Strona główna Tematycznie Na weekend Spała, wywczas z historią w tle

Spała, wywczas z historią w tle

4 min. czytania
0
0

Walory przyrodnicze tej miejscowości, już w latach 70. XIX wieku docenił car Aleksander III Romanow, który ze Spały uczynił kurort myśliwski i wraz ze śmietanką ówczesnej Europy gościł tam wielokrotnie. W dbałości o komfort carskich gości kilka pobliskich wsi zostało wysiedlonych, a ziemia zalesiona. Po I Wojnie Światowej w Spale bywał zarówno Józef Piłsudski, jak i prezydenci: Wojciechowski i Mościcki, a gdy wybuchła II Wojna Światowa, armia niemiecka obrała sobie Spałę za siedzibę Naczelnego Dowództwa Wojskowego „Wschód”. Po wojnie Spała została przekształcona w ośrodek wypoczynkowy FWP i do tej własnie “wczasopracowniczej” Spały trafiłem dzieckiem będąc, a do już w pełni współczesnej, komercyjnej miejscowości turystycznej zajechaliśmy, korzystając ze słonecznego, lipcowego weekendu.

_IGP2896
_IGP2902

Współczesność, a właściwie jej styk z historią najlepiej zobrazował pchli targ. Dziesiątki stoisk, w większości ze starzyzną, z których asortymentu można by spokojnie stworzyć antykwaryczny hipermarket – militaria, płyty, zarówno winyle jak i CD, wyposażenie wnętrz, wszelakie “durnostoje”, figurynki, zastawa stołowa, nieco upiorne lalki i setki innych “przydasiów”. Jeśli rozważaliście kiedykolwiek urządzenie mieszkania na modłę “sfiksowana starsza dama”, to targowisko w Spale powinno znaleźć się wysoko na liście.

Takie miejsca, targi staroci, domowe wyprzedaże to często owoc dziesiątek lat kolekcjonowania przedmiotów, sentymentalnych pamiątek, rzeczy, które żal wyrzucić, prezentów. Wszystkie te przywiezione z podróży kubeczki, breloczki, babcine utensylia kuchenne, obrazki, które wisiały jeszcze w domu pradziadków – ten wielki, zakurzony kawał historii, który otacza nas przez całe życie i z latami narasta. Życie mija i ostatecznie kończy się, a przedmioty pozostają, rodzina, bliższa lub dalsza zostaje z tym całym dorobkiem gratów, doniośle zwanym też spadkiem, z którym często nie za bardzo wie, co zrobić. Ostatecznie, prędzej czy później, wszystkie nasze historie i sentymenty trafią na śmietnik, a w najlepszym przypadku na takie własnie targowiska. Kryształowa figurka przedstawiająca łabędzia przestaje być babciną pamiątką z wyjazdu do bratniego kraju i na stoliku handlarza dołącza to setek historii miłosnych, podróżniczych i przejść wojennych.

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Na weekend

Dodaj komentarz

Zobacz także

Liguria na weekend: Genua na talerzach i w kieliszkach

Genua – królestwo pesto z bazylią, focaccii i owoców morza. Jest jednym z włoskich m…