Strona główna Pojedli-Popili Syrenka z widelcem Mercato – włoskie delikatesy w Warszawie

Mercato – włoskie delikatesy w Warszawie

11 min. czytania
1
0

Mercato odwiedzam regularnie. Mieści się w okolicach placu Grzybowskiego na Próżnej, obok którego kiedyś mieszkałam i pokochałam tą dzielnicę całym swoim serduszkiem. Mercato dla mnie to prosta smaczna kuchnia włoska oraz dobre składniki i produkty od małych producentów włoskich, które można kupić na miejscu.

Mercato na Próżnej – trochę historii

Włoskie delikatesy pojawiły się na mapie Warszawy niecałe trzy lata temu, pewnie w odpowiedzi na moje gorące modły o dobre produkty włoskie (jednak życzenia się spełniają!).

Lubię miejsca z historią, tworzone z pasją. Nawet zakupy tu się robi z większą przyjemnością, widząc, jak dużo ludzie mogą opowiedzieć o produktach, które sprzedają.

Delikatesy Mercato, Warszawa

Mercato, Warszawa

“Ryneczek włoski” pojawił się w Warszawie dzięki dwóm osobom – Michałowi Szadkowskiemu i Mateuszowi Willmannowi.

Mercato, Warszawa

O historii Mercato rozmawiałam akurat z panem Michałem. Studia w Rzymie, głęboka miłość do kuchni włoskiej, powrót do Włoch co roku, z okazji i bez, w poszukiwaniu smaków, doznań oraz wewnętrzne przekonanie, że nie wszystkie karty restauracji włoskich powinny być spolszczone, doprowadziły do myśli, że Warszawa potrzebuje takiego miejsca, gdzie będzie prosta kuchnia z produktów sprzedawanych także na miejscu, w sklepiku, do wina, które pieczołowicze wybierają sommelierzy i importerzy wśród lokalnych producentów.

Mercato, Warszawa

Potrzebuję takiej tawerny czy osterii, gdzie ludzie przychodzą porozmawiać, przesiadują omawiając sprawy dnia i spotykają się ze znajomymi wieczorem przy winie. W sumie z nim się zgadzam – najbardziej po wyjazdach do Włoch brakuje mi tych wieczorów, gdzie Włosi potrafią godzinami żywiołowo dyskutować, spędzać czas ze znajomymi przy stolikach, sączyć niespiesznie wino.

Mercato, Warszawa

Po długich poszukiwaniach lokalu idealnego wybór padł na Próżną, która swój klimat niewątpliwie ma. Dopiero teraz co prawda zmieniła swoje oblicze z podniszczonego czasem na odnowione, eleganckie i staje się jednym z najbardziej pożądanych adresów gastronomicznych w Warszawie – sąsiadów Mercato ma zacnych, chociażby Cafe Próżna i Kieliszki na Próżnej. Ukłonem w stronę historii dzielnicy są dania kuchni żydowskiej (sefardyjskiej), które na stałe są wpisane w menu.

Delikatesy Mercato

Mercato postawiło na lokalne produkty włoskie, historie, które za nimi stoją oraz tradycje wytwarzania. Trudno było zacząć, a potem to już, jak łańcuszek, kontakty pociągęły za sobą kolejne kontakty i polecenia, który łączy jedno – pasja do jedzenia.

Mercato, Warszawa

Makaron przyjeżdża z Gragnano, uznanej krainy makaronów, specjalizującej się w ich produkcji już praktycznie od 500 lat, z Fabbrica della Pasta di Gragnano.

Mercato, Warszawa

Idealne warunki klimatyczne sprawiają, że uznawany jest za jeden z najlepszych i smakuje po prostu bosko. Tylko 15-17 producentów może pochwalić się certyfikatem nadającym im prawo do korzystania z tej nazwy. Wyobraźcie sobie makaron, wyrabiany za pomocą ręcznie wykutych narzędzi, który potem suszy się na słońcu, zanim trafi do paczek, a potem na stół. Powiem tak. Kupiłam z pewną dozą wątpliwości, ugotowałam i teraz wiem, że po niego wrócę.

Mercato, Warszawa
Fusilli filetto a tartufo

Mozarella też przyjeżdża spod Neapolu, z Kampanii. Tu nie ma nadprodukcji ani taśm wypluwających paczkę za paczką. Jeśli producent nie ma, to nie ma również w delikatesach Mercato. Z jednej strony to utrudnia życie nam – bo nigdy niewiadomo czy będzie akurat tego wieczoru, kiedy tam wpadniemy na zakupy. Z drugiej strony, gwarantuje świeżość i wyjątkowość smaku.

Wino zamawiają z Umbrii, Piemontu, Wenecji – małe winiarnie, czasem autochtoniczne szczepy, które ciężko znaleźć w szerokiej sprzedaży.

Mercato, Warszawa

Znaleźć tu można szynki parmeńskie, które oprócz plasterków w porcjonowanych paczkach, wiszą również jako element dekoracyjny wystroju oraz doskonałe sery,

Mercato, Warszawa

Mercato, Warszawa

oliwki, karczochy, oliwy, octy balsamiczne, które zmienią wasz dzień i życie, jesli dacie im szansę (nie mają nic wspólnego z tymi butelkami z dużych sklepów!), dżemy i przetwory, które od 400 lat robi stara włoska tawerna Locanda La Posta pod Turynem (nie będąca teraz już tylko tawerną),

Mercato, Warszawa

oraz kawę, która zasługuje na oddzielne zdanie. Kawa Varezze przyjeżdża z Werony i smakuje tak jak kawa, którą znam z małych restauracyjek włoskich. Aromatyczna, gęsta, nie gorzka, taka jaka dla mnie powinna być. Do nabycia w ziarnach, zmielona oraz w filiżankach, zaparzona z poszanowaniem wszelkich zasad.

Mercato – wpadajcie na dobrą włoską kuchnię

Gotuje dla Mercato obecnie Adam Kulesza. Też spędził kilka lat w Rzymie, pracował w Piemoncie, aż wrócił do Polski, by dzielić się zdobytym doświadczeniem, umiejętnościami i pasją do kuchni włoskiej.

Kuchnia włoska w Mercato na Próżnej, Warszawa
Gnocchi al funghi e spinaci

Lubi proste połączenia z paru składników, z którymi chętnie eksperymentuje – przepisów kulinarnych kuchni włoskiej jest naprawdę dużo i możnaby codziennie serwować coś nowego, nie powtarzając się ani razu. Mój absolutny faworyt – gnocchi z serem kozim i truflą.

Kuchnia włoska w Mercato na Próżnej, Warszawa
Gnocchi al tartufo

Jeśli kiedykolwiek zobaczycie w menu, zamawiajcie w ciemno. No i wreszcie risotto – w wersji z wątróbką i cukinią (Risotto fegatini e zucchine) oraz salsiccią (próbowałam w wersji ze szpinakiem – Risotto salsiccia e spinaci).

Kuchnia włoska w Mercato na Próżnej, Warszawa
Risotto salsiccia e spinaci
Kuchnia włoska w Mercato na Próżnej, Warszawa
Tagliata

Tak naprawdę miejsce rozwija się i zmienia się dzięki gościom, którzy tu przychodzą i to miejsce współtworzą. Może to będziecie również Wy?

Kuchnia włoska w Mercato na Próżnej, Warszawa
Mus czekoladowy z chili

Mercato

ul. Próżna 7, Warszawa

Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram i Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Syrenka z widelcem

Jedna odpowiedź

  1. Agnieszka Gadecka

    23 lutego 2016 at 7:18 pm

    Nie mam takiego miejsca niestety w Szczecinie. Zawsze przywożę ze sobą coś dobrego z szaleństw po świecie. Z Hiszpanii np. sery manchego, których ceny w Polsce mnie powalają, gdy u źródła kosztują zdecydowanie mniej :-) I smakują też inaczej. Do tego suszone pomidory, oliwki, bagietka …. pycha :-) no i chorizo także.

    Reply

Dodaj komentarz

Zobacz także

Rusiko – kuchnia gruzińska w dobrym wydaniu

Spis treści1 Dlaczego uwielbiam kuchnię gruzińską2 Rusiko – z menu można wybierać w …