lody z Kilonii

Dreimaster Cafe

Weimarer Str. 3, Kilonia

MOBY

Przed MOBY stała najdłuższa kolejka po zamówienia na całej promenadzie. Ponieważ Florian z Lille wspominał o nich co któreś zdanie, chwaląc ich dania rybne, zaopatrzyliśmy się w determinację i zajęliśmy miejsce w sznurku czekających ludzi.

Warto!!!!

I Fish&Chips (z rybą w cieście piwnym i przyprawach), i kanapka ze śledziem były doskonałe! Dodatkowo mają dobrych wybór miejscowych piw, w tym robione specjalnie dla nich na zamówienie.

Przy stolikach są zamontowane ładowarki do wszystkich typów telefonów, obok stolików – rozstawione leżaki, wszystko z myślą o odpoczywających przy miniaturowej plaży miejskiej.

MOBY

Kiellinie 61a, Kilonia

P.S. wydaje mi się, że adres jest podany na mapach w Google niezbyt dokładnie. Musieliśmy przejść dodatkowo paręset metrów, do skupiska namiotów, foodtrucków i budek przy nabrzeżu.

Browar Lille

O tym cudownym miejscu już pisałam wcześniej i nie mogę nie wspomnieć ponownie :).

Mają ciekawą koncepcję na bar z piwami, własnymi i z innych krajów, na placu zawsze czekają foodtrucki z pysznym jedzeniem (burgery od John’s Burgers, ryby od Moby, hotdogi, kurczaki). Co się chwali, w karcie napojów bezalkoholowych nie znajdziecie popularnych, koncernowych coli i innych bomb cukrowych – za to możecie popróbować kilku rodzajów naturalnego soku jabłkowego. Mimo że schowani pośród biur, sklepów i magazynów, są otwarci na każdego i dla każdego. Lille jest obowiązkowym punktem do odwiedzenia w Kilonii!

Browar Lille

Eichkamp 9c, Kilonia

Adresy od Floriana

Nie daliśmy rady odwiedzić wszystkich miejsc, polecanych przez Floriana, nie daliśmy rady wejść nawet do wszystkich kawiarni i knajp, które pojawiły się na naszej drodze podczas spacerów i nam się podobały. Zostawiam dwa adresy od Floriana – opinii którego, po kilku bardzo udanych wizytach, całkowicie ufam:

  • Loppokaffee, Grasweg 8, Kilonia;
  • Lagom, Düsternbrooker Weg 38, Kilonia
  • Targ z produktami od farmerów, co sobota na Exerzierplatz (niedaleko Bakeliet Cafe)

Okolice Kilonii – pomysły na 1-dniowe wycieczki

Plaże

W okolicach Kilonii jest mnóstwo plaż, które, nawet w połowie lipca, absolutnie nie były zatłoczone.

Dojazd zajmuje około 20-30 minut. Jeśli wam nigdzie się nie spieszy (a w drodze na plażę, mam nadzieję, że nigdzie), zrezygnujcie z autostrady na rzecz wąskich dróg, prowadzących przez małe urocze miasteczka. Można w nich przy okazji zatrzymać się na kawę lub zakupy. Przyjemność sprawia nawet sama jazda – pod koronami drzew, wzdłuż domów, tonących w kwiatach, przez pola i lasy.

Strande

Dojechaliśmy w taki sposób aż do Strande, żałując, że nie możemy spędzić w tej emanującej spokojem mieścinie dłużej, niż parę godzin.

Strande, Szlezwik-Holsztyn, na plaży

Spędziliśmy dłuższą chwilę na kamieniach, patrząc jak fale rozbijają się o brzeg. Spacer wzdłuż morza zawsze działa kojąco, dlatego nigdy nie opuszczam okazji.

Strande, Szlezwik-Holsztyn, na plaży

Tuż przy plaży działa bar Bei Alexy. W menu było sporo ryb, przygotowanych na różne sposoby. Wcisnęliśmy tylko zupę rybną, choć główne dania wyglądały dobrze (i obficie).

Zupa rybna, w barze Bei Alexy, Strande, Szlezwik-Holsztyn
Pyszna!

Winnica Ingenhof

Trzydzieści minut. Tyle dzieli was od pogodnego popołudnia w unikalnym dla Szlezwik-Holsztyn miejsca – winnicy Ingenhof.

Więcej o winnicy pisałam tu=> Ingenhof

Może wina nie zatrzęsą (jeszcze!) znawcami trunków, natomiast gwarantuję dobry humor, poprawiany bąbelkami, białymi i różowymi winami, w akompaniamencie ciast z truskawek i malin oraz pięknych widoków.

U-Boot w Laboe

Amatorzy historii mogą połączyć plażowanie ze zwiedzaniem. w Laboe bowiem, obok głównej plaży można zwiedzać prawdziwy U-Boot z czasów II Wojny Światowej.

Po zwiedzaniu można ruszyć w dalszą drogę albo zostać na plaży, patrząc jak kite-surferzy grają z wiatrem i falami.

Plaża w Laboe, Szlezwik-Holsztyn

P.S. Kilonio, my tu jeszcze wrócimy

Gdybyśmy tego upalnego popołudnia, po staniu w korkach ugotowani al dente w samochodzie, nie zaczęli naszej znajomości z miastem od browaru Lille, myślę, że ten post wyglądałby inaczej. Serio. A tak, wyjeżdżając z Kilonii, Michał rzucił ostatnie spojrzenie na ogród, za którym chował się dom pod strzechą, w którym mieszkaliśmy, i spytał, kiedy wracamy.

Galeria sztuki w Kilonii
Zdjęcie zrobione w Muzeum Sztuk Pięknych w Kilonii

Oczywiście, przedstawione tu miejsca – to tylko niewielki wycinek tego, co Kilonia może zaoferować. Więcej propozycji znajdziecie na stronie miasta => Kiel, Sailing City.


Szlezwik-Holsztyn w naszych postach

Region Szlezwik-Holsztyn odwiedziliśmy na zaproszenie Niemieckiej Organizacji Turystycznej

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Na weekend

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Bergamo na talerzach i w kieliszkach

Choć dla wielu osób Bergamo jest jedynie małym, „przesiadkowym” miastem i …