Strona główna Tematycznie Ciekawe miejsca Bled – najsłynniejsze jezioro Słowenii

Bled – najsłynniejsze jezioro Słowenii

19 min. czytania
0
0

Po wpisaniu hasła „Słowenia” pierwsze zdjęcie, wyskakujące w wyszukiwarce będzie prawdopodobnie znad jeziora Bled. Na Instagramie zresztą też, nie ma dnia bez zdjęć pięknego jeziora, we wszystkich odcieniach zieleni i turkusu.

Jezioro Bled, Słowenia

Wcale tym ludziom się nie dziwię. Sami przywieźliśmy z tego miejsca setki zdjęć. Widzieliśmy Bled w ulewie i słońcu. Moim marzeniem jest zobaczyć jezioro w promieniach wschodzącego słońca i jesienią. Chciałabym też zostać tu na tyle długo, by zobaczyć jak słońce żegna się z Bledem, chowając się za linią horyzontu. No i zjeść te kremówki…Po raz niewiadomo który.

Kremówki z Bledu

Uwierzycie, że najpierw wpisałam kremówki na listę do spróbowania, a dopiero potem zobaczyłam, jak wygląda miejscowość, w której je robią?

Kremówki z Bledu, Słowenia

Historia kremówek

W 1953 roku, cukiernik hotelu Park –  Ištvan Lukačević, stworzył kremówkę. Dopracował recepturę, wygląd, które od tego czasu pozostają niezmienione do dziś. Waniliowy krem, bita śmietana oraz chrupiące ciasto w proporcjach idealnych – czy tak brzmi jak definicja szczęścia?

Kremówki zawsze mają te same wymiary – 7×7 cm. Warstwy są ułożone według zasad: ciasto francuskie, krem angielski, bita śmietana, ciasto francuskie, cukier-puder. I nic więcej, bez odstępstw i awangardy :).

Kawiarnia hotelu Park

Miejsc chętnych, by nadać sobie tytuł cukierni z najlepszymi kremówkami w Bledzie jest wiele. Jednak te „prawdziwe” znajdziecie w kawiarni hotelu Park, znajdującej się przy samym brzegu jeziora, z doskonałym widokiem na całą okolicę.

Jezioro Bled, Słowenia

Park Cafe (Kavarna Park)

Cesta svobode 15, Bled, Słowenia

Bled w deszczu

Nie mam dla was recepty, kiedy najlepiej przyjechać do Bledu na kremówki. W ulewie kawiarnia była praktycznie pusta. Walczyłam o okruszki z wróblami i piłam kawę za kawą, żeby się rozbudzić.

Kawiarnia Park, Bled, Słowenia

Nastroszone od deszczu, ośmielone przez ostrożne ruchy dłoni, podtykających okruchy pyszności pod dziob, skakały obok nas po stole, zabierając mi resztki prosto spod łyżki z talerza.

Kawiarnia Park, Bled, Słowenia

Cały Bled był spowity mgłą, patrzyliśmy na strzępki chmur, unoszących się nad taflą jeziora.

Jezioro Bled, Słowenia

Doceniłam to surowe, mroczne piękno jeziora dopiero po jakimś czasie, kiedy pozbyłam się z serca rozpaczy, że zamiast turkusów oglądam pięćdziesiąt odcieni szarości. Nie pomogło nawet czerwone serce – nie mieliśmy chęci nawet wpasowywać się w kadr.

Serce do zdjęć nad jeziorem Bled

Wtedy, w ulewie nad jeziorem, byliśmy tylko my i grupa z Chin, która zwiedzała Europę według ustalonej trasy. Ulewa nie była przeszkodą we wdrapywaniu się na zamek czy rejs łódką na wyspę. Podejrzewam, że nad Bledem byli po raz pierwszy i ostatni i chcieli z tej chwili wycisnąć wszystko, nawet jeśli to oznaczało zmaganie się ze strugami deszczu w łódeczce, by zobaczyć słynną wyspę.

Z tego, co zorientowaliśmy się, przejazd łódką kosztuje 10 EUR, podobnie kosztuje wejście do kościoła na wyspie.

Bled w słońcu

W słoneczną pogodę kawiarnia była pełna. Kelnerzy nie ogarniali i niespecjalnie starali się udawać, że ogarniają mimo wszystko. Czas oczekiwania był wydłużony do maksimum. Prościej było kupić kremówki na wynos i pójść na brzeg jeziora zjeść je na pomoście.

Stolik się zwolnił, zamówienie się urzeczywistniło na stole, a kremówki w słońcu smakowały lepiej, O NIEBO LEPIEJ, niż w deszczu.

Kremówki z Bledu, Słowenia

Okazało się też, że i inne ciastka mają też całkiem niczego sobie. Teraz, odwiedzając Bled po raz kolejny, będę miała gigantyczny problem – czy pozostać przy kremówce, która jest naprawdę jedną z lepszych, które próbowałam, czy spróbować czegoś nowego.

Kawiarnia Park, Bled, Słowenia

Czy muszę dodawać, że nie da się oderwać oczu od jeziora?

Jezioro Bled, Słowenia

Ciastka są w cenie 5-6 EUR, kieliszek wina – 4,50-5,00 EUR, kawa – 3-4 EUR

Zamek Bled

Zamek Bled (Blejski Grad) jest najstarszym zamkiem w Słowenii, według znalezionych rękopisów pierwsze wzmianki o zamku są datowane na 1011 rok!

Zamek Bled, Słowenia

Droga do zamku nie należy do najłatwiejszych, ale późniejsze wrażenia rekompensują wszystko!

Niejednokrotnie wspominałam (i tu również się powtórzę), jak mocno na mnie oddziałują takie miejsca. Sama świadomość, że znajduje się w miejscu, w którym na przestrzeni ponad 1000 lat odbyły się setki wydarzeń historycznych, niezliczona ilość chwil radości, uniesień, uśmiechów i smutków, napawa mnie euforycznym uczuciem.

W samym zamku znajduje się obecnie muzeum przedstawiające historię Bledu od samych początków istnienia.

Są wystawione cenne znaleziska, rękopisy i makiety, pokazujące jak kiedyś ludzie funkcjonowali na tych terenach.

Legenda zamku Bled

Na początku XVI wieku właścicielem zamku był okrutny Hartman Kreigh. Trzymał w postrachu całą okolicę. Pewnego dnia rozpłynął się w powietrzu. Podejrzanych było kilka, wśród nich – złodzieje rabujący na drogach no i sami wieśniacy, którzy, po skargach, nic nie dających, byli podejrzewani o samosąd.

Wdowa Poliksena, niewiele od niego lepsza, strasznie rozpaczała po swoim mężu. Na znak pamięci o nim, kazała ze złota zrobić piękny dzwon, który zamierzała powiesić w kościółku, stojącym na wyspie. Łódka zatonęła wraz z dzwonem i wszystkimi osobami, które miały go dostarczyć po poleceniu wdowy.

Podobno, jeśli wsłuchać się w szum wody, nadal można usłyszeć melodię wybijaną przez dzwon na dnie jeziora. Nie sprawdzaliśmy :). Wdowa natomiast udała się na audiencję do Papieża, na którego ta historia zrobiła ogromne wrażenie. Na tyle, że podarował nowy dzwon, który wisi teraz w kościele :).

Punkt widokowy na jezioro Bled

Z tarasu zamku rozpościera się przepiękny widok na jezioro. Stojąc w deszczu, kurczowo trzymałam się parasolki, którą uporczywy wiatr szarpał na wszystkie strony.

Widok z zamku na jezioro - z tarasu zamku

Nie czułam ani kropel wody na skórze, ani jak bardzo mam już przemoczone ubrania. Od tego jeziora trudno oderwać wzrok, ono wciąga i już na zawsze zostaje w sercu.

Okolice jeziora

Piwnice zamku kryją skarby

Choć nie udało nam się zejść do podziemi, zobaczyć ile tolarów czeka na roztrwonienie, znaleźliśmy inny skarb (tak, wiem że tolary zaczęły funkcjonować dopiero w 1991 roku ale jeszcze nie dogrzebałam się do informacji, jak nazywała się waluta w tych rejonach w średniowieczu).

Wino z winnicy Dornberg, kultywującej i kontynuującej tradycje winiarskie z tego regionu.

Wina z piwnic zamku Bled

Porozmawiać o nich można z mnichem (bądź turystycznym przewodnikiem – jego święceń nie sprawdzaliśmy), który opiekuje się piwniczką.

Kupujemy wina Dornberg ze Słowenii od mnicha

W większych grupach można umawiać się na degustacje i korkowanie wina.

Na zamku działa również restauracja, ale ze względu na pogodę nie mieliśmy humoru na sprawdzanie kunsztu kucharzy.

Zamek Bled – ceny biletów, godziny otwarcia

Bilet dla osoby dorosłej kosztuje 11 EUR, dla dzieci – 5 EUR, dla studentów – 7 EUR. Bilety grupowe są nieco tańsze. Dla każdej grupy powyżej 21 osób 1 bilet będzie za darmo, tak samo dla rodziny (2 osoby dorosłe plus dziecko) – bilet dla dziecko będzie bezpłatny.

Zamek jest otwarty cały rok. W sezonie (kwiecień, maj, czerwiec, wrzesień, październik) – od 08:00 do 20:00. W lipcu i sierpniu można zwiedzać zamek od 08:00 do 21:00. Poza sezonem, od listopada do marca, zamek jest otwarty w godz. 08:00-18:00.

Bled – jak dojechać

Samochodem

Jest to najwygodniejszy środek transportu. Z Lublany do Bledu jedzie się około godziny.

Pod zamkiem jest parking, oznaczony nawet na Google Maps – Lake Bled Parking. Godzina kosztuje 1,80 EUR, cały dzień – 7 EUR. Blisko wszędzie oraz wygodnie.

W słoneczny dzień znalezienie wolnego miejsca na darmowych parkingach graniczy z cudem. Po przeliczeniu czasu oraz paliwa, które zmarnujemy na krążenie po uliczkach, zamiast spacerowania i podziwiania widoków, stwierdziliśmy, że nie ma nad czym się zastanawiać.

Autobusem

Bled jest świetnie skomunikowany z innymi miastami połączeniami autobusowymi. Autobusy jeżdżą według rozkładu, bilet kosztuje kilka EUR, w zależności od destynacji. Przystanek autobusowy znajduje się niedaleko jeziora. Wszystkie połączenia można sprawdzić na stronie Arrivy => TU.

WSZYSTKIE POSTY ZE SŁOWENII

I wracajcie tutaj po więcej!

Widok na zamek i kościół w Bled
Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Ciekawe miejsca

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ingenhof – wśród wina, truskawek i malin

Ingenhof – mała, urocza winnica w Malente, schowana pomiędzy lasami i jezi…