Strona główna Tematycznie Na weekend Okolice Faro: Olhão – nasz mały portugalski raj

Okolice Faro: Olhão – nasz mały portugalski raj

33 min. czytania
0
0
Okolice Faro - Olhão na weekend

Bilety do Olhão (a własciwie do Faro) kupiliśmy bardzo spontanicznie. Szukaliśmy okazji na krótki weekendowy wyjazd w połowie lipca, tradycyjnie na ostatni moment. Bo, w połowie roku, mimo że niby wakacje, i lato, i trzeba drinki z palemką wieczorem nad Wisłą uskuteczniać, to praca tempa nie zwalnia. A bryzę znad rzeki ochoczo zastępuje wentylator, pracowicie brzęczący w kącie na parapecie. Wtedy właśnie pomyśleliśmy, że fajnie byłoby powiedzieć sobie STOP na kilka dni i faktycznie pojechać pić te schłodzone wina w pięknych okolicznościach przyrody.

O dziwo, bilety w dobrej cenie były do Portugalii i stwierdziliśmy długo się nie zastanawiać. Czasu na objazdy pięknych plaż Algarve nie było i znaleźliśmy na mapie małe miasteczko niedaleko Faro, żeby zminimalizować wysiłki i czas na przejazdy. Na grupie, poświęconej Portugalii, jeden Pan napisał, że był w Olhão cztery razy i pojedzie jeszcze. Stwierdziłam, że jest to najlepszą rekomendacją miejsca, a po znalezieniu kwatery na Airbnb, z tarasem, wyluzowanymi właścicielami i widokiem na gwiazdy zaprzestałam poszukiwań.

Algarve, okolice Faro - widok na Olhão w zachodzącym słońcu

Potem przykleiłam się do szyby w samolocie, patrząc na zmieniający się szybko widok – z gór na morze.

Od tego momentu nie mogę przestać o Olhão myśleć, już drugi rok…

Jak dojechać do Olhão

Dolecieć do Faro (póki co) można Ryanairem – z Warszawy (2 razy w tygodniu), Wrocławia (raz w tygodniu) oraz z Krakowa (z przesiadką z Brukseli – raz w tygodniu). W 2018 roku ceny lotów do Faro były fantastyczne, w 2019 (bo sprawdzam co tydzień) – już niekoniecznie. Nadal są niższe od lotów regularnych TAP (choć można trafić na okazje!!!).

Z lotniska w Faro jeździ autobus, którym można dojechać do centrum miasta, skąd można wziąć Ubera lub poczekać na autobus lub pociąg do Olhão. Pociągi jeżdżą co godzinę, a cała trasa zajmuje 10 minut (to tylko 12-16 km, w zależności od lokalizacji w Faro). Rozkład jazdy można sprawdzić na stronie przewoźnika kolei portugalskich – Comboios de Portugal.

Panie, nic nie ma w tym Olhão

…no prawie nic. Olhão znajduje się tuż obok terenów parku narodowego Ria Formosa. Przez to nie ma tu plaż miejskich (są na wyspach, do których można dopłynąć promem).

Olhão - okolice Faro Algarve

Nie ma też wielkich imprezowni (przynajmniej nie zauważyliśmy) – szukając wieczornych rozrywek, warto zastanowić się bardziej nad Albufeirą, Tavirą lub samym Faro. Wieczorami nawet w centralnych ulicach pustawo, a w restauracjach tuż przy morzu nie trzeba bić się o stolik.

Nawet w centrum miasta jest sporo opuszczonych domów, z oknami zabitymi dechami, zniszczonych, z dawno nie malowanymi drzwiami i ścianami.

Mimo to, jest to miejsce, do którego mogłabym wracać co roku.

Moje Olhão – to…

Ludzie

Przede wszystkim.

***

Pierwszego wieczoru, już po drodze do domu, zawędrowaliśmy do baru na ostatni kieliszek wina. Ciepły lipcowy wieczór, nagrzane powietrze dosłownie przytulało każdą osobę, która zdecydowała się nie iść jeszcze spać.

Byliśmy małą miejscową sensacją – wyglądało na to, że tu spotykają się sami miejscowi i nasza obecność wszystkich ciekawiła.

Razem z winem na stole wylądowała miseczka z gotowaną fasolą. Zawiesiliśmy się z pewną dozą konsternacji. Takiej przekąski do wina jeszcze nie widzieliśmy. Zanim zdążyliśmy spróbować, do naszego stolika podszedł Pan i wziął jedną fasolkę, rozgryzł i powoli odłożył łupinkę na drugi talerzyk, pokazując nam, co z fasolą powinno się robić. Chwilę później, podzielił się z nami kawałkiem bacalhau, gestami pokazując, że pasuje równie dobrze do wina. My nie mówiliśmy po portugalsku (oprócz kilku słów), oni po angielsku. Jeszcze długo się pozdrawialiśmy, wznosząc wspólne toasty. 

Olhao - okolice Faro, Algarve, Portugalia

***

Biegliśmy na prom. Szanse zdążyć były małe. Jednak, wierząc w nasze szczęście „na last minute”, a nawet „last second”, biegliśmy. Michał łapał oddech przy kasie, kupując bilety, a ja biegłam dalej, wzdłuż molo, chcąc przytrzymać bramkę. Z daleka widziałam uśmiech Pana oraz jak macha do mnie rękami, żebym zwolniła. Tak samo machał do pary za nami, potem do rodziny, która biegła z kilkumiesięcznym bobasem na rękach, wózkiem i tymi wszystkimi bambetlami, potrzebnymi do ogarnięcia małego księcia. Oraz do kilku innych osób. Poczekaliśmy na wszystkich. Nie zostało ani jednej osoby z oczami pełnymi rozpaczy, patrzącej, jak odpływa prom (następny – za 2 godziny).

Olhao - okolice Faro, Algarve, Portugalia

***

Był to pierwszy raz, kiedy wszystkie wieczory spędziliśmy w domu. Przegadaliśmy z naszymi gospodarzami (pochodzącymi ze Szwecji) długie godziny, łamiąc nawzajem stereotypy o naszych krajach, opowiadając śmieszne i smutne historie, z życia wzięte, wspólnie grillując i pijąc wino.

Jedyne, czego się boję – że będą mieć zajęty pokój w terminie, w którym kupię bilety do Olhão.

Uliczki

Olhão - okolice Faro, Algarve, Portugalia

Podejrzewam, że takich uliczek jak ta, są tysiące. Nie tylko w Olhão, również w innych miastach południowych krajów. Jasne domki, ginące w gąszczu kwiatów, działają uspokajająco na umysł i serce, przynajmniej na mnie, człowieka (względnej) Północy, oglądającego szarość nieba i gołe gałęzie drzew dłużej, niż chciałby w ciągu roku.

Olhão - okolice Faro, Algarve, Portugalia

W uliczkach kryją się knajpki, sklepy, cień, koty i kawałki zwykłego życia, których częścią można stać na dłuższą lub krótszą chwilę.

Okolice Olhão - Ilhao de Culatra

Nawet Kościół Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, z XVII wieku (skończony na początku XVIII w.) był napełniony światłem.

Kościół Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, Olhão, Algarve, Portugalia

Powstał całkowicie z datków rybaków i uważany jest za jeden z najpiękniejszych w Algarve. A na samym jego szczycie, co roku, bociany wychowują swoje młode :).

Kościół Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, Olhão, Algarve, Portugalia

Największy w Algarve targ rybny

W Olhão funkcjonuje największy w Algarve targ rybny – raj dla wszystkich amatorów dań z ryb i owoców morza.

Co sobotę zjeżdżają się tu ludzie ze wszystkich okolic na zakupy. Takiej różnorodności dawno nie wiedziałam, a niektóre ryby po prostu nie wiedziałabym jak przyrządzić.

Targ rybny w Olhão

Jedzenie

Grillowana ryba, Olhão, Algarve, Portugalia

Większość dań, które próbowaliśmy, była prosta – ich ogromną zaletą była świeżość składników. Korzystając z okazji pobytu w mieście portowym, nadrabialiśmy braki w rybach i owocach morza praktycznie na cały rok.

Na targach (przede wszystkim na targach!!!), w warzywniakach, a nawet w Pingo Doce (w oryginalnej wersji naszej Biedronki) znajdziecie świeże warzywa, które dojrzały pod słońcem i mają smak. Nadal wspominam pomidory z Olhão! I arbuzy, melancholijnie krojone pod gwiazdami na dachu u naszych gospodarzy.

Grillowane sardynki - dania z Olhão, Algarve, Portugalia

Miejskie rzeźby i legendy

Byłam zachwycona, jak pięknie zostały opowiedziane legendy i historie o mieście – w rzeźbach, próbujących zatrzymać obok siebie przechodniów, oraz małych tabliczkach, w kilku słowach o nich opowiadających.

Arraul - Legendy Olhão, Algarve, Portugalia

Moja ulubiona jest o Arraúlu, synu strażnika Kolumn Herkulesa, ostatniego rozbitka z Atlantydy, któremu udało się uratować. Pewnego dnia Arraúl został uwięziony na morzu przez storm, w trakcie którego został połknięty przez wieloryba. Arraúl jednak nie zginął. Wieloryb zostawił go na brzegu krainy, w której Arraúl natychmiastowo się zakochał. Tu powstało Olhão.
Arraúl zbudował barierę z piasku, żeby ochronić piękną ziemię. Tak powstały wyspy Ria Formosa, na których teraz znajduje się piękny park narodowy.

Rozumiem go doskonale, bo też w Olhão zakochałam się bez pamięci.

Plaże w Olhão

Wszystkie plaże wymagają czasu na dojazd oraz organizacji i przygotowań. Promy kursują pomiędzy wyspami, na których znajdują się plaże (z całą infrastrukturą), a Olhão.

Promy dowiązą was do Ilha da Culatra, Ilha da Armona i Alha do Farol. Kursują raz na dwie godziny, bilet kosztuje kilka EUR, a rozkład można sprawdzić nawet na Google Maps.

Ilhao da Culatra - okolice Olhão, Algarve, Portugalia

Najpiękniejszą plażą jest, bez dwóch zdań, Ilha da Culatra.

Ilhao da Culatra - okolice Olhão, Algarve, Portugalia

Na plażę idzie się przez małą wioskę, zahaczając w upale o wszystkie kawiarnie z lodami, lemoniadami, zimnym winem, piwem (smakowo słabym, ale zimnym i mokrym) i arbuzem, o domy w kwiatach i stragany z upominkami.

To jest moment, w którym bardzo chce się mieć naszyjnik z muszli. Za wioską serce porywają najpierw wydmy. Pozornie wyblakłe, o intensywnym zapachu traw, którym udało się zaczepić się w piasku, wciągają bez reszty.

Ilhao da Culatra - okolice Olhão, Algarve, Portugalia

A potem człowiek może zostać sam na sam z błękitem morza… W części zorganizowanej są leżaki, parasole (nie żałujcie 6 EUR – słońce jest okrutne!!!), bar z napojami i toalety i prysznice. Jednak wystarczy odejść 50-100 m, żeby zostać sam na sam z szumem fal.

Ilhao da Culatra - okolice Olhão, Algarve, Portugalia

Park Narodowy Ria Formosa

Gigantyczny park, w którym, korzystając z wycieczek na łódkach/statkach, można podziwiać rozlewiska, obserwować ptaki (w tym flamingo!!!) i poznać ten piękny kawałek Ziemi odrobinę lepiej.

Przez złe samopoczucie (spaleni słońcem) nie udało nam się wybrać na żaden z rejsów. Próbowaliśmy tego dokonać ostatniego dnia w akcie desperacji. Jestem jednak bardzo wdzięczna pracownikom parku, że nas od tego odwiedli. Byliśmy o godzinie, o której raczej nic nie zobaczylibyśmy. A Pani, zamiast milcząc wziąć pieniądze i odprawić rejs, zaproponowała wrócić do Olhão raz jeszcze o innej porze, żeby zobaczyć całe piękno tutejszej przyrody – o wczesnym poranku lub przed zachodem słońca.

Dlatego zrobiliśmy sobie wycieczkę po Parque Natural Da Ria Formosa – rezerwacie (znajduje się za industrialną częścią Olhão) – coś jak nasz Pokazowy Rezerwat Żubrów, tylko z ptakami i bardziej egzotyczną zielenią.

Nie ma tu praktycznie ludzi, o ile za tłok można uznać sporadyczne grupki turystów, z którymi mijaliśmy się na mostkach i przy punktach obserwacyjnych.

Poza tym otaczała nas cisza i głośne śpiewanie ptaków i cykad. Gdyby nie smażona dosłownie słońcem skóra, zwolnilibyśmy tempo jeszcze bardziej, a zamiast szukania skrawka cienia – zostalibyśmy na wydeptanych, ledwo widocznych dróżkach, dzielących rozlewiska i morze.

Gdzie zjeść w Olhão

Mimo, że miasto nie jest duże, zobaczyliśmy całkiem dużo restauracji – i w linii brzegowej i schowane w centrum miasta, i małe knajpki z domowym jedzeniem na uboczu. Wybór jest duży, na każdą kieszeń.

Are you good people?

Tymi słowami przywitał nas właściciel Chá Chá Chá, prowadząc nas z uśmiechem do stolika.

„Because we are serving food only to the good people. Are you?”

Po żarliwych zapewnieniach i żartach, przepuścił nas do stolika w cieniu, co tego dnia było naprawdę błogosławieństwem, a za chwilę przyniósł wspaniałe zimne białe wino, kartę oraz sztućce owinięte przeuroczą tasiemką z serduszką, które można sobie potem na pamiątkę zakupić. Bardzo ostrożnie przełożył nasze aparaty na krzesełko, uprzednio je zabezpieczając. Okazało się, że w „poprzednim” życiu Pan był fotografem, zanim przyjechał do Olhão i osiedlił się na dobre.

Cha Cha Cha, Olhao

Karta jest pisana odręcznie i bazuje się na dostępnych tego dnia produktach – wszystko co dostarczy morze i lokalny targ, w połączeniu z umiejętnościami kucharza.

Przesiedzieliśmy tu dłużej, niż planowaliśmy, sącząc wino, rozmawiając i obserwując gości lokalu oraz mijających nas przechodniów.

Olhão, Algarve, Portugalia

Desery przyszły do nas na kafelkach, po sprawdzeniu wyszło, że nadają się równie dobrze do zbierania okruszków, jak i zlizywania polewy.

Chá Chá Chá
Travessa do Gaibéu 19
Olhão da Restauração

Cataplana de Marisco pokonała nawet mnie!

Cataplana de Marisco – danie z owoców morza, pochodzące właśnie z Algarve. Taki gulasz morski w sosie paprykowo-pomidorowym, przygotowywany w specjalnym miedzianym naczyniu (cataplana)

Nawet nie dopuszczałam myśli, że wyjedziemy bez spróbowania, dlatego na ostatni lunch usiedliśmy w jednej z knajpek z widokiem na morze, która takie danie proponowała.

Nierozważnie zamówiliśmy przystawki.

Olhão, Algarve, Portugalia

O tym, jak bardzo jestem nieprzygotowana na flagowe danie Algarve, pomyślałam w chwili, w której wylądował przed nami wielki miedziany garnek. Pani, z triumfem, patrząc nam w oczy, podniosła przykrywkę i prawie umarłam na zawał z wrażenia.

Cataplana de marisco - Olhão, Algarve, Portugalia

W życiu nie widziałam takiej ilości owoców morza przed sobą, włącznie z ostrygami, krabami, kilkoma rodzajami małż i niezliczoną ilością krewetek. Na danie czeka się długo i jeszcze dłużej je jedliśmy. Ustaliliśmy, że wolimy zapłacić za taksówkę na lotnisko niż zostawić chociaż jedną krewetkę w garnku. I tak płakałam nad całym sosem, którym w garnku został. Jeszcze godzina (której nie mieliśmy) – i wyjedlibyśmy, razem z pysznym chlebem i winem.

Przez chwilę nerwowo próbowałam sobie przypomnieć, czy cena podana w menu – 27 EUR – była za osobę, za 100 gram, czy za danie. ZA DANIE. D-W-A-D-Z-I-E-Ś-C-I-E S-I-E-D-E-M EUR.

Pamiętajcie, nawet jeśli jesteście mega głodni – nie bierzcie przystawek!!!

Pitéu da Baixa Mar
Av. 5 de Outubro, 18
Olhao

Gdybym miała knajpę, chciałabym żeby tak wyglądała

Nie, nie wystrojem. Wystrój to zawsze kwestia gustu, a tam było zdecydowanie za mało kotów, jednorożców i kolorów. Natomiast domowa atmosfera, gościnność oraz radość właścicieli – Antonio i Liliany porwały nas bez reszty.

Domino - gdzie zjeść w Olhão, Algarve, Portugalia

Oraz ceny – główne danie można zjeść za 5-7 EUR.

Starali się zrobić wszystko, żebyśmy, będąc daleko od domu, poczuli się jak w domu i wyszli od nich szczęśliwi.

Cafe Snack Bar Domino
R. João de Deus 30, Olhão

***

Kiedyś tu wrócimy. Chciałabym bardzo powiedzieć – NIEBAWEM. Dlatego co tydzień sprawdzam bilety i wszystkie fora, w poszukiwaniu możliwości. Żeby wygrać, trzeba grać. Żeby wrócić, trzeba szukać. Prawda?

Komentarze z Facebooka
Jeśli spodobał Ci się ten post i chcesz być na bieżąco, to po więcej informacji, inspiracji, ciekawostek zapraszamy na   Facebook, Instagram Twitter - do zobaczenia!
pokaż więcej
Load More In Na weekend

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kraj Basków – San Sebastian na weekend

San Sebastian – jedno z nielicznych miejsc, które bardzo chciałam odwiedzić nie…