Strona główna Europa Polska Gdzie na pizzę w Warszawie – nasze ulubione pizzerie

Gdzie na pizzę w Warszawie – nasze ulubione pizzerie

15 min. czytania
0
0
Gdzie na pizzę w Warszawie - Casa Mia ul. Kolska

Dziurka od klucza

Po przeprowadzce na Służew, do obłędnych past, przystawek i deserów Dziurki od klucza dołączyła pizza w stylu canotto.

Gdzie na pizzę w Warszawie - Dziurka od klucza

W sumie, do momentu wielkich dyskusji apropo’s tego, jakim powinno być ciasto do pizzy neapolitańskiej, nawet nie wiedziałam, mimo mojej wielkiej miłości do glutenu w tej formie, że nawet w Neapolu może być więcej niż jeden rodzaj.

Tymoteusz Dziedzic, pizzaiolo Dziuki, umie w ciasto oraz połączenia składników. Wizyta w Dziurce – to zawsze pizzowa fiesta. Owszem, można nie trafić na ulubiony zestaw, ale zawsze to będzie Doznanie przez duże „D”.

Gdzie na pizzę w Warszawie - Dziurka od klucza

Jedyny dylemat, który zawsze nam towarzyszy w Dziurce, to „pizza czy makaron”. Nigdy nie możemy dojść do porozumienia, kto z nas dzisiaj zamawia pastę, a kto – pizzę. Kończy się to na kompromisie 50/50, żeby nie zazdrościć sobie nawzajem. Najlepiej w ogóle przyjść z przyjaciółmi i spróbować ze wszystkich talerzy :D.

Dziurka od klucza, Fort 8 (Fort Służew 1B), Warszawa

Casa Mia Pizza Napoletana

Całkiem nowe miejsce, które otworzyło się na Woli, niedaleko Galerii Arkadia. Ucieszyło nas to niezmiernie! Wreszcie mamy w swojej okolicy znakomitą pizzę neapolitańską i możemy wpadać tam tak po prostu, kiedy nas najdzie ochota na boski gluten, a nie planując wyprawy na drugi koniec miasta (sorry Dziurko! jesteś tak daleko, że wyjazd do Was to prawie wyprawa).

Domenico Galasso, pizzaiolo Casa Mia, kiedyś robił pizzę w Fontannie, która tam, mam wrażenie, była przez wiele osób niedoceniana. Teraz króluje na Woli, a my pękamy z radości.

Pizza Porcinella - z Casa Mia Pizza Napoletana, Warszawa Wola

Oprócz pizz klasycznych (mam na myśli dodatki i sosy), do których już się przyzwyczailiśmy, jest tyle ciekawych połączeń, że nie wiedzieliśmy od czego zacząć. Chwilowo odłożyłam próby nowości na „później”, zobaczywszy w menu pizzę z truflami. Obawiam się, że póki będzie w menu – wszystkie pozostałe będą czekać na swoją kolej :D.

Pizza z brzegami napełnionymi ricottą - Casa Mia Pizza Napoletana, Warszawa Wola

Znakomite ciasto (ani razu nie zostawiliśmy brzegów!!!), wspaniałe sosy i dodatki – to wyróżnia pizzy z Casa Mia. Dorzucę do nich przemiłą obsługę, przestronny lokal (marzę o malutkim ogródku ale chyba warunki lokalizacji nie pozwolą) oraz własnoręcznie kręcone lody. Część pizz ma brzegi wypełnione ricottą – to brzmi jak ekskluzywna rozpusta, której mogę nie podołać, aczkolwiek kusi bardzo. Pewnie kiedyś i tak zamówię na wielkim głodzie.

Mają też pizzy w dostawie, choć trochę lękam się zamawiać pizzę neapolitańską z dowozem.

Kocham to miejsce, wpadamy tu bardziej niż regularnie i zapewne powalczymy o plakietkę stałych klientów :).

Casa Mia Pizza Napoletana, Kolska 11, Warszawa

Ciao a Tutti

Nasza ulubiona pizzeria w Warszawie od lat! Nie jest nam po drodze ani po pracy, ani w weekendy. Jednak z lekkością ruszamy na Mokotów, pamiętając o rezerwacji stolika, żeby uniknąć stania pod lokalem w kolejce. Miejsc, szczególnie w weekendy, może nie być baaaardzo długo. Zasłużenie długo. Uwielbiamy klimat, tu panujący, ciasto oraz błogość pod koniec posiłku.

W menu – klasyki wege i mięsne, do których wszyscy zdążyli się przyzwyczaić oraz kilka pizz ze składnikami sezonowymi, których zawsze wyglądamy na tablicy.

Mają też swojego bliźniaka Ciao a Tutti Due, aczkolwiek bardziej nam się podoba w pierwszej lokalizacji. Jest to pewnie jeden z argumentów „bo tak” :). W czerwcu 2020 otworzyła się kolejna lokalizacja – Ciao a Tutti Żoli (na Hubnera 2) – jeszcze nie byliśmy, ale z pewnością sprawdzimy :D

Czekając na pizzę można pochrupać paluszki grissini, czasem one ratują dosłownie życie czekającego na placek właściwy. Jeśli zostanie miejsce po pizzy, pomyślcie o deserach. Bardzo lubię ich tiramisu, które zawsze mówi do mnie przez szkło witryny słodkim głosikiem, oraz espresso, wieńczące każdy nasz posiłek.

Ciao a Tutti, Al. Niepodległosci 217, Warszawa

Tutti Santi

Warszawa wreszcie doczekała się pizzerii pod patronatem Valerio Valle, mistrza Włoch w kategorii Tradycyjna pizza włoska. Wpadaliśmy tu częściej, kiedy w menu była absolutnie fantastyczna pizza z krewetkami i ndują, którą Michał za każdym razem zamawiał, pozostawiając wszystkie pozostałe połączenia do próbowania dla mnie.

Nadal wpadamy raz na jakiś czas na szybki lunch lub wracając ze spacerów, wylewając morze sentymentalnych łez po pizzy, której już nie ma.

Bywa tu nierówno – raz ciasto jest pyszne i wspaniałe, raz mogę tylko powiedzieć, że OK. Natomiast zawsze tu jest sympatycznie, a obsługa dwoi się i troi, żeby wszyscy znaleźli miejsca i byli zadowoleni.

Do pizzy można zamówić fajne wino domowe – verduzzo, które umila oczekiwanie na pizzę oraz chłodzi w upalne letnie wieczory.

Gdzie na pizzę w Warszawie - Tutti Santi, Warszawa plac Bankowy

Popełniłam nawet dedykowany wpis o Tutti Santi, z czasów, kiedy ulubiona pizza Michała jeszcze była w menu :D

Tutti Santi, ul. Królewska 18 Warszawa

Dwa Osiem

Pizza z pizzerii Dwa Osiem, Warszawa

Ulubiona pizzeria nad Wisłą! Pozycja niemalże obowiązkowa podczas spacerów nabrzeżem albo wieczorem na kocu z widokiem na mosty. Zdarza nam się też przyjść tutaj specjalnie, organizując spacer w tym oto konkretnym celu. Nie zostawiamy tu nigdy brzegów – żeby pokreślić, jak bardzo pizze stąd kochamy.

Malutki lokal z kilkoma stolikami na górze, działający w sezonie – tak samo, jak pozostałe pawilony. Przy dobrej pogodzie – pizza zjedzona z widokiem na miasto dostarcza podwójnej przyjemności (tak samo jak podwójna porcja sera na pizzy :D).

Zawsze jest przesympatycznie i bez nadęcia. Lubię ciasto oraz ciekawe kompozycje składników, które często pojawiają się w ofercie, poza stałym, standardowym menu. Byliśmy np. zachwyceni pieczonym kalafiorem z bekonem.

Podczas epidemii, zjedzona na schodach rękami smakowała obłędnie. Nie wiem, czy nie zostanę przy tej wersji, zostawiając sztućce w spokoju.

Dwa Osiem, bulwar B. Grzymały-Siedleckiego, Warszawa (pomiędzy mostem Świętokrzyskim a Poniatowskim, w okolicach stanowiska Innych Beczek)

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Polska

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zobacz także

Wina Słowenii w Polsce – Puklavec Family Wines

Przez chwilę nie mogłam uwierzyć własnym oczom, patrząc na Infinite z …