Strona główna Europa Hiszpania Madryt na weekend – praktycznie

Madryt na weekend – praktycznie

27 min. czytania
35
0

Madryt na weekend – to zawsze super pomysł!

Madryt na weekend to jeden z najlepszych pomysłów na spędzenie kilku dni w niesamowitej atmosferze. Cudowne, wspaniałe miasto zrobiło na nas duże wrażenie. Jest tam wszystko, co lubimy w podróżach – sporo miejsc z historią, w których ogarnia taki wewnętrzny zachwyt z faktu, że tymi samymi szlakami, ten sam bruk deptały osoby, decydujące o losach Europy i świata; dużo restauracji, knajp, knajpeczek, barów; smaczne jedzenie; i najważniejsze – masa uśmiechniętych, pozytywnych ludzi.

Madryt na weekend - spacery uliczkami

O Madrycie napisano już dużo, sporo rad, poradników. Chciałabym tutaj tylko zostawić kilka oczywistych oczywistości, które nie zawsze są takie oczywiste, jak się okazuje.

Madryt – jak dolecieć

Nastały radosne czasy, w których możemy przebierać w tanich lotach. Z Warszawy i okolic teraz mamy trzy możliwości: Ryanair, LOT i Norwegian.

LOT w ostatnich czasach zrobił wielki krok do przodu. Oprócz Szalonych Śród wprowadzili też opcję kupna biletów bez bagażu rejestrowanego. Norwegian proponuje bilety do Madrytu od 179zł, niezależnie od pory roku. Ryanair oferuje bardzo konkurencyjne ceny. Dodatkowo bagaż podręczny (w odróżnieniu od Wizzair) bez dodatkowych opłat to tradycyjna walizka kabinowa albo dość duży plecak z wagą do 10 kg (pisaliśmy o tym w poście TU) – i to była nasza opcja, by zobaczyć Madryt na weekend z optymalnym bagażem. My doszliśmy już do perfekcji w pakowaniu, mieszcząc się we dwójkę do 1 kabinówki i zabierając w plecakach sprzęt.

Ryanair lata w warszawskich okolicach z Modlina. Nie bardzo rozumiem narzekania na to lotnisko. Znajduje się nie raz znacznie bliżej, niz lotniska podobnej klasy w Europie. Fakt, ceny w sklepach Duty-Free są drakońskie i po raz pierwszy wyszliśmy bez naszej powitalnej wiśniówki Soplicy (0,5l w plastikowej butelce kosztowała 45 zł). Ale jest szybko, sprawnie, czysto.

Do Modlina, oprócz opcji samochodem albo taksówką (za 100zł kurs z tego co wiem), można dojechać Modlin Busem (nigdy nie trafiłam na opcję od 9* zł za bilet) oraz SKM z Warszawy Gdańskiej albo Centralnej. Polecam ostatnią opcję. Kupuje się połączony bilet (pociąg+bus który dowozi na lotnisko). Pociągi jeżdżą co pół godziny-co godzinę w zależności od pory dnia. Biorąc pod uwagę, że lot do Madrytu jest w godzinach wieczorowych, dla nas to była najbardziej bezpieczna opcja by nie stać w korkach albo denerwować się czy taka opcja nie pojawi się gdzieś przy wyjeździe z Warszawy.

Jak dojechać z lotniska Barajas do Madrytu

Z lotniska do miasta można dojechać metrem, autobusem albo taksówką. Ryanair przylatuje (przynajmniej tak było w naszym przypadku) na terminal T3.

Taksówka, niezależnie od pory dnia zawiezie was do miasta za 30 EUR (albo kwotę w tych okolicach). Taka kwota pojawia się we wszystkich poradnikach, taką kwotę też usłyszeliśmy od taksówkarza na lotnisku.

Metro jest najlepszym i najszybszym środkiem transportu, pozwalającym się dojechać do pożądanej dzielnicy. Linia 8 dojeżdża do wszystkich terminali. Z linii 8 przesiada się na 4, która objeżdża praktycznie całe centrum miasta oraz oferuje przesiadki na poszczególnych stacjach. Metro kursuje od 06:00 do 01:30.

Z lotniska do centrum miasta jeżdżą autobusy 101 (T1 a centrum miasta), 200 (zbiera ludzi z T1, T2, T3 i jedzie do centrum), 201 (T2 i T4 – do centrum miasta), 204 (T4 a centrum miasta). Autobusy kursją od 06:00 do 02:00.

Nasz samolot się spóźnił przez alarm bombowy w Modlinie (jakaś pierdoła zostawiła walizkę na lotnisku). Nerwowe spojrzenia na zegarek i czarne wizje spania na lotnisku na najbardziej niewygodnych krzesełkach świata (wygodne krzesełka (a właściwie fotele) widziałam w swoim życiu raz – na Goa). Okazało się, że w nocy kursuje Aeroport Express. Mniej więcej co półgodziny. Koszt bilety niestety znacznie wyższy – 5 EUR/osoba. Dowozi do Plaza de Cibeles. Jest za to gwarancja, że niezależnie od pory lądowania dojedziecie do miasta i chociażby część nocy prześpicie w łóżku, w pozycji horyzontalnej. Przystanek autobusowy znajduje się od razu przy wyjściu z terminalu T3 po prawej stronie.

Komunikacja miejska w Madrycie

Madryt to bardzo dobrze skomunikowane miasto.

13 linii metra, którymi można dojechać w każdy zakątek miasta. Do wszystkich atrakcji turystycznych, plus na obrzeża. Małe, dość ciasne stacje, na żadnej wystrój nie zapiera tchu w piersiach, żadna nie jest dziełem sztuki. Jest ich za to dużo (ponad 200 stacji) i są naprawdę wszędzie. A to chyba o to w komunikacji chodzi.

Bardzo dużo autobusów – 170 linii, które mogą podwieźć przystanek, dwa albo dalej. Przewaga autobusów nad metrem – możecie podziwiać miasto przez szybę. Do tego dochodzi jeszcze tamtejsza SKM-ka (Cercanias).

Bilety zawsze trzeba mieć pod ręką. Do autobusu wchodzi się z przodu, przez stanowisko kierowcy. Kierowca albo wydaje bilet jednorazowy, albo przepuszcza wasz wielorazowy bilet przez kasownik. W metrze bilet każdorazowo przepuszcza się przez kasownik, by bramki się otworzyły.

Polecamy się zastanowić się nad planem zwiedzania oraz poruszania się po mieście wcześniej. My pierwszy dzień poruszaliśmy się wyłącznie na piechotę, zapoznając się z miastem. Bilety kupiliśmy na 2 pozostałe dni, kiedy, w ramach oszczędności czasu, bardziej dojeżdżaliśmy albo podjeżdżaliśmy do konkretnych miejsc.

Jaki kupić bilet

Możliwości jest sporo, a system biletowania transportu dość złożony, skupimy się zatem na opcjach istotnych z punktu widzenia zwiedzania miasta.

Opcja, którą bardzo polecamy – Madrid Tourist Travel Pass. Można zamówić online albo kupić w każdym automacie biletowym w metrze albo na przystanku autobusowym. Świadomie nie daję linka do zakupu online – bo pojawia się potem problem z odbiorem (można odebrać na lotnisku – stanowisko chyba otwarte do 22:00 oraz na Plaza de Mayor, do którego też trzeba dojechać/dojść).

Madrid Tourist Travel Pass można kupić na 1, 2, 3, 5 i na 7 dni oraz na zonę A i T.

Zona A obejmuje komunikację w centralnym Madrycie: metro (plus linia do lotniska), autobusy (linie do lotniska wykluczone), SKM (pociągi Renfe w granicach zony) oraz linia ML1 (Light rail).

Zona T obejmuje komunikację w Madrycie i podmiejską: metro (w tym rejon podmiejski plus linia do lotniska), autobusy (linie do lotniska wykluczone), autobusy podmiejskie (w tym do Toledo i Guadalajara), SKM (pociągi Renfe w granicach zony, oprócz pociągów do Toledo) oraz linie ML1, ML2, ML3 i Parla line (Light rail).

Na wielu stronach nie było wyraźnie zaznaczone, że do Toledo można dojechać tylko autobusem podmiejskim. Zrobiliśmy niezłe kółko odbijając się od bramek kolejowych i lecąc na dworzec autobusowy (autobusy do Toledo odjeżdżają z dworca połączonego ze stacją metra Plaza Eliptica).

W Zonie A Madrid Tourist Travel Pass kosztuje: na 1 dzień – 8,40 EUR, 2 dni – 14,20 EUR, 3 dni – 18,40 EUR, 5 dni – 26,80 EUR, 7 dni – 35,40 EUR.

W Zonie T Madrid Tourist Travel Pass kosztuje: na 1 dzień – 17,00 EUR, 2 dni – 28,40 EUR, 3 dni – 35,40 EUR, 5 dni – 50,80 EUR, 7 dni – 70,80 EUR.

Wydaje się to sporą kwotą, ale w ciągu tych 2 dni nie martwiliśmy się o dojazdy, podjeżdżając każdy kawałek by oszczędzać nogi i nie przechodzić po raz setny tą samą trasą, dojechaliśmy do Toledo i z powrotem oraz na lotnisko przed wylotem.

Bilet na 1 przejazd kosztuje 1,50 EUR (do 5 przystanków) albo 2,00 EUR (do 10 przystanków). 10 przejazdów komunikacją w zonie A (metro i bus) – 12,20 EUR, bilet na lotnisko na metro – 5,00 EUR, przejazd po mieście z dojazdem na lotnisko – 6 EUR (wszystkie stawki znajdziecie pod tym linkiem). Automaty biletowe wyświetlają informacje i menu w języku angielskim, więc można wybrać potrzebny bilet. Płacić w automatach można gotówką i kartą.

Gdzie zjeść w Madrycie

Z tym problemu raczej nikt nie będzie miał :) takiego zaknajpienia ulic, we wszystkich odwiedzonych dzielnicach (nie tylko centrum) dawno nie widziałam. Kierować się trzeba własnym gustami oraz możliwościami, które oferują lokale, oraz własnymi finansami. Warto zwrócić uwagę na menu del dia, czyli menu dnia. Od 9,90 do 17,00 EUR za 2-3 daniowy obiad oraz deser/wino/piwo. W wielu miejscach wino oznacza nie kieliszek, lecz całą butelkę wina (jeśli mają na myśli kieliszek – będzie to wypisane na tablicy). 45-50 zł za 2-daniowy obiad z deserem i butelką wina uważam za bardzo dobrą opcję. Zazwyczaj jest kilka opcji do wyboru, w tym wege.

Madryt na weekend - pyszne jedzenie

Dzielnica raczej nie ma specjalnego znaczenia. Zdarzało nam się znaleźć dobrą knajpę ze smacznym jedzeniem nawet w centrum miasta (nie w miejscach turystycznych). Ale na obrzeżach wszystko jest tańsze – i jedzenie, i alkohol. Warto poświęcić 10 minut i poszukać spokojniejszej ulicy gdzie za to samo danie nie zapłacimy +5-10 EUR więcej tylko za lokalizację i serwis.

Do każdego zamówionego kieliszka wina albo piwa zazwyczaj podają talerzyk z tapasami. Może to być sałatka, oliwki, chipsy, kanapeczki. Madryt pozbawił mnie też kompleksów dobierania przekąsek do wina. Skoro kraj, który jest producentem wina, serwuje do wina chipsy albo chipsy z oliwkami (tak, tak – zwykłe Lays’y albo może inna firma) i się nie przejmuje, czy sałatka warzywna albo ziemniaczana nadaje się do sangrii, to ja też nie powinnam.

Fajną opcją lunchu albo przekąski są targi Madrytu, szczególnie San Miguel. Morze tapasów za 1-4 EUR oraz wino, piwo do wyboru.

Madryt na weekend - targi i bazary

Atrakcje Madrytu

Nie zamierzam powtarzać się z przewodnikowymi must-see, które bez trudu znajdziecie. Fajnie opisali to Wędrowne Motyle u siebie: Co warto zobaczyć w 2 dni oraz Miejsca, które możecie obejrzeć w Madrycie za darmo. Każde z tych miejsc jest warte waszej uwagi. Na blogu Kasi Połącz Kropki znajdziecie mniej oczywiste atrakcje Madrytu, które warto zobaczyć, jeśli będziecie mieć więcej czasu. Trzeba tylko ustalić sobie priorytety i według tego klucza zwiedzać.

Madryt na weekend - zwiedzanie

Madrid Card

Gorąco polecamy Madrid Cardjesli nastawiacie się zwiedzać nie tylko z zewnątrz ale również wchodząc do muzeów o dogodnej dla was porze.

Madryt na weekend - z pomocą Madrid card

Karta nie jest tania (wiadomo) – 1 dzień kosztuje 47 EUR, 2 dni 60 EUR, ale oferuje bardzo długą listę atrakcji turystycznych, z których korzystacie za darmo – w tym muzea, wycieczka na stadion, na walki byków i inne, zniżki na oglądanie pokazów flamenco wieczorem, zniżki w sklepach i restauracjach oraz Madrid Sightseeing Bus i kolejkę Teleferico (ubolewamy bardzo mocno, ale ze względu na brak czasu nie dotarliśmy do niej). Madrid Card nie uprawnia do bezpłatnej komunikacji miejskiej, ale oglądając centrum miasta, możecie korzystać z Madrid Sightseeing Bus, co też jest alternatywą dla poruszania się wśród zabytków.

Polecamy bardzo również bezpłatne wycieczki organizowane przez Sandemann. Trwają około 3 godzin. Przewodnicy opowiadają o głównie o centrum miasta. Historia w pigułce, ciekawostki oraz możliwość zapoznać się z Madrytem w dość krótkim czasie.

Madryt na weekend – to fajna opcja na oderwanie się od codzienności. Jest kolorowo, wesoło, gwarnie, smacznie oraz ciekawie. Sztuka, historia w połączeniu z dobrą kuchnią oraz gościnnością. Nam się podobało bardzo i z przyjemnością tu wrócimy, by zobaczyć więcej i mieć czas na smakowanie miasta, a nie tylko zwiedzanie.

Sprawdźcie pozostałe wpisy o Madrycie albo zaplanujcie wypad do Toledo podczas weekendu.

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Hiszpania

Skomentuj

35 komentarzy

  1. Olla

    14 maja 2018 at 7:55 am

    Ciekawy artykuł, bardzo chciałabym w tym roku odwiedzić Madryt lub Barcelonę i też myślę o jakimś weekendowym wypadzie, o ile znajdę takie loty. Piszesz, że latają tam m.in. linie norwegian, ciekawa jestem jak wyszukujesz loty, czy korzystasz z przeglądarki https://norwegian.esky.pl/ czy masz na to jakiś inny sposób? Nie mam zbyt dużego doświadczenia w wyszukiwaniu tanich połączeń lotniczych, więc będę wdzięczna za każdą wskazów. Pozdrawiam !

    Odpowiedz

    • Tati

      14 maja 2018 at 8:46 am

      Norwegian ma dość stałe ceny na loty (z tego co pamiętam, 179 zł w jedną stronę) i jest to dla mnie taki gwarantowany przelot, gdyby mnie zależało a nie było biletów. Natomiast znacznie tańsze bilety można upolować na Ryanair – i tu niestety jest potrzebna cierpliwość. Wchodzę w wyszukiwarkę Ryana – gdzie można sprawdzać ceny na konkretny kierunek miesiącami (czyli pokazuje, w jaki dzień jest najniższa cena), wrzucam przykładowe daty lotów, które mnie interesowałyby i patrzę, jaka wychodzi cena. Sprawdzam regularnie też promocje, które wyszukuje Fly4Free, Tanie Loty, Loter etc – tam czasem można trafić na już gotowy zestaw dat w dobrych cenach, tylko wtedy trzeba mieć refleks i szybko kupować – bo po publikacji miejsca w dobrych taryfach szybko znikają :) Trzymam kciuki za upolowanie dobrego lotu!

      Odpowiedz

  2. Podróże bez ości

    15 czerwca 2017 at 10:54 pm

    W przypadku przyjazdu na weekend należy się zastanowić, czy Madrit card jest naprawdę potrzebna, gdyż dużo atrakcji w weekend można zwiedzać za darmo :)
    Co do biletów na komunikację miejską, to większość atrakcji jest w centrum i można je zwiedzić na piechotę. Bilet 10 przejazdowy może się przydać tylko, gdy mamy noclegi z dala od centrum.

    Odpowiedz

    • Tati

      15 czerwca 2017 at 11:20 pm

      Owszem, wszystkie budynki z zewnątrz oraz place można zwiedzić za darmo. Jednak jeśli kogoś interesują muzea, a raczej kolekcje, które tam można zobaczyć, to bilety by wejść trzeba kupić.
      Zależy, na co nastawia się osoba oraz po co przyjechała. Można spędzić weekend spacerując ulicami i spędzając czas w knajpach, można objechać wszystkie muzea (i szkoda czasu na stanie w kolejkach po godzinę darmowego wejścia w tłumie – dla mnie to jedno wielkie nieporozumienie). Wtedy Madrid Card pomaga. Ale nie jest obowiązkowa. Lista atrakcji jest znana i każdy może dokonać wyboru, czy jest mu to potrzebne czy nie.

      Odpowiedz

      • Podróże bez ości

        15 czerwca 2017 at 11:30 pm

        Widocznie ciut się zmieniło od Waszego ostatniego pobytu w Madrycie :). W weekend można nie tylko zobaczyć za darmo muzea z zewnątrz, ale również w środku. Dotyczy to Prado, muzeum Cerralbo, muzeum Sorolla i Muzeum Narodowe Centrum Sztuki Królowej Zofii. Jeśli ktoś zostanie do poniedziałku, to jeszcze może za darmo zwiedzić Pałac Królewski i Muzeum Thyssen-Bornemisza. Najtrudniej za darmo zobaczyć Klasztor klarysek, gdyż można je zwiedzać za darmo tylko w czwartek po południu i może być ciężko zdobyć taki bilet.

        Odpowiedz

        • Tati

          15 czerwca 2017 at 11:33 pm

          Zwiedzanie Prado w ciągu godziny-dwóch po odstaniu gigantycznej kolejki mija się z celem i raczej nie sprawia przyjemności. Prado wymaga minimum 3-4 godzin, a można tam spędzić nawet cały dzień. Jeśli ktoś lubi odhaczać muzea, to owszem – może to być opcja, z której warto skorzystać :)

          Odpowiedz

          • Podróże bez ości

            15 czerwca 2017 at 11:43 pm

            Zgadzam się, że zwiedzanie Prado wymaga 3-4 godzin, sam to napisałem w poście :) Ile osób jednak tyle wytrzymuje w muzeum? OK, dla mnie dwie godziny darmowego zwiedzania to było za mało, a to dlatego, że lubię muzea. Dlatego też wróciłem następnego wieczoru na kolejne darmowe zwiedzanie :)

          • Tati

            15 czerwca 2017 at 11:45 pm

            Tak jak napisałam – każdy zwiedza tak jak lubi. My woleliśmy zapłacić i obejrzeć spokojnie, a następny wieczór poświęcić na zupełnie coś innego. Odpuściliśmy też parę innych muzeów na rzecz wolniejszego zwiedzania, z zamiarem wrócić.

          • Podróże bez ości

            15 czerwca 2017 at 11:51 pm

            Jeśli wrócicie, a jeszcze nie widzieliście, to polecam muzeum Sorolla. Jest ono ciut oddalone od centrum, ale zdecydowanie warte zobaczenia :) Pozdrawiam

          • Tati

            15 czerwca 2017 at 11:55 pm

            Dzięki za podpowiedź :) miłego wieczoru, pozdrawiam

  3. Ana

    21 kwietnia 2017 at 11:39 pm

    Będziemy w Madrycie od srody rano do soboty (wieczorem samolot) nie wiem jaki bilet kupic na komunikacje napewno jeden dzień przeznaczymy na Toledo czy wziąść na 5 dni zoneA plus bilet do Toledo czy zone T na 3 dni ?

    Odpowiedz

    • Tati

      22 kwietnia 2017 at 7:43 am

      Dzień dobry Ana! Ja uzależniłabym kupno biletów od odległości noclegu od centrum (jeśli blisko centrum – zwiedzajcie jak najwięcej nogami, a na dalsze atrakcje można kupić np bilet dobowy, pamiętajcie tylko, że będzie on ważny do północy) oraz od trasy zwiedzania (popatrzcie na mapę i na odległości, czy dużo chodzicie, czy dacie radę chodzić np po 15 km dziennie po mieście) oraz w jakiej ekipie jedziecie (kondycja na chodzenie po mieście). I proszę koniecznie zjeść za mnie churrosy z czekoladą w San Gines – samo centrum! :) Pozdrawiam serdecznie, Tati

      Odpowiedz

  4. Muniek

    26 marca 2017 at 5:21 pm

    Kupowałem bilet turystyczny na 2 dni. Zakupu dokonałem ok 17.00 i okazało się że był ważny tylko do końca następnego dnia a nie jak zakładałem 24 godziny. Poza tym poruszanie się po centrum metrem nie ma sensu, od stacji do stacji pieszo zajmuje 5-10 minut. Na przyszłość wybiorę bilet na 10 przejazdów.

    Odpowiedz

    • Tati

      28 marca 2017 at 3:22 pm

      To ciekawa informacja – a nie było żadnej informacji przy kupnie biletu, do której godziny będzie obowiązywał?
      A ze zwiedzaniem to pełna racja. Tak jak napisałam w poście, my centrum miasta zwiedzaliśmy na nogach, a bilety kupiliśmy, kiedy ruszyliśmy po muzeach, do Toledo i na obrzeża miasta, kiedy potrzebowaliśmy po prostu szybko pokonać odległość pomiędzy punktem A i B. A samo miasto się podobało?

      Odpowiedz

  5. bezcennepodroze.blogspot.com

    26 lutego 2017 at 3:09 pm

    Świetny post, który bardzo mi pomógł w przygotowaniu się do podróży:) W Madrycie spędziłam 4 pełne dni i uważam, że jest to idealny czas na to miasto, właszcza, ze podróż trochę trwa…

    Odpowiedz

    • Tati

      26 lutego 2017 at 9:04 pm

      Dziękujemy bardzo za miłe słowa :)

      Odpowiedz

  6. Maria

    12 lutego 2017 at 1:07 pm

    Baaardzo pomocny opis mista-szczególne Dzieki za polecenie wycieczki Sandemana-Dzieki naszemu przewodnikowi Enrique cały pobyt był wspaniały.Male sprostowanie nt.dojazdu do Toledo:pociągi odjeżdżają z dworca Atocha mniej więcej co godzinę,bilet powrotny od osoby 20,60 bardziej się opłaca niż w jedna stronę-12,60.Bilety kupuje się w specjalnej kasie-po wejściu przez Puerta de Atocha po prawej stronie,pobiera się numerek i czeka na swoją kolej.Miejsca w pociągach sa numerowane wiec można się nie załapać na wybrana godzinę-ja kupowałam bilety dzień wcześniej.W Toledo po wyjsciu z dworca należy kierować się w prawo i szukać na chodniku różowej linii-doprowadzi Was do ruchomych schodów które wywindują juz pod sam płac Zoocodover?…taka sama linia prowadzi z dworca autobusowego.

    Odpowiedz

    • Tati

      16 lutego 2017 at 8:52 pm

      To bardzo się cieszę, że się przydał post!!! :) oraz bardzo dziękujemy za dodatkowe informacje – myślę, że skorzystają wszystkie osoby, które ten post jeszcze przeczytają. A i Madryt, i Toledo są cudowne, prawda?

      Odpowiedz

      • Maria

        22 lutego 2017 at 10:21 pm

        Zdecydowanie!na pewno wybierzemy się jeszcze nie raz?

        Odpowiedz

  7. aegeantraveler

    4 lutego 2016 at 9:03 am

    Nie będę oryginalny jeśli napiszę, że nie myślałem nigdy o Madrycie, ale udało się Wam mnie zainteresować. Chyba trzeba będzie poszukać biletów.

    Odpowiedz

    • Tati

      4 lutego 2016 at 8:53 pm

      Jest to w takim razie jeden z największych komplementów dla nas – Madryt jest super :)

      Odpowiedz

  8. kami

    29 sierpnia 2015 at 3:03 pm

    i przez Was mnie na Madryt naszło! Tak jak fanką Hiszpanii wielką nie jestem, tak Madryt mnie zaskoczył i oczarował! tylko, że sto lat temu byłam (no, 5) i pewnie sie miasto pozmieniało, ale mam wrażenie, że na lepsze :)

    Odpowiedz

    • Tati

      29 sierpnia 2015 at 9:11 pm

      Niestety Hiszpanii jeszcze nie widziałam, żeby porównać, ale Madryt skradł moje serce – i będę do niego wracać przy każdej okazji. Bo zostawiłam na liście must-see po powrocie więcej, niż przed wyjazdem z Warszawy :D

      Odpowiedz

  9. Agnieszka /Zależna w podróży

    28 sierpnia 2015 at 11:09 pm

    Jestem wielką fanką kart miejskich! Szkoda, że w Polsce ciągle tak słabo działają. W Krakowie tragedia, we Wrocławiu nie ma wcale :/. Nie wiem jak tam Warszawa?

    Odpowiedz

    • Michał

      29 sierpnia 2015 at 12:03 pm

      Udało mi się wyszukać tylko coś takiego: http://www.warsawpass.com, ale za wiele z tą kartą człowiek nie poszaleje – obejmuje zwiedzenie tylko najważniejszych (mocno subiketywny wybór) atrakcji, transport jedynie linią turystyczną. Jedyny plus, to dodawany w komplecie przewodnik “Ogarnij Miasto” – jeden z lepszych i kierujący do bardziej nieoczywistych miejsc.

      Odpowiedz

  10. zachowuję sobie na przyszłość, bo w Madrycie nas jeszcze nie było.
    dzięki za wpis.

    Odpowiedz

    • Tati

      6 lipca 2015 at 12:48 pm

      Mam nadzieję, przyda się – to naprawdę fajne miasto!

      Odpowiedz

  11. Anna

    3 lipca 2015 at 6:00 pm

    Madryd mnie jakos nigdy specjalnie nie fascynowal, al emoze sie kiedys wybiore :)

    Odpowiedz

    • Tati

      4 lipca 2015 at 8:28 pm

      Mnie się wydaje, że Madryt jest niedoceniany na tle innych hiszpańskich miast. Może dlatego, że zaczęłam znajomość z Hiszpanią właśnie od tego miasta. Dla mnie był pełen życia, kolorów i historii :)

      Odpowiedz

  12. Artur

    3 lipca 2015 at 4:30 pm

    A jak wyglądają ścieżki rowerowe w Madrycie? Lepiej niż w WAWIE czy to samo?

    Odpowiedz

  13. asiaya

    21 czerwca 2015 at 6:02 am

    Bardzo fajne kompendium! Z tego, co czytałam, wprowadzono w Madrycie stałą stawkę 30 EUR na kursy do i z lotniska do/z każdego miejsca w szeroko pojętym centrum – aby uniknąć nadużyć. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować, bo zazwyczaj biorę taksówkę do stacji Nuevos Ministerios i stamtąd jadę pociągiem, Starsze madryckie stacje nie są dobrze przystosowane do targania walizek, ale do poruszania się po centrum – spoko.

    Odpowiedz

    • Tati

      21 czerwca 2015 at 9:28 pm

      to chyba przypadłość nie tylko Madrytu – z tym brakiem schodów do podziemi. póki cieszę się zdrowiem, zaciskam zęby i schodzę. aczkolwiek trzeciego dnia nawet bez plecaków każdy schodek był jak wyzwanie :) zrobiliśmy 60 km nogami. kiedyś miałam epizod z kulami, to na własnej skórze doświadczyłam, jak bardzo miasta nie są przygotowane.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wino pomarańczowe i tapas w Sewilli są doprawione szczęściem

Andaluzja – ojczyzna tapasówSpis treści1 Andaluzja – ojczyzna tapasów1.1 Kuchn…