Strona główna Europa Polska Regionalne karczmy z Małopolskiej Trasy Smakoszy

Regionalne karczmy z Małopolskiej Trasy Smakoszy

29 min. czytania
9
0

Małopolska Trasa Smakoszy – to szlak kulinarny obejmujący karczmy regionalne Województwa Małopolskiego, pracujące na regionalnych produktach, znajdujące się na liście Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz dbające o tradycję i gościnność w swoich progach.

Zrodziła się z pasji jednego człowieka, Pani Elżbiety Tomczyk-Miczka. Pasji do kuchni regionalnej i poszukiwania autentycznych smaków Małopolski, poszukiwania akcentów niezwykłych w rzeczach zwyczajnych. Jak po nitce do kłębka, z książki o regionalnych karczmach, pojawił się pomysł strony, opisującej miejsca, które Pani Ela odwiedziła i bardzo chciała gościom Małopolski polecić. Gdy już pojawiła się strona, to za nią poszedł pomysł szlaku, ze sprawdzonymi, certyfikowanymi karczmami oraz możliwością dodania nowych miejsc oraz z nadzieją, że tych miejsc co roku będzie przybywać.

Pani Elżbieta ma gigantyczną wiedzę o produktach regionalnych Małopolski (zresztą Targ Pietruszkowy w Krakowie to też jej pomysł!), zna każdego karczmiarza osobiście i za każdego ręczy. Zna ich kuchnię, kto co potrafi. Ogromnie żałowaliśmy, że mieliśmy tak mało czasu, żeby porozmawiać o wszystkim, co tak bardzo mnie interesuje w kuchni regionalnej, a wiadomo, że czas w dyskusjach o jedzeniu mija niezauważalnie!

Trasa Smakoszy – jakie karczmy obejmuje

Na liście Trasy Smakoszy znajduje się ponad 40 karczm, restauracji i dworków, podzielonych na siedem tras, które obejmują regiony Małopolski: Kraków i Wieliczkę, trasę wzdłuż Zakopianki, Skalne Podhale, Diabelską Babią Górę i Lanckoronę, trasę w regionie Lachów, Pogórzan i Łemków, trasę w nadwiślańskich klimatach oraz okolicę Nowego Sącza, Krynicy-Zdrój i Gorlic.

Regionalne karczmy z Trasy Smakoszy – dlaczego warto

Istnieje co najmniej kilka powodów, dla których warto zajrzeć na stronę Trasy Smakoszy i sprawdzić, jakie karczmy pojawią się na drodze podczas pobytu w Małopolsce.

  • Szansa, by poznać regionalną kuchnię Małopolski oraz spróbować flagowych dań tradycyjnej kuchni polskiej, czasem naprawdę w zaskakujących połączeniach, których w nowoczesnych knajpach nie znajdziecie. Przez ostatnie lata mieliśmy okazję zajrzeć do restauracji i karczm, znajdujących się na kulinarnych szlakach Śląskie Smaki i Podkarpackie Smaki. Powiem wam, że nadal nie mogę zapomnieć o niektórych knajpach i zaglądamy tam przy każdej okazji, kiedy tylko jesteśmy w okolicach.
  • Gwarancja jakości jedzenia. Oczywiście, karczma karczmie nie jest równa i nie można stwierdzić, że we wszystkich znajdziecie ten sam poziom dań, obsługi, różnorodności i zaskakującego menu. Ale z pewnością wszystkie restauracje i karczmy są sprawdzane według ustalonych kryteriów oraz dobrze was nakarmią.
  • Karczmy są w większości przypadków przy drodze. To jest dla mnie, na przykład, kluczowe przy planowaniu trasy w podróży. Nieznane karczmy i zajazdy przy drodze to dla nas jak gra w rosyjską ruletkę. Wolimy często jechać przez kilka godzin na megagłodzie do domu, niż zatrzymać się w nieznanym miejscu (i nie, ilość TIRów przy knajpie wcale nie świadczy o tym, że jedzenie będzie tu dobre!!! Raczej będzie go dużo i będzie tanie). Teraz jadąc, pierwsze co robimy – sprawdzamy co mamy z poleconych restauracji na listach kulinarnych szlaków. Raz piszczymy nad talerzami, raz jemy smacznie, raz jemy po prostu treściwie, ale nigdy nie zdarzyło nam się z dania zrezygnować. A w Warszawie – tak.

Trasa Smakoszy – regionalne karczmy Krakowa i Wieliczki

Zdecydowaliśmy się rozpocząć naszą znajomość z małopolską kuchnią regionalną od trasy, obejmującej karczmy Krakowa i Wieliczki.

Co prawda, ze wszystkich miast polskich, z Krakowem mamy największy problem. Ma w sobie coś, co sprawia, że wsiąkamy. Mimo że byliśmy tu niezliczoną ilość razy, nigdy nie udało nam się specjalnie ani pozwiedzać, ani wyjechać poza granice ścisłego centrum. Raz prawie dojechaliśmy na Salwator. Po czym usiedliśmy w kawiarni tuż przy podnóżu kopca i przegadaliśmy z koleżanką kilka godzin, akurat do pociągu.

Ilość knajp przyprawia o zawrót głowy. Po drodze zawsze jest jakaś przytulna kawiarnia, knajpka, gdzie kanapa krzyczy do mnie, bym weszła i usiadła, na dłużej, nie mówiąc o barach, w których dyskusje się toczą do rana.

Szajba, Kraków - cudowne szoty

Mamy swoje ulubione, do których zawsze wracamy, w których mamy swoje rytuały i obowiązkowe pozycje z menu. Z wielkim trudem, ale staramy się za każdym razem szukać nowych miejsc. Tym razem, czytając o Trasie Smakoszy, stwierdziliśmy postawić na regionalne karczmy – Morskie Oko i Gościnną Chatę w Krakowie, Karczmę Halit w Wieliczce, łącząc to ze zwiedzaniem kopalni oraz Skansen Smaków w Kryspinowie.

Morskie Oko w Krakowie

Jeju, jak tu karmią!!!

Może zacznę od tego, że wieczorem trudno tu o stolik. Z trudem nam udało się wcisnąć do małego stolika obok drzwi, a kolejne osoby, które wpadły tu po nas, już tyle szczęścia nie miały. Rezerwacja – bardzo wskazana!

Morskie Oko, Kraków

Knajpa znajduje się w przepięknym secesyjnym budynku obok Placu Szczepańskiego i stara się podzielić z gośćmi tradycjami i kuchnią góralską oraz nadzwyczajną gościnnością.

Morskie Oko – jak dojechać

Wszystko zależy, skąd będziecie jechać.

Na piechotę spacerem od Głównego Rynku

Z głównego rynku można dojść na piechotę w ciągu 5 minut, przez ulicę Szewską i Jagiellońską.

Komunikacja miejska

Najlepszym przystankiem będzie Teatr Bagatela. Zatrzymują się tu tramwaje 2, 4, 14, 18, 24, 64,69 oraz autobusy 152, 124, 502, 424. Dojazd najlepiej sprawdzić na jakdojade.pl. Poza kilkoma wyjątkami, ta aplikacja jeszcze nigdy nas, w żadnym mieście, w którym działa, nie zawiodła.

Samochodem

Wielkim plusem lokalizacji jest parking tuż obok Placu Szczepańskiego – można zostawić samochód tuż obok.

Morskie Oko – menu

Zamówiliśmy tu kaszankę na przystawkę, fileciki cielęce w sosie z leśnych grzybów oraz pierogi z jagnięciną z sosem borowikowym oraz sernik z sosem malinowym.

Naleśniki z jagnięciną i sosem borowikowym

Wszystko było tak dobrze doprawione i tak dobrze smakowało, że nie miałam ochotę wprowadzić ani jednej poprawki “pod nas”. Nie byliśmy nawet specjalnie głodni, a zjedliśmy 3-daniowy obiad, nie zostawiając ani kawałka na talerzu.

Puszysty sernik z sosem malinowym - Karczma Morskie Oko, Kraków

Gdybyśmy mieli więcej czasu w Krakowie, wróciłabym tu jeszcze z kilka razy, by spróbować pozostałych dań (co uczynię z pewnością w najbliższym czasie – bo menu wygląda naprawdę zachęcająco!).

Morskie Oko

Plac Szczepański 8, Kraków

Gościnna Chata w Krakowie

Jeju, jak tu karmią!!! Po raz drugi!

Karczma Regionalna Gościnna Chata, Kraków

Jedyna restauracja w Krakowie, serwująca dania kuchni łemkowskiej. Ma jeszcze dwie lokalizacje, w tym jedną w Wysowej Zdroju, z której dostarczana większość regionalnych produktów, oraz Linzu (pierwsza polska restauracja w tym mieście!). W Wysowej karczma znajduje się w zabytkowym domu z 1912 roku.
Knajpa znalazła się też w przewodniku Gault&Millau na 2018 rok.

Nie jest to najłatwiejsze zadanie, którego można się podjąć na rynku gastronomicznym, tą kuchnię trzeba lubić i czuć.

Gościnna Chata – jak dojechać

Karczma znajduje się zaraz obok Morskiego Oka, więc dojazd będzie podobny.

Na piechotę spacerem od Głównego Rynku

Z głównego rynku można dojść na piechotę w ciągu 5 minut, przez ulicę Szewską i Sławkowską, albo przez Rynek Główny i ulicę Świętego Tomasza lub przez Rynek Główny i Sławkowską.

Komunikacja miejska

Najlepszym przystankiem będzie Teatr Bagatela. Zatrzymują się tu tramwaje 2, 4, 14, 18, 24, 64,69 oraz autobusy 152, 124, 502, 424. Dojazd najlepiej sprawdzić na jakdojade.pl. Poza kilkoma wyjątkami, ta aplikacja jeszcze nigdy nas, w żadnym mieście, w którym działa, nie zawiodła.

Samochodem

Wielkim plusem lokalizacji jest parking tuż obok Placu Szczepańskiego – można zostawić samochód tuż obok.

Gościnna chata – menu

Zamówiliśmy wątróbkę marynowaną w piołunówce z prażonymi jabłkami, war ze zlepeńcami (danie kuchni łemkowskiej) oraz placki ziemniaczane z gulaszem z jelenia. Żałuję tylko, że nie wszystkie dania z kuchni łemkowskiej były tego dnia dostępne. Byliśmy bardzo ciekawi kiszeniaków (gołąbków zawijanych w liście kiszonej kapusty, z kaszą gryczaną i grzybami). Część dań z karty wymaga zamówienia, co najmniej dzień wcześniej.

Wątróbka, w bardzo tradycyjnej odsłonie, była pyszna.

Marynowana w piołunówce wątróbka - Gościnna Chata, Kraków

Z zup na kwaśnej kapuście bardziej chyba wolę kwaśnicę (mimo że zupa była dobra!). Natomiast placki były bardzo bardzo dobre, pozwalając nam też poniekąd wyobrazić, jak mogą smakować pozostałe dania z mięsem lub dziczyzną.

Placki ziemniaczane z gulaszem z jelenia

Menu jest dość obszerne i zawiera bardzo dużo ciekawych dań kuchni polskiej, szczególnie mięsnych, oraz kilka – z kuchni łemkowskiej.

Nietypowe, patrząc na większość menu, są desery – można tu zjeść pierogi z suszonymi śliwkami albo ciasto z kuchni królewskiej Anny Jagiellonki, z kaszy i bakalii.

Duży plus za wina z winiarni Płochockich w karcie.

Regionalna karczma Gościnna Chata

Sławkowska 10, Kraków

Skansen Smaków w Kryspinowie

Przy oglądaniu Kryspinowa na mapie, nie miałam żadnych emocji i skojarzeń. Ot, kolejny punkt, informację o którym przeczytałam w Internecie.  Teraz wiążę to miejsce z regionalną kuchnią małopolską  – w karczmie Skansen Smaków.

Skansen Smaków w Kryspinowie

Przyznam się szczerze, że jeszcze do niedawna po prostu przejechalibyśmy obok, bez zatrzymywania się. Natomiast, zapewniam was, w Skansenie Smaków możecie parkować w ciemno.

Skansen Smaków – jak dojechać

Jak dużo jesteście w stanie zrobić dla dobrego jedzenia? My, na przykład, dużo – dla nas nie stanowi problemu pojechać kilkadziesiąt kilometrów, by sprawdzić, czy obietnice przyjemności gastronomicznych są spełnione. Kryspinów nam w sumie udowodnił, że “strach” ma wielkie oczy i w jego przypadku takie poświęcenie zupełnie nie jest potrzebne.

Komunikacja miejska

Dojechać do Skansenu Smaków można w 18-20 minut, z przystanku Salwator autobusem 209 (przystanek – Budzyń Zalew na Piaskach + jakieś 100 m na piechotę). Można też skorzystać z autobusu 269, co jednak będzie wymagało przejścia dłuższego odcinka z przystanku Budzyń Plaża Główna (około 800 m). Biorąc pod uwagę tak piękne okoliczności przyrody (Skansen Smaków jest położony nad stawem), latem to pewnie sama przyjemność.

Cena biletu na I+II strefę – 5 PLN/osoba (na 60 minut).

Samochodem

Najprostszy sposób i jednocześnie najbardziej ograniczający kierowcę. W ofercie Skansenu są wina z Srebrnej góry oraz wódki regionalne (tarninówka, zezworówka, litworówka), które rozświetlą każdy wieczór!

Skansen Smaków znajduje się przy DW774.

Skansen Smaków – menu

Zamówiliśmy kwaśnicę (puryści kuchni regionalnej będą oburzeni bo była z kapustą ), gicz cielęcą w sosie winnym oraz gęś z wiśniami.

Gicz cielęca w sosie winnym - Skansen Smaków w Kryspinowie

Mimo troszkę za słodkiego sosu jak na mój gust (ale muszę powiedzieć, że ostatnio praktycznie nie używam cukru i mogę być po prostu na tym punkcie nadwrażliwa), naszym numerem jeden tego wieczoru została gicz cielęca. Bardzo delikatne, rozpływające się w ustach mięso, o którym rozmawialiśmy cały weekend. Postanowiliśmy też spróbować to danie zrobić w domu. A to już coś!

Spędziliśmy tu przyjemny wieczór i przy kolejnych okazjach chętnie spróbujemy pozostałych pozycji w menu (byliśmy bardzo ciekawi steków). W menu jest sporo dań z wołowiny, cielęciny i wieprzowiny.

Skansen Smaków, Kryspinów

Karczma regionalna Skansen Smaków w Kryspinowie

Cholerzyn 424, 32-060 Cholerzyn

Halit w Wieliczce

Mało kto jedzie do Wieliczki specjalnie, żeby zjeść. Do Wieliczki jedzie się, przede wszystkim, dla Kopalni Soli, która znajduje się na liście UNESCO i robi wrażenie. Chociaż raz w życiu trzeba tu pod ziemię zejść, by zobaczyć komory, rzeźby, kaplice i jeziora solankowe o maksymalnym wysyceniu. Warto tu też wracać, bo tras jest co najmniej kilka.

Kopania Soli Wieliczka

Po 3-godzinnej trasie po korytarzach kopalni, człowiek wychodzi głodny. Bardzo głodny. Tuż naprzeciwko szybu Daniłowicza znajduje się karczma Halit, która serwuje kuchnię regionalną w Wieliczce.

Karczma Halit, Wieliczka

Mimo, że miejsce jest oblegane przez grupy zwiedzające kopalnię, warto tu wpaść nawet dla samego budynku. Karczma znajduje się w starym drewnianym budynku z XVII wieku. Przez stulecia zmieniał, wraz z właścicielami, swoje przeznaczenie – od domu mieszkalnego, poprzez pomieszczenia socjalne, po karczmę. Teraz, oczywiście, karczma jest dostosowana do wszystkich wymogów, ale świadomość, że dom ma praktycznie tyle lat, co kopalnia, robi wrażenie.

W sezonie może brakować tu miejsc, dlatego warto zadbać o rezerwację, by nie jeść obiadu dopiero w Krakowie.

Halit – jak dojechać

Nie wiem, dlaczego przez tyle lat mi się wydawało, że Wieliczka jest tak daleko od Krakowa, że wymaga specjalnej wyprawy. 25 minut maksymalnie – i jesteście na miejscu.

Komunikacja miejska

Autobusem 304 (jeździ od przystanku Główny Dworzec Zachód) oraz 224 (jeździ od przystanku Centrum Jana Pawła II) – do przystanku Wieliczka Kopalnia Soli. Jest to strefa II i na nią obowiązuje bilet podmiejski I+II strefa, na 60 minut. Cena biletu – 5 PLN.

Pociąg

Z Dworca Głównego jeździ pociąg Kolei Małopolskich, podróż trwa również około 23 minut. Bilet kosztuje 4 PLN. Zintegrowany bilet na pociąg i komunikację miejską na 70 minut kosztuje 5,40 PLN.

Busiki podmiejskie

Na tej trasie jeździ też sporo przewoźników prywatnych. Przydają się bardzo w drodze powrotnej, szczególnie w okresie zimowym, kiedy przenikający chłód sprawia, że cena nie gra roli.

Karczma Halit – menu

Zamówiliśmy bogracz z lanym ciastem, krem z pieczonych buraków z kozim serem, maczankę po krakowsku, “Diabła Wielickiego” oraz pierogi z mięsem i z kapustą i z grzybami.

Maczanka po krakowsku, Karczma Halit, Wieliczka

Najmocniejszym punktem naszego zamówienia były zupy, które zjedliśmy naprawdę z przyjemnością. Mięso w maczance było dobre, ale brakowało mi w daniu kminku, który jest jednym z ważniejszych składników przepisu, oraz bułka zupełnie niepotrzebnie została utopiona w sosie z góry.

W karcie karczmy są jak dania kuchni regionalnej (m. in. bigos, maczanka, pierogi, flaki), tak i flagowe dania tradycyjnej kuchni polskiej. Biorąc pod uwagę, że trafia tu całkiem sporo obcokrajowców, starają się pokazać na talerzach tylko sprawdzone czasem i zamówieniami gości potrawy.

Karczma Halit

ul. Daniłowicza 9, Wieliczka

***

Więcej informacji znajdziecie na stronie Małopolskiej Trasy Smakoszy. Niedługo ruszy nowa wersja strony. Jestem bardzo ciekawa kilku miast Małopolski z listy, szczególnie Krynicy-Zdrój (karczma Cichy Kącik znalazła się również w przewodniku Gault&Millau 2018, warto tam też odwiedzić Karczmę Łemkowską) i z pewnością postaramy się je sprawdzić podczas jednej z wizyt w tym niesamowitym regionie. Czekamy też na ogłoszenie listy karczm po certyfikacji, która odbyła się w połowie grudnia 2017 r. Mam nadzieję, pojawi się tam kilka nowych ciekawych nazw, które warto będzie obserwować!

ZOBACZ WSZYSTKIE NASZE POSTY Z MAŁOPOLSKI

Karczmy z Małopolskiej Trasy Smakoszy odwiedziliśmy na zaproszenie Polskiej Organizacji Turystycznej.

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Polska

9 komentarzy

  1. Ewelina Gac

    4 stycznia 2018 at 11:18 am

    Świetna relacja i dla mnie bardzo na czasie. Planuję właśnie swój weekend w górach i zastanawiam się nad małopolską. Co do Wieliczki, bardzo polecam pierogi w podziemnej restauracji. Pozdrowienia: -)

    Reply

    • Tati

      4 stycznia 2018 at 11:36 am

      Ooo pierogi brzmią super! Wybieramy się jeszcze raz na trasę górniczą do Wieliczki – i z przyjemnością skorzystam z polecenia :) Pozdrawiam!

      Reply

  2. Taste&Travel by Agnieszka Trolese

    29 grudnia 2017 at 8:46 pm

    Trzeba w końcu kiedyś wypróbować :)

    Reply

  3. Anita

    27 grudnia 2017 at 10:05 am

    Mieszkam w Krakowie już tyle lat ale o Małopolskiej Trasie Smakoszy słyszę po raz pierwszy! Targ Pietruszkowy uwielbiam, o całej reszcie nie miałam bladego pojęcia. Dzięki Wam czas najwyższy udać się do tych niezwykłych miejsc i przetestować je na własnej skórze :-)

    Reply

  4. Gadulec

    26 grudnia 2017 at 5:11 am

    Dobrze, że nie byłam glodna czytajac ten tekst! Ale i tak tesknie w tym momencie za polska kuchnia… Jak wrócę to z checia skorzystam z Waszych porad, bo mieszkam blisko Krakowa, a akurat w tych knajpkach nie byłam :)

    Reply

  5. agnieszkatrolese

    24 grudnia 2017 at 11:01 am

    O to zdecydowanie coś dla mnie. Kiedyś pisałam tylko o jedzeniu, bo jestem wytrawną smakoszką i uwielbiam degustować. Ciekawe miejsce!

    Reply

  6. Dee Dorota Lukasik

    22 grudnia 2017 at 8:57 am

    Czegoś takiego szukałam, zabieram znajomych nie-Polaków do Krakowa i bardzo mi sie taka trasa przyda

    Reply

  7. Szymon | zamiedzaidalej

    22 grudnia 2017 at 1:49 am

    w tej łemkowskiej restauracji faktycznie jest dobre jedzenie, przynajmniej mnie zawsze smakowało. Ogólnie podoba mi się pomysł uświadamiania ludzi o kuchni danego regionu (tak jak już wyżej napisała Olka)

    Reply

  8. balkanyrudej

    21 grudnia 2017 at 4:34 pm

    Nie słyszałam o tym projekcie, ale cała idea jest oczywiście bardzo słuszna. Powinno się promować lokalną kuchnię, bo tak naprawdę później okazuje się, że większość z nas nie ma pojęcia, jakie potrawy są typowe dla danego regionu.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Podlasie: Białowieża na weekend na totalny reset!

Spis treści1 Białowieża – odpoczynek dla zmysłów2 Białowieża – miasto kotów i …