Strona główna Pojedli-Popili Gdzie dobrze zjeść Katania – 3 dni na talerzach i w kieliszkach

Katania – 3 dni na talerzach i w kieliszkach

43 min. czytania
0
0

Katania pojawiła się w naszych planach spontanicznie. Włochy są tak różnorodne, że od wielu lat próbujemy poznać bliżej regiony, zlokalizowane na kontynencie, zostawiając wyspy na tak zwane “później”. Aż do czasu!

Powtarzające się opinie od naszych przyjaciół, odwiedzających Sycylię, na temat kuchni i restauracji – że trudno tam zjeść kiepski obiad, wszystko jest pyszne, a ludzie serdeczni – sprawiły, że kupiliśmy bilety do Katanii szybciej, niż planowaliśmy.

Katania – gdzie zjeść śniadanie

Śniadania – najsłabszy punkt naszych poleceń podczas podróży po Włoszech. Śniadania na słodko mnie, wbrew pozorom, nie uszczęśliwiają, nie najadam się. Widząc nutellę i wspominając jej skład, wzdryguję się na samą myśl. Sycylia jednak, dzięki specyfice swojej kuchni, potrafiła nas nakarmić dobrze z samego rana, czasem rujnując dalsze plany na lunch i obiad.

W każdej kawiarni, którą napotkacie na swojej drodze, z dużym prawdopodobieństwem, napijecie się dobrej kawy, poniżej 1 EUR za filiżankę. Testowaliśmy naprawdę różne miejsca – od kiosku przy dworcu po bardzo znane kawiarnie z kelnerami w muszkach. Ani razu nie wypiłam niesmacznej kawy.

Caffè Epoca

Co poranek przechodziliśmy obok kawiarni, przy której zawsze, od samego rana do późnego wieczoru był tłum. Przy ladzie, przy stolikach, na ulicy, gwar nie milkł nawet na minutę. Wymieniali się nowościami, pili szybko kawę, ustępując miejsce innym osobom, wskakiwali na skuter czy wsiadali do samochodu i znikali za zakrętem.

W witrynach kawiarni ciasta bezczelnie wołały, by je zjeść wszystkie natychmiast. Były tak piękne, że ciężko było oderwać od nich oczy. Dodatkowo, mają arancini, jeden z najlepszych wynalazków kulinarnych Sycylii – kulka ryżu, wypełniona serem i sosem i obsmażona w głębokim tłuszczu, oraz inne ciastka z nadzieniem na słono (w głębokim tłuszczu i wypieczone w piekarniku).

Arancini, Caffee Epoca, Katania, Sycylia
Arancini nie przyjmuje odpowiedzi w stylu “nie, dziękuję, nie jestem głodna”

Dorzućcie do tego lody, świeżo wyciskane soki, croissanty oraz fajne bufety przekąsek w trakcie godzin aperitifu – co najmniej kilka powodów, by wpadać tu nie tylko w porze śniadania.

Epocca Cafe, Katania, Sycylia

Caffè Epoca
Piazza Europa 16
95127 Katania Sycylia

Katania – gdzie zjeść lunch lub kolację

Po tylu wizytach we Włoszech nauczyliśmy się planować trasy zwiedzania pomiędzy posiłkami. Restauracje otwierają się na lunch na 2-3 godziny i potem do późnego wieczoru próżno szukać miejsca z otwartą kuchnią. Co więcej, ta godzina 12 jest niemal wyrocznią naszych dalszych kroków.

W połowie lunchu restauratorzy, przy wszystkich zajętych stolikach, często nie przyjmują kolejnych gości i nawet nie zapraszają poczekać chwilę na wolne miejsce. Tuż przed zamknięciem można sobie tylko wciągnąć powietrze, próbując określić, jak bardzo dobry był ten lunch.

Podsumowując, o godzinie 12 we Włoszech, zamiast muzeów, sztuki i architektury, w telefonach sprawdzamy tylko najbliższą drogę do restauracji, w której mamy szansę na domową kuchnię bądź regionalne specjały.

Z kolacjami jest jeszcze większy problem. Będąc w jakimś miejscu kilka dni, dopiero poznajemy zwyczaje i knajpki, w których warto wieczorem skosztować regionalnej kuchni.

W większości popularnych knajp trzeba być tuż po otwarciu – bez rezerwacji lub wiedzieć, gdzie zakończy się trasa danego dnia, by w okolicach mieć przygotowany dla nas stolik. Zazwyczaj rezerwujemy tam, gdzie nam się bardzo podobało i chcielibyśmy wrócić, by nie stać z sercem w piętach, prosząc po cichu, by jakieś dwa miejsca, nawet przy ladzie barowej się znalazły.

A Casa Di Pino

Obok A Casa Di Pino przeszliśmy się ze trzy razy obok, zanim weszliśmy. Spacerowaliśmy, rozglądając się po stronach, potem odbiliśmy się od pełnego lokalu, od klamki zamkniętej knajpy i stwierdziliśmy wrócić do miejsca, w którym odczuwałam pozytywne wibracje.

Słoneczko nurkowało prosto do kieliszków uśmiechniętych gości, zajętych rozmową przy stolikach przed knajpą. Na tablicy były wypisane dania, które byłam gotowa zamówić hurtem. Stwierdziliśmy, że skoro droga nas poprowadziła tu trzy razy, trzeba wejść i się przekonać na własne oczy i żołądki.

Za ladę barową służyły masywne drzwi, na stołach były obrusy w moje ulubione wzory, dookoła było mnóstwo drobiazgów, sprawiających że było tu po prostu przytulnie.

Oczekiwanie na posiłek umilały czekadełka z ryb i owoców morza, które zabiegany Szef kuchni wynosił osobiście.

Wino domowe było faktycznie domowe. Pochodziło z rodzinnej winnicy Szefa Kuchni, będącego jednocześnie właścicielem knajpy. Jego szeroki uśmiech zdradzał, że nasz zachwyt nad jego grillo sprawia mu dużo radości.

Tutaj też zaryzykowaliśmy deser, którego nie widziałam nigdzie indziej – pistacjowy fondant. Nie żałuję ani okruszka, mimo że powinnam była przestać jeść w połowie talerza z makaronami.

Dwa dni później wróciliśmy do A Casa Di Pino na ostatni posiłek przed wylotem :). Wiem też, że odwiedzimy ich ponownie, jeśli wylądujemy w Katanii jeszcze raz (co jest wielce prawdopodobne!).

A Casa Di Pino
Via Giuseppe Garibaldi, 50
Katania, Sycylia

Trattoria Casalinga di Nino Mannino

O tej trattorii opowiedziała nam Pani z księgarni. Nie umiem sobie odmówić przyjemności przejścia się wzdłuż długich półek z książkami. Nie mam gdzie już nawet wciskać książek kulinarnych, które nałogowo przywożę z podróży, a i tak wertuję i zastanawiam się, czy są w nich przepisy, które chciałabym ugotować w domu.

Powoli zaczynam się męczyć pięknymi, kolorowymi wydaniami w języku angielskim. Nauczyłam się już rozpoznawać te, napisane pod publikę na fali popularności gotowania i poszukuję perełek, odkładając nie raz z powrotem przepięknie wydane, bezwartościowe cuda.

Bardzo chciałam mieć książkę o kuchni Sycylii i byłam gotowa kupić coś w stylu “30 najlepszych przepisów z Sycylii” – bo innych nie było, aż Michał podsunął mi książkę bez zdjęć ale z ogromem przepisów. PO WŁOSKU. Pani była tak zachwycona, że jestem gotowa zaryzykować gotowanie po włosku, nie znając języka, że zaczęła sama podsuwać nam pomysły na luncho-obiady czy adresy, gdzie warto zjeść jeszcze w Katanii. Kiedy usłyszała, że jeszcze nie byliśmy u Antonio, stwierdziła, że nie możemy wyjechać bez wizyty w tej trattorii. No to poszliśmy.

U pana Antonio jak w domu…

Nie zdążyliśmy przestąpić progu restauracji, jak sędziwy Pan rzucił się do mnie i dosłownie wyrwał walizkę z rąk, na oczach całej restauracji, nie pozwalając po cichu zająć miejsca. Potem zadowolony wrócił do swojego stolika, do rozmów z sąsiadami, a wokół nas zaczęli uwijać się kelnerzy.

W menu są klasyki kuchni sycylijskiej. Jakimś cudem udało mi się wstrzymać się od zamówienia zimnego bufetu “all you can eat” za bodajże 6 EUR, patrząc na bakłażany i papryki, przygotowane na wszelakie sposoby.

Nie byłam w stanie jednak odmówić sobie małży, które, w połączeniu z ostro-octowym sosem pomidorowym tworzyły zaskakujące połączenie. Nie był to smak, który pokochałam od pierwszej chwili, ale nie umiałam się od niego oderwać, podbierając chlebem wszystko do ostatniej kropli.

Trattoria Casalinga di Nino Mannino, Katania, Sycylia

Pomyślałam, że to będzie dobre miejsce, by wreszcie zamówić sobie pastę alla norma – z moim jednym z najbardziej ukochanym połączeniem smaków: bakłażany, pomidory, ser.

Trattoria Casalinga di Nino Mannino, Katania, Sycylia

Kochałam Pana Kelnera od chwili, w której ukręcił mi przez specjalną tarkę całą górę pysznego sera na bakłażany – byłam tak zafascynowana, że zapomniałam powiedzieć STOP :D.

Michał poszedł w klasykę kuchni sycylijskiej, sprawdzając co morze ofiaruje ludziom na talerzach.

Trattoria Casalinga di Nino Mannino, Katania, Sycylia

Nie mogłam prosić o lepsze zakończenie pierwszej wizyty na Sycylii.

Trattoria Casalinga di Nino Mannino
Via Biondi 19, Katania 

Osteria Antica Sicilia

Nie była to może najbardziej ukryta od turystów knajpa w Katanii. Obsługa jednak była bardzo miła i sprawna, a dania smaczne, dzięki czemu spędziliśmy tu miły wieczór.

Osteria Antica Sicilia, Katania, Sycylia
Też mam taki “talerz” – połowa sukcesu przy eksperymentach z kuchnią Sycylii zagwarantowana :D

Dania z rybami albo owocami morza – nigdy się nie nudzą! Nawet okruszki chlebne, którymi posypane jest co drugie danie, nam nie przeszkadzały (mimo że nie zostałam fanką takiego podania).

Osteria Antica Sicilia
Via Roccaforte, 1-17, Katania 

FUD

Była to jedyne miejsce, w którym zdecydowaliśmy się na menu mięsne. Jest to burgerownia/pizzeria, ale z dość nietypowym dla nas menu. Oprócz standardowych pozycji (co prawda, z ciekawymi składnikami), serwują również burgery z koniny i ośliny. Dodatki oraz sos tak dobrze podkreślały smak mięsa, że nie żałuję, że nie spróbowaliśmy bardziej klasycznych wersji mięsnych (poza panini).

FUD, Katania, Sycylia

W ciągu pół godziny od otwarcia, w dość przestronnym lokalu nie zostało ani jednego wolnego stolika. Obok nas była randka/romantyczne spotkanie pary, sądząc po emocjach na twarzy, szybka pizza kumpli, większe posiedzenie grupy przyjaciół. Śmiało można powiedzieć, że to jest miejsce, dobre na każdą okazję :).

FUD, Katania, Sycylia

Mają niezły wybór win, liczną sprawną obsługę, która dba o to, by każdy stolik był obsłużony szybko. I chyba nawet nie chcę wiedzieć, jakich rozmiarów muszą mieć kuchnię, by ze wszystkimi zamówieniami się uwinąć.

FUD
Via Santa Filomena, 35
95129 Katania

Cutilisci

Tą pizzerię wyróżnia lokalizacja oraz dbałość o składniki i ich jakość.

Czarna plaża, Katania, Sycylia

Pizzeria znajduje się tuż przy “czarnej plaży”, jak ją cały czas nazywał właściciel naszego Airbnb. Widok z okna pizzerii na błękitne morze i wulkaniczne głazy pozostawia piękne wspomnienia. Co prawda, wieczorem towarzyszyły nam samochody, pełne upalonych trawą ludzi, jednak nie spotkała nas żadna nieprzyjemna sytuacja.

W menu jest sporo pozycji oznaczonych specjalnym znakiem, sygnalizującym, że do przygotowania tego dania zostałe użyte składniki z gospodarstwa, z którym współpracują. W ofercie mają też sporo ekologicznych, biodynamicznych win, które wpisują się w filozofię lokalu.

Cutilisci, Katania, Sycylia

Tu po raz pierwszy zjadłam pizzę z orzechami, miodem, serem i wędliną. Po prostu mega połączenie. Prawdopodobnie nigdy bym jej nie zamówiła, gdybym procesowała szybciej włoskie nazwy produktów. Zawiesiłam się na “miele” i machnęłam ręką. Zmęczony mózg odmawiał myślenia, dzięki czemu spróbowałam jednej z najciekawszej pizzy – dotychczas – w moim życiu.

Cutilisci, Katania, Sycylia

Cutilisci
Via San Giovanni Li Cuti 69, Katania

Na Za Rosa Panineria dal 1980

Dosłownie tuż przy Dworcu Kolejowym (naprzeciwko budynku) działa para knajpek. Byliśmy tak głodni, że zaryzykowaliśmy lunch w Na Za Rosa, choć raczej nieufnie podchodzimy do jedzenia w okolicach dworca.

Kanapki z koniną były zaskakująco dobre.

Na Za Rosa, Katania, Sycylia - kanapka z koniną

Podobno robią tu bardzo dobrą pastę z sosem alla Norma, ale niestety panie dopiero krzątały się na kuchni, zaczynając dzień. NASTĘPNYM RAZEM!

Na Za Rosa Panineria dal 1980
Viale Africa, 226, Katania

Katania – gdzie na coś słodkiego

Cóż za trudne pytanie! Słodkości sycylijskie mrugały do nas od rana do wieczoru, w kawiarniach, cukierniach, restauracjach, kioskach z kawą. Kto nie zna cannoli – te pyszne rurki nadziewane cudownie puszystym kremem z ricotty? Dopiero tu, w Katanii, doceniłam te ciastka. Tęsknię za nimi bardziej, niż za owocami morza.

Rozwialiśmy jeszcze jeden nasz wewnętrzny mit na temat pistacji. Michał, który zarzekał się przez całe życie, że nie lubi pistacji, musiał przyznać, że to po prostu złe pistacje były. Pistacje są wspaniałe – i w sosach, i na pizzy, i tak po prostu. A w lodach i w ciastkach smakują wspaniale.

O tym, że nam smakowało, powinien świadczyć fakt, że mam tylko dwa zdjęcia z wyjazdu.

Prestipino Cafè

Najczęściej zaglądaliśmy do Prestipino Cafè, tak co najmniej dwa razy dziennie – bo zawsze dziwnym trafem było po drodze. Podobno tu serwują najlepszą granitę.

Granita – to tradycyjny sycylijski mrożony deser, owocowy lub kawowy, z ziarnistą strukturą, której zawdzięcza swoją nazwę. Najczęściej polecanymi smakami są pistacjowy oraz migdałowy.

Oprócz drożdżówek, sprawdziliśmy ich asortyment dość przekrojowo, włącznie z kawą. Polecamy wszystko, bo wszystko nam smakowało.

Prestipino Cafe, Katania, Sycylia

Część tych cannoli wróciła z nami do Warszawy, byłam zapobiegliwa i przywiozłam ze sobą pojemnik, w który, cała szczęśliwa, zapakowałam je aż po brzegi.

Prestipino Cafè
Via Etnea 28-30, Katania

Pasticceria Spinella

Przed naszym wyjazdem usłyszeliśmy wielokrotnie, że Savia jest przereklamowana i warto dać szansę mniejszym cukierniom dookoła, które robią tak samo wspaniałe ciastka, tylko za mniejsze pieniądze. I zajrzeliśmy do Spinelli.

Smakowało mi nawet najbardziej słynne, obok cannolo, ciastko z Katanii – Minne di Sant’Agata (pierś Św. Agaty) – krem z owczej ricotty, polany lukrem pistacjowym, a wisienka jest zrobiona z truskawkowej galaretki. Ilość cukru i lukru jest powalająca i drugi raz tego ciastka już nie zamówię, ale warto było spróbować.

Minne di Sant’Agata (piersi Św. Agaty) - Spinella, Katania

Historia ciastka jest związana z patronką Katanii – Św. Agatą. Jako młoda dziewczyna, chciała poświęcić się Bogu. Młody Konsul Quinziano, zakochany w dziewczynie, chciał ją poślubić. Po wielu odmowach, wrzucił dziewczynę do lochów i torturował, w nadziei, że ustąpi. Nie ustąpiła, a wściekły Konsul kazał jej wyrwać jedną pierś. Dziewczyna wykrwawiła się i umarła, a rok później została Świętą. Co roku 3-6 lutego miasto hucznie świętuje Dni Św. Agaty, a ciastko upamiętnia dziewczynę i wydarzenia, przypominając kształtem pierś.

Rano i w porze lunchu serwują tu również spory wybór dań na zimno, do podgrzania oraz fantastyczne arancini.

Pasticceria Spinella
Via Etnea, 292/298, Katania

Katania – gdzie na wino

Pewnie prościej byłoby wymienić miejsca, w których wina nie ma :). Oferta jest szeroka i powinna zaspokoić każdy gust – od win domowych, win sklepowych po wina z pobliskich winiarni i sklepów specjalistycznych. Ceny również się różnią, choć byliśmy zaskoczeni, że cena na wina z okolic Katanii, nawet w sklepach, nie była zbytnio niska. Poza supermarketami, oscylowała w granicach 10-25 EUR za butelkę.

Gdzie na wino - sklep z winami, Katania, Sycylia

Co ciekawe, w barach do wina podawali chipsy ziemniaczane i orzeszki, zupełnie jak w Madrycie. Wtedy na mnie to zrobiło piorunujące wrażenie. Nie spodziewałam się jednak zobaczyć takiego zestawienia we Włoszech.

Pam Pam

Bardzo sympatyczne miejsce, gdzie można zrobić przerwę w spacerach i usiąść na kieliszek wina. Oprócz wina, mają spory wybór przekąsek, dań “na jeden ząb” oraz kanapek. Mieli też całkiem spory wybór prosecco. Byliśmy jednak nastawieni na wina lokalne (a prosecco najlepiej próbować w okolicach Treviso).

Pam Pam
Via Pacini, 34, Katania

Winenot?

Jeśli będziecie w okolicach Piazza Europa, zajrzyjcie do baru Winenot. Podobała mi się nazwa, podobała mi się obsługa, podobała mi się atmosfera. Późnym wieczorem może być trudno o stolik, ten bar jest naprawdę popularny i oblegany przez pary i grupki znajomych. Menedżer jednak szybko znalazł dla nas stolik.

Drinki z Winenot, baru w Katanii, Sycylia

Drinki z winem były naprawdę ciekawe (choć drogie, tak samo jak wino na kieliszki praktycznie w każdym barze, który odwiedziliśmy podczas naszych podróży po Włoszech).

Karta win i piw jest imponująca. Do nich zawsze można zamówić przystawkę, choć nikt nie przychodzi tu jeść. Obok baru znajduje się parę knajp z burgerami, sałatkami i mięsem z grilla – można tam wpaść na kolację przed zakończeniem wieczoru w Winenot.

Winenot?
Piazza Europa, Borghetto Europa, Livello -1, Katania

Jakich win sycylijskich warto spróbować

Szukajcie na etykietach nazw:

  • Grillo
  • Nero d’Avola
  • Cerasuolo di Vittoria
  • Nerello Moscalese
  • Nerello Cappuccio
  • Carricante

Targi w Katanii

Uwielbiam targi spożywcze! Zapachy, kolory, krzyki nawołujące sprzedawców, gwar i coraz cięższe siatki ze zdobyczą do domu. Na wyjazdach bardziej odwiedzamy niż kupujemy, jeśli nie mam czasu gotować.

Targi w krajach południowej Europy to szczególny rodzaj przyjemności. Owoce i warzywa dojrzewają w słońcu, morze ofiaruje czasem takie ryby, których nigdy, nawet w dostawie, w Polsce nie widziałam. Mam ochotę pogłaskać każdy karczoch, każdy fenkuł na stoiskach oraz wciągać zapach pomarańczy, by zatrzymać tą energię w sercu.

Targ Rybny

Fish Market – jedna z ważniejszych atrakcji Katanii, na którą polecają przyjść w każdym przewodniku.

Od wyboru ryb i owoców morza robi się pstro w oczach, a ja, przechodząc pomiędzy rzędami, żałuję, że jesteśmy tu tylko na chwilę i nie będę miała szansę zrobić coś fajnego w domu.

Co ciekawe, w wielu knajpach w menu wiele dań rybnych jest oznaczonych * – że są przygotowane z mrożonych produktów. Przy tak ogromnej różnorodności i dostępności ryb byliśmy niesamowicie zaskoczeni mrożonkami w knajpie.

Targ działa codziennie, od 7 do 2 po południu, a w soboty – cały dzień. Oczywiście, obok ryb i owoców morza działają też sklepy mięsne, z serem oraz bakaliami i czym tylko możecie sobie wyobrazić. Owoce i warzywa są droższe, niż w pozostałych miejscach.

Na rogu Via Pardo i Via Gemmeli pan robi degustację sycylijskich win, wraz z deską serów do nich, za 5 EUR.

Obok targu działa Scirocco Sicilian Fish Lab (piazza Alonzo di Benedetto 7) – smażone rybki i owoce morza z kieliszkiem wina są doskonałym powodem na przerwę w zwiedzaniu. Oczywiście, są również opcje warzywne (we fryturze).

Targ Rybny
od Piazza del Duomo iść wdłuż Via Pardo

Fiera di Catania – targ przy Piazza Carlo Alberto di Savoia

Patrząc na te wszystkie stoiska, byłam gotowa zakupić walizki i bagaż rejestrowany, co ważne – w nadmiarze, bo nie mogłam znieść myśli, że nie zabiorę ze sobą tych pięknot.

Przywieźliśmy całe sesje dorodnych karczochów i pomarańczy.

Pokusa wgryzać się w ociekający sokiem miąższ tego pomarańczowego szczęścia była O-G-R-O-M-N-A!

Fiera di Catania - targ w Katanii

Jest tu taniej niż w sklepach, a wybór jest ogromny.

Więcej o Katanii

Więcej adresów znajdziecie na blogu Asi Szlakami Sycylii.

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Gdzie dobrze zjeść

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Euskadi – kulinarna Ambasada Kraju Basków w Krakowie

W lutym zeszłego roku zachorowałam. Na kuchnię baskijską. Spis treści1 W lu…