Strona główna Pojedli-Popili Alkohole śwata Na Świętego Marcina pij wino, wodę pozostaw młynom

Na Świętego Marcina pij wino, wodę pozostaw młynom

19 min. czytania
17
0

Tarnowskie Dionizje – bardzo fajna inicjatywa Stowarzyszenia winiarzy, skupionych w okolicach Tarnowa i Pogórza.

Odbudowują regionalne winiarstwo i tradycje, z nim związane. A skoro mowa o tradycjach – nie może zabraknąć najważniejszego Święta wina – na Św. Marcina. Można popróbować młode wina z winnic, posłuchać, jak było w tym roku i jakie wino wyszło, dobrze pojeść i spędzić czas w towarzystwie pasjonatów wina.

Tarnowskie Dionizje - degustacja wina

Dlaczego Święty Marcin jest patronem winiarzy, winnic i (o zgrozo) oberżystów i pijaków

I nie tylko, również pasterzy i podróżników. Pewnie dlatego czuję taką nierozerwalną wieź z tym dniem!

Opiekuje się również bydłem i ptactwem, przede wszystkim gęsiami, które, według legendy, wydały go swoim głośnym gęganiem w momencie, w którym chował się wśród nich w stodole, by nie zostać biskupem.

Kiedy otrzymaliśmy zaproszenie, by odwiedzić Tarnowskie Dionizje, zaczęłam się zastanawiać, co ma wspólnego ze sobą rogal, który kocham miłością głęboką od lat (stałam w kolejkach po rogale, zanim zrobiło się to modne!), wino i gęsina. Otóż dużo! I wszystko jest związane z postacią Świętego Marcina.

Tarnowskie Dionizje - orszak winny
W legendach Święty Marcin zazwyczaj pojawia się pod postacią rycerza lub biskupa z gęsiami

Większość legend Europy, związanych ze Świętym Marcinem, skupia się na gęsinie. Najbardziej znana jest ta o wydaniu  Świętego Marcina władzom kościelnym. Przyznam, że pieczenie gęsi w ramach zemsty za naturalny odruch wydawania ostrzeżeń o wkroczeniu intruza brzmi okrutnie. Wróżono też z kości gęsi lub określano czy rok był dobry czy nie, na podstawie ich masy.

11 listopada jest też dniem, kiedy sezon rolniczy był zamykany hucznymi zabawami, gdzie, oprócz gęsi i innych potraw, które podarowała ziemia i gospodarstwo, lało się świeże wino, w dużych ilościach. Święty Marcin podobno twierdził, że “A la Saint Martin, bois ton vin, Et laisse l’eau pour le moulin”, czyli  pij wino, wodę pozostaw młynom. Wino, podawane w tym czasie, zyskało nazwę Świętomarcińskiego (Francja nazywa je teraz Beaujolais, a Włochy – Nouvelle). Plotki głoszą, że picie świeżego wina poprawia urodę i daje siły na kolejny rok . Kac po tym dniu też ma swoje świąteczne określenie – dolegliwości marcinkowych.

Trzymając w pamięci Dni Otwartych Piwnic w Małych Karpatach, byłam bardzo ciekawa, co wymyśli Tarnów.

Tarnowskie Dionizje - przywitanie Świętego Marcina

Tarnowskie Dionizje – Święto wina

Tarnowskie Dionizje poświęcają tym aspektom świętowania dnia Świętego Marcina dużo czasu, starając się przybliżyć tradycje, które ludzie pielęgnowali na tych ziemiach od lat.

Otwarcie Dionizjów – Orszak Świętomarciński

Równo o 11:11 11.11.2017 na główny plac miasta wjeżdża na białym koniu Święty Marcin, by przyjąć kielich tegorocznego wina od winiarzy z Pogórza wokół Tarnowa.

Tarnowskie Dionizje - przywitanie Świętego Marcina

W tym roku Dionizje odbyły się po raz szósty. Z roku na rok coraz więcej ludzi bierze udział w wydarzeniu. Nie tylko widzów, przede wszystkim winiarzy, którzy uwierzyli w wino z tego pogórza.

Tarnowskie Dionizje - winiarzy z Pogórza

Warunki dla winogron są sprzyjające, w końcu Tarnów jest oficjalnie uznawany za Polski Biegun Ciepła, a prawie czterdzieści winnic (nie wszystkie są zarejestrowane jeszcze) udowadniają, że mogą wina dobre zrobić i o nie powalczyć, nie tylko z Podkarpaciem i Zieloną Górą.

Pochód długi nie był, ale pozwolił obejść wszystkie uliczki wokół rynku, w takt śpiewanych przez “Króla” i “Królową”, piosenkom.

Nawet koń zdawał sobie sprawę z powagi sytuację i kłaniał się gościom w reweransach, kokietliwie czasem podciągając kopytko.

Nasze Grand Prix publiczności wygrał Pan z Winnicy Rupiówka.

Tarnowskie Dionizje - winnica Rupiówka

Tak naprawdę, wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Orszaku, przedstawieniu i towarzyszących wydarzeniach? Że tym ludziom się chce! Ciężko pracować przy ziemi, robić wino, zachęcać, próbować, nie poddawać się po nieudanych próbach.

Umówmy się, Polska nie jest łatwym krajem dla winiarstwa. Przede wszystkim, ze względu na pogodę, która coraz częściej pozostawia wiele do życzenia, zmianę klimatu oraz przepisy prawa, niespecjalnie wspierające rozwój tej młodej dziedziny.

A oni i tak dalej robią. Dokształcają się, eksperymentują i robią wino. Z roku na rok coraz lepsze.

Tarnowskie Dionizje
Właścicielka winnicy Zadora

Wydarzenia podczas Dionizjów

Tarnowskie Dionizje – to doskonała okazja, by zapoznać się z winami, produkowanymi w okolicach Tarnowa, by wziąć udział w wydarzeniach kulturalnych i degustacjach.

Degustacje wina podczas otwarcia

Po pierwszym kieliszku zaczęłam trochę żałować, że nie było tu wszystkich winiarzy tarnowskich. Jeden Solaris był czego wart!

Jest to najczęściej uprawiana odmiana winogron, z którego robią tu białe wino, w pełnym przekroju – od wytrawnego do słodkiego. Jest bardzo aromatyczna. Wdychając nosem aromat, przywołuje się wspomnienia upalnego lata, orzeźwiającą moc cytrusów i dużo radości z biegania po łąkach pełnych kwiatów i zajadania się soczystymi owocami. Mogłabym zostać tam tak z nosem w kieliszku.

Wina czerwone miały trochę pod górkę – bo dla nich temperatura była zdecydowanie za niska. Chociaż nawet w takiej temperaturze było czuć potencjał na języku. Ogrzewanie w dłoniach nie pomagało. By ogrzać kieliszek, trzeba byłoby mieć ciepłe dłonie, o co było trudno przy +5 bez rękawiczek.

Próbowaliśmy wina z:

  • winnicy Chronów (małżeństwo, idąc w ślad za marzeniami, zrezygnowało z pracy, i przyjechało z Pomorza do Tarnowa robić wino)

Tarnowskie Dionizje - winnica Chronów

Tarnowskie Dionizje - Winnica Dąbrówka

Tarnowskie Dionizje - Piwnice Antoniego
Och, to wino po prawej nadal nie wychodzi mi z głowy…

Tarnowskie Dionizje - winnica Zadora

Tarnowskie Dionizje - winnica Kowaliówka

Tarnowskie Dionizje - winnica Janowice

  • winnicy braci Zagórskich
Tarnowskie Dionizje - winnica Zagórskich
Gdzie jest ostrość na medalach? :D

Tarnowskie Dionizje - winnica Rodziny Steców

Gdybym miała zabrać  wina do domu (niestety nie było sprzedaży!), wybrałabym wina z Winnicy Rodziny Steców, Winnicy Chronów, Dąbrówki oraz z Piwnic Antoniego.

Wiecie, co jeszcze było piękne? Jak winiarze sobie nawzajem wina swoje dawali popróbować i gawędzili, jakie im wyszło w tym roku, co zmienili, co zachowali, co się sprawdziło.

Wystawa “Historia winiarstwa na Polskim Biegunie Ciepła”

Świetna! Kilkanaście plansz, eksponatów i witryn, które w wielkim skrócie prowadzą po historii winiarstwa w Tarnowie, przygotowane przez Muzeum Okręgowe w Tarnowie.

Tarnowskie Dionizje - wystawa w Muzeum Okręgowym

My z Michałem jeszcze pamiętamy wina marki Wino, kupowane na wszystkie studenckie imprezy w intencji zachowania i tak bardziej niż skromnego budżetu, czy też pite na wakacjach pod namiotem. Te wszystkie Komandosy, Arizony, tudzież cytrynowe wino Odlot, z etykietą przedstawiającą bociany.

Pomysły na etykietki wtedy były nader wykwintne i świadczyły nie tylko o kreatywności autorów, również o smakach i doznaniach.

Jak Michał twierdzi, etykietki “z gołą babą” zawsze zwiastowały najlepsze wina z najniższej półki.

Należy tu dodać, gwoli sprawiedliwości historycznej, że półek tych za wiele nie było na przełomie lat 80. i 90.  Ot, drogie wina importowane, na które stać było garstkę dzieci młodego kapitalizmu, wina z bratnich krajów dawnego obozu, typu Sophia i wreszcie polskie “Patykiem Pisane”, które było tanie i dobre, bo dobre i tanie.

Obok etykiet – pouczająca historia Owintaru i Fructony, produkujących tanie wina, oraz Laboratorium Chemiczno-Farmaceutycznego Mieczysława Krzysztoforskiego, zajmującego się z kolei winami leczniczymi (ale przecież wszystkie leczą! ;)).

Degustacje wina i warsztaty

Byłam dumna, że na degustację wina w restauracji “Błękitna Aleja”, w której braliśmy udział, zostały wybrane te same wina, które kupiłabym do domu! Ma się ten nos!

Tarnowskie Dionizje - degustacje

  • Winnica Rodziny Steców
  • Winnica Manru
  • Winnica Chronów
  • Piwnice Antoniego

Podobało mi się, jak Pani grała smakami serów w połączeniu z winami, pokazując, jak ser – i wina – zmieniają swój smak w ustach.

Niby połączenie klasyczne, wino i ser to zawsze samograj przy stole. Jednak ten sam ser, przy winie półwytrawnym i półsłodkim, białym i czerwonym, potrafi pokazać swoje różne oblicza. Uwypuklić albo złagodzić smak, swój albo wina, zachwycić albo odrzucić.

W ostatnim czasie dochodzę do wniosku, że jest to jednak arcyważne, dla ludzi, bawiących się smakami jedzenia i wina. Oddaję decyzje coraz częściej w ręce sommelierów w restauracjach, odkrywając czasem fantastyczne połączenia jedzenie-wino, których sama nigdy w życiu nie zamówiłabym.

Przy okazji, z każdego warsztatu zawsze wynosi się wiedzę – o regionie, o winnicach, o winach, ciekawostki, historyjki, które sprawiają, że wino w kieliszku staje się czymś więcej, niż płynem poprawiającym humor i dostarczającym przyjemność.

Kolacje degustacyjne

Trudno w ciągu weekendu być absolutnie wszędzie. W tej chwili, w której piszę post, w hotelu Cristal Park w Tarnowie odbywa się kolacja degustacyjna, podczas której będą łączyć dania z gęsiny z winem z Winnicy Rodziny Steców.

Tarnowskie Dionizje - kolacje degustacyjne

Tarnów rozpieścił nas kulinarnie – 11 listopada jedliśmy znakomite gęsie pipki w winie czerwonym w fantastycznej żydowskiej restauracji Stara Łaźnia. A na pożegnanie zawitaliśmy do hotelu Cristal Park.
Mimo, że zawsze czuję się nieswojo w pustej sali, jedzenie zaserwowali nam bardzo dobre. Co prawda, wina od Steców nie było, i do gęsiny i policzków wołowych zamówiliśmy kieliszek Świętomarcińskiego z winnicy Turnau.

Gęsina –

Wino Świętomarcińskie – 

Rogale – 

I Wam z całego serca takie połączenie na 11 listopada polecam. Robi dobrze na serce, umysł i ciało. A w tak malowniczym regionie Polski, z cudownymi ludźmi, którzy mieszkają w Tarnowie i okolicach – sama przyjemność!

Tarnowskie Dionizje

Do zobaczenia za rok?

Tarnowskie Dionizje odwiedziliśmy na zaproszenie Tarnowskiej Organizacji Turystycznej.

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Alkohole śwata

17 komentarzy

  1. Winodomowe.pl

    1 grudnia 2017 at 2:02 pm

    Piękne święto dla polskiego winiarstwa. Winiarstwo to wspaniała pasja, która wynagradza za ciężką pracę. Obyło się bez “dolegliwości marcinkowych”? :)

    Reply

    • Tati

      2 grudnia 2017 at 4:25 pm

      Bez :) próbowaliśmy win z umiarem ;)))

      Reply

      • Winodomowe.pl

        6 grudnia 2017 at 9:53 am

        Podziwiam za umiar :) Ja chyba nie dałbym rady się opanować gdy wokół tyle dobroci :)

        Reply

        • Tati

          7 grudnia 2017 at 12:56 am

          Lata praktyki ;) albo konieczność wrócić następnego dnia samochodem – staramy się jednak jeździć odpowiedzialnie!

          Reply

  2. Grażyna

    30 listopada 2017 at 6:00 am

    Wino to temat rzeka. Aż chce się zgłębiać i poznawać. W tym roku na św. Marcina w restauracji Klimaty Południa w Krakowie, jadłam przepyszną gęsinę z winem Świętomarcińskim z winnicy Srebrna Góra. Polecam :)

    Reply

    • Tati

      1 grudnia 2017 at 11:00 am

      Dziękujemy za polecenie! Akurat za tydzień, możliwe, będziemy w Krakowie – i zajrzymy do restauracji. Gęsinę uwielbiamy!!! I wina ze Srebrnej Góry też są bardzo dobre :)

      Reply

  3. Michał Kołodziejski

    17 listopada 2017 at 3:13 pm

    Mogę zamieścić na naszej stronie ?

    Reply

  4. Magdalena Delkowska

    17 listopada 2017 at 3:01 pm

    Chłopobażant♥♥♥♥♥

    Reply

  5. Iza Zawadzka

    17 listopada 2017 at 2:23 pm

    Ateny?

    Reply

Dodaj komentarz

Zobacz także

Winnica Rodziny Steców

Spis treści1 Winnica Rodziny Steców – trochę historii2 Winnica Rodziny Steców –…