Strona główna Tematycznie Street Art Street art w Neapolu – alternatywne oblicze centrum miasta

Street art w Neapolu – alternatywne oblicze centrum miasta

12 min. czytania
12
0

Cieszę się, że street art w Neapolu podczas planowania weekendu zostawiliśmy w sferze spontanu. Teraz, szukając nazwisk artystów, jestem pod gigantycznym wrażeniem, ile jeszcze zostało przed nami do obejrzenia. I odczuwam poniekąd ulgę, że nie byłam rozdarta tą ilością ulic i miejsc do odwiedzenia. Jestem jednocześnie mocno zainspirowana, by wrócić tu po więcej.

Street art w Neapolu – Exit Enter z sercem

Po raz pierwszy zobaczyłam prace tego autora w Pizie. Dopiero teraz znalazłam autora – Exit Enter. Ta sama, z pozoru prosta kreska, z wykorzystaniem elementów budynków, nie pozostawia obojętnym – uśmiech na buzi pojawia się znikąd, a nawet największe zmęczenie mija.

Banksy

Prawie przeszlibyśmy obok. I prawie odskoczyliśmy od Pana, który, na widok naszych aparatów, pociągnął nas za rękaw do jednego z budynków na placu Gerolomini (przy via dei Tribunali). Zabezpieczona szybą patrzyła na nas Banksy’ego Madonna z pistoletem.

Street art w Neapolu - Banksy

Jest to prawdopodobnie jeden z najcenniejszych okazów wśród murali w Neapolu. Pan z wielką dozą goryczy stwierdził, że wiele osób po prostu nie zauważa schowanej za stoiskami z gadżetami dla turystów i stolikami knajp pracy artysty. Fakt, w ciągu dnia na placach przy tej ruchliwej ulicy, pełnej turystów, siedzi i przewija się mnóstwo osób. Ciężko mural w pierwszej chwili w tłumie osób zauważyć i odróżnić od innych szyldów oklejających budynek.

Mr. Chat

Jeden z najbardziej znanych kotów świata – od Mr. Chat. Widzieliśmy sporo prac tego artysty w Lizbonie, a teraz mamy również kota neapolitańskiego .

Street art w Neapolu - Mr. Chat

Mural św. Januarego (San Gennaro)

Na skrzyżowaniu ulic Via Duomo i Via Vicaria Vecchia znajduje się mural św. Januarego (San Gennaro), świętego i męczennika, patrona Neapolu, wykonany przez Jorita Agosha. To chyba najczęściej fotografowany mural Neapolu, przynajmniej na instagramie.

street art w Neapolu - San Gennaro (Św. January)

Co ciekawe, modelem podobno był 30-letni pracownik Gennaro (o tym samym imieniu). Na jednej ze stron opisujących ten mural znalazłam informację, że poszukiwacze sensacji dopatrują się w tym muralu podobieństwa do Nunzio Giuliano, przedstawiciela rodu mafii, która kontroluje tą okolicę (o zgrozo, a my spędziliśmy kilka przecudownych dni w Forcelli, tzw. “szemranej” okolicy w błogiej niewiedzy, pełni szczęścia i radości – pizza blisko, dworzec blisko, atrakcje blisko).

Jeszcze jednego Św. Januarego, razem z Caravaggio (w Neapolu są aż dwa jego obrazy), namalował Roxy in The Box.

Street art w Neapolu - Roxy in The Box

CYOP & KAF

Street art w Neapolu – Via Mezzocanone i okolice stacji metra Uniwersytet

Nie jestem w stanie wskazać konkretnych adresów, bo street art w Neapolu jest wszędzie. Jedyne, co mogę polecić, to intensywnie kręcić głową na każdej ulicy, patrzeć we wszystkich kierunkach, zaglądać czasem w podwórka oraz oglądać się za siebie. Bo nigdy nie wiadomo, co właśnie Wam umknęło.

Tutaj również można znaleźć prace włoskiej artystki – Alice Pasquini, z bardzo charakterystycznym stylem.

Albo po prostu zawiesić się na chwilę na kolorowych ścianach, przy których nieodzownym elementem jest i będzie skuter (w różnym stanie użytkowania).

Street art w Neapolu – prace randomowe

Mam wrażenie, street art w Neapolu jest nie tylko sztuką i wyrażeniem artysty, kawałek ściany służy również do wygłoszenia poglądów politycznych, niezadowolenia z sytuacji w mieście i kraju, poglądów na życie. Czasem brak znajomości włoskiego aż przeszkadzał, bo muralom towarzyszyły emocjonalne opisy, których po prostu nie rozumieliśmy.

Niektóre motywy powtarzały się we wszystkich dzielnicach, w których mieliśmy okazję być. Nie są może zbyt piękne i kolorowe, ale zatrzymują wzrok – od Diego Miedo.

Tego autora nie znalazłam, ale jego prace bardzo mnie tak wewnętrznie niepokoiły. W sumie nawet nie umiem podać przyczyny, dlaczego.

Zolta przy Spacca Napoli

Tą ścianę zobaczyliśmy schodząc z punktu widokowego do Spacca Napoli (właśnie to był ten moment, gdzie trzeba było obrócić głowę) – Zolta w wielkim formacie.

W Neapolu…

…piją dużo wina – mówią o tym nawet ściany .

Street art w Neapolu

***

Przeglądając zdjęcia i strony ze street artem w Neapolu doszłam do smutnych wniosków, że zobaczyliśmy jedynie niewielką część tego, co oferuje miasto. Pozostaje tylko wrócić, z przygotowanymi, rozpisanymi adresami i zagłębić się w uliczki. Całe szczęście, główne atrakcje już praktycznie wszystkie zobaczyliśmy.

Serduszko dla was na dobry humor, prosto z Neapolu. Jeśli poznaliście na zdjęciach autorów prac, dajcie znać – chętnie podpiszemy!

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Street Art

Skomentuj

12 komentarzy

  1. Zofia

    7 sierpnia 2017 at 11:51 am

    Bardzo ciekawie opisane. Super blog. Będę częsciej odwiedzała. Pozdrawiam

    Odpowiedz

  2. Aga | worlderingaround

    21 maja 2017 at 7:45 pm

    Świetne prace! Ostatnio w Stavanger widziałam dużo ciekawych murali i nawet u mnie w Aberdeen w Szkocji ostatnio pojawiły się nowe, muszę jakiś wpis o tym zrobić. Też uwielbiam streetart i zawsze szukam malunków w nowym mieście :)

    Odpowiedz

    • Tati

      21 maja 2017 at 8:01 pm

      Myślę, że to nowy trend w sztuce urbanistycznej – co mnie osobiście bardzo cieszy :) czekam w takim razie na post z Aberdeen (a może i kiedyś tam się wybierzemy).

      Odpowiedz

  3. Anna Blaszczyk

    26 kwietnia 2017 at 6:17 am

    Mama: ”A jak Wam sie podobalo w NEPALU?” ;)

    Odpowiedz

  4. Kat Szymańska

    25 kwietnia 2017 at 8:10 pm

    Slowenia <3 Portorož: kojarze ze wczesnych lat 90 kiedy pomykałam do podstawówki (tez wczesnej), i pamietam tylko słonce, plażę, przystojnych ratowników i ten hicior: https://www.youtube.com/watch?v=HEXWRTEbj1I

    Odpowiedz

    • Poszli-Pojechali

      25 kwietnia 2017 at 8:29 pm

      o nie. teraz będę śpiewała przez kolejny tydzień :D co prawda, pogoda zapowiada się raczej barowa, niż plażowa, to postaramy się trochę morza nadrobić

      Odpowiedz

    • Kat Szymańska

      25 kwietnia 2017 at 8:30 pm

      o to chodzilo, niech nie tylko mi sie slowenia z tym przebojem kojarzy!

      Odpowiedz

    • Poszli-Pojechali

      25 kwietnia 2017 at 9:20 pm

      Kat osz ty! :)

      Odpowiedz

  5. Irmina (napokladziezyciapl)

    25 kwietnia 2017 at 5:12 pm

    Mnie jakoś wcześniej specjalnie temat murali nie interesował, ale jak trafiliśmy do Serbii, to stwierdziłam, że to idealny moment na taką właśnie muralową wycieczkę i nie żałuję. Zresztą wydaje mi się, że generalnie street art, to taki wdzięczny temat, bo zawsze znajdziemy choć jeden “malunek”, który nas zaintryguje.

    Odpowiedz

    • Tati

      25 kwietnia 2017 at 11:06 pm

      Jest to specyficzna forma sztuki, ale bardzo wymowna moim zdaniem. Można złapać bakcyla, można nie akceptować. Coraz trudniej ignorować – bo coraz więcej artystów, naprawdę świetnych! Fajnie, że wam się podobało! :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Loading Facebook Comments ...

Zobacz także

Wilno – szlakiem street artu

Sztuka uliczna jest ważnym punktem naszych wyjazdów. Pozwala poznać miasto nie tylko&…