Strona główna Podróże kulinarne Gdzie na wino w Warszawie Gdzie na wino w Warszawie – winoteki, sklepy, bary

Gdzie na wino w Warszawie – winoteki, sklepy, bary

30 min. czytania
0
0

Dawno temu, tak dawno, że nigdy się nie przyznam, w którym roku to było, kiedy z mojej pensji starczało głównie na przejazdy do pracy i obiady na pracowniczej stołówce, zostałam zaproszona na kolację służbową z serbską delegacją, do najlepszej restauracji w mieście.

Restauracja, mimo że była najlepsza, nie najlepiej ogarniała serwis, a tym bardziej – wina do kolacji. Pan kelner, który chodził z tak zadartą głową, że gości restauracji raczej nie widział, został szybko postawiony do pionu przez panią dyrektor firmy, zapraszającej na tą kolację. Pani dyrygowała butelkami, w jakiej temperaturze powinny być podawane, z czym, czy w kubełku z lodem czy po prostu schłodzone, a ja – patrzyłam na nią jak zaczarowana i obiecałam sobie, że nastąpi taki moment w moim życiu, kiedy będę miała podobny poziom wiedzy na temat wina.

Czas płynął, na chwilę o swoim marzeniu zapomniałam, aż dorwałam gdzieś magazyn o winach, bodajże Czas Wina. Wspomnienia i postanowienia wróciły. Nadal nie mogę powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowana swoim poziomem wiedzy, ale na pewno zrobiłam kilka kroków w tym kierunku :).

Szukając ciekawostek, opisywanych w czasopismach lub znalezionych artykułach, zaczęliśmy otwierać się na sklepy winiarskie i winoteki, w których nie tylko można miło spędzić czas, również porozmawiać o producentach z właścicielami (przeważnie da się porozmawiać – rzadko trafiam w takich miejscach na ludzi, którzy nic o sprzedawanym winie nie wiedzą), uzyskać porady i przy okazji dokształcić się.

Takich miejsc jest coraz więcej, a my z przyjemnością je odwiedzamy, niektóre częściej, niż pozostałe :).

gdzie na wino w Warszawie

Poniżej – lista naszych ulubionych miejsc, gdzie można wpaść po wino i na wino w Warszawie.

Wine&People (Śródmieście, okolice placu Teatralnego)

Przez jakiś czas mijaliśmy sklep, który otworzył się nader blisko naszego domu, bez emocji i entuzjazmu. No kto chodzi na wino pod domem? Przecież w domu zawsze mogę zrobić kolację i otworzyć ulubione wino. Ale któregoś wieczoru ciekawość zwyciężyła…

Przegadaliśmy z właścicielami, super sympatyczną parą, z godzinę albo dwie, przechodząc od butelki do butelki, od jednego kraju producenta do kolejnego. Wyszliśmy z kilkoma ciekawostkami. Potem wróciliśmy na jedną degustację, drugą, na kieliszek wina z przyjaciółmi i na rozmowę z koleżanką. Teraz nie wyobrażam sobie do Wine&People nie przychodzić :).

Mają bardzo ciekawe wina węgierskie, morawskie, portugalskie, w tym wyjątkowe porto, włoskie, szampany METEYER – nie znajdziecie ich na półkach innych sklepów. Mają też bardzo ciekawe wina pomarańczowe z Węgier. Znają właścicieli winnic, więc potrafią dużo i o winie, i o winnicy opowiedzieć. Przychodzić tutaj – czysta przyjemność.

Co tydzień mają wino tygodnia w dobrej cenie. Biorąc pod uwagę, że część win jest dostępna w limitowanych ilościach, nigdy nie czekam do piątku, jeśli mi na którymś zależy :D.

Wine&People, ul. Bielańska 6

Wine Corner (Hala Gwardii oraz Fort Służew)

Kiedyś, będąc w Hali Gwardii, przechodziłam obok i nie wchodziłam, ewentualnie i okazjonalnie, zamawiając kieliszek wina z przyjaciółmi. Teraz, od kiedy pracuje tu nasz znajomy, Michał, lubię wpaść, pogadać – o nowościach w ich ofercie, o winach polskich, których Michał jest dużym entuzjastą, i o winach z Piemontu i pomarańczowych.

Gdzie na wino w Warszawie - Wine Corner

Trochę ich w ofercie mają. Znam już ten błysk w oku serwującego wina Michała, kiedy wyciąga jakąś butelkę z Piemontu albo „pomarańczki”, wiedząc że trudno będzie mi powstrzymać się z zakupem :D.

Byliśmy raz również w Fort 8 – zrobione przyszłościowo i z rozmachem, tylko w takiej konfiguracji bardzo nam brakowało jakichkolwiek przekąsek, wody, a nawet lodu do schłodzenia białego wina :). Może z czasem to się zmieni, szczególnie że wygląda na to, że większość lokali ze sobą współpracuje i wspiera się na wzajem. Z czasem będzie tam super.

W Wine Corner można degustować wino na kieliszki lub zrobić zakupy, mniejsze lub większe. Regularnie robią różne akcje promocyjne – warto obserwować ich fp.

Wine Corner, Hala Gwardii, pl. Żelaznej Bramy 1 lub Fort 8, ul. Fort Służew 1B

Portugalia Gourmet (Hala Gwardii)

Jeszcze jeden ulubiony sklep z Hali Gwardia – tym razem głównie z winami portugalskimi (mają w ofercie również włoskie ale dajcie szansę portugalskim!!!).

Uwielbiam rozmawiać z panem Sebastianem, dużo o swoich winach wie, potrafi doradzić, wyszperać perełki z półek w posiadanym budżecie. Zaopatrujemy się tu również w sardynki, kiedy napadnie nas straszliwe saudade za Portugalią.

Portugalia Gourmet, Hala Gwardia, pl. Żelaznej Bramy 1, lokal 24

Mielżyński Wine Spirits Specialities (Wola oraz Mokotów)

W Warszawie mają dwie lokalizacje – na Mokotowie na Czerskiej oraz na Woli na Burakowskiej. Bliżej nam do Burakowskiej – uwielbiam, szczególnie w upalne letnie dni, harmider gastronomiczny, który niesie się nad byłą Fabryką koronek.

Pysznie tu gotują, lubimy przychodzić na specjalne okazji i bez. Mają świetny wybór win, można zaufać sommelierowi albo wybrać butelkę wina do kolacji we własnym zakresie, płacąc tylko korkowe.

Zawsze tu panuje luźna, gościnna atmosfera, choć każda osoba z obsługi bardzo dba o komfort gości i zawsze jest w pobliżu, dokładnie wyczuwając moment, kiedy goście potrzebują chwili dla siebie a kiedy potrzebują pomocy.

Mają tu też zazwyczaj jedno z moich najbardziej ulubionych win – Ribolla Gialla, z Friuli w wersji bąbelkowej, z którą zawsze wychodzę do domu. Uwielbiam też Pana, który zazwyczaj obsługuje zamówienia w sklepie – pomiędzy żartami potrafi doradzić i pomóc w gąszczu smaków.

Mielżyński Wines Spirit Specialities, ul. Burakowska 5/8, Czerska 12, Warszawa

El Catador (Centrum przy Hali Koszyki, Rozbrat oraz Saska Kępa)

Dowiedziałam się o El Catador kiedyś podczas degustacji w Winicjatywie. Pani, z którą dzieliłam stół i wrażenia z degustacji, była ich wielką fanką i gorąco zachęcała do nich wpaść. Rozbrat i Zwycięzców nie są specjalnie po drodze, więc raz na jakiś czas zaglądałam na stronę w poszukiwaniu inspiracji i nowości.

Odkąd są na Koszykowej, z wielką przyjemnością zagłębiamy się w świat win hiszpańskich. Pani, prowadząca sklep, umie słuchać, świetnie doradza i ma w sobie taką pozytywną energię – rozmowa z nią zawsze pozostawia uśmiech na twarzy.

El Catador, Koszykowa 58, Rozbrat 34, Zwycięzców 19

Czarne Czerwone Złote (Centrum)

Trudno nazwać tą restaurację nową, odkryliśmy to miejsce dla siebie w pandemii, wracając ze spaceru i zakupów w El Catador. Ciekawy wybór win niemieckich przemawiał do wyobraźni, dlatego chętnie wracaliśmy na zakupy.

Czarne Czerwone Złote - niemieckie wina w Warszawie

Teraz stery w kuchni przejęła nowa szefowa, a sommelierką została Karolina Nowosadzka, którą kojarzę jeszcze z jej poprzedniego miejsca pracy. Świętowaliśmy szczególny dla mnie moment, do dania zaproponowała wyjątkowe wino. Od tamtego czasu kojarzy mi się z dużą wiedzą i wyczuciem na potrzeby i dopasowanie do dań. Dajcie jej sobie pomóc, zobaczcie co wam zaproponuje do dań restauracji!

Riesling Brut, Weingut Robert Weil 2017, Czarne Czerwone Złote, Warszawa

Czarne Czerwone Złote, ul. Koszykowa 49a

BARaWINO Warszawa (Centrum)

Gdzie na wino w Warszawie - BARaWINO Warszawa

BARaWino otworzył się w Warszawie nie tak dawno, we wrześniu 2019 roku. Zazwyczaj w Warszawie omijam sklep sygnowany przez Marka Kondrata – zostałam niezbyt fajnie potraktowana w sklepie na Wierzbowej i po prostu przestałam tam przychodzić, choć krakowskie i sklep, i bar lubimy bardzo. Dlatego też do baru weszliśmy prawie w desperacji, szukając miejsca na poprawienie humoru po dość skąpej w doznania kulinarne kolacji.

Miało być na jeden kieliszek, zostaliśmy na kilka godzin. Fajny wybór win na wiele kieszeni i okazji, sympatyczna, bardzo pomocna obsługa, materializująca się przy naszym stoliku w potrzebnych momentach, przytulnie, nastrojowo, z muzyką na żywo w czwartki i (chyba) w weekendy.

Gdzie na wino w Warszawie - BARaWINO Warszawa

Dużo stolików, w różnych konfiguracjach. Szukamy regularnie okazji, żeby tam wpaść :)

Bar jest połączony ze sklepem, więc można nie tylko spędzić tu wieczór, również zrobić zakupy do kolacji domowych.

Niedziela-czwartek 14:00-23:00, piątek-sobota 14:00-01:00

BARaWINO, Noakowskiego 16/1, Warszawa

Złoto Hiszpanii na Francuskiej (Saska Kępa)

Wpadamy tu rzadko – bo rzadko bywamy na Saskiej Kępie, mimo że życie gastronomiczne tu kwitnie, z roku na rok coraz bardziej. Natomiast, będąc na Francuskiej, zawsze kończymy wieczór w uroczym tapas barze – Złoto Hiszpanii.

Wybór win może niezbyt szeroki, ale przyjemne, ciekawe pozycje. Do tego można zamówić przekąski (podają przepyszny ser – jako deskę serów, oliwki są również bardzo smaczne) tudzież coś solidniejszego do zjedzenia. Obsługa jest super. Wszystko to gwarantuje udany wieczór :)

Gdzie na wino w Warszawie - Złoto Hiszpanii na Francuskiej, Saska Kępa, Warszawa

Otwarci są codziennie 12:00-23:00

Złoto Hiszpanii, Francuska 26, Warszawa (mają też miejscówkę na Puławskiej 176/178)

Winny Przystanek (Żoliborz)

Bar znajduje się tuż przy placu Inwalidów, co sprawia, że każdy nasz spacer na Żoliborzu zawsze, jakimś cudem, kończy się właśnie tutaj.

Gdzie na wino w Warszawie - Winny przystanek, Żoliborz

Latem mają kilka stolików ustawionych wzdłuż chodnika, przy których doskonale pije się cavę albo schłodzone białe wino w cieniu drzew. W zimie lubię posiedzieć z kieliszkiem czerwonego, gapiąc się na świeczkę i przechodniów w oknie. Mają tu pyszne oliwki oraz empanadas, a czasem, jeśli poszczęści się, można trafić na czekoladowe ciastko z chili.

Zawsze tu jakoś przytulnie i, mimo że absolutnie nie znam właścicieli ani pracowników bliżej, wpada się jak do znajomych.

Kiedyś mieli głównie wina hiszpańskie, teraz w ofercie pojawiły się włoskie i portugalskie.

Winny Przystanek, ul. Adama Mickiewicza 20, Warszawa

Winnice Mołdawii (Żoliborz)

Bardzo lubię to miejsce. Schowane w zieleni żoliborskich will, nie rzuca się w oczy. Latem, przy dobrej pogodzie, degustacje odbywają się w ogródku, z którego absolutnie potem nie chce się ruszać. Lampki nad stołem, dobre wina i towarzystwo tworzą piękny mikroklimat, sprzyjający rozmowom do rana, a nie wyjściu po dwóch godzinach :)

Mają w ofercie wina mołdawskie, rumuńskie i gruzińskie – sporo ciekawych pozycji, szczególnie z Mołdawii i Rumunii. Raz na jakiś czas, w ramach guilty pleasure, przychodzimy po koniak mołdawski i wina, które znamy z naszego wyjazdu do Kiszyniowa.

Oprócz degustacji i zakupów, można tu wpaść na kieliszek wina, co niestety może skutkować zakupem owego wina :) uprzedzam lojalnie.

Winnice Mołdawii, Czarnieckiego 63A, Warszawa

Stacja Bielany (Stare Bielany)

Poznaliśmy to miejsce przypadkowo. Uciekaliśmy przed burzą i szukaliśmy schronienia. Zwyciężyła ciekawość – zamiast stacji metra wybraliśmy Stację Bielany, w nadziei kontynuować spacer.

Mały przytulny sklepik, kilka stolików w środku oraz letni ogród. Wybór win na półkach był dość okrojony ale każde wino kupiłabym do domu. Część znałam, część chętnie poznam, przy okazji kolejnych powrotów.

Gdzie na wino w Warszawie - Stacja Bielany

Do wina można zamówić podpłomyki z różnymi dodatkami lub naleśniki oraz przekąski.

Stacja Bielany, Jana Kasprowicza 63

Heritage (Solec, Centrum, Ochota)

Sieć delikatesów włoskich, w których można zjeść lunch, kolację oraz zamówić wino – na kieliszki lub butelkę.

Wina są w różnych cenach, nie pamiętam, żebym trafiła tu na jakieś superciekawe (w swoim zamówieniu – żeby była jasność!), natomiast lubimy przychodzić tu dla klimatu, na plac Zbawiciela i na Solec, ravioli z kaczką (jeśli są w menu), uzupełnić zapasy gnocchi i pancetty do carbonary. Tak, wiem, że powinno być guanciale, ale nam smakuje z pancettą.

Heritage Shop&Wine, Plac Zbawiciela, Solec 117

Veranda – Mołdawska Kuchnia & Wino (Praga)

No i ostatnie nasze ulubione miejsce na wino w Warszawie – absolutnie przeurocza mołdawska knajpka Veranda na Pradze. Zawsze tu serdecznie i przytulnie, tak jakbym zajrzała do swoich dobrych znajomych na obiad.

Właściciel Verandy prowadzi swoją winnicę w Mołdawii oraz ma ciekawy wybór mołdawskich win. Od jakiegoś czasu – również wina z innych krajów Europy i Nowej Zelandii.

Wraz z winami serwują dania kuchni mołdawskiej i rumuńskiej. Żona właściciela robi najlepsze sarmale (gołąbki w liściach winogronowych), jakie dotychczas próbowałam – nigdy nie kończy się na jednej porcji. Uwielbiam ich bakłażany w każdej postaci. Zawsze obiecujemy spróbować pozostałych dań z karty, a potem i tak zamawiamy sarmale :).

Raz na jakiś czas organizują degustacje i spotkania z ciekawymi producentami win, głównie mołdawskich.

Veranda, Białostocka 36, Warszawa

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Gdzie na wino w Warszawie

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zobacz także

Czarne Czerwone Złote – niemieckie wina i autorska kuchnia

Czarne Czerwone Złote odkryliśmy dla siebie podczas pandemicznego lockdownu, teraz już naw…