Strona główna Podróże kulinarne Gdzie dobrze zjeść Pół królestwa za ciasto z ricottą z La Bomboniery

Pół królestwa za ciasto z ricottą z La Bomboniery

9 min. czytania
0
0
Cassata, La Bomboniera - włoska cukiernia w Warszawie

Były czasy, kiedy tylko przyspieszałam kroku, mijając skrzyżowanie przy Feminie. Tak, dla mnie zawsze zostanie „przy Feminie”, mimo że kina Femina nie ma od kilku lat (skrzyżowanie al. Solidarności i ul. Jana Pawła II). Przeskakiwałam pustym wzrokiem po szyldozie i miszmaszu w witrynach sklepów, sylwetkach osób, w skupieniu wgryzających się w kanapki KFC za wielkimi oknami, i biegłam dalej. Pewnie dlatego nigdy nie zwróciłam uwagi na tabliczkę, ginącą ze swoim delikatnym logo na tle budynku – La Bomboniera.

Ktoś musiał mi o tej cukierni powiedzieć. Prawdopodobnie, kiedy cierpiałam po jakimś wyjeździe do Włoch, na niedobór włoskich dolce i dolce vita. Nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy wejść w podwórko w poszukiwaniu cukierni.

Podwórko na Muranowie - La Bomboniera, włoska cukiernia

W ciągu tych kilku lat przeszliśmy w naszych z La Bombonierą relacjach od sporadycznych wizyt po bigne i szot espresso, poprzez wysiadanie przystanek wcześniej i obowiązkowe bomboloni z ricottą na Wielkanoc, po cotygodniowe wizyty czwartkowe.

Ciastka z La Bomboniery, włoskiej cukierni w Warszawie na Muranowie

Uzależniliśmy się całą rodziną od eklerów z kremem mango oraz torty di ricotta (w menu – cassata), która rozpływa się w piątek rano na języku, w parze ze smolistą, czarną kawą, którą wlewam sobie do fikuśnej filiżanki, celebrując moment.

Romantyczna historia La Bomboniery

La Bomboniera śmiało mogłaby posłużyć prototypem jakiegoś filmu romantycznego.

Sadząc po wielu artykułach z 2015 i 2016 rr., cukiernia i jej historia wywarła wrażenie nie tylko na mnie.

W skrócie – Pasquale Melillo, inżynier z Rzymu, przyjechał do Warszawy budować II linię metra, zakochał się, został i otworzył cukiernię :). Nieźle, co? Chociaż, powiem wam, byłam gotowa założyć się, że jest bardziej z południa Włoch – patrząc na asortyment cukierni z mocnym sycylijskim akcentem.

Nie wiem, jak skończyła się przygoda z budową metra, cieszę się, że historia z cukiernią trwa. Nigdy tu nie było wykwintnie, zawsze domowo, rzemieślniczo, przytulnie i gościnnie.

Parę lat później otworzyli drugą lokalizację na Ursynowie. Skutecznie zabiły ją ograniczenia i zakazy, które pojawiły się w naszym życiu wraz z covidem.

Cieszę się, że ocalała główna lokalizacja. Trudno mi sobie teraz wyobrazić tygodnia bez szybkiej kawy, rozmów o ciastkach przy ladzie, nieudanych prób kupienia tylko jednego ciastka albo bez dłuższej przerwy przy stoliku, w cieniu drzew, latem.

La Bomboniera – nasze ulubione ciastka

  • Cassata (torta di ricotta), z delikatną warstwą czekolady w środku, jest naszym numerem 1. Michał, idąc do La Bomboniery, zawsze zadaje to samo pytanie: „Po dwa czy w tym tygodniu na diecie i po jednym?”
Torta ricotta - La Bomboniera, włoska cukiernia w Warszawie
Przyznaję, nie jest to najlepsze zdjęcie ani torty ricotty, ani jedzenia w moim wykonaniu. Będzie inne!
  • Ekler z kremem mango (inne niestety nie krzyczą do mnie „zjedz mnie”)
Eklery - La Bomboniera, włoska cukiernia w Warszawie
  • Mousse Imperiale – kocham i kupuję sobie zawsze do celebracji specjalnych okazji albo po ciężkim dniu w pracy
Mousse Imperiale - La Bomboniera, włoska cukiernia w Warszawie na Muranowie
  • Faworki na Ostatki!!!
  • Bomboloni z ricottą na Wielkanoc!!! Te pączki, oczywiście, są normalnie w sprzedaży w pozostałe dni roku. Nie jestem jednak „pączkowa” i raz w roku kieruję swoje kroki do La Bomboniery, żeby umrzeć z rozkoszy, zanurzając zęby w delikatne ciasto z wyjątkowym kremem
  • Cannoli – co prawda, odkąd chodzimy co tydzień również do Grano Duro, już nie kupujemy tu cannoli, ale są dobre, choć nie takie, jak w Katanii :)
  • moja mama lubi też torta caprese, choć powiem nieskromnie, że w domu (chyba) wychodzi mi lepsza, ale lenię się i robię rzadko. Za rzadko!
Ciastka z La Bomboniery, włoskiej cukierni w Warszawie

Niestety nie podeszła mi sfogliatella (rodem z Neapolu). Zjadłam tych ciastek, powiedzmy, dość dużo podczas wyjazdów i te w Warszawie nie będą moim ani pierwszym, ani nawet kolejnym wyborem, choć są bardzo ok.

La Bomboniera, Al. Jana Pawła II 82, Warszawa (wejście przez podwórko).

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Gdzie dobrze zjeść

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zobacz także

Francuskie bistro w Warszawie – Café de la Poste

Lubię Stary Bielany. Kiedyś wynajmowałam tam mieszkanie, kochałam zacienione drzewami ulic…