Strona główna Pojedli-Popili Alkohole śwata Okolice Poczdamu – pomarańczowy Świat Rokitnika

Okolice Poczdamu – pomarańczowy Świat Rokitnika

19 min. czytania
3
0
Rokitnik, Brandenburgia

Rokitnik znam z dzieciństwa. Moja mama, zafascynowana właściwościami owoców, posadziła na działce uroczą, najeżoną kolcami, parkę (żeby były owoce, muszą być „on” i „ona”), by mieć te bomby witaminowe zawsze pod ręką.

Rokitnik, Brandenburgia

Rokitnik zawiera w sobie 190 korzystnych dla zdrowia składników – 14 witamin, 11 mikroelementów, 18 aminokwasów, 42 lipidy oraz kwasy i antyoksydanty. Ma trzy razy więcej witaminy C niż czarna porzeczka i konkuruje pod tym względem tylko z dziką różą.

Nie da się go jeść prosto z drzewa, natomiast w postaci suszonej lub przetworzonej dostarcza masę przyjemności (herbata z miodem na przeziębienie!!!) oraz wspiera organizm. A olejek z rokitnika czyni cuda dla skóry. Sprawdzone na własnych ciężkich skaleczeniach.

Jesienią spędzałyśmy przy krzakach godziny, obierając poharatanymi wzdłuż i w poprzek rękami tak dobrze chronione małe, pomarańczowe owoce. Po latach, ból zniknął, we wspomnieniach został tylko smak herbaty z liśćmi porzeczki, maliny, wiśni i mięty, rwanych tuż przed zaparzeniem samowaru prosto z krzaku. Popijałyśmy napar, buchający parą i aromatem jesieni, klęcząc w ukłonie przed krnąbrnymi krzakami.

Za rokitnikiem – do Niemiec

Przez dłuższy czas rokitnik był wspomnieniem czasów, które już nie wrócą. Działka została sprzedana, Polska jeszcze nie zdążyła, zdaje się, zafascynować się rokitnikiem na poważnie. Owoce powoli torują sobie drogę do deserów i sosów w restauracjach.

Hitem roku 2018 były lody z rokitnika. Nagle, w prawie każdej restauracji w Warszawie, serwującej lody na deser, pojawiła się ta pozycja. Czekam na moment, aż ktoś zacznie rokitnik reklamować jako superfood (temat, mam wrażenie, wciąż nie został podchwycony przez mainstreamowe media), wtedy możemy liczyć na obecność na rynkach u dostawców.

Po raz pierwszy rokitnik w Niemczech, w skali zauważalnej, zobaczyliśmy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W sklepach były całe działy z różnorodnymi produktami z rokitnika. A ja, z pewną dozą szaleństwa, kupowałam to wszystko niekontrolowanie, bo nie mogłam uwierzyć, że ktoś w tym wreszcie zobaczył biznes.

Teraz trafiliśmy na farmę przez rokitnik zdominowaną – Świat Rokitnika Kristin Berger w Werder, w Brandenburgii. Pomysłowość co do połączeń smakowych oraz miłość do pomarańczowych owoców są widoczne gołym okiem.

Świat Rokitnika Krystyna Berger, Werder, Brandenburgia

Świat Rokitnika – trochę historii

Pierwsza fascynacja rokitnikiem pojawiła się u właścicielki, Kristin Berger, jeszcze w latach 70-ch. Była to zwykła ciekawość egzotycznymi krzakami oraz chęć, by dowiedzieć się czegoś nowego.

Potem przyszły lata transformacji rolnictwa, kiedy trzeba było zdecydować, w jakim kierunku farmy powinny pójść, żeby zarabiać na siebie. Kristin postawiła na swoją największą pasję – rokitnik – zajmując bardzo małą i specyficzną niszę. Zaczęła od soków, a potem tylko, z roku na rok, poszerzała, eksperymentowała i zmieniała asortyment.

Sok z rokitnika, farma rokitnika w Werder, Brandenburgia - Świat Rokitnika, Kristin Berger

Na Święto rokitnika, pod koniec kwietnia / na początku maja, zjeżdżała się cała okolica, włącznie z Berlinem. Pili litrami wino z rokitnika (smakuje jak sok), bawili się, a spać szli do podstawionych wagonów, które nazajutrz zawoziły uczestników, decydujących się na dłuższy pobyt, do domu lub do pracy.

Wagonów oraz nadopiekuńczości nad powrotem do domu już nie ma, zabawy zostały skrócone, zgodnie z ciszą nocną, do 22:00. A Kristin, po przywołaniu wspomnień, uśmiecha się do swoich myśli w sposób niezauważalny, prawie jak Mona Lisa. Widocznie, działo się :).

Obecnie Świat Rokitnika, farma Kristin w Werder, to 150 ha krzaków, z których zbiera około 120-150 ton. Z owoców rokitnika (oraz innych – truskawek, malin, wiśni, śliwy oraz jabłka np) produkują niesamowicie szeroki asortyment ciekawych, pysznych, naturalnych produktów. My wrzuciliśmy to miejsce do ulubionych, na listę obowiązkowych wizyt, będąc w trasie w tych rejonach.

Oprócz rokitnika, widzieliśmy też pigwę i kiwi.

Pigwa, Świat Rokitnika Kristin Berger, Brandenburgia

Tak, kiwi! Klimat się zmienia, w tej części Niemiec jest coraz cieplej, więc i kiwi radzą sobie dobrze (takie karłowate, nie standardowych wymiarów).

Kiwi, na farmie Świat Rokitnika, Brandenburgia

Farmerom udało się też rozwiązać kolczasty problem ze zbieraniem owoców rokitnika – całe gałęzie są odcinane i wkładane do zamrażalnika. Po zamrożeniu, wystarczy gałęzią potrząsnąć, by owoce spadły w stanie niezmiażdżonym, nienaruszonym do pojemnika.

Rokitnik na półkach

Zanim przeczytacie ten paragraf, spróbujcie wypisać produkty z rokitnikiem, które przychodzą wam do głowy. Ile wyszło? Jestem (prawie) gotowa założyć się, że jest ich niewiele.

Kristin Berger dosłownie udowadnia, że rokitnik można dodać praktycznie wszędzie.

Przetwory z rokitnika

Dżemy, konfitury, musztardy, sosy do sałatek, rokitnik konserwowany, soki, żelki. Można stracić w głowie w sklepie, myśląc o wszystkich produktach, które są tak trudno dostępne w Polsce. Torebka z suszonym rokitnikiem oraz czekolada z owocami rokitnika – już w koszyku, a ja stwierdziłam zrobić drugą rundkę po sklepie, żeby się uspokoić. Mając w głowie powrót oraz targanie walizek przez dworce i ulice Berlina i Warszawy, ograniczyliśmy zakupy do absolutnego minimum.

Alkohole z rokitnika

Kiedy właścicielka mówi, że nalewka z rokitnika zachowuje większość witamin w owocach jak mogę nie wziąć chociaż jednej małej butelki do domu?

Likier z rokitnika, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Robią też wino z rokitnika – półwytrawne, wytrawne oraz musujące.

Rocznie powstaje tu około 40 000 l wina – tylko z rokitnika!!!

Wino z rokitnika, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Co najważniejsze, można próbować, żeby wybrać najbardziej odpowiedni smak dla siebie.

Nalewka z rokitnika, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Wszystkie produkty są robione ręcznie, z ogromną miłością.

Olejki i kosmetyki z rokitnika

Kristin stworzyła całą linię kosmetyków z olejkiem z rokitnika, we współpracy z biotechnologiem. Ja wiem, że te kremy i olejki muszą po prostu tworzyć cuda. Pamiętam paskudną ranę na dłoni mamy, która długo nie chciała się goić. Po smarowaniu olejkiem nie zostało praktycznie śladu!!!

Olejek z rokitnika, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Sery i wędliny

Znajdziecie tu nieduży, ale ciekawy wybór wędlin, kiełbas i serów z pobliskich farm i mini-zakładów. Biorą je do dystrybucji od sąsiadów.

Restauracja przy farmie Świat Rokitnika

Przy głównej siedzibie działa też restauracja/kawiarnia.

Restauracja, Świat Rokitnika, na stole rokitnik w postaci soku i placku drożdżowego, Brandenburgia

Nie spodziewałam się tego, Michał – również, że zjemy tu jeden z najlepszych placków drożdżowych, jakie próbowaliśmy w swoim życiu.

Rokitnik i placek drożdżowy - doskonałe połączenie, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Tarta z serem i szpinakiem również była wyjątkowo dobra.

Tarta z serem i szpinakiem, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Zresztą, nie ma co się dziwić – wszystko przygotowane jest ze świeżych, lokalnych składników. Prostota i jakość – nic więcej do stworzenia dobrego jedzenia nie jest potrzebne :).

Zjedliśmy zatrważającą ilość kawałków placka, nawet Michał, który, jak wszyscy wiedzą, nie je słodkiego. Placek był sprzedawany również na wynos. Dobra opcja dla osób, które nie mogą zostać na dłużej!

Świat Rokitnika – Die Welt des Sanddorns zaprasza cały rok

Urocze, pyszne miejsce, do którego warto zajrzeć, by uzupełnić zapasy, pospacerować i dowiedzieć się więcej na temat unikalnych owoców, tak zbawiennych dla naszego zdrowia.

Dynie, Świat Rokitnika, Brandenburgia

Otaczało nas taka dawka pomarańczowego koloru, że mimo ulewy wyjechałam z tego miejsca w doskonałym humorze, z szerokim uśmiechem na twarzy.

W takim samym humorze wyjeżdżałam z Klaistowa, więc musi być w tej Brandenburgii coś wyjątkowego, POMARAŃCZOWEGO!!!

Jak dojechać do farmy Kristin Berger

Samochodem

Najprościej. Dodatkowo można zapakować wszystkie pyszności do bagażnika. Na terenie farmy przed wejściem jest bezpłatny parking.

Komunikacją miejską

Z Berlina z Hauptbahnhof można dojechać z 1 przesiadką w Poczdamie. Z Berlina do Poczdamu – S7. Potem z Poczdamu – autobusem 607 do przystanku Petzow, Schloßpark. Stamtąd – na piechotę, jakieś 180 m od przystanku. Z innych stacji metra dojazd można sprawdzić na stronie Deutsche Bahn.

Die Welt des Sanddorns

Fercher Straße 60, Werder/OT Petzow
Brandenburgia

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Alkohole śwata

Skomentuj

3 komentarze

  1. Adam

    10 października 2019 at 3:13 pm

    Łowicz ma w swojej ofercie dżem z rokitnika.

    Odpowiedz

    • Tati

      10 października 2019 at 7:45 pm

      O, dobrze wiedzieć! Kupię z ciekawości, by porównać! Dziękuję za informację :)

      Odpowiedz

  2. Angelika Grzegorczyk

    7 października 2019 at 9:58 am

    Pigwa jaka duża! Ależ tam musieliście się nasmakować i nawąchać! Bezcenne doświadczenie!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Bergamo na talerzach i w kieliszkach

Choć dla wielu osób Bergamo jest jedynie małym, „przesiadkowym” miastem i …