Strona główna Tematycznie Na weekend Rycerze, księżniczki i łamanie kopii

Rycerze, księżniczki i łamanie kopii

14 min. czytania
0
0

Jest coś takiego przyciągającego w zamkach prawda? Kto z nas nie grał w dzieciństwie w rycerzy i księżniczki, nie bił się na mecze, zakładał korony i welony? Ja również;)

Z dzieciństwa przeglądam zdjęcia wielkich, majestatycznych budowli napełniając je w swojej wyobraźni różnymi romantycznymi wydarzeniami (nieco odbiegającymi od rzeczywistości, jak się okazało przy późniejszym studiowaniu historii – dziękuję wam, moje książki, za wątek księżniczkowy w mojej głowie). Odważni rycerze bili się za honor i ojczyznę, zrywali całusy z ust pięknych dziewczyn, te mniej piękne snuły intrygi i robiły wszystkim dookoła kuku.

Fascynowały mnie również średniowieczne bitwy. Oczywiście, nie ma nic fascynującego w wojnach, ani tym bardziej w powodach, dla których były wszczynane… ale wtedy nie było instytucji nauczających rzemiosła wojennego. Często chłopi odkładali widły i pługi i zamieniali to na piki, łuki albo topory. Wyobrażacie siebie zostawiających komputery i idących na polankę na wojnę? Tak z dnia na dzień? A potem stoicie sobie tak w takiej odległości, że prawie widać twarze przyszłych przeciwników i za chwilę z gromkim i nieco niepewnym HURRAA lecicie w tamtą stronę pomachując, modląc się by ta siła wyższa was ocaliła. No właśnie. Nie zawsze to była odwaga, często brak wyjścia i podporządkowanie się panującym regułom, zwyczajom, obyczajom.

_IGP7868

Kilka lat temu usłyszałam po raz pierwszy-  zafascynowana – opowieści znajomych na temat rekonstrukcji bitew. Pasjonaci, grzebiący w historii, zbierający kawałek po kawałku kostiumy, zbroje, broń na takie wydarzenia, czekający na kolejne spotkanie, niekiedy na drugim końcu Polski albo w ogóle w innym kraju. Potem był Malbork, Czorsztyn, Niedzica, Czersk, inne. Nieudany wyjazd na Bitwę pod Grunwaldem (i dobrze, po obejrzeniu relacji z wydarzenia).

Rok temu trafiłam na Igrzyska Ognia i Stali – działo się! Ale o tym może później:)  za 2 tygodnie – kolejna edycja.

W tym roku otrzymaliśmy zaproszenie na Turniej Rycerski w Iłży zorganizowany przez Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej –  w tym roku po raz siedemnasty – Wielki Turniej Rycerski Zawiszy Czarnego z Garbowa herbu Sulima z okazji podpisania umowy polsko – litewskiej w Horodle. W cieniu wielkiej wieży – o ile można tak powiedzieć w przenośni o zaciągniętym chmurami niebie i regularnym deszczu w 5 stopniach Celsiusza – odbyła się parada wojsk, rycerze skrzyżowali kopie, walki na miecze i topory oraz wojsk pieszych rozgrzewały nie tyle oglądających co samych uczestników. Dzielna kawaleria rywalizowała o względy nieco zziębniętych dam (oglądaliśmy w sobotę, w niedzielę jednak słoneczko było bardziej łaskawe), a dziewczyny mimo przenikającego chłodu kręciły się w sukienkach, o których marzy każda mała dziewczynka.

_IGP1700

Usłyszałam od kilku osób podczas turnieju, że event zakontraktowany i nie było możliwości odwołać… OK, nie można odwołać. Ale w takich warunkach pasja i przysłowiowe : “serce do walki” znaczy więcej niż “tysiąc słów”. Nie, to nie jest czas na Rafaello, jestem po prostu pełna podziwu dla ludzi, którzy mimo pogody w sobotę, w przemokniętych ubraniach, w deszczu, w niskiej temperaturze dzielili się  swoją pasją, chcąc przybliżyć odwiedzającym (pod koniec soboty zostało naprawdę paredziesiąt osób) kawałek historii oraz możliwość zatopienia się w dziejach rycerskich.

Damy mogły nie tyko podziwiać męstwo rycerzy ale również miały możliwość wyciągnąć sakiewkę i trochę sypnąć groszem w miasteczku obozowym (moja ulubiona część – co tu będę kłamać:D) Biżuteria!!! Zawsze staram się brać znacząco mniej niż mogę wydać. Tym razem moje serce podbiła pani Magda, która swoimi złotymi rączkami tworzy w Gdańsku cudne rzeczy, które pasują nie tylko do korony, ale również do kostiumów współczesnych. Było stoisko z przedmiotami garncarskimi, przy którym zawsze mam ochotę zmienić kuchnię na coś bardziej rustykalnego. Dowiedziałam się także, że Iłża swego czasu słynęła z garncarstwa, będąc jednym z głównych ośrodków przez kilka stuleci. W mieście funkcjonowały piece, w których ceramikę wypalali znani mistrzowie. Teraz został jeden – jako ciekawostka historyczna.

_IGP7937

Były oczywiście welony i miecze, topory dla dzieci, kaski i hełmy dla dzielnych małych rycerzy (Michał czeka na prawdziwe okazy, które zazwyczaj są wystawiane na większych imprezach – za tydzień Festiwal Wikingów i Wenedów w warowni Jomsborg, a za 2 – Igrzyska Ognia i Stali w Warszawie.  Lepiej będzie, jak zostawimy portfele w domu :D

_IGP1676

Można było rozgrzewać się ciepłym miodem od przesympatycznego pana z Pachniczówki, który przekonywał nas, iż im więcej miodu, tym życie słodsze;) miód faktycznie miał dobry (w każdym razie wypiliśmy go sporo – i w postaci ciepłej, i zimnej). Za podtrzymywanie tradycji pitnych dostaliśmy w nagrodę Miodoladę malinową :D Czeka na cieplejsze dni. Były tradycyjne pajdy ze smalcem i ogórkiem oraz dania bardziej nowoczesne typu kiełby, karkówki, hamburgerów i gofrów. Najwięcej w sobotę zyskali ci, co zaopatrzyli się w czajniki i herbatę w torebkach jednak.

_IGP7725

Wstęp płatny – 10 zł. Mam nadzieję, do skarbonki na odbudowę zamku albo rozwój stowarzyszenia, które walczy o pamięć dla historii.

Impreza dość kameralna, ale serce uczestnicy pokazali wielkie. Trzymam kciuki za dalsze bitwy, niech zwycięży najlepszy – zgodnie z historią oczywiście;) a damy niech mają przy sobie w takie dni chusteczki – może jakiś dzielny rycerz będzie chciał o nią połamać kopie i udowodnić, że jest warty owej Pani uwagi:))))

Po więcej zdjęć zapraszamy na naszego facebooka:
Galeria 1 – kawaleria
Galeria 2 – piechota i artyleria
Galeria 3 – życie obozowe

 

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Na weekend

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading Facebook Comments ...

Zobacz także

Rothenburg ob der Tauber – Szlakiem Romantycznym przez Frankonię

Ach Rothenburg, Rothenburg… Najbardziej romantyczne miasto na naszej trasie po&…