Strona główna Najlepsze Alicja nad Dnieprem – magiczne podwórko i street art w Kijowie

Alicja nad Dnieprem – magiczne podwórko i street art w Kijowie

7 min. czytania
16
0

O Kijowskich cerkwiach, Lawrze Peczerskiej przeczytacie w każdym przewodniku, o Majdanie słyszeli ostatnio wszyscy, choć może nie w kontekście atrakcji turystycznych. A co u naszego sąsiada dzieje się w temacie street artu?

Kijowski street art?

A co to? Za wiele to tego tu nie ma – pewnie tyle usłyszycie na ten temat w Kijowie. Są w tym mieście przestrzenne place, a socrealistyczne, monumentalne budowle przeplatają się z barokowymi cerkwiami i kamieniczkami, ale zbyt wiele miejsc ze sztuką uliczną nie udało się wyłowić, choćby głupich vlepek człowiek nie uświadczy, co najwyżej trochę sprayowych tagów na nabrzeżu, ale to trudno do street artu zaliczyć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jako, że w Kijowie byłem w ramach wyjazdu studyjnego, swoboda przemieszczania się i wyboru atrakcji była dosyć ograniczona i obowiązywał nas dość napięty program, a co za tym idzie, nie było okazji, by zagłębić się w miasto,  boczne uliczki, gdzie być może więcej streetartowego dobra funkcjonuje. Wujek Google, po wpisaniu frazy “street art kiev” pokazuje, że wcale nie jest tak źle,co najmniej  kilkanaście ścian w mieście świeci całkiem interesującymi obrazami – jak nic trzeba będzie wrócić, w ich poszukiwaniu.

Podwórko z Krainy Czarów

Pozostałbym w całkowitym poczuciu braku sztuki ulicznej, jednak organizatorzy wyjazdu zdecydowali się, by w ramach spaceru po mieście uwzględnić nie tylko wielowiekowe zabytki, ale i bardzo świeże miejsca. Otoczone kamienicami z początku XX wieku podwórko wita nas zasiadającymi na poduszkach amorkami, trochę tu wzoru ze sztuki sakralnej, trochę przypadkowości i kontekstu street artu – od razu robi się ciekawiej, a koty zajmują ściany na całą szerokość.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wchodzimy głębiej i coraz więcej instalacji się ukazuje, nie ma tu sztuki dla sztuki, prawdziwy, funkcjonujacy plac zabaw ze zjeżdżalnią, tyle, że zbudowany wedle planu Szalonego Kapelusznika i zatwierdzony uśmiechem Kota z Cheshire. Jednym słowem, podwórko w klimacie Alicji z Krainy Czarów w całej okazałości i wygląda to rewelacyjnie, szczególnie w kontraście do kijowskiej barokowo-socrealistycznej architektury.

Trzeba przyznać, że jest to swoista perełka, połączenie ulicznego kontekstu, użyteczności i nawiązań do mozaikowej twórczości Antonio Gaudiego, to wszystko wrzucone w kontekst tkanki miejskiej – być może nie budzi natychmiastowego, oczywistego zachwytu, ale sprawia, że po prostu miło jest się w tym miejscu zatrzymać, usiąść w zajęczej paszczy i po prostu odpocząć.

Czy warto odwiedzić Kijów tylko dla jednego podwórka? Dla samego podwórka pewnie nie, chyba że zaliczacie się do grona zatwardziałych fanów opowieści o Alicji, bo w samej Polsce ciekawego street artu nie brakuje, ale znajdzie się jeszcze kilka argumentów na rzecz ukraińskiej stolicy, ale o tym wkrótce…

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Najlepsze

Skomentuj

16 komentarzy

  1. Bazarek

    23 lipca 2016 at 10:10 am

    Bardzo ciekawe miejsce i sztuka wyjątkowa warta zobaczenia na żywo.

    Odpowiedz

  2. Evi Mielczarek

    21 lipca 2016 at 1:51 pm

    Ja chce na to podwórko! :)

    Odpowiedz

  3. Podróże Hani

    14 lipca 2016 at 10:50 am

    dzieciakom by się podobało ;)

    Odpowiedz

  4. Travelling Milady

    13 lipca 2016 at 11:37 pm

    Nie ma opcji, muszę wrócić. Taka gratka w Kijowie mnie ominąć nie może. Chociaż do Ukrainy mi to wcale, a wcale nie pasuje, przynajmniej tej jaką znam:)

    Odpowiedz

    • Tati

      14 lipca 2016 at 7:53 pm

      Myślę, że niejedno miasto potrafi zaskoczyć. W ostatnich latach ludziom kreatywnym nieco lżej, takie odnoszę wrażenie – szczególnie w tych krajach konserwatywnych i tradycyjnych czuć powiew świeżości i otwartości na nowe formy wyrażania siebie

      Odpowiedz

  5. Life Good Morning

    13 lipca 2016 at 10:32 pm

    Byłam z 3 razy, a podwórka nie widziałam. Czyli wracam do Kijowa:)

    Odpowiedz

  6. Kamila Kowalewska

    12 lipca 2016 at 2:38 pm

    ojaaa, ale sztos!

    Odpowiedz

  7. Agnieszka Ptaszyńska

    12 lipca 2016 at 11:09 am

    ło, jaki bajer! Nie, nie wiedzialam o nim. Super jest!

    Odpowiedz

  8. Kamila Anna Napora

    12 lipca 2016 at 10:43 am

    żeby nie było, że jestem mało wiarygodna ;)

    Odpowiedz

  9. Kamila Anna Napora

    12 lipca 2016 at 10:42 am

    ha, byłam tam w 2012! zupełnym przypadkiem odnalazłam to podwórko, ale było mega absurdalnie :D

    Odpowiedz

  10. PatTravel

    12 lipca 2016 at 11:35 am

    Fajne miejsce! – dodaje na listę na wrzesień :)

    Odpowiedz

  11. Agnieszka Kuczyńska

    12 lipca 2016 at 10:30 am

    Ostry kicz, ale jaki uroczy

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading Facebook Comments ...

Zobacz także

Wilno – szlakiem street artu

Sztuka uliczna jest ważnym punktem naszych wyjazdów. Pozwala poznać miasto nie tylko&…