Strona główna Pojedli-Popili Gdzie dobrze zjeść Euskadi – kulinarna Ambasada Kraju Basków w Krakowie

Euskadi – kulinarna Ambasada Kraju Basków w Krakowie

16 min. czytania
0
0
Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska

W lutym zeszłego roku zachorowałam. Na kuchnię baskijską.

Kraj Basków (Euskadi po baskijsku) pojawił się na liście kulinarnych destynacji do sprawdzenia po jednym z obejrzanych programów telewizyjnych. Przez godzinę wszyscy jedli, mlaskali z zachwytu w barach i restauracjach, bawili się wyśmienicie i twierdzili, że dawno tak dobrze nie spędzili czasu. Więcej argumentów nie potrzebowałam.

Kilkudniowy wyjazd do San Sebastian i Bilbao sporo namieszał w mojej głowie oraz inspiracjach kulinarnych. Małe kanapeczki i mini-porcje wywróciły moje wyobrażenie o porcjach szczęścia. Obłożona książkami kulinarnymi, nie mogłam uwierzyć, że to nie jest kwestia przypraw czy wyjątkowych połączeń, tylko jakości produktów oraz technik i czasu gotowania. Większość przepisów bez problemu można odtworzyć w domu, a nawet z naszych rodzimych produktów wychodzą dania, które wyjada się do ostatniej kropli sosu.

Zachwyt był tak mocny, że jeszcze w tym samym roku pojechaliśmy po raz drugi. Przepadłam na amen. Nigdy nie odczuwałam tak skrajnych emocji na widok jedzenia, którego już nie jestem w stanie zmieścić. Przechodząc się wzdłuż ustawionych lad, rozpaczałam, że fizycznie nie dam radęy wszystkiego spróbować, a nawet nadgryźć, by wiedzieć, jak to smakuje.

Setki, tysiące pintxosów czekają co wieczór na amatorów kuchni baskijskiej

Do Krakowa bliżej niż do San Sebastian

Z nieukrywaną radością dowiedziałam się, że w Krakowie od kilku lat funkcjonuje mała Ambasada kuchni baskijskiej pod przewodnictwem Damiana Surowca – Euskadi.

W Krakowie bywamy regularnie, a trzy godziny pociągiem, przy okazji wystawy czy koncertów, to zdecydowanie bliższa wyprawa, niż podróż do Kraju Basków przez Santander, przy całej mojej miłości do północnej Hiszpanii.

Podoba mi się, że stawiają na sezonowość, sprowadzają produkty z Kraju Basków i dbają o szczegóły. Pozazdrościłam kilku książek kulinarnych, stojących na półce w knajpie, i ukradkiem zrobiłam zdjęcie, by nabyć własne egzemplarze.

Euskadi – co warto spróbować

W takich miejscach jak Euskadi, szczególnie dotkliwie odczuwam ograniczoną pojemność mojego żołądka. Chcąc wyrobić sobie zdanie, bojąc się konfrontacji z pięknymi wspomnieniami z Kraju Basków, postawiliśmy na klasyki klasyków.

Warzywa

Moja siła woli znika, kiedy widzę w karcie patatas bravas. Nieważne, jak jestem najedzona, nieważne, że w karcie jest pełno fascynujących dań. Patatas Bravas muszą być (choć to nie jest danie kuchni baskijskiej).

Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska
Podawane z dwoma klasycznymi sosami – aioli i salsa brava

W Hiszpanii też pokochałam bardzo proste i cudownie smaczne danie – smażone/grillowane papryczki piementos. Ostatnio pojawiają się regularnie w supermarketach, więc ten tapa często gości na naszym stole.

W Euskadi serwują piementos de gernika – odmianę papryczek, które pochodzą z Kraju Basków. To nie jest dokładnie to samo, co piementos de padron, choć wyglądają dość podobnie.

Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska
Piementos de gernika

Ryby i owoce morza

Kalmary były w karcie dnia, poza głównym menu. Gdyby nie chęć spróbowania kolejnych pintxosów, zamówiłabym to danie po prostu raz jeszcze.

Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska. Kalmary z tuszem z sepii

Nasze największe zaskoczenie, myślę – krab miękkoskorupki. Nigdy wcześniej nie miałam okazji próbować. Nawet Michał, który zazwyczaj owoców morza nie zamawia i raczej bierze ode mnie tylko jeden kawałek z talerza, tym razem nie popuścił i zjadł swoją połowę w całości.

Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska. Krab miękkoskorupki
Cangrejo – krab miękkoskorupki w sosie

Ośmiornica z pieczonymi ziemniakami – to już nasz klasyk i to nie tylko z Hiszpanii. Zamawiam wszędzie, gdzie widzę, oraz równie często robię w domu (co prawda, w wersji portugalskiej).

Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska. Ośmiornica z pieczonymi ziemniakami

Mięsa

Zamówiliśmy tylko jedno danie mięsne. Wiem, ile to Michała kosztowało. Widząc w menu jego ulubione policzki (carilleras) czy polędwicę (solomillo), dał mi możliwość spróbować owoców morza, za którymi zawsze w Warszawie tęsknię. Zamówił tylko Hidago de conejo – wątróbkę króliczą w śmietanie.

Gdzie zjeść w Krakowie - Euskadi, kuchnia baskijska. Wątróbka królicza w śmietanie
Hidago de conejo – wątróbka królicza w śmietanie

Jedyna rzecz, która mi przeszkadzała przez cały wieczór – prędkość podawania dań. Byliśmy tylko we dwoje i nie byliśmy w stanie zjeść wszystkich dań na raz, by utrzymać ich temperaturę podania. Następnym razem będziemy raczej zamawiać dania po kolei, a nie wszystkie na raz.

Czy w Euskadi w Krakowie jest tak jak w Euskadi w Hiszpanii?

Trudne pytanie. Małe, dość przytulne pomieszczenie, prosty wystrój, sympatyczna obsługa i porywające wyobraźnię zapachy, raz na jakiś czas dolatujące z kuchni.

W karcie zebrane są klasyki, najczęściej spotykane w barach baskijskich. Fajnie, że osoby, nie znające kuchni baskijskiej, mają okazję poznać właśnie te dania. Po cichu liczę, że z czasem Euskadi przełamie się do eksperymentów i ryzyka z formą i smakiem.

Nie czułam niestety atmosfery, panującej na ulicach starówki San Sebastian, przy zatłoczonych barach, serwujących talerzyk za talerzykiem, pod rozmowy, salwy śmiechu i przekiwanie tłumu przy zamówieniu kolejnej porcji. Zastanawialiśmy się długo, czy w takim formacie byłoby to w ogóle możliwe w Krakowie.

Poczułam lekki cień rozczarowania, gdy zobaczyłam, że w menu nie ma txakoli. Nie oczekiwałam i nie spodziewałam się tego wina w karcie zobaczyć. Domyślam się, że sprowadzenie go do Polski może mijać się z celem ze względu na cenę końcową, w lokalach i na półkach, nie adekwatną do smaku i jakości. Choć nie przestaję marzyć. Wiem, że jest dostępne w Skandynawii. Może kiedyś w Polsce?

Będąc w Euskadi, proszę wziąć pod uwagę

  • ilość i wielkość porcji. Każde danie jest mniejsze, niż standardowa porcja obiadowa (w końcu to pintxosy!!!). Na każdą osobę warto zamówić po 3-4 talerzyki. Jeśli uwielbiacie zakończyć wieczór deserem, zdecydujcie się na 2 dania + deser. Zamówiliśmy po 3 – i ku mojej rozpaczy deseru już nie zmieściłam.
  • to jest mały lokal – lepiej zrobić rezerwację, szczególnie w weekendy.
  • fajnie tu wpaść większą grupą – wtedy można spróbować większej ilości dań (niechętnie dzieląc się swoimi :D).

Euskadi – kuchnia baskijska
Kazimierza Brodzińskiego 4/U1, Kraków

Nd-Czw 12:00-22:00
Pt-Sb 12:00-22:30

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Gdzie dobrze zjeść

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Brno na talerzach i w kieliszkach

Cieszę się, że poznałam Brno tak późno. W ciągu tych kilku lat nieobecności…