Okolice Krakowa – Tarnów na weekend

36 min. czytania
9
0

Czy planując weekend w Krakowie, rozważaliście kiedykolwiek wypad do Tarnowa? Nie? Ja też nie. A spędziliśmy tu cudowny, odprężający weekend, mimo niezbyt sprzyjającej pogody. Co więcej, pod koniec niedzieli nabraliśmy chęci, by Tarnów zobaczyć jeszcze raz, albo kilka, oraz odwiedzić winnice w okolicach, które prężnie się z roku na rok się rozwijają.

Tarnów – spacerem przez miasto

Mimo deszczowego i zachmurzonego nieba oraz zapowiadanej w prognozie apokalipsy, Tarnów co rano witał nas słonecznych uśmiechem, rozciągniętym po całym Rynku.

Tarnów, Małopolska

Rynek w Tarnowie

Miasto odpoczywało po wieczornych imprezach, tylko gdzieniegdzie widzieliśmy pojedyncze osoby, szybko znikające w bocznych uliczkach. Mieć cały plac dla siebie – to naprawdę rarytas. Mnóstwo lat temu pracowałam w firmie, która mieściła się nieopodal warszawskiej Starówki – uwielbiałam rozpoczynać dzień od spaceru, idąc przez plac Zamkowy.

Podczas Renesansu Tarnów uważany był za jedno z najpiękniejszych miast w Polsce.

Rynek, Tarnów

Rynek, Tarnów

Rynek, choć niewielki, nadal może stanąć w szranki z najpiękniejszymi głównymi placami miast Polski.

Weekend w Tarnowie

Teraz też, przez swoją wielokulturowość, potrafi zaskoczyć ciekawostkami, jak chociażby o tym budynku ze zdjęcia powyżej, będącym swoistym świadkiem historii żydowskiej części mieszkańców Tarnowa.

Ratusz w Tarnowie

Piękna budowla, przyciągająca uwagę od razu po wejściu na główny plac.

Ratusz w Tarnowie

Początki sięgają połowy XV wieku, chociaż pierwsza drewniana wersja ratusza nie ocalała – spłonęła w pożarze. W obecnej postaci ratusz funkcjonuje od drugiej połowy XVI wieku, przyjmując z dużym wdziękiem wszystkie zmiany, dodatkowe elementy dekoracyjne oraz remonty.

Czternaście maszkaronów patrzy z góry na miasto, strzegąc pokoju i dobrych dla miasta decyzji. Symbolizują członków rady miejskiej i (tylko delikatnie) nawiązują do krakowskich Sukiennic. Samą małość! .

Najstarszą częścią ratusza jest 28-metrowa wieża.

Ratusz w Tarnowie

Tym razem odetchnęłam z ulgą, trochę z rozczarowaniem, że nie mieliśmy czasu, by wejść na górę. Bez coraz bardziej wszechobecnych dronów, jest to jedna z niewielu okazji, by popatrzeć na miasto z góry, nie okiem przyczepionej kamery, tylko we własnej osobie.

Z drugiej strony, wiedziałam, że tam w tamtym momencie prawdopodobnie było jakieś -100 Celsjusza. Takich bohaterskich uczynków wolę dokonywać w okresie letnim.

Mechanizm zegara (cóż to za wieża bez zegara?!?!) jest z XVII wieku i już cztery stulecia odmierza czas, nakręcany ręcznie (!).  Jest to najstarszy taki mechanizm w południowej Polsce.

Jednak emocje budzi wcale nie góra, a dół – nawet nie przysłowiowy, tylko jak najbardziej realny i głęboki – na 8 metrów. Prawdopodobnie wrzucano tu różnej maści przestępców i złoczyńców.

Zapamiętam Rynek w Tarnowie dzięki słonecznym porankom w ciszy oraz gołębiom, latającym oszalale na tym zimnie przed deszczem.

Rynek w Tarnowie

To był jeden z momentów, o których będę wspominać, myśląc o Tarnowie. Co jeszcze utkwiło w pamięci?

Bazylika Katedralna

Bazylika Katedralna – to jeden z największych zabytków Tarnowa. Po setkach odwiedzonych kościołów, katedr, bazylik, twierdzę, że musicie tam wejść chociaż na chwilę, by zobaczyć gigantyczne, monumentalne nagrobki rodów Tarnowskich i Ostrogskich.

Bazylika Katedralna - Tarnów, Małopolska

Bazylika Katedralna - Tarnów, Małopolska

Nie będę tu ściemniać, w półmroku, przy ograniczonym czasie, zdjęcia strzelane z ręki (średnio nam wyszły), nie oddają rozmiarów i potęgi. Proszę sobie tylko wyobrazić – to nie jest element ściany, to jest kawał ściany, od sufitu do podłogi.

Bazylika Katedralna - Tarnów, Małopolska

Poza tym, warto przejść się po kaplicach – każda jest z innego okresu. W kaplicy piastowskiej znajdują się najstarsze w tej bazylice polichromie. Na ich widok zawsze mam ciarki zachwytu, których nie umiem wytłumaczyć.

Byłam zachwycona też sufitami.

Sufity kościelne – to moja wielka słabość. Tam od razu kieruję wzrok, kiedy przekraczam próg, tam szukam oznak stylu, epok, w których były tworzone oraz charakterystycznych motywów. Przy tych postałam sobie nawet trochę dłużej.

Burek

Jest to najsłynniejszy targ Tarnowa, z nieodzownym Kataryniarzem, który nawiązuje do przybywających do miasta artystów, którzy od lat, jeśli nie od wieków, umilali sprzedającym i kupującym dzień.

Tym bardziej żałowałam, że targ był zamknięty. Tylko dzielni kwiaciarze liczyli na urodziny i przypadkowych zapominalskich, nie schodząc z posterunku. Może w sumie i dobrze. Targi nas wciągają bez reszty. Nawet idąc tylko pooglądać, wychodzimy z pełnymi torbami warzyw i owoców, mając już w głowie ułożone menu co najmniej na tydzień.

Burek - Tarnów, Małopolska

Kościół p.w. Matki Bożej Szkaplerznej – na Burku

Jeden z trzech drewnianych kościołów Tarnowa (oprócz p.w. św. Trójcy “na Terlikówce” oraz p.w. św. Marcina), zwany też potocznie Kościołkiem na Burku, znajduje się na trasie Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej – w obecnej formie z XVII wieku, a istniejący od drugiej połowy XV w.

Tarnów na weekend

Zajrzyjcie tu posłuchać ciszy, zamierając przy jęku desek pod krokami gdzieniegdzie. Zauważyliście, że drewniane kościoły mają taką aurę, jakby czas w nich się zatrzymał i, gdyby nie współczesne plakaty i przypominajki, przenosiłyby wprost kilka stuleci wstecz?

Jest tu też obraz Matki Boskiej Szkaplerznej z XVI wieku.

Obraz Matki Boskiej Szkaplerznej - Tarnów, Małopolska

Oraz sufity.

Kościół p.w. Matki Boskiej Szkaplerznej - Tarnów, Małopolska

Malowidła tu znajdujące się, są z XIX wieku (najstarsze w Tarnowie).

Szlakiem tarnowskich Żydów

Stara Łaźnia

Całkiem przypadkowo rozpoczęliśmy znajomość z historycznymi miejscami, związanymi z działalnością i życiem żydów tarnowskich – od Starej Łaźni, do której wpadliśmy tuż przed północą.

Stara Łaźnia, Tarnów, Małopolska

Znajduje się tu bardzo sympatyczna restauracja z kuchnią żydowską i regionalną – Stara Łaźnia, w której spędziliśmy kilka dłuższych, przyjemnych chwil, klub (po drugiej stronie) oraz różne firmy.

Nadal nie mogę dojść do wniosku, czy taki styl mauretański pasuje do obecnego Tarnowa, jednak mogę stwierdzić, że daszki tego budynku, z całą pewnością, – nie.

Naprzeciwko budynku – jedno z najsmutniejszych historycznie miejsc w całym mieście. Stąd pojechał pierwszy transport do Oświęcimia, skąd pomnik bierze swoje imię…

Szlakiem żydów tarnowskich - Tarnów, Małopolska

Stara synagoga

Nie mniej smutne wrażenie pozostawia stara synagoga z XVII wieku.

Stara synagoga - Tarnów, Małopolska

Została tylko bima. Właściwie, nadal nie wiadomo, dlaczego nie zostało to zniszczone doszczętnie, by usunąć jakiekolwiek ślady egzystencji Żydów w Tarnowie. Nowa synagoga została starta z powierzchni ziemi, a szkielet starej pozostał.

Przez pryzmat kolumn oraz historii, mural z bocianami zostawiał strasznie nostalgiczne wrażenie, które można było zinterpretować co najmniej na kilka sposobów. Długo nie mogłam oderwać od niego wzroku, jeszcze jakiś czas myśląc o odlatujących ptakach na tle poszarpanych czasem cegieł.

Cmentarz żydowski

Jest to jeden z największych i starszych cmentarzy żydowskich w południowej Polsce, założony w XVI wieku. Tak samo jak w przypadku starej synagogi, zupełnie nie wiadomo, jakim cudem cmentarz nie został zniszczony podczas II Wojny Światowej.

Cmentarz żydowski - Tarnów Małopolska

Historia pokoleń, zakuta w płytach, przeżyła. Niektóre z nich, przygotowane do położenia jako bruk na ulicach, wróciły na cmentarz i cierpliwie oczekują swojego miejsca. Nadal nie są zidentyfikowane i stoicko przyjmują swój los. Stoją w rzędach, jakby ustawiły się w kolejkach.

Przez chwilę, patrząc na omszałe płyty, widziałam przed oczami Pomnik Pierwszego Transportu. Przez to, że cmentarz jest mało odwiedzany, dróżki nie są tak zadeptane i można szurać liśćmi, zatapiając się w filozoficzne myśli o kołach historii, zapędach ku władzy i jak zawsze nam czas udowadnia, że życie kończy się szybciej, niż ilość naszych pomysłów, jak je zmarnować.

Cmentarz Żydowski, Tarnów, Małopolska

Cmentarz można zwiedzać bezpłatnie, a instrukcja jak zdobyć klucz – wisi przy wejściu.

Muzeum etnograficzne

Bardzo ciekawe miejsce – XVIII-wieczny dworek, zaadoptowany pod muzeum etnograficzne, z wystawą o historii kolejnego narodu – Romów, który od wieków próbuje znaleźć swoje miejsce w tym świecie, nigdzie na długo nie zapuszczając korzeni.

Muzeum etnograficzne, Tarnów, Małopolska

Kilka salek z eksponatami, pozwalającymi w ciągu godziny przemierzyć w wielkim skrócie trasę wędrówek Romów od Indii aż po współczesność. Jest to jedna z największych ekspozycji w Polsce.

Muzeum Etnograficzne, Tarnów, Małopolska

Bilet kosztuje 8 złotych – dla amatorów historii będą to naprawdę dobrze wydane pieniądze. Właściwie, sama nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Przy niektórych planszach staliśmy dość długo, dyskutując o losach wielu znanych Cyganów, czytając wiersze i wspominając wszystko, co dotychczas przeczytaliśmy i widzieliśmy na ten temat.

I chodzić, chodzić po Tarnowie

Potok Wątok - Tarnów, Małopolska
Potok Wątok

Tarnów, Małopolska - ulice miasta

Nas do stołu i do spacerów dwa razy nie prosić.

Park Strzeleckiego

Och, jak mi się tu podobało. Pewnie w pozostałe sezony też wygląda super. Ale jesienią był zniewalający. Znowu szurałam liśćmi, już na tle zachodzącego słońca. I byłam tym zajęciem tam pochłonięta, że na chwilę przestałam odczuwać zimno.

Park Strzeleckiego, Tarnów, Małopolska

Park Strzeleckiego, Tarnów, Małopolska

Stoi tu też sarkofag Józefa Bema, który, ze względu na zmianę religii, nie mógł być pochowany na cmentarzu. Podobno jest umieszczony na podobnej do cmentarza wysokości, żeby chociaż w taki sposób połączyć go z przodkami.

Park Strzeleckiego, Tarnów, Małopolska

Z rozpaczą minęłiśmy BWA (Biuro Wystaw Artystycznych) – galerię wystawienniczą, która o tej porze już po prostu była zamknięta. Podobno zbiory ma naprawdę imponujące i zamierzamy to nadrobić przy pierwszej okazji!!!

BWA, Tarnów, Małopolska

Góra Św. Marcina

Niezmiennie podziwiam ludzi z kondycją, którzy potrafią pod takie górki wjeżdżać rowerem. Dyszę głęboko i bynajmniej nie z potrzeby zaczerpnąć więcej tlenu, idąc wolno na piechotę i zawsze im cichutko zazdroszczę. I nie, nie obiecuję sobie, że kiedyś to powtórzę. Ale widok z góry rekompensuje wszystko ! Ruiny zamku może nie są spektakularne, ale przyroda nadrabia za wszystkie pokolenia!!!

Góra Św. Marcina, Tarnów, Małopolska

Góra Św. Marcina, Tarnów, Małopolska

Po drodze na górę jest kościół drewniany oraz bardzo uroczy park, na które nam, niestety, zabrakło czasu.

Ale wracając do samochodu, spotkaliśmy Pana strzelającego z łuku. Michał nie byłby Michałem, gdyby odmówił sobie przyjemności by trochę postrzelać.

Góra Św. Marcina, Tarnów, Małopolska

Przy okazji dowiedzieliśmy się, że w czerwcu odbędzie się kolejna edycja Tarnowskiego Turnieju o Grzywnę Władyki z Marcińskiej Góry, organizowanego przez Stowarzyszenie Zamek Tarnowski. Co oznacza, że na 99% odwiedzimy Tarnów latem!

Ławka poetów

Mój absolutnie ulubiony rodzaj pomników w miastach. Kolekcjonuję we wspomnieniach namiętnie. W Tarnowie możecie posiedzieć obok Agnieszki Osieckiej, Jana Brzechwy i Zbigniewa Herberta.

Ławka poetów, Tarnów, Małopolska

Wieczorem w rękach pani Agnieszki paliła się świeczka, co tworzyło wokół niej nieprawdopodobną atmosferę.

Tarnów wieczorem

Wiem, że wiele miast w świetle latarni i gwiazd wygląda pięknie. Tarnów też nie jest wyjątkiem. Noc tuszuje niedoskonałości budynków, ziejące dziury do załatania, wygładza drogi. Nadaje też niepowtarzalny klimat, który sprawia, że chce się skręcić w kolejną uliczkę albo zrobić jeszcze jedną kółko wokół Rynku.

Tarnów – gdzie zjeść

Odwiedziliśmy trzy miejsca – Starą Łaźnię, U Młynarzy i Sofę. Do każdego miejsca wróciłabym bez wahania!

Stara Łaźnia

O tym miejscu już tu wspominałam. Bardzo przytulne miejsce, z przeuroczą obsługą o ogromnym sercu oraz jedzeniu, dla którego chce się tu wracać.

Stara Łaźnia, Tarnów, Małopolska
Gęsie pipki

 

Stara Łaźnia

Plac Więźniów KL Auschwitz 1, Tarnów

U Młynarzy

Restauracja znajduje się w historycznym dworku z 1859 roku. Niestety, tu spędziliśmy najmniej czasu z całego weekendu – ze względu i na wpełzający za kołnierz chłód oraz ściskające zimno oraz na późną godzinę. Trudno mi wypowiedzieć się co do całej kuchni. Próbowaliśmy tu piersi z kurczaka z grillowanym bananem.

U Młynarzy, Tarnów, Małopolska

Mimo, że to nie były do końca nasze smaki i po raz drugi takiego dania nie zamówiłabym, byłam zaskoczona, jak bardzo wszystko pasowało do siebie na talerzu. Totalnie nie gryzło się i zjadłam z przyjemnością.

Natomiast samo menu sprawia, że chcę tu wrócić i spróbować czegoś innego. Czytając same opisy, robię się głodna! Sądząc po talerzach na sąsiednich stolikach bardzo często tu zamawiają pizzę – i musi tu być naprawdę dobra!

U Młynarzy

ul. Kołłątaja 9, Tarnów

Sofa

Tak bardzo moje miejsce, do którego wpadałabym pewnie na kawę, coś przegryźć, z kimś się spotkać na ploty albo na ciacho, by posiedzieć przy ladzie i pogapić się na przechodniów. Faktycznie chce się rozwalić na sofie, zrelaksować i pomarzyć .

Sofa, Tarnów

Sofa

ul. Wałowa 15, Tarnów

Tarnów – gdzie na kawę

W Tarnowie jest wiele miejsc, gdzie warto wpaść na kubek boskiego napoju, poprawiającego humor i stawiającego niekiedy na nogi. My trafiliśmy do najprawdziwszego tramwaju!

Cafe Tramwaj

Kawiarnia Tramwaj w Tarnowie

Historia tramwajów tarnowskich nie jest ani zbyt długa (w tym mierzona kilometrami tras) ani spektakularna. W mieście jeździła jedna linia, od 1910 roku.

Podczas II Wojny Światowej tory zostały rozebrane i tak już zostały. Jeden z zachowanych wagoników został przerobiony na niezbyt wygodną, ale przeuroczą kawiarnię.

Kawiarnia Tramwaj, Tarnów

Pan przy ladzie jest przesympatyczny, umie parzyć kawę i roztacza wokół siebie pozytywną atmosferę.

Cafe Tramwaj

Plac Sobieskiego 2, Tarnów

Tarnów – gdzie na piwo

Ale tak naprawdę wasz weekend w Tarnowie nie będzie pełny, jeśli nie odwiedzicie pana Ryszardza w klubie Przepraszam.

Klub Przepraszam, Tarnów

Prowadzeni dźwiękami muzyki rockowej, weszliśmy i trafiliśmy do piwnego raju!

Pan prowadzi ten klub odkąd siebie pamięta (no dobra, od lat!!!), a od 5 lat bawi się w piwa kraftowe. Wybór jest tu naprawdę zacny, a w ciągu tak ograniczonego czasu nie daliśmy radę spróbować choćby ułamka specjałów, jak miejscowych kraftów, tak i nowości pod bardziej znanymi nam markami.

Klub Przepraszam, Tarnów

Klub Przepraszam, Tarnów

Potrzebowaliśmy jakieś 30 sekund, by złapać kontakt i wspólne tematy. Godzina zleciała jak jedna sekunda, a wychodzić od Pana nam naprawdę się nie chciało! Nawet godzina dała nam jakieś +1000 do humoru i poczucie, że musimy koniecznie tu wrócić na dłużej! Wtedy odwiedzalibyśmy Pana Ryszarda codziennie wieczorem.

Klub Przepraszam, Tarnów, Małopolska

Klub Przepraszam, Tarnów, Małopolska

Klub Studencki Przepraszam

Rynek 10, Tarnów

***

Zostało sporo miejsc, których nam nie udało się podczas tego weekendu zobaczyć. Dzieląc czas pomiędzy miastem, Zalipiem a winnicami, których jest w okolicach Pogórza coraz więcej (tym razem odwiedziliśmy Winnicę Rodziny Steców, ale na tym nie zamierzamy poprzestać), uwierzcie nam, brakuje czasu, by odwiedzić wszystkie ciekawe miejsca Tarnowa.

Przyjechaliśmy do Tarnowa bez żadnych oczekiwań, nie wiedząc czego się spodziewać, a wyjechaliśmy – z poczuciem bardzo udanego weekendu.

Zresztą, w jakich że humorach można wyjeżdżać z miasta, które codziennie wita Cię na spacerach takim muralem?

Mural - Tarnów, Małopolska

ZOBACZ WSZYSTKIE NASZE POSTY Z MAŁOPOLSKI

Tarnów odwiedziliśmy na zaproszenie Tarnowskiej Organizacji Turystycznej.

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Małopolski Szlak Architektury Drewnianej

Skomentuj

9 komentarzy

  1. Yaga

    5 kwietnia 2018 at 7:44 pm

    Trafiłam na Wasz blog szukając informacji o Lizbonie, a tymczasem uraczyliście mnie fantastycznym opisem mojego miasta. Pozdrawiam :)

    Odpowiedz

    • Tati

      5 kwietnia 2018 at 9:47 pm

      Jak mi miło!!! :) Nam się w Tarnowie bardzo podobało, szukamy tylko wolnego terminu, by doobejrzeć wszystko, na co nam zabrakło czasu. No i wrócić do miejsc ulubionych :)

      Odpowiedz

  2. Łysakowski

    22 lutego 2018 at 3:42 pm

    Trzeba przyznać, że Nasza Polska też jest piękna. Fajnie, że odkrywasz takie perełki i opisujesz je nam na swoim blogu.

    Odpowiedz

  3. Małki w Europie

    18 grudnia 2017 at 10:38 pm

    Super relacja. Nas Tarnów również zauroczył. To miasto ma w sobie TO coś i przede wszystkim jest spójne przez co bardziej można się wczuć w jego klimat. Ze swojej strony dodalibyśmy do tej listy jeszcze Stary Cmentarz (tuż obok kościoła na Burku, a w zasadzie to pomiędzy Burkiem, a Terlikówką). Można tam zobaczyć nawet kilkusetletnie groby pełne pięknych zdobień i intrygujących zdjęć (np oficerów w galowych mundurach rodem z Austro-Węgier)

    Odpowiedz

    • Tati

      18 grudnia 2017 at 10:44 pm

      Byliśmy też i na Starym Cmentarzu, natomiast nie byłam pewna, czy dla wszystkich to byłoby ciekawe miejsce. Bardzo nam tam się podobały niektóre pomniki i sam klimat miejsca. Ale skoro Wy też zwróciliście na to uwagę, to może jednak dodam punkt i o Starym Cmentarzu :) Pozdrawiam serdecznie!

      Odpowiedz

  4. Paweł Jakubowski

    17 grudnia 2017 at 2:02 pm

    W Tarnowie to mnie jeszcze nie widzieli :)

    Odpowiedz

  5. Polska Po Godzinach

    15 grudnia 2017 at 7:07 pm

    witajcie, witajcie :)!

    Odpowiedz

  6. Karol B24

    14 grudnia 2017 at 11:46 am

    W zasadzie człowiek zwiedził już większość polskich miast, ale jakoś Tarnów przeszedł mi bokiem.Czas więc będzie to nadrobić a wizyty u pana Ryszarda na pewno nie odpuszczę przy tej okazji ;-)

    Odpowiedz

    • Norbert

      20 grudnia 2017 at 1:07 pm

      Mam dokładnie tak samo, kocham podróże i odkrywanie nowych miejsc, a jednak nie zwiedziłem jeszcze tylu ciekawych miejsc na własnym podwórku. Czas to nadrobić

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kopalnia Soli “Wieliczka” – pomysł na aktywny weekend

Dawno, dawno temu, w epoce miocenuSpis treści1 Dawno, dawno temu, w epoce miocen…